Newsy

Nowe przepisy mają poprawić sytuację osób zatrudnionych przez platformy cyfrowe. Wprowadzają domniemanie stosunku pracy

2024-10-23  |  06:30

Komisja Europejska chce za pomocą nowych przepisów poprawić warunki zatrudnienia osób pracujących w gospodarce zleceniowej. Przyjęta w połowie października dyrektywa zakłada, że osoby zatrudniane przez platformy nie mogą być bezzasadnie traktowane jako osoby samozatrudnione i wprowadza domniemanie stosunku pracy, zwłaszcza jeśli istnieją ku temu przesłanki. Polska ma dwa lata na wdrożenie przepisów. – Cała istota sporu polega na tym, czy rozszerzać to domniemanie stosunku pracy na wszystkich zatrudnionych w naszym kraju – ocenia Marcin Stanecki, Główny Inspektor Pracy.

– Dyrektywa o pracy platformowej ma na celu przede wszystkim poprawę losu osób, które pracują za pośrednictwem aplikacji, czyli tak zwanych pracowników platformowych. Dyrektywa pewnie budzi kontrowersje, ale myślę, że one nie wiążą się bezpośrednio z dyrektywą, tylko z tym, czy obejmie ona swoim zakresem tylko pracowników platformowych, czy nie zostanie ona rozszerzona na wszystkich pracowników, na wszystkie osoby świadczące pracę na podstawie umów cywilnoprawnych w naszym kraju – mówi agencji Newseria Biznes Marcin Stanecki.

Praca platformowa to forma zatrudnienia, w ramach której organizacje lub osoby używają platformy internetowej, by dotrzeć do innych organizacji lub osób w celu rozwiązania konkretnych problemów lub wykonania konkretnych usług w zamian za opłatę. W ten sposób pracują m.in. kurierzy popularnych serwisów dostawczych czy lektorzy z aplikacji językowych.

Branża platform cyfrowych szybko się rozwija. Zyskała na popularności przede wszystkim w czasie pandemii COVID-19. KE podaje, że między 2016 a 2020 rokiem dochody z tego sektora wzrosły niemal pięciokrotnie – z szacowanych 3 mld euro do ok. 14 mld euro. Największe dochody generuje sektor dostaw i sektor usług taksówkarskich. Obecnie w Unii działa ok. 500 platform, na których w 2022 roku pracowało 28 mln osób, a w 2025 roku może ich być nawet 43 mln.

Większość osób ma formalnie status samozatrudnionych, choć de facto często wykonują pracę na etacie. Nowa dyrektywa o pracy platformowej ma poprawić warunki ich pracy – przede wszystkim wprowadza domniemanie stosunku pracy.

– Obecnie w Kodeksie pracy mamy zapis, z którego wynika, że zawarcie umowy cywilnoprawnej w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy jest obejściem prawa, ale nie przerzuca ciężaru dowodu na pracodawcę. Dyrektywa wprowadza nowy obowiązek, że to pracodawca będzie musiał udowodnić, że nie zatrudnia w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy – wskazuje Główny Inspektor Pracy.

Osoby pracujące dla platform nie mają ubezpieczenia zdrowotnego ani żadnych zabezpieczeń socjalnych. Unijna dyrektywa ma uregulować status takich osób. Nowe prawo wprowadza domniemanie stosunku pracy, zwłaszcza jeśli istnieją dowody, że pracownikom wydawane są polecenia służbowe lub podlegają oni takiej samej kontroli jak pracownicy etatowi. To platforma będzie musiała udowodnić, że nie istnieje stosunek pracy.

– Tak zwani pracownicy platformowi pracują na podstawie umów cywilnoprawnych. Często nie są to umowy-zlecenia, umowy o świadczenie usług, tylko z naszych doświadczeń inspekcyjnych wynika, że są to np. umowy prawa cywilnego zawarte na wypożyczenie roweru czy plecaka. Osoby, które pracują na podstawie tych umów, osiągają dochód niższy niż minimalna stawka godzinowa, są zatrudnione za 10 zł, jeden z kurierów pracował nawet za 7 zł. Te wynagrodzenia są dużo poniżej tego, co gwarantuje ustawa o minimalnym wynagrodzeniu – mówi Marcin Stanecki.

Jak podkreśla, pracodawców przekonują także inne – poza finansowymi – argumenty.

– Na podstawie umów cywilnoprawnych można świadczyć pracę przez sześć–siedem dni w tygodniu, po 12, 14, nawet 16 godz., i nierzadko takie przypadki stwierdzamy. Nie ma żadnych norm ochronnych dotyczących czasu pracy – mówi ekspert. – Żeby rozwiązać umowę o pracę, to trzeba powiedzieć pracownikowi, dlaczego z nim się rozstajemy. Jeżeli kogoś mam na podstawie umowy-zlecenia, to mogę w każdej chwili ją rozwiązać bez podawania przyczyny. Nie muszę się martwić o odwołanie do sądu pracy, unikam wszystkich tych formalności. Dlatego tak często są te umowy stosowane w praktyce.

Obecnie Polska Inspekcja Pracy nie ma narzędzi do walki z nadużyciami w zakresie stosowania umów cywilnoprawnych. Może jedynie złożyć pozew do sądu, ale z takiej możliwości rzadko korzysta. Z danych PIP wynika, że w ubiegłym roku złożyła 52 pozwy. Dla sądu  zaś istotna jest wola stron – jeśli było nią zawarcie umowy cywilnoprawnej, PIP przegrywa.

– Cała istota sporu polega na tym, czy rozszerzać to domniemanie stosunku pracy na wszystkich zatrudnionych w naszym kraju, czy ograniczyć się tylko do pracowników zatrudnionych za pośrednictwem aplikacji internetowych – mówi Główny Inspektor Pracy.

Jak podkreśla, Polska jest jedynym unijnym krajem, gdzie nie są odprowadzane składki za wszystkie umowy-zlecenia czy umowy o dzieło.

 W mojej ocenie – jako obywatela, a nie Głównego Inspektora Pracy – domniemanie powinno być rozszerzone i ustawodawca nie powinien się koncentrować tylko na wdrożeniu ściśle dyrektywy platformowej, tylko powinien rozszerzyć domniemanie stosunku pracy na wszystkich pracujących. Dlatego że ci, którzy pracują za pośrednictwem platform, będą w dużo korzystniejszej sytuacji niż osoba, która pracuje w sklepie, handlu czy gastronomii. My najczęściej stwierdzamy nieprawidłowości dotyczące zawierania umów cywilnoprawnych zamiast umowy o pracę właśnie w tych dwóch sektorach. To jest około 22 proc. stwierdzonych nieprawidłowości w handlu i 22 proc. w gastronomii – przekonuje ekspert.

Z danych GUS wynika, że na koniec marca 2024 roku pracę na podstawie umów-zleceń i pokrewnych, czyli umów agencyjnych, o świadczenie usług, umów uaktywniających, aktów powołania oraz umów z członkami rad nadzorczych, wykonywało w Polsce blisko 2,3 mln osób. ZUS z kolei informuje, że w 2023 roku trafiło do niego 1,2 mln formularzy RUD (o 50,5 tys. więcej niż w 2022 roku), na których zgłoszono 1,6 mln umów o dzieło. Z kolei według badania Useme obecnie w Polsce jest 330 tys. wolnych strzelców – dla niemal 60 proc. z nich freelancing jest dodatkowym źródłem dochodu.

 

Czytaj także

Transmisje online

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

Krakowska fabryka Philip Morris przestawia się na produkcję wkładów tytoniowych do nowych podgrzewaczy. Amerykański koncern ogłosił zakończenie inwestycji o wartości blisko 1 mld zł

Koncern Philip Morris International (PMI) zakończył wartą niemal 1 mld zł modernizację fabryki w Krakowie. Nowe linie produkcyjne są w stanie wyprodukować w skali roku do 11 mld sztuk wkładów tytoniowych do podgrzewania, w tym do najnowszego systemu podgrzewania tytoniu, który właśnie trafił do sprzedaży w Polsce. To część globalnego planu firmy dotyczącego stopniowego wygaszania papierosów. W ciągu dekady PMI wprowadził blisko 30 proc. mniej papierosów na rynek. Zgodnie z planami do 2030 roku 2/3 globalnych przychodów PMI ma pochodzić z wyrobów bezdymnych, w tym z tytoniu do podgrzewania.

Transport

Eksperci apelują o przyspieszenie wdrożenia ETCS na polskiej kolei. Można to zrobić taniej i szybciej

Tylko w 2024 roku doszło na polskiej kolei do niemal 200 tzw. zdarzeń SPAD, czyli najczęściej przejechania przez pociąg sygnału „Stój”. Liczba takich incydentów z roku na rok rośnie, co może prowadzić do poważnych zagrożeń. Ograniczeniu konsekwencji ludzkich błędów ma służyć Europejski System Sterowania Ruchem Kolejowym (ETCS). Obecnie jest on wdrożony na zaledwie 1 tys. km linii kolejowych w Polsce, mimo że pierwotne plany zakładały zakończenie wdrożenia do 2023 roku.

Ochrona środowiska

W najbliższych latach wzrośnie zapotrzebowanie na metale i energię. To będzie wpływać na notowania surowców

Początek 2025 roku przyniósł zwyżkę cen niektórych surowców. Podrożało nie tylko złoto, ale także gaz, miedź czy aluminium. Ma to związek m.in. z ogólną niepewnością geopolityczną i gospodarczą, cłami, a także z postępującą elektryfikacją i rosnącym zapotrzebowaniem na energię. Cła i zmiany klimatu będą z kolei najmocniej wpływać na notowania surowców rolnych. Po kilku miesiącach stabilizacji już wzrosły ceny pszenicy i kukurydzy.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.