Przegląd mediów

styczeń 2019

Wyrok ws. kredytu we frankach: wypłata kredytu w innej walucie nie jest sprzeczna z jego naturą

2019-01-28  |  12:09
Przegląd mediów

Konsumenci coraz częściej podejmują przed sądem walkę o podważenie ważności poszczególnych zapisów bądź też ważności całych tzw. umów frankowych. Jednym z głównych zarzutów, na jaki powołują się kredytobiorcy w kierowanych przeciw bankom pozwach, jest zawarcie niedozwolonych klauzul w umowach kredytu. Jedne sądy przychylają się do tych zarzutów, inne nie. W orzecznictwie istnieje co do tej kwestii rozbieżność. W wyroku z 8 listopada 2018 r. Sąd Okręgowy w Warszawie stwierdził, że: „(...) zastosowane w umowach postanowienia denominacyjne nie są niedozwolonymi postanowieniami umownymi w rozumieniu art. 385¹ § 1 k.c.” (sygn. akt I C 157/17).

Zgodnie z art. 385¹ § 1 zd. 1 Kodeksu cywilnego: „Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne)” (Dz.U. 1964 nr 16, poz. 93 ze zm.).

Przepis art. 69 ust. 2 ustawy – Prawo bankowe (Dz.U. 1997 nr 140, poz. 939, ze zm.) określa niezbędne elementy, jakie powinna zawierać umowa kredytu. Wymienia wśród nich m.in.: kwotę i walutę kredytu, zasady i termin spłaty kredytu, wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany. W pkt. 4a precyzuje, że w przypadku zawarcia umowy kredytu indeksowanego bądź denominowanego do waluty innej niż polska, w umowie tej powinny się znaleźć „szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu” (art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy – Prawo bankowe).

Kredyt indeksowany i kredyt denominowany

Kredyt indeksowany do waluty innej niż polska to umowa, której przedmiotem jest udzielenie kredytu w kwocie wyrażonej w walucie polskiej, ale ostateczna kwota kapitału, do spłaty której zobowiązany będzie kredytobiorca, zostaje ustalona wg kursu wymiany tej obcej waluty obowiązującego w dniu podpisania kredytu. Jego raty są określone w walucie obcej, ale spłata następuje w złotówkach, po kursie obowiązującym w banku w dniu spłaty.

W sierpniu 2018 r. sprawa umowy kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego (CHF) była przedmiotem rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego w Warszawie. Sąd uznał wniesione przeciw udzielającemu kredyt bankowi powództwo w zakresie, w jakim dotyczyło zawartych w umowie kredytu klauzul abuzywnych, za jakie sąd uznał zapisy dotyczące indeksacji. Nakazał bankowi zwrot kredytobiorcom nadwyżki nadpłaconej przez nich sumy rat kredytowych nad kwotą należną, obliczoną po wyeliminowaniu tych zapisów.

„W ocenie Sądu, w realiach niniejszej sprawy występują przesłanki do uznania postanowień przewidujących indeksację kredytu za postanowienia niedozwolone. Taki wniosek wynika z przeprowadzonej oceny kształtu postanowień, które z jednej strony różnicują wysokość kursu przyjętego dla przeliczeń kwoty kredytu z PLN na CHF, a następnie przeliczeń wysokości wymaganej spłaty z CHF na PLN, a z drugiej strony – pozwalają kredytodawcy na swobodne ustalenie wysokości każdego z tych kursów” (wyrok z 08.08.2018 r., sygn. akt XXV C 590/16).

Równo trzy miesiące później zgoła odmienne stanowisko Sąd Okręgowy w Warszawie zajął w podobnej sprawie, dotyczącej jednak umowy kredytu denominowanego.

Kredyt denominowany do obcej waluty to umowa, której przedmiotem jest kwota wyrażona w walucie obcej, a wypłata następuje w złotówkach po przeliczeniu wg kursu waluty obcej obowiązującego w momencie wypłaty. Spłata kredytu następuje w ten sposób, że kredytobiorca spłaca ratę w złotówkach, stanowiącą równowartość raty w obcej walucie. Ustalenie wysokości raty w złotówkach następuje po przeliczeniu wg kursu sprzedaży tej obcej waluty obowiązującego np. na dwa dniu przed terminem spłaty raty.

Pozew o unieważnienie umowy

W lutym 2017 r. kredytobiorca wniósł pozew o zasądzenie na jego rzecz od banku ponad 334 tys. złotych oraz ponad 381 tys. franków szwajcarskich wraz z ustawowymi odsetkami. Podstawą roszczenia był zarzut nieważności zawartej przez niego umowy kredytowej z bankiem. Przyczyną tej nieważności zdaniem powoda było zawarcie w umowie niedozwolonych postanowień.

W opinii powoda zawarł on umowę kredytu w walucie polskiej, bo w takiej walucie kredyt został mu wypłacony. Kurs franka szwajcarskiego wykorzystywany był jedynie do jego waloryzacji. Przy czym tu właśnie dopatrywał się abuzywności postanowień umownych, z powodu braku ograniczeń swobody banku w wyznaczaniu kursu CHF. To z kolei dawało bankowi możliwość manipulowania wysokością rat i kwoty kredytu do spłaty, a dokładne określenie kwoty kredytu jest koniecznym elementem umowy kredytu. Kredytobiorca podniósł, że brak ustawowych elementów umowy stanowi zgodnie z art. 58 § 1 Kodeksu cywilnego podstawę do stwierdzenia jej nieważności. W konsekwencji powód domagał się zwrotu wpłaconych na rzecz banku kwot, jako nienależnych bankowi.

Umowa nazwana

Sąd oddalił powództwo, stwierdzając, że to powód wyraził chęć uzyskania u pozwanego kredytu, poszukując w tym zakresie produktu z najkorzystniejszym dla siebie oprocentowaniem. Bank w odpowiedzi przedstawił powodowi ofertę, która mogłaby sprostać tym potrzebom. Z akt sprawy wynikało, że bank udzielił powodowi kredytu w kwocie 757 650 CHF, ale to właśnie na wniosek powoda został mu wypłacony w PLN. Nic nie stało na przeszkodzie, by powód zawarł umowę kredytu jedynie złotowego. „Powód zdecydował się na zaciągnięcie kredytu we franku szwajcarskim z uwagi na atrakcyjność raty, która była znacznie niższa aniżeli w przypadku kredytu złotowego” (sygn. akt I C 157/17).

Strony zawarły więc umowę kredytu denominowanego, a bank oddał powodowi do dyspozycji określoną kwotę pieniędzy, na zasadach ustalonych przez strony w umowie kredytu. W zamian za to powód zobowiązał się zwracać bankowi w ratach wykorzystaną kwotę kredytu i do zapłaty odsetek. Nie trafiony jest zatem zarzut pobrania przez bank świadczenia nienależnego. Nie ma również podstaw, by podważać dopuszczalność takich konstrukcji prawnych, skoro możliwość zawierania umów kredytu denominowanego przewiduje ustawa – Prawo bankowe.

Kursy walut nie zależą tylko od banków

Sąd nie zgodził się z kredytobiorcą co do tego, że zastosowane w umowie postanowienia denominacyjne stanowią klauzule abuzywne w rozumieniu art. 385¹ § 1 Kodeksu cywilnego. Jak wskazał sąd, stanowiący miernik denominacji kurs franka szwajcarskiego nie jest ustalany przez bank jednostronnie i dowolnie. Bank jest bowiem zobowiązany na podstawie art. 111 ust. 1 pkt 3 Prawa bankowego ogłaszać w miejscu wykonywania czynności stosowane kursy walut. Obowiązek ten nie służy jedynie do wyliczenia waloryzacji kredytów indeksowanych, ale także do wielu innych czynności bankowych. Prawa rynku wymuszają na banku stosowanie konkurencyjnych kursów wymiany walut. Zatem na ostateczny kurs publikowany w tabeli mają wpływ również inne czynniki, a nie jak podnosił powód – jedynie bank.

Kredytobiorca godził się na ryzyko

Sąd zgodził się z pozwanym, który wskazał w odpowiedzi na pozew, że powód świadomie przystąpił i zawarł umowę o kredyt we frankach. Przemawiają za tym zarówno jego doświadczenie, jak i posiadane kwalifikacje w zakresie inwestycji na rynku nieruchomości. Był zatem świadomy, czym jest ryzyko kursowe oraz rozumiał mechanizmy kształtujące wysokość rat spłaty kredytu.

„Należy wyraźnie stwierdzić, że powód dokonał świadomie wyboru kredytu i jego warunków, które to w chwili zawierania umowy niewątpliwie były dla niego korzystne. Dopiero z perspektywy czasu ocenił, że kredyt nie był dla niego korzystny, jak się tego spodziewał, co było jednak przede wszystkim wynikiem wzrostu kursu, natomiast nie było to wynikiem naruszenia dobrych obyczajów przy zawieraniu umowy kredytu” (sygn. akt I C 157/17).

Każda umowa wymaga indywidualnej oceny

W swoim rozstrzygnięciu Sąd Okręgowy w Warszawie zawarł stwierdzenie, że zawarte w umowie kredytu postanowienia denominacyjne nie stanowią klauzul abuzywnych. Ustalenia przez strony odnośnie do wypłaty kredytu w innej walucie niż waluta kredytu nie są sprzeczne z naturą tego zobowiązania, nie naruszają prawa ani zasad współżycia społecznego.

W judykaturze istnieje jednak ogromna rozbieżność w przedmiocie dopuszczalności w umowach kredytu klauzul denominacyjnych. W wyroku z 13 lipca 2016 r. Sąd Okręgowy w Toruniu uznał, że kredyt denominowany jest kredytem w walucie polskiej, nie jest więc kredytem walutowym (sygn. akt I C 916/16). Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z 2 grudnia 2016 r. (sygn. akt III C 75/16) oraz Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 17 stycznia 2018 r. (sygn. akt I ACa 647/17) stwierdzały nieważność umów kredytu denominowanego.

Niemniej jak wskazał Sąd Okręgowy w Warszawie w niniejszej sprawie: „(...) dla rozstrzygnięcia sprawy nie mają decydującego znaczenia uprzednio wydane orzeczenia sądowe w innych sprawach, albowiem każdorazowo sąd obowiązany jest do dokonania całościowej oceny materiału dowodowego w celu ustalenia wiążącej strony treści stosunku prawnego” (sygn. akt I C 157/17).

Autor:

radca prawny Robert Nogacki

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

 

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 28 stycznia

Medium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Bankowość

ZBP: Niekorzystne dla banków rozstrzygnięcia ws. kredytów frankowych oznaczałyby upadek części sektora bankowego. Banki nie byłyby w stanie finansować bieżących potrzeb gospodarki

Dziś Izba Cywilna Sądu Najwyższego w składzie siedmiu sędziów ma się zająć kwestią rozliczeń po ewentualnym unieważnieniu przez sąd umowy kredytu frankowego. Pytania w tym temacie wysłał do SN Rzecznik Finansowy. Z kolei w przyszłym tygodniu izba w pełnym składzie ma wydać uchwałę w sprawie sześciu pytań pierwszej prezes SN również dotyczących frankowiczów. Zarówno kredytobiorcy, jak i banki czekają na rozstrzygnięcie palącego problemu. Według Związku Banków Polskich, choć nie sposób przewidzieć, w którym kierunku ono pójdzie, to jeśli sądzić po wyroku TSUE, stanowisko SN powinno być wyważone i uwzględniać interesy obu stron. To z kolei może przyspieszyć zawieranie ugód.

Transport

Sztuczna inteligencja pomoże zapobiegać wypadkom kolejowym i zwiększy punktualność pociągów. Nad takimi rozwiązaniami pracują polscy inżynierowie

Do wprowadzenia całkowicie autonomicznych pociągów szykują się już zarówno koleje pasażerskie, jak i towarowe. W tej chwili pociągi bez maszynisty funkcjonują tylko na wyodrębnionych liniach, a systemy autonomicznego kierowania są wykorzystywane w metrze m.in. w Paryżu, Sydney czy Szanghaju. Rozwiązania te są rozwijane dzięki sztucznej inteligencji, która dziś wykorzystywana jest na świecie w kolejach dużych prędkości. Chociaż w Polsce są one dopiero na etapie planowania, technologie z zakresu SI są już rozwijane i wdrażane przez polskich przewoźników oraz inżynierów. Wśród korzyści inteligentnych rozwiązań są m.in. większe bezpieczeństwo i zapobieganie awariom, ograniczenie kosztów, większa punktualność pociągów i komfort podróżnych.

Prawo

W 2022 roku zmienią się zasady urlopu rodzicielskiego. Unijne przepisy wymuszą przebudowę Kodeksu pracy

Polska ma czas do sierpnia przyszłego roku, aby wdrożyć zapisy unijnej dyrektywy work–​life balance. Regulacja, która dotyczy równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, wprowadzi ważne zmiany dla rodziców i wymusi przebudowę Kodeksu pracy. Jedną z najważniejszych będzie modyfikacja uprawnień ojców w zakresie korzystania z urlopów rodzicielskich. Ma ona pozwolić kobietom na łatwiejszy powrót do obowiązków zawodowych po urodzeniu dziecka. Wdrożenia unijnego prawa w Polsce będzie pilnować powołana w styczniu przez Fundację Share The Care Rada Programowa, w skład której wchodzą ekonomiści, prawnicy, psycholodzy i socjolodzy, politycy, przedstawiciele biznesu oraz organizacji pozarządowych.

Konsument

Dzieła sztuki ponownie dostępne dla publiczności. Zwiedzający tłumnie wracają do muzeów i galerii [DEPESZA]

Od 4 maja działają już takie instytucje kultury jak muzea i galerie sztuki. Teatry na odmrożenie muszą jeszcze poczekać do końca miesiąca. – Miesiące zamknięcia przekonały nas, że muzeum żyje i wypełnia swoją rolę, gdy odwiedza je publiczność. Bez niej jest tylko pięknym magazynem – mówi Jolanta Hercog z Muzeum Narodowego. Instytucja jest w pełni przygotowana na powrót zwiedzających. W najbliższych tygodniach otworzy dla nich trzy nowe wystawy czasowe, w tym m.in. malarstwa holenderskiego i flamandzkiego. To korporacyjna Kolekcja ERGO Hestii, która z okazji 30-lecia firmy po raz pierwszy zostanie pokazana szerokiej publiczności.