Komunikaty PR

„Zgubiłem się w lesie i nie mam dostępu do banku” – jak zgrabnie wytłumaczyć, że

2019-12-12  |  13:45
Biuro prasowe

Od zgubienia dokumentów, kradzieży portfela, przez zagubienie się w lesie bądź w innym kraju, po kłótnie rodzinne i wyrok TSUE. Jak pokazuje badanie firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso, tłumaczenia dłużników są przeróżne, a ich kreatywność potrafi zaskoczyć najbardziej doświadczonych negocjatorów.

„Skoro wierzyciel się ze mną nie kontaktuje, to nie muszę płacić”. „Chciałam iść do banku, ale mam nieumytą głowę”. „Muszę zorganizować urodziny”. „Pojechałem do Egiptu i nie wiem, gdzie jestem”. „Zgubiłem się w lesie i nie mam dostępu do banku”. „Mój bank nie akceptuje szybkich przelewów”. „Zgubiłem dowód i nie mogę wypłacić pieniędzy z konta”. „Już szłam do banku, by wpłacić pieniądze, ale ktoś ukradł mi torebkę”.  To nie teksty z gagów, a najdziwniejsze wymówki, jakie zdarza się słyszeć negocjatorom z Kaczmarski Inkasso, kiedy kontaktują się z dłużnikami.

- Do takich zaskakujących tłumaczeń można także zaliczyć powoływanie się na zmieniające się przepisy prawne. Ostatnio popularne jest odwoływanie się do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie kredytów frankowych. Część dłużników uważa, że skoro TSUE ogłosił korzystny wyrok dla frankowiczów, to za telewizor na raty też nie trzeba płacić. Tłumaczymy im, że wyrok TSUE odnosi się do osób, które mają kredyt hipoteczny w szwajcarskiej walucie, a nie dla osób mających kredyt w ogóle. Poza tym nie jest decyzją, która powoduje anulowanie wszystkich kredytów. Ten wyrok nikogo nie zwalnia z obowiązku regulowania na czas swoich rat – wyjaśnia Jakub Kostecki, prezes Zarządu Kaczmarski Inkasso

Standardem jest także odwoływanie się do RODO. Dłużnicy domagają się zaprzestania przetwarzania ich danych, bo przecież nie wyrażali na to zgody. Są bardzo rozczarowani, gdy słyszą, że akurat w tym przypadku RODO nie działa, a skoro podpisali umowę z wierzycielem i teraz nie płacą, to firma windykacyjna działająca na jego zlecenie może wykorzystywać ich dane, aby odzyskać dług.

Doświadczony negocjator musi rozpoznać, kto czaruje, a kto mówi prawdę

Dłużników można podzielić na grupy. Pierwszą tworzą tacy, którzy naprawdę wpadli w kłopoty i mają problem ze spłatą zadłużenia. W drugiej znajdują się ci, którzy świadomie zaciągnęli zobowiązania, mimo iż wiedzieli, że nie będą w stanie ich spłacać. Są też tacy, którzy testują czy uda im się wykręcić od spłaty długu. Doświadczony negocjator potrafi rozpoznać, z kim ma do czynienia i dostosować swoje postępowanie do typu dłużnika. Dlatego poza znajomością prawa i umiejętnością negocjacji, muszą posiadać dużą wiedzą o ludzkiej psychice.

- Doświadczenie i wiedza negocjatorów pozwalają im szybko dotrzeć do prawdziwej przyczyny tego, że ktoś nie płaci. Wówczas rozpoczyna się rozmowa o pieniądzach i poszukiwanie najkorzystniejszego dla wszystkich stron rozwiązania. Doświadczonemu negocjatorowi wystarczy w zasadzie kilka pytań, żeby ustalić, czy dłużnik mówi prawdę – podsumowuje Jakub Kostecki.

Problemem nie jest brak pieniędzy

Krajowy Rejestr Długów przeprowadził ankietę wśród negocjatorów Kaczmarski Inkasso o postawach dłużników. Na pytanie o to, jakie powody wskazują najczęściej dłużnicy uzasadniając niepłacenie, 82% z nich przyznało, że najczęstszym wytłumaczeniem jakie słyszą jest brak pieniędzy. Co czwarty z nich niejednokrotnie też słyszy, że dłużnicy musieli po prostu spłacić inne, ważniejsze zobowiązania i na uregulowanie kolejnego już nie wystarczyło pieniędzy. Przyczyną niepłacenia dość często bywają też problemy osobiste (38%) bądź słaba pamięć (26%). Równie często, jak „zapomniałem”, negocjatorzy słyszą, że… zobowiązanie nie istnieje. Zdarzają się też tacy, którzy tłumaczą, że już zostało spłacone (8%). Jest także grupa dłużników, która zawsze ma problemy techniczne i nie może zrobić przelewu na czas (2%).

- Na pierwszy rzut oka ten „brak pieniędzy” brzmi bardzo dramatycznie, ale w trakcie rozmowy nierzadko okazuje się, że wynika on bynajmniej nie z biedy, a z nadmiernej konsumpcji. Wiele osób zaciąga zbyt dużo zobowiązań i wtedy faktycznie brakuje im pieniędzy na spłatę wszystkich. Mamy osobną kategorię multidłużników, którzy mają 3, 4 a nawet 5 i więcej wierzycieli – wyjaśnia Radosław Koński, dyrektor Departamentu Windykacji Kaczmarski Inkasso.

Wiele osób zaaferowanych kolejnymi zakupami na raty nie zwraca też uwagi na to z kim podpisuje umowę kredytową. Są przekonani, że zawarli transakcję ze sklepem i gdy negocjator upomina się o zapłatę w imieniu np. banku, który udzielił na te zakupy kredytu, przekonują że takie zobowiązanie nie istnieje, bo przecież oni „w tym banku nigdy nie byli”.

Tłumaczenia dłużników pojawiające się w rozmowach z negocjatorami odbiegają od wyników badania przeprowadzonego pod koniec ubiegłego roku przez IMAS International na zlecenie Krajowego Rejestru Długów. Wynika z niego, że najczęstszym powodem niepłacenia zobowiązań (32%) jest pojawienie się nieplanowanych wydatków, np. naprawa samochodu czy sprzętu domowego. 17% dłużników przyznało, że biorąc kredyt myślało, że „jakoś to będzie”. Podobny odsetek wskazywał, że wydali za dużo na rzeczy „które musieli kupić”.  Co czwarty badany z kolei jako powód niepłacenia wskazywał utratę pracy. 

- Biorąc pod uwagę fakt, że bezrobocie spadło do 5 procent, a praca szuka człowieka, trochę trudno uwierzyć w takie wyjaśnienia, zwłaszcza że było wskazywane przez dość dużą grupę dłużników. Trzeba pamiętać, że w tego typu badaniach, nawet anonimowych, ankietowani często starają się wybielić, ponieważ tłumaczą się z zachowań, które są oceniane jako społecznie naganne. W rozmowie z wierzycielem czy negocjatorem dłużnikowi także wygodniej jest powiedzieć, że nie ma pieniędzy. Nie lubimy przyznawać się do błędów, w tym przypadku do niewłaściwego oszacowania wydatków. Jesteśmy społeczeństwem konsumpcyjnym, chcemy mieć nowe i modne gadżety, zwiedzać świat, mieszkać na wysokim standardzie, ale nie zawsze nas na to stać – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów.

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.
Ostatnio dodane
komunikaty PR z wybranej przez Ciebie kategorii
Finanse Coraz więcej firm zainteresowanych outsourcingiem BHP Biuro prasowe
2020-02-19 | 14:00

Coraz więcej firm zainteresowanych outsourcingiem BHP

Liczba firm korzystających w Polsce z outsourcingu BHP podwaja się z roku na rok. Przedsiębiorcy dostrzegają kluczowe zalety tego rozwiązania: oszczędność, optymalizację zarządzania
Finanse Pracownik ważniejszy niż kontrahent, czyli komu najpierw płacą firmy
2020-02-19 | 08:15

Pracownik ważniejszy niż kontrahent, czyli komu najpierw płacą firmy

Wynagrodzenia pracowników oraz podatki do urzędu skarbowego i składki ZUS – te zobowiązania polscy przedsiębiorcy płacą w pierwszej kolejności. Ich zdaniem, płatnościami,
Finanse Provema wyróżniona przez Instytut Europejskiego Biznesu
2020-02-18 | 10:40

Provema wyróżniona przez Instytut Europejskiego Biznesu

Provema Sp. z o.o. to Brylant Polskiej Gospodarki, Efektywna Firma, Gepard Biznesu i Mocna Firma Godna Zaufania 2020. Provema Sp. z o.o. w Katowicach została wyróżniona przez Instytut

Więcej ważnych informacji

Kalendarium

CES 2020

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Bankowość

Koronawirus w Chinach zaraża też światowy przemysł i rynki finansowe. Powody do obaw mają m.in. kredytobiorcy we frankach

Na koniec I kwartału można spodziewać się wyraźnego wyhamowania tempa wzrostu PKB w Chinach, do czego przyczynią się m.in. problemy związane z epidemią koronawirusa. To z kolei odbije się na polskiej gospodarce, dla której Państwo Środka jest ważnym partnerem handlowym. Na razie oszacowanie tego wpływu jest trudne, bo wciąż nie wiadomo, ile czasu potrwa zatrzymanie epidemii. Epidemia koronawirusa silnie wpływa też na nastroje na rynkach finansowych i szkodzi wycenie europejskiej waluty. Może również osłabić złotego i przełożyć się na wysoki kurs franka, co z kolei będzie złą wiadomością dla kredytobiorców zadłużonych w szwajcarskiej walucie.

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Ochrona środowiska

Niedobory wody poważnym problemem na coraz większym obszarze Polski. Kryzys ten będzie się nasilał

Największe niedobory wody w Polsce notowane są w pasie centralnym – od Ziemi Lubuskiej, poprzez Wielkopolskę i Mazowsze, aż po Lubelszczyznę i część Pojezierza Mazurskiego. Jednak specjaliści alarmują, że obszar ten powiększa się i problem suszy dotyczy okresowo kolejnych miejsc na mapie Polski. – Na ilość opadów nie mamy żadnego wpływu, ale możemy przeciwdziałać skutkom ich braku, np. zbiornikami retencyjnymi – podkreśla Sergiusz Kieruzel z Wód Polskich. Programy wspierające takie inwestycje uruchamiane są przez kolejne samorządy. Na dofinansowanie mogą też liczyć rolnicy. Do sukcesu potrzebna jest również edukacja społeczeństwa, jak oszczędzać wodę.

Bankowość

Polacy powinni zacząć oszczędzać. Spodziewany jest dalszy wzrost cen

Według wstępnych danych w styczniu ceny towarów i usług wzrosły rok do roku o 4,4 proc., najmocniej od grudnia 2011 roku. Po raz pierwszy od września 2012 roku inflacja przebiła górną granicę pasma dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego. Zdaniem ekonomistów w kolejnych miesiącach odczyty mogą być jeszcze wyższe, dlatego należałoby zachęcić konsumentów do oszczędzania, a nie wydawania pieniędzy.

 
 

Finanse

Popularność najmu mieszkań jest wciąż niewielka. Odsetek wynajmujących jest ośmiokrotnie niższy niż w Niemczech

Wynajem mieszkania nie jest dla Polaków atrakcyjnym sposobem na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych. Po pierwsze, własność jest wciąż postrzegana jako synonim zamożności, po drugie, rynek najmu nie oferuje dostatecznej liczby mieszkań o odpowiednim standardzie. Z tych powodów odsetek dorosłych Polaków korzystających z najmu na wolnym rynku oscyluje w okolicach 5 proc. To wprawdzie dwa razy więcej niż osiem lat temu, ale w krajach Europy Zachodniej odsetek ten dochodzi nawet do 40 proc.