Komunikaty PR

Oblicza polskich stołówek szkolnych - jak wyglądają, a jak mogłyby wyglądać?

2019-09-12  |  11:00
Biuro prasowe
Kontakt
Anna Trela
Yellowcups

Przewóz 34/p. 3
30-716 Kraków
anna.trela|yellowcups.pl| |anna.trela|yellowcups.pl
+48 733 070 360
yellowcups.pl/
Do pobrania informacja ( 1.9 MB )

Kilka pierwszych dni września za nami – dzieci i młodzież wracają do dobrze znanych z poprzednich lat szkolnych klas lub dopiero poznają przestrzeń w nowych dla siebie szkołach. To, jak wyglądają pomieszczenia w placówkach oświatowych, ma niebagatelne znaczenie – wpływa na komfort przebywania uczniów w szkole, a co za tym idzie, między innymi na efektywność nauki. Warto zatem, by rodzice przyjrzeli się, w jakim są stanie. Co ważne, mowa tu nie tylko o klasach, ale także o stołówce, w której uczniowie będą spożywać posiłki.

Szkolna stołówka – miejsce niezwykle istotne dla uczniów, bo często spożywają tu aż 3-4 posiłki w ciągu dnia. Dlatego tak ważna jest jej estetyka i funkcjonalność - może decydować o tym, czy dziecko zje drugie śniadanie albo obiad, aby móc potem efektywnie i w dobrym samopoczuciu uczestniczyć w zajęciach. Jednak, jak pokazuje badanie „Ocena stanu szkolnych stołówek”[1], przeprowadzone na potrzeby programu „Extra Szkolna Stołówka”, niemal co trzeci rodzic uważa, że stołówka nie jest komfortowym miejscem, w którym dziecko może zjeść posiłek bądź nie ma na ten temat wiedzy. Co może stanowić problem? I jak powinna wyglądać extra szkolna stołówka?

Stołówka - w sercu szkolnego życia

Często zapominamy, że szkolna stołówka jest również przestrzenią, w której uczniowie się spotykają, nawiązują i podtrzymują relacje, uczą się zachowań związanych z jedzeniem posiłków poza domem, w innym środowisku niż rodzina. Stołówka powinna być więc miejscem przyjaznym i bezpiecznym, do którego najmłodsi będą chętnie przychodzić, by spożyć posiłek i wspólnie spędzić czas.

Dlatego powinniśmy wiedzieć, jak wyglądają stołówki w szkołach naszych dzieci. I choć często sprawdzamy wygląd sal do nauki oraz jakość pomocy naukowych, to nie zaglądamy do pomieszczenia, w której dziecko będzie jadło podczas pobytu w szkole.

Okazuje się, że co piąty rodzic (18%) dzieci w wieku szkolnym (klasy 1-7) nie wie, jaki jest stan stołówki w szkole jego dziecka, a zdecydowana większość rodziców (95%), zarówno uczniów młodszych (klasy 1-3), jak i starszych (klasy 4-7), nie brała pod uwagę stanu szkolnej stołówki przy wyborze szkoły – potwierdza to badanie „Ocena stanu szkolnych stołówek”[2].

To nie kolejna sala lekcyjna

Sporym problemem jest fakt, że często stołówka bardzo przypomina wyglądem szkolną klasę – ściany mają podobną kolorystykę, są identyczne krzesła i stoliki. To sprawia, że uczniowie nie czują wizualnej zmiany - mogą mieć wrażenie, że nadal znajdują się w pomieszczeniu przeznaczonym do nauki, co zniechęca ich do celebrowania spożywanego posiłku i do odpoczynku.

Wyzwania stojące przed polskimi szkołami

Na konkretne mankamenty szkolnych stołówek wskazywali rodzice ankietowani w badaniu. Wśród najczęściej wymienianych znalazły się takie aspekty jak: brak komfortowego miejsca do zjedzenia posiłku, brak wystarczającej liczby miejsc siedzących przy stołach czy za mało miejsca przy stole.

Rodzice podnosili też kwestię nieodpowiedniego wyposażenia stołówek – problemem bywa brak tac czy serwetek papierowych. Ponadto istotnym niedociągnięciem może być niedopasowanie wysokości stołów i krzeseł do wzrostu dzieci, co przeszkadza w komfortowym zjedzeniu posiłku. Ankietowani wskazywali również na ogólnie „nieestetyczne wnętrze stołówki”.

Powyżej poruszane kwestie i opisane sytuacje związane z problemami szkolnych stołówek powinny być omawiane w rozmowach z dziećmi. A jak się okazuje, zdarza się to nieczęsto. Choć zdecydowana większość ankietowanych rodziców (87%) deklaruje, że temat żywienia w szkole pojawia się w rozmowach z dzieckiem, to jednak kwestia wyglądu szkolnej stołówki w przeważającej większości polskich domów (73%) nie jest poruszana[3].

Ważnym aspektem, który nieodłącznie wiąże się z tematem szkolnych stołówek, jest niedojadanie posiłków przez uczniów – często ta kwestia szczególnie zajmuje rodziców. Okazuje się, że wśród powodów niedojadania jest nie tylko zbyt mała ilość czasu na zjedzenie posiłku, ale także względy estetyczne i funkcjonalne, takie jak: nieestetycznie podane posiłki, nieestetyczne wnętrze stołówki, niewystarczająca ilość miejsca przy stole. Powyższe problemy jeszcze podkreślają wagę i znaczenie stanu estetycznego i funkcjonalnego pomieszczeń, w którym znajdują się szkolne stołówki, oraz ukazują wyzwania stojące przed polskimi szkołami.

Jak powinna wyglądać szkolna stołówka?

Extra stołówka ma zachęcać do przebywania w niej dzięki przyjaznej estetyce, będąc jednocześnie miejscem bezpiecznym i funkcjonalnym. Przestrzeń powinna być dostosowana do ilości dzieci - uczniowie muszą komfortowo donieść posiłek na tacach do stolika, przy którym powinny mieć wystarczająco dużo miejsca, by w wygodny sposób zjeść obiad. Okienko do wydawania posiłków powinno zostać tak ulokowane, aby umożliwić odbiór obiadów w sposób sprawny i bezpieczny.

 Przyjazne miejsce do zjedzenia szkolnego posiłku musi ułatwiać zachowanie higieny osobistej. Możliwość umycia rąk przed i po jedzeniu to istotny „rytuał” prawidłowego spożywania obiadu. Na każdym stole powinny znajdować się chusteczki do wytarcia rąk, serwetki przy sztućcach, podkładki pod talerze.

Warto być świadomym, jak wyglądają stołówki w szkołach naszych dzieci, by móc sugerować osobom decyzyjnym możliwe zmiany. Teraz także my możemy wykonać mały krok w kierunku zmian, angażując się w 3. edycję programu „Extra Szkolna Stołówka” dla szkół podstawowych, którego inicjatorem jest marka Delma. Dzięki niemu szkoły mają szansę wygrania remontu stołówki, by miejsce to mogło być estetyczne i funkcjonalne, zapewniając uczniom komfort podczas spożywania posiłków. W czasie trwania programu aż 3 placówki zdobędą 20 000 złotych, które przeznaczą na rewitalizację szkolnej stołówki.

Tegoroczna edycja programu „Extra Szkolna Stołówka” to już jego trzecia odsłona. Dotychczas wzięło w nim udział ponad 850 szkół, a wyremontowanych zostało aż 10 szkolnych stołówek.

------------------------------------

Złote zasady extra stołówki:

  • Meble i wyposażenie szkolnej stołówki powinny sprzyjać spędzaniu w niej czasu i komfortowemu spożywaniu posiłków. Ich wielkość ma być dostosowana do uczniów w różnym wieku.
  • Stoły powinny być na tyle duże, by swobodnie zmieściło się przy nich kilka osób, nie przeszkadzając sobie wzajemnie oraz tace z jedzeniem.
  • Najlepiej, aby krzesła zostały wykonane z lekkiego materiału, żeby najmłodsi nie mieli problemu z ich przesunięciem.
  • Kolorystyka ścian w szkolnych stołówkach powinna być oparta na odcieniach barw pomarańczowej, żółtej i soczystej zieleni. Kolory mają być energetyczne, nasycone i intensywne, by zachęcać do jedzenia. W aranżacji pomieszczeń związanych z jedzeniem należy unikać zimnych barw, np. niebieskiej.
  • Na stołach powinny się znajdować podkładki i serwetki, które stworzą domowy nastrój. Obiad w szkolnej stołówce ma przypominać rodzinny posiłek, przywoływać jego atmosferę.
  • Wystrój stołówki powinien zachęcać do jedzenia – sprzyjają temu kolorowe grafiki przedstawiające owoce, warzywa, atrakcyjnie podane dania, itp.
  • Ciekawym elementem są dostawiane kanapy. Mogą stać przy stolikach, na przykład blisko okien lub w kątach sali. Dzięki temu do szkolnej stołówki przyjdą nie tylko uczniowie jedzący obiad, ale również ci, którzy chcą spędzić tam przerwę, spożywając przygotowaną w domu kanapkę.  

 


[1] “Ocena stanu szkolnych stołówek”, CEM, Marzec 2018, n=253, cała Polska, badanie przeprowadzone na potrzeby programu „Extra Szkolna Stołówka”.

[2] “Ocena stanu szkolnych stołówek”, CEM, Marzec 2018, n=253, cała Polska, badanie przeprowadzone na potrzeby programu „Extra Szkolna Stołówka”.

[3] “Ocena stanu szkolnych stołówek”, CEM, Marzec 2018, n=253, cała Polska, badanie
przeprowadzone na potrzeby programu „Extra Szkolna Stołówka”.

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.
Ostatnio dodane
komunikaty PR z wybranej przez Ciebie kategorii
Edukacja Jak #DajżeKompa obchodzi Dzień Dziecka? Przekazuje kolejne komputery! Biuro prasowe
2020-06-01 | 16:15

Jak #DajżeKompa obchodzi Dzień Dziecka? Przekazuje kolejne komputery!

W walkę z wykluczeniem cyfrowym włączyło się wiele osób: firmy, osoby prywatne i lokalne media. Potrzeby są jednak wciąż ogromne. –  Do tej pory udało nam się zdobyć
Edukacja DLACZEGO SZACHY SĄ UNIWERSALNE, CZYLI NOWY PORADNIK „SZACHY W GODZINĘ”
2020-05-27 | 10:00

DLACZEGO SZACHY SĄ UNIWERSALNE, CZYLI NOWY PORADNIK „SZACHY W GODZINĘ”

Z końcem maja na rynku wydawniczym ukazał się najnowszy podręcznik o nauce gry w szachy dla początkujących. Jego autorem jest Michał Kanarkiewicz, utytułowany szachista oraz ambasador
Edukacja Niewielu studentów poznaje Bloomberga
2020-05-25 | 13:00

Niewielu studentów poznaje Bloomberga

Bankowość i finanse to branża, w której chce pracować wielu studentów uczelni biznesowych. Jedną z umiejętności oczekiwanych od kandydatów do pracy w bankach, domach

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Bankowość

Ruch w biurach sprzedaży mieszkań powraca do poziomów sprzed pandemii. Nie ma co liczyć na spadki cen

Pandemia SARS-CoV-2 chwilowo zachwiała rynkiem deweloperskim. W kwietniu liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto, spadła o prawie 40 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem, a statystyki wskazywały na malejące zainteresowanie kredytami hipotecznymi. Powoli widać jednak odbicie – klienci wracają do biur sprzedaży zainteresowani zakupem mieszkania. Nie powinni jednak liczyć na duże spadki cen w związku z koronawirusem. Tym, na co warto zwrócić uwagę przy zakupie, jest za to pozycja i sytuacja finansowa dewelopera oraz terminowość realizacji inwestycji. Z tym ostatnim nie ma raczej problemów, bo pandemia nie wstrzymała prac na budowach.

Problemy społeczne

Szpitale przygotowują się na drugą falę pandemii. Z pomocą biznesu Caritas przekazuje im właśnie kolejne z setki zamówionych respiratorów

W czasie pandemii jednym z głównych problemów jest dostępność sprzętu medycznego. Już dzisiaj szpitale przygotowują się na drugą falę zachorowań, która według ministra zdrowia może nadejść jesienią. Nie mają jednak w swoich budżetach wystarczających środków na zakup respiratorów. Dlatego w pomoc zaangażował się biznes: wiele firm zdecydowało się na zakup respiratorów i przekazanie ich do najbardziej potrzebujących szpitali. Do polskich placówek pierwsze z ponad setki takich urządzeń, zamówionych jeszcze w kwietniu, dostarcza już Caritas w ramach akcji #WdzięczniMedykom. Prawie połowa z nich została zakupiona ze środków przekazanych przez Generali Polska.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Edukacja

Polscy naukowcy badają pracę mózgu u dzieci z dysleksją. Chcą opracować metodę wczesnego wykrywania zaburzeń w nauce czytania

Około 10 proc. dzieci w Polsce może mieć problemy z nauką czytania, co często powoduje niechęć do nauki, kompleksy i problemy emocjonalne. – Diagnoza dysleksji możliwa jest dopiero od trzeciej klasy szkoły podstawowej, a to dość późno, żeby wprowadzać trening i terapię – mówi Katarzyna Chyl, doktorantka w Instytucie Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN. Dzięki jej badaniom, które wykazały zmienione działania lewej półkuli mózgu u dzieci z dysleksją, możliwe będzie opracowanie testów przesiewowych do stosowania na wcześniejszym etapie edukacji. Za tę pracę ekspertka otrzymała stypendium w ramach programu START Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.

Transport

Liczba rejestracji nowych samochodów najniższa od kilkunastu lat. Sprzedaż w tym roku spadnie co najmniej o kilkadziesiąt procent

Pandemia koronawirusa mocno uderzyła w branżę motoryzacyjną. Tegoroczny kwiecień był najsłabszym miesiącem od 15 lat. Sprzedaż samochodów osobowych spadła o 67 proc., a dostawczych – o 55 proc. W połączeniu ze wzrostem cen aut ze względu na wyższe normy bezpieczeństwa czy emisji CO2 spadku sprzedaży może nie udać się odrobić. – Nawet jeśli założymy najbardziej optymistyczny scenariusz, to spadek w całym roku wyniesie kilkadziesiąt procent – ocenia Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.