Przegląd mediów

marzec 2020

Zapłata podatku, a koronawirus jako siła wyższa

2020-03-20  |  12:59
Przegląd mediów

Koronawirus sparaliżował działanie polskich przedsiębiorców. Panująca obecnie sytuacja stała się przyczyną kryzysu, którego nie można było przewidzieć. Przedsiębiorcy nie mając żadnych szans odczytać nadchodzącego załamania, zostali postawieni przed faktem dokonanym w postaci braku możliwości przeciwdziałania oraz wdrożenia odpowiednich rozwiązań. Taki stan rzeczy dotyczy głównie mikroprzedsiębiorców, którzy stanowią ponad 90% wszystkich przedsiębiorstw funkcjonujących w Polsce. Brak odpowiedniej wysokości kapitału własnego takich podmiotów w połączeniu ze spadającą płynnością finansową oraz wzrostem bieżącego zadłużenia nie pozwala na regulowanie bieżących zobowiązań, w tym zobowiązań podatkowych. Stąd już krótka droga do upadłości, bowiem trudno wyobrazić sobie implementację działań naprawczych w obliczu nagłego odpływu odbiorców.

W świetle powyższego, zasadnym staje się pytanie czy w takiej sytuacji możliwe jest zaprzestanie zapłaty podatków z uwagi na siłę wyższą jaką niewątpliwie jest koronawirus.

Obowiązek zapłaty podatku

Zgodnie z Konstytucją, każdy jest obowiązany do ponoszenia ciężarów i świadczeń publicznych, w tym podatków, określonych w ustawie. Według konstytucjonalistów, powinność ta wynika z obowiązku utrzymywania kraju, a więc zapewnieniu możliwości suwerennego funkcjonowania i wypełniania zadań dla dobra wspólnego. Jest to zatem obowiązek o charakterze powszechnym i dotyczy wszystkich, którzy pozostają w związku z Polską, korzystając przy tym z jej opieki[1].

Tyle na temat przymusowego obowiązku płacenia podatków mówi Konstytucja. W rezultacie, w samej Konstytucji, jak również w innych aktach prawnych brak jest regulacji prawnych, które zawieszałyby lub eliminowałyby ten obowiązek w przypadku sytuacji nadzwyczajnej z jaką mamy obecnie do czynienia. To pierwsza zła wiadomość dla podmiotów z ujemnym bilansem. Niestety, druga wiadomość również nie napawa optymizmem. Ustawy podatkowe wprowadzają bowiem memoriałową metodę rozpoznawania przychodów. Oznacza to, że przychód podatkowy powinien zostać rozpoznany w momencie realizacji świadczenia. Z analogiczną sytuacją mamy do czynienia na gruncie podatku od towarów i usług. Obowiązek podatkowy powstaje w momencie wykonania usługi bądź dostawy towaru. W konsekwencji, obowiązek podatkowy powstaje już w momencie wykonania świadczenia, pomimo braku fizycznego otrzymania środków. Skutki są łatwe do przewidzenia. Najlepiej zobrazuje to umowa najmu z miesięcznym okresem rozliczeniowym. Upływ każdego takiego okresu generuje obowiązek zapłaty podatku, niezależnie od wpływu środków do kasy przedsiębiorstwa.

Ani Konstytucja, ani ustawy podatkowe nie zawierają zatem uprawnienia pozwalającego na brak zapłaty podatku. Obowiązujące prawo nie wprowadza więc klauzuli generalnej na którą mogą powołać się podatnicy dotknięci skutkami zaistniałej sytuacji.

Wygaśnięcie zobowiązania podatkowego

Powyższe zdaje się potwierdzać Ordynacja podatkowa, która wyraźnie mówi w jakich okolicznościach wygasa zobowiązanie podatkowe, a więc kiedy przestaje istnieć więź prawna obligująca podatnika do zapłaty podatku. Pośród katalogu takich przypadków trudno odnaleźć możliwość powołania się na stan w jakim obecnie przyszło nam funkcjonować. Podatnikowi pozostaje zatem zapłata podatku albo skorzystanie z ulg, również uregulowanych przez Ordynację.

Ulgi

Przedmiotowe ulgi mogą przybrać formę odroczenia terminu płatności podatku, rozłożenia go na raty oraz umorzenia zaległości podatkowej.

Tym co najbardziej zainteresuje przedsiębiorców jest zapewne umorzenie zaległości podatkowej, uwarunkowanej zaistnieniem ważnego interesu przedsiębiorcy. Dopiero tutaj możemy się doszukać pewnego podobieństwa do braku obowiązku zapłaty podatku w ogóle. Niestety, skorzystanie z tego dobrodziejstwa jest uzależnione od decyzji organu podatkowego. Dobra wiadomość jest jednak taka, że koronawirus i jego następstwa mogą stanowić ku temu racjonalne uzasadnienie.

Niestety, ustawodawca pozostawił organom dość dużą swobodę. Przejawia się ona w użyciu przez prawodawcę zwrotu „organ może”, co oznacza, że fiskus nie ma obowiązku każdorazowego umorzenia podatku w przypadku wystąpienia ważnego interesu podatnika. Potwierdza to najnowsze orzecznictwo NSA, w którym stwierdza się, że w przypadku uznania, iż spełniona została przesłanka do umorzenia, to jednak organ dokonuje wyboru opcji decyzyjnej: zastosuje ulgę albo odmówi jej udzielenia. Nawet wystąpienie „ważnego interesu podatnika” lub „interesu publicznego”, nie obliguje organu podatkowego do zastosowania ulgi w każdym przypadku, bowiem nie istnieje wprost prawo podatnika do uzyskania ulgi (por. wyrok II FSK 1362/19 – wyrok NSA z dnia 2019.12.04).

Podsumowując, pomimo że obowiązujące prawo dopuszcza możliwość niepłacenia podatku, to jednak jest ona w całości uzależniona od decyzji aparatu skarbowego. Dodając do tego, że skorzystanie z instytucji umorzenia wymaga przeprowadzenia postępowania podatkowego, to wygaśnięcie obowiązku zapłaty nastąpi dopiero po jego zakończeniu i otrzymaniu pozytywnej decyzji. Zakładając bardzo korzystny scenariusz, czyli wydanie decyzji przez organ podatkowy w terminie 2 miesięcy, okazać się może, że w tym okresie fiskus zdąży przeprowadzić postępowanie egzekucyjne, które jeszcze bardziej pogorszy sytuację przedsiębiorcy.

Odpowiedzialność karna

Brak zapłaty podatku – jako wykroczenie skarbowe – jest penalizowane przez Kodeks karny skarbowy. Aby jednak doszło do popełnienia omawianego wykroczenia musi istnieć wina podatnika rozumiana tutaj jako obiektywna zdolność zachowania się zgodnie z prawem. Innymi słowy, wykroczenie nie wystąpi, jeśli od podatnika nie można wymagać zachowania zgodnego z prawem, którego nie jest w stanie wykonać. Nie będzie ryzykiem przyjęcie, że wystąpienie namacalnego związku pomiędzy obecną sytuacją epidemiczną w kraju, a brakiem środków na zapłatę podatku, wyeliminuje winę.

Taką tezę potwierdzają zresztą wypowiedzi resortu finansów, który zamierza odroczyć termin zapłaty zobowiązań podatkowych właśnie z uwagi na utratę płynności finansowej przez przedsiębiorców.

Podsumowanie

W krajowym porządku prawnym brak jest regulacji prawnych pozwalających przedsiębiorcom na jednostronne wstrzymanie, bądź całkowite zaprzestanie płacenia podatków. Wola w tym zakresie należy tylko do prawodawcy, co może przejawić się w uchwaleniu odpowiedniej ustawy.

Przedsiębiorcom pozostaje jedynie skorzystanie z możliwości umorzenia zaległości podatkowej, co z kolei jest uzależnione do dyskrecjonalnej woli urzędu skarbowego.

Skutkiem tego, w obecnym stanie prawnym brak jest możliwości powołania się na siłę wyższą, powodującą wygaśnięcie zobowiązania podatkowego.

Korzystna wiadomość jest taka, że brak zapłaty podatku nie powinien wiązać się z nałożeniem odpowiedzialności karnej.

Autor: radca prawny Robert Nogacki

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

 

 


[1] Art. 84 Konstytucja RP, Komentarz, red. Safjan/Bosek 2016.

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 20 marca

Medium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Ochrona środowiska

Nowy zbiornik przeciwpowodziowy w Raciborzu zabezpieczy przed żywiołem 2,5 mln osób z południa Polski. Tego typu inwestycji będzie coraz więcej

W Raciborzu oddano właśnie do użytku zbiornik przeciwpowodziowy, który ochroni przed żywiołem przeszło 2,5 mln mieszkańców południa Polski. To największa jak dotąd inwestycja hydrotechniczna w kraju. Na budowie obiektu przez dwa i pół roku pracowało ponad 1 tys. osób i kilka tysięcy jednostek sprzętu. Realizacja inwestycji nie była łatwa m.in. ze względu na powódź i pandemię. Coraz większe problemy z suszą i gwałtownymi opadami sprawiają, że Polska będzie realizować coraz więcej inwestycji hydrotechnicznych, a giełdowy Budimex, wykonawca zbiornika w Raciborzu, widzi w nich rynkową szansę.

Prawo

Coraz popularniejszy crowdfunding udziałowy wymaga regulacji. UE już działa w tym kierunku

Crowdfunding udziałowy, czyli finansowanie społecznościowe, to coraz popularniejsza forma pozyskiwania kapitału przez małe spółki, start-upy i rozwijające się projekty, ale niejednokrotnie korzystają z niej też dojrzałe biznesy. W Polsce ten rodzaj crowdfundingu nie jest jeszcze tak rozwinięty jak w USA czy Wielkiej Brytanii, a większość platform działa w sferze praktycznie nieregulowanej, co wiąże się z szeregiem ryzyk dla przeciętnych inwestorów. UE pracuje jednak nad przepisami, które mają to zmienić, uregulować i ujednolicić rynek w całej Europie. Platformy crowdfundingowe będą mogły działać w całej UE na podstawie tych samych zezwoleń i wymogów.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Sezon na lody z powodu pandemii wystartował z opóźnieniem. Upały i odmrażanie gospodarki zwiększają popularność lodów na patyku i w rożku

Ograniczona możliwość przemieszczania się i konieczność noszenia maseczek spowodowały, że apetyt Polaków na mrożone desery nieco się zmniejszył. W efekcie spadła sprzedaż tzw. lodów impulsowych, czyli np. na patyku lub w rożku. Wzrosła za to konsumpcja lodów familijnych, w większych opakowaniach, które obecnie odpowiadają za ponad połowę sprzedaży. Eksperci firmy Wedel oceniają, że ta kategoria będzie dalej rosnąć, podobnie jak na rynkach zachodnioeuropejskich. Jednak w najbliższych wakacyjnych miesiącach, głównie dzięki ładnej pogodzie, Polacy wrócą też do spontanicznej konsumpcji lodów w formatach impulsowych.

Handel

Handel podróbkami kwitnie. Państwa i firmy w UE tracą na tym procederze dziesiątki miliardów euro rocznie

Straty w dochodach budżetowych na poziomie 15 mld euro rocznie, czyli prawie 64 mld zł, w całej Unii Europejskiej to efekt handlu podrobionymi towarami. Problemem fałszerstw najbardziej dotknięte są: branża kosmetyczna, farmaceutyczna, alkoholowa oraz zabawek i gier. Łączna utrata dochodów w tych sektorach to 19 mld euro, czyli ponad 80 mld zł rocznie. Jak podaje Julio Laporta z Urzędu UE ds. Własności Intelektualnej (EUIPO), tendencje są niepokojące, bo ostatni raport dotyczący podróbek ujawnił wzrost strat ze sprzedaży o 2,5 mld euro.