Przegląd mediów

luty 2017

Wiemy więcej niż myślisz…

2017-02-16  |  12:02
Przegląd mediów

W ramach uciekania od rzeczywistości oraz oddawania się kulturze i rozrywce podziwiałem ostatnio w kinie kolejne perypetie Jasona Bourne’a, którego znów dopadły duchy przeszłości. Co raz mniej w tym wszystkim Ludluma, co raz więcej Flemminga. Strach pomyśleć, co będzie, gdy podstarzałego agenta dopadnie w końcu Alzheimer i uzna, że wszyscy wokół są wrogami.

Zostawmy to jednak autorom kolejnej części, na którą na nieszczęście się nie zanosi, a skupmy się na tym, co niewątpliwie daje do myślenia w najnowszej odsłonie. Otóż w przerwie między wybuchami, strzelaninami i retrospekcjami pojawia sią wątek młodego miliardera, założyciela i szefa globalnego portalu społecznościowego, który jak się okazuje jest również współpracownikiem CIA, czyli używając popularniejszej nad Wisłą nomenklatury - tak zwanym TW. Mimo moralnych wątpliwości umożliwiał on Agencji gromadzenie i analizę materiałów udostępnianych przez użytkowników portalu na swoich kontach oraz ich inwigilację. Mając oczywiście na względzie fikcyjny charakter opowieści zacząłem mimowolnie zastanawiać się nad rzeczywistością serwisów społecznościowych i tym, jakie informacje na nasz temat są przez nie gromadzone, bez wdawania się w domysły, kto jeszcze może mieć do nich dostęp. Z pomocą przyszły dostępne od niedawna w sieci informacje dotyczące współpracy Facebooka z reklamodawcami. Serwis przynosi swoim twórcom miliardy dolarów rocznie, choć jest usługą bezpłatną. Dochód opiera się niemal w zupełności na reklamach, a te jak wiadomo, aby były skuteczne muszą być dopasowane do odbiorcy. I tu właśnie pojawia się kwestia sposobu, w jaki Facebook wychodzi naprzeciw potrzeb reklamodawców.

Wszystko już o tobie wiemy?

Oficjalnie serwis opiera się na niemal setce kryteriów, począwszy od wieku, płci i miejsca zamieszkania, poprzez powierzchnię domu, markę samochodu, miejsce spędzania wakacji, aż po informacje dotyczące związków, rocznic, rodzajów systemu operacyjnego, czy karty kredytowej. Istna kopalnia wiedzy dla każdego, kto ma do sprzedania jakikolwiek towar lub usługę. Pozwala to bardzo precyzyjnie zaadresować ofertę, a nawet uprzedzić potrzeby klientów przewidując ich przyszłą sytuację. Warto przy tym zwrócić uwagę, że większości z tych informacji nie odnajdziemy w podstawowych zakładkach konta. Są one zawarte w postach, widoczne na zdjęciach, w komentarzach, uwagach itp. Teoretycznie więc, jeśli nasze konto ma charakter zamknięty, a jego przeglądanie umożliwimy tylko zaakceptowanemu przez nas gronu użytkowników, nikt inny nie powinien mieć do niego dostępu. Kto więc pozyskuje informacje, na których bazują reklamodawcy adresujący swoją ofertę do użytkowników?

 

Inteligentny algorytm

Trudno wyobrazić sobie, że Mark Zuckerberg zatrudniałby w tym celu dodatkowych pracowników, bo biorąc pod uwagę liczbę użytkowników Facebooka oraz ich przeciętną dzienną aktywność w serwisie, aby analizować taką liczbę danych, potrzeba by zapewne milionów par oczu i rąk.  Można więc przyjąć, że całą tę brudną robotę polegającą na odłowieniu z terabajtów informacji, tego, co interesuje reklamodawców wykonuje za człowieka odpowiedni algorytm. Program przeszukujący miliony kont w poszukiwaniu materiału do budowy naszego cyfrowego profilu. Produktu końcowego, który de facto jest niczym innym, jak najszerszą istniejącą bazą danych o naszych preferencjach, cechach fizycznych, zainteresowaniach, statusie społecznym i majątkowym, a nawet stanie zdrowia. Tak kompleksowych informacji na nasz temat nie ma ani ZUS, ani Urząd Skarbowy. A wszystko to wytworzone przez bezduszny i niezwykle efektywny system, dla którego nie ma żadnego znaczenia, gdzie finalnie trafiają uzyskane przez niego informacje. Wizja tym bardziej przerażająca, że tak naprawdę temat znany jest już od paru lat, a ewentualne pretensje, jeśli poczujemy się skrzywdzeni, możemy mieć jedynie do siebie, bo ostatecznie to od nas, jako użytkowników zależy, co i jak często zamieszczamy na naszym profilu.

Obserwując kolejne akrobacje Matta Damona przypomniałem sobie również, jak niemal 8 lat temu spotkałem się z kolegą, który pracuje dla jednego z amerykańskich potentatów w dziedzinie elektroniki użytkowej. Opowiedział mi, że pracuje w zespole programistów, których zadaniem jest opracowanie technologii umożliwiającej identyfikację twarzy na zdjęciach w Internecie. Wzbudziło to moje zainteresowanie, ale jednocześnie pomyślałem, że porywają się z motyką na słońce. Grzecznościowo zapytałem jednak, jaką taki program ma skuteczność. Odpowiedział, że na poziomie 75%, ale 99% to kwestia 2 lat. Zależy im, aby program nie tylko identyfikował zdjęcie, ale również potrafił odgadnąć nastrój uwiecznionej na nim osoby. Dla podkreślenia możliwości tworzonego systemu, warto powtórzyć, że rozmowa miała miejsce niemal 8 lat temu i nie dotyczyła technologii militarnych, ale ogólnodostępnych, które docelowo miały się znaleźć w zestawie aplikacji dostępnych na zwykłym telefonie komórkowym. Kiedy dodamy do siebie te dwa pozornie niezwiązane systemy otrzymujemy perfekcyjne narzędzie marketingowe, które jeśli umieścimy w internecie uśmiechnięte selfie, już chwilę później zaproponuje nam udział w koncercie albo wizytę w klubie. Jeśli natomiast stwierdzi, że jesteśmy smutni, wyśle nas do najbliższej poradni psychologicznej lub zaoferuje zniżkę na poradnik pozytywnego myślenia. Niemal sielankowa wizja. Ale co, jeśli za tymi wszystkimi niezwykłymi technologiami wcale nie stoi pełna empatii polityka ludzi sukcesu, ale ich mroczny, mniej oficjalny impresariat?

Autor:

Profesjonalny Wywiad Gospodarczy „Skarbiec” Sp. z o.o.

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Przeglądzie mediów”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy (media)

Informacje z dnia: 16 lutego

Medium

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Dziś w serwisie Innowacje

Programowanie w szkole podstawowej nie spełnia oczekiwań ekspertów. Mimo to polscy uczniowie należą do najlepszych na świecie w programowaniu i robotyce

W zeszłym roku programowanie weszło do podstawy programowej nauczania w klasach I–III w szkole podstawowej. Eksperci zwracają uwagę, że nie są to zajęcia praktyczne, a jedynie przygotowujące do nauki programowania w późniejszych klasach. Tymczasem według ekspertów dzieci w wieku 7 lat są już gotowe do przyswajania konkretnych języków programowania. Powstaje coraz więcej prywatnych inicjatyw w zakresie programowania i robotyki, a polscy uczniowie odnoszą już w tej dziedzinie pierwsze sukcesy. Lubelska drużyna Spice Gears zdobyła wicemistrzostwo świata na olimpiadzie robotycznej w Stanach Zjednoczonych.

Infrastruktura

Mieszkańcy małych miast z łatwiejszym dostępem do e-administracji. Poczta Polska umożliwi potwierdzenie Profilu Zaufanego we wszystkich swoich placówkach

W blisko 4,7 tys. placówek Poczty Polskiej na terenie całego kraju można zakładać Profil Zaufany, który pozwala załatwić większość spraw urzędowych przez internet. Usługa dotrze również do mieszkańców tych miejscowości, które są wykluczone cyfrowo i do tej pory nie miały takiej możliwości. Poczta Polska pracuje nad rozwiązaniem, które umożliwi założenie profilu na tablecie, w który będzie wyposażony listonosz. Spółka podkreśla też, że chce być pierwszym partnerem dla instytucji rządowych w rozwijaniu e-administracji i cyfrowych usług dla obywateli Polski. 

Patronat Newserii

Konsument

Eksperci apelują do rządu o ponowne przygotowanie przepisów o cyfrowych umowach telekomunikacyjnych. To ułatwiłoby życie milionom klientów

Zamiast uproszczenia wzorców umów telekomunikacyjnych klienci otrzymają obszerne i skomplikowane kontrakty, których nie będą w stanie zrozumieć – uważa Związek Przedsiębiorców i Pracodawców i apeluje do rządu o zaniechanie prac nad nowelizacją prawa telekomunikacyjnego. Jego zdaniem zmniejszeniu biurokracji mogą służyć cyfrowe rozwiązania, wzorowane na najlepszych, znanych na świecie zastosowaniach

Media i PR

L. Sobolewski: Zwiększy się rola autoprezentacji spółek giełdowych. Będą tego oczekiwać inwestorzy

Polska awansuje w zestawieniach gospodarek z grupy rynków wschodzących do rozwiniętych. Dla spółek giełdowych oznacza to wyzwania związane z komunikacją, raportowaniem i autoprezentacją. Profesjonalizacja działań związanych z relacjami inwestorskimi ułatwi spółkom korzystanie z możliwości rynków globalnych. Cornerstone Communications, agencja relacji inwestorskich założona przez Ludwika Sobolewskiego, byłego prezesa GPW, chce wspierać firmy w pozyskiwaniu nowych partnerów i profesjonalizacji funkcjonowania na rynkach.

Handel

Przez podróbki producenci tracą miliardy dolarów rocznie. Możliwość dochodzenia swoich praw dają im patenty

Na świecie sprzedaż podróbek przynosi miliardy dolarów strat rocznie. Posiadanie patentów daje przedsiębiorcom możliwość dochodzenia swoich praw. W lutym funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej z Augustowa ujawnili blisko 40 tysięcy sztuk podrobionych perfum, odzieży, obuwia i galanterii. Rzeczy były bezprawnie oznaczone znakami towarowymi znanych marek. Takie sytuacje nie należą do rzadkości.