Newsy

Hakerzy coraz częściej wykorzystują informacje zbierane przez pliki cookies. Takie ataki nie są blokowane przez systemy antywirusowe

2017-07-12  |  06:50

Coraz więcej firm pada ofiarą oprogramowania ransomware wymuszającego okupy. Majowy atak WannaCry dotknął 200 tys. systemów w 150 krajach. Wirus Petya odpowiadał za czerwcowe awarie systemów komputerowych na całym świecie. Do ataków coraz częściej wykorzystywane są informacje gromadzone przez pliki cookies, przez co czujność internautów wobec podejrzanych e-maili zostaje uśpiona. Ludzkie błędy i zaniechania mają w przypadku ataków hakerskich kluczowe znaczenie – podkreśla dr Dariusz Wasiak z Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu.

– Każdy wirus ma za zadanie pozyskać informację lub zdezaktywizować system operacyjny, który zarządza bezpieczeństwem danych osobowych. Jeżeli taki wirus zaatakuje nasz system operacyjny, to albo spowoduje to brak dostępu do systemu i tym samym do danych, albo spowoduje, że dane znajdujące się w systemie zostaną przesłane do nowego właściciela tego systemu. Tymi danymi są informacje o potencjalnych klientach np. banku czy o wartościach finansowych, którymi on obraca – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes dr Dariusz Wasiak, wykładowca Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu.

Cyberprzestępcy coraz częściej wykorzystują oprogramowanie ransomware, które wymusza na użytkownikach okupy. W maju wirus WannaCry zaatakował łącznie 200 tys. systemów w 150 krajach. Miesiąc później Petya zaatakował firmy i instytucje na całym świecie. Eksperci z Kaspersky Lab i B2B International obliczyli, że całkowity koszt ataku na firmę z wykorzystaniem oprogramowania ransomware może wynosić średnio ponad 713 tys. dol.

Oprogramowanie ransomware było jednym z głównych cyberzagrożeń także w 2016 roku. Jak wynika z danych Kaspersky Lab, częstotliwość takich ataków na firmy wzrosła w ciągu roku trzykrotnie – w styczniu ataki te były przeprowadzane co 2 minuty, a w październiku co 40 sekund. W przypadku osób indywidualnych ataki występują co 10 sekund. Z kolei firma G Data wskazuje, że w pierwszym kwartale tego roku została osiągnięta liczba ataków ransomware z drugiej połowy 2016 roku.

 Wirusy szybko rozpowszechniają się po sieci, ponieważ często korzystamy z niezabezpieczonego wi-fi. Często również system, który nas atakuje, nie jest traktowany przez program antywirusowy jako wirus, działa jako normalna informacja przekazana przez inny podmiot. Dzieje się tak, ponieważ jesteśmy identyfikowani za pomocą tzw. ciasteczek. Dzięki nim atakujący wiedzą, co zainteresuje daną osobę, aby kliknęła w plik lub folder w celu aktywacji wirusa, który doprowadzi do utraty danych bądź zablokowania całego systemu – tłumaczy Dariusz Wasiak.

Z raportu „Cyber Risks 2017” opracowanego przez FireEye i Marsh & McLennan Companies wynika, że cyberzagrożenia mogą dotknąć niemal każdy sektor gospodarki, a europejskie przedsiębiorstwa nie są na nie odpowiednio przygotowane. W 2016 roku rosnącą liczbę ataków ransomware najdotkliwiej odczuły branże finansowa, produkcyjna, telekomunikacyjna, agencje rządowe i sektor zdrowotny. Najbardziej pożądane przez hakerów dane to tajemnice handlowe przedsiębiorstw (19 proc. danych skradzionych w atakach cybernetycznych w Europie w minionym roku) oraz informacje dotyczące systemów kontroli i plany strategiczne (18 proc.). Firmy, choć teoretycznie wiedzą, jak się bronić, przy atakach często są bezradne. Zdaniem ekspertów z firmy Fortinet koszty okupów w przypadku takich ataków będą coraz wyższe.

Cyberatakom trudno zapobiegać – ich skuteczność zależy od narzędzi i umiejętności hakera, a także od zabezpieczeń w firmach, jednak tu często najsłabszym ogniwem jest człowiek, który nie dopełnia procedur.

– Drukarka pracująca w sieci wi-fi umożliwia wejście do systemu, tak samo administrator bezpieczeństwa informacji, który działa na systemie jako administrator, a nie jako potencjalny klient bądź odbiorca tego systemu, cały czas jest otwarty na możliwość ataku. Są to elementy, które mogą wpłynąć na to, że haker może wejść do systemu i wyciągnąć dane z instytucji – przekonuje ekspert WSB.

Po każdym ataku powinna nastąpić analiza, dlaczego doszło do cyberataku, co okazało się słabym ogniwem, czy atak był wynikiem zaniedbania i co miał na celu. W zależności od okoliczności należy poszukać rozwiązania w organizacji.

Prywatni użytkownicy także mają możliwości, by zabezpieczyć się przed cyberprzestępcami.

– Podstawową kwestią jest program antywirusowy. Obecne ataki pokazują jednak, że program antywirusowy może nie spełniać swojej roli. Program hakerski oparty jest na wiadomościach, które są sprofilowane przez ciasteczka. Podstawową kwestią jest więc wyłączenie ciasteczek, one bowiem pokazują, czym jesteśmy zainteresowani w sieci. Hakerzy wykupują te informacje w sposób legalny, profilując jednostkę pod określonym kątem – wskazuje Dariusz Wasiak.

Ekspert radzi także, by szyfrować posiadane dane.

– Nawet jeśli je utracimy, odbiorca nie mając kodu, ma do nich utrudniony dostęp bądź wręcz niemożliwe będzie odczytanie umieszczonych tam informacji. Jest to wymóg RODO [Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych – red.], które wchodzi od 2018 roku i nakazuje szyfrowanie takich elementów, wykonanie skutecznych działań zabezpieczających. Dzięki temu w sytuacji utraty takich nośników będziemy mieć pewność, że niechciany odbiorca nie odczyta danych, które są tam zawarte – mówi dr Dariusz Wasiak.

Czytaj także

Transmisje online

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Ochrona środowiska

Obowiązki w zakresie zrównoważonego rozwoju staną się mniej uciążliwe. Będą dotyczyć tylko największych firm

Na pierwszy ogień deregulacji w Unii Europejskiej poszły przepisy dotyczące sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju. Obowiązki w tym zakresie będą, zgodnie z planem KE, się koncentrowały na największych podmiotach, co stanowi duże ułatwienie dla średnich podmiotów i małych firm w łańcuchach dostaw, ale też może zmienić proces dochodzenia do neutralności klimatycznej w UE. Raportowanie wpływu na środowisko rzeczywiście wiąże się z dużym wysiłkiem i kosztami, czego firmy się obawiają, ale z drugiej strony coraz więcej podmiotów widzi w tym cenne narzędzie do analizy i dodatkową wartość.

Telekomunikacja

Wykluczenie cyfrowe szczególnie dotyka generacji silver. T-Mobile wystartował z darmowymi kursami z obsługi smartfona

44 proc. Polaków w 2023 roku posiadało przynajmniej podstawowe kompetencje cyfrowe przy średniej unijnej na poziomie 56 proc. – wynika z danych Eurostatu. Dla grupy osób powyżej 55. roku życia odsetek ten wynosi kilkanaście procent. T-Mobile – w ramach projektu „Sieć Pokoleń” – burzy cyfrowe bariery oraz pokazuje, jakie możliwości daje technologia. W tym prowadzi cykl warsztatów stacjonarnych oraz udostępnia kurs online z podstaw obsługi smartfona.

Konsument

Spada spożycie alkoholu wśród młodzieży. Coraz mniej nastolatków wskazuje na jego łatwą dostępność

Alkohol jest najbardziej rozpowszechnioną wśród polskiej młodzieży substancją psychoaktywną, choć jego spożycie przez nastolatków znacznie spadło w ciągu trzech ostatnich dekad. Wciąż spory odsetek 15–16-latków uważa, że alkohol jest dla nich łatwo dostępny, ale o ile w przypadku piwa spadek w tym obszarze jest znaczący, o tyle w przypadku wódki delikatny trend spadkowy został w ostatnim badaniu zahamowany. Dostępność zaczyna się jednak nie w sklepie, ale już w domu. Co piąty rodzic jest w tej kwestii na tyle liberalny, że godzi się na spożywanie alkoholu przez dziecko w swojej obecności.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.