Przegląd mediów

listopad 2020

Wiem, że jestem przedsiębiorcą, ale czy to oznacza, że muszę stąd uciekać?

2020-11-26  |  11:41
Przegląd mediów

Jeśli ktoś nie jest w stanie prowadzić działalności w takich warunkach, to znaczy, że się do tego nie nadaje i po prostu powinien zająć się czymś innym. Taki przekaz od przedstawiciela władzy usłyszeli rok temu, we wrześniu 2019 r., przedsiębiorcy prowadzący działalność gospodarczą w Polsce. A co, jeśli ktoś jednak się uprze, i dalej będzie chciał prowadzić biznes? Najwyraźniej musi robić to gdzie indziej.

Przedsiębiorcy a fiskus

„…organ podatkowy (…) zapomniał o tym, że wstrzymał zwroty VAT Skarżącej opiewające na wysokie kwoty, co mogłoby być kluczowym czynnikiem finansowym uniemożliwiającym prowadzenie dalszej działalności gospodarczej” – tłumaczył fiskusowi wrocławski sąd w uzasadnieniu swojego wyroku, wyjaśniając jednocześnie organom prawdopodobną przyczynę zaprzestania prowadzenia działalności gospodarczej przez spółkę (WSA we Wrocławiu z dnia 9 listopada 2017 r., sygn. akt I SA/Wr 203/17). Powyższe chyba jeszcze jaskrawiej obrazuje stosunek organów państwa do przedsiębiorców niż informacje przywołane we wstępie.

Przedsiębiorcy w Polsce muszą mierzyć się nie tylko z częstymi i licznymi zmianami w prawie, nakładającymi na nich kolejne wymogi, obowiązki, podatki i opłaty (rok 2019 był rekordowym od 2004 r. pod względem liczby „wyprodukowanego” prawa – w Dzienniku Ustaw ogłoszono aż 2566 aktów prawnych). Muszą także stawiać czoła organom, które – wykonując to prawo – stosują je tak, by wyciągnąć z ich kieszeni jak najwięcej, czego przykładem są m.in. wstrzymywane latami, bądź całkowicie odbierane zwroty VAT. Urzędnicy nie baczą przy tym, czy przedsiębiorca konsekwencje takich działań udźwignie, czy nie.

W długoletnim oczekiwaniu na zwrot VAT

Przedsiębiorcom, którzy zapłacili w danym okresie rozliczeniowym więcej VAT-u, niż był fiskusowi należny, należy się zwrot uiszczonej nadwyżki. Ustawowo urząd skarbowy ma na to 60 dni, a na prośbę podatnika nawet krócej, bo 25. Naczelnik Urzędu Skarbowego w Ostrowie Wlkp. wstrzymywał zwrot VAT przedsiębiorcy przez blisko 9 lat (tak wynika z udzielonej 17 lipca 2017 r. przez Ministerstwo Finansów odpowiedzi na interpelację poselską nr 13405 z 13 czerwca 2017 r.).

W lipcu 2020 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku stanął po stronie spółki, którą organy podatkowe, nie chcąc jej zwrócić VAT-u, postanowiły oskarżyć i wmanewrować w oszustwo: „…organ podatkowy niejako z góry założył, że skarżąca jest świadomym uczestnikiem karuzeli podatkowej i starał się działalność skarżącej dopasować do z góry przyjętego, oszukańczego schematu transakcji pozornych” (wyrok z 22 lipca 2020 r., sygn. akt I SA/Bk 203/20).

19 września 2019 r. w wyroku uchylającym postanowienia organów podatkowych wstrzymujących od 7 lat przedsiębiorcy należny mu VAT WSA w Warszawie zwrócił uwagę, że: „Skarżąca (…) W toku swojej działalności wygenerowała dla budżetu znaczne wpływy z tytułu podatków, uczciwie odprowadzanych od siedmiu już prawie lat. Obecne działania organów podatkowych mogą w niedługim czasie doprowadzić do likwidacji firmy…” (sygn. akt III SA/Wa 676/19).

Kartka z kalendarza zwykłego dnia przedsiębiorcy

Takie przykłady nieprzychylnych, wręcz antagonistycznych i bezprawnych (co stwierdzają wyroki sądów) działań polskich organów podatkowych wobec przedsiębiorców można mnożyć. Do tego należy doliczyć wspomnianą nadprodukcję nowego prawa, nowych opłat i podatków. Podczas posiedzenia Sejmu w październiku 2018 r. podniesiono, że na przestrzeni trzech lat pojawiło się w kraju lub wzrosło 30 nowych opłat, podatków i danin (Sprawozdanie stenograficzne z 69. posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 4 października 2018 r.). W 2020 r. o kilkanaście procent wzrosły ceny prądu, a więc i realne koszty prowadzenia zdecydowanej większości rodzajów działalności gospodarczej. A od 2021 r. mają zostać wprowadzone nowe daniny, takie jak podatek od cukru, a nawet od deszczu.

Przedsiębiorcy muszą się mierzyć nie tylko z tym, jak jest, co następuje, ale i z tym, co dopiero może nastąpić. W sierpniu tego roku Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło projekt ustawy o tzw. konfiskacie prewencyjnej, dzięki której władza będzie mogła odbierać majątki przedsiębiorcom i zwracać im je tylko pod warunkiem udowodnienia przez nich „nie przestępczego” sposobu ich zgromadzenia. Jak dotąd w większości państw cywilizowanego świata standardem prawnym było, że aby odebrać komuś majątek, organy ścigania musiały najpierw udowodnić jego przestępcze pochodzenie.

Pandemia COVID-19

Wszystko to potęguje jeszcze obecna sytuacja kryzysowa związana z pandemią COVID-19. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego na koniec sierpnia 2020 r. działalność gospodarczą w Polsce zawiesiło ponad 464 tys. przedsiębiorców, a do 30 września w Monitorze Sądowym i Gospodarczym opublikowano 28 695 ogłoszeń związanych z toczącymi się postępowaniami upadłościowymi.

Podsumowanie

Jeśli ktoś weźmie sobie do serca słowa władzy przytoczone we wstępie i stwierdzi, że nie jest w stanie ponosić tak licznych bądź tak trudnych do uniesienia ciężarów, a i będzie chciał uniknąć zamknięcia czy też zawieszenia swojej działalności, to powinien rozważyć przeniesienie jej gdzie indziej. Najlepiej na Maltę. Dlaczego? Bo Unia Europejska nieustannie represjonuje atrakcyjne dla biznesu jurysdykcje spoza terytorium UE. Leżąca w Europie Malta to natomiast państwo członkowskie tej Wspólnoty, oferujące liczne i znaczące korzyści dla biznesu.

To np. wynosząca jedynie ok. 5% efektywna stawka opodatkowania maltańskich spółek podatkiem dochodowym od osób prawnych, zerowe opodatkowanie wynagrodzeń dyrektorskich przy wykorzystaniu struktury holdingu polsko-maltańskiego czy też brak opodatkowania dochodów osiąganych przez przedsiębiorcę poza terytorium Malty. Poza tym certyfikat rezydencji podatkowej Malty, oprócz braku podatku od zysków kapitałowych, czy też braku podatku od dochodów powstałych w wyniku wyzbycia się udziałów w spółkach kapitałowych, oznacza dla przedsiębiorcy także brak obowiązków wynikających z przepisów CFC w zakresie opodatkowania dochodów zagranicznych spółek kontrolowanych, jak i negatywnych konsekwencji globalnej wymiany informacji o rachunkach bankowych w ramach standardów CRS.

Jak informowała w 2019 r. Maltańska Izba Handlowa, Przedsiębiorczości i Przemysłu, przed pandemią COVID-19 liczba spółek lokalnych i zagranicznych zarejestrowanych na Malcie po raz czwarty z rzędu rosła, osiągając średnią 25,5 rejestracji dziennie (www.maltachamber.org.mt). Co prawda Izba nie opublikowała jeszcze danych za 2020 r., ale nie tak dawno, pod koniec października 2020 r., maltański minister ekonomii Silvio Schembri chwalił się, że pomimo pandemii koronawirusa Malta przyciągnęła w 2020 r. 35 firm zajmujących się bezpośrednimi inwestycjami zagranicznymi, czyli o trzy takie firmy więcej niż w całym 2019 r. (www.maltatoday.com.mt).

Autor: radca prawny Robert Nogacki

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

 

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 26 listopada

Medium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

Prawie 5 mln Polaków nie korzysta z komputera i internetu. Podatek od smartfonów i laptopów jeszcze pogłębi problem cyfrowego wykluczenia

W Polsce blisko 5 mln osób wciąż nie korzysta z internetu ani komputera, a pod względem wykluczenia cyfrowego sytuacja wygląda gorzej tylko w sześciu krajach Europy. Jedną z głównych przyczyn są zbyt wysokie koszty sprzętu i dostępu do sieci. Tymczasem planowane przez rząd rozszerzenie opłaty reprograficznej na nowe urządzenia, takie jak smartfony, tablety, laptopy i komputery stacjonarne, może dodatkowo wywindować ich ceny o kilkaset złotych. – W tej pandemicznej sytuacji, kiedy z dnia na dzień przestawiliśmy się na nauczanie zdalne, zamknęliśmy seniorów w domu i przenieśliśmy szereg usług do online’u, podnoszenie cen na urządzenia typu smartfon czy laptop jest błędem – podkreśla Michał Herde z Federacji Konsumentów.

Ochrona środowiska

Polska może stać się największym producentem energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych. Wymaga to modernizacji i budowy sieci przesyłowej w Polsce Północnej

Stabilne ramy prawne dla budowy polskich farm wiatrowych na Bałtyku ma zapewnić ustawa offshore’owa, którą w ubiegły czwartek podpisał prezydent. Prąd z wiatraków na morzu ma popłynąć już za kilka lat, ale wymaga to przyspieszenia inwestycji, również tych związanych z budową sieci dystrybucyjnych. Inwestycje w tym zakresie wymusza także rządowy plan rozwoju OZE i budowy elektrowni jądrowej. Boomu inwestycyjnego będzie potrzebować zwłaszcza północna Polska.

Handel

Olga Semeniuk: W pierwszej kolejności będą odmrażane sklepy detaliczne i centra handlowe. Jesteśmy gotowi do wdrożenia protokołów bezpieczeństwa dla ponad 40 branż

Jeżeli rząd zdecyduje się na poluzowanie części obostrzeń od 1 lutego, to w pierwszej kolejności pracę będą mogły wznowić sklepy detaliczne i centra handlowe. Decyzja o luzowaniu bądź wydłużeniu restrykcji ma zapaść w tym tygodniu i będzie uzależniona m.in. od statystyk dotyczących zakażeń i zgonów oraz sytuacji epidemiologicznej w całej Europie, która jest obecnie trudna. Wyczekują jej przede wszystkim przedsiębiorcy, którzy w całym kraju decydują się już na wznawianie działalności mimo zakazów. Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju, pracy i technologii, przekonuje jednak, że są to odosobnione przypadki i skala zjawiska jest niewielka.

Ochrona środowiska

Zanieczyszczone powietrze jest jak taksówka dla koronawirusa. Większa liczba zgonów w 2020 roku to w dużej mierze efekt smogu

Według danych z USC, udostępnionych w rządowym serwisie Otwarte Dane, w ubiegłym roku w Polsce zmarło w sumie ponad 486 tys. osób. W 2019 roku zgonów było ok. 409 tys., czyli o 77 tys. mniej. – Polacy muszą sobie uświadomić, że w ubiegłym roku umarła największa liczba osób od II wojny światowej nie tylko ze względu na koronawirusa, lecz również z powodu smogu – mówi pulmunolog, dr hab. n. med. Tadeusz Zielonka. Jak wskazuje, pandemia nie przez przypadek najszybciej rozprzestrzenia się w regionach uprzemysłowionych, z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem. – Nie zdajemy sobie sprawy, że gdyby tych pyłów nie było w powietrzu, wirus nie miałby na czym osiąść. One są taksówką, którą bakterie i wirusy wjeżdżają do organizmu – podkreśla ekspert.