Komunikaty PR

Polskie start-upy w kosmosie?

2015-08-14  |  11:35
Biuro prasowe
Kontakt

Redakcja web.gov.pl
web.gov.pl

ul. Pańska 81/83
00-834 Warszawa
redakcja|web.gov.pl| |redakcja|web.gov.pl
(22) 432 80 80
www.web.gov.pl/

Dla wielu kosmos wydaje się szczególnie odległą, nie tylko w dosłownym tego słowa znaczeniu, perspektywą na biznes. Zwłaszcza w Polsce, która nie ma wielkich osiągnięć na tym polu. Tymczasem polski Związek Pracodawców Sektora Kosmicznego liczy sobie blisko 30 firm i organizacji, które zajmują się obserwacją satelitarną znajdującą zastosowanie m.in. w planowaniu przestrzennym i rolnictwie, nawigacją samochodową(m.in. Targeo), czy produkcją i testowaniem różnorakich instrumentów i mechanizmów takich jak penetrator geologiczny, wykorzystywany do pobierania próbek gruntu z powierzchni. Człokiem ZPSK jest także Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk i największy portal informacyjny o sektorze kosmicznym kosmonauta.net.

Na początku lutego swą działalność rozpoczęła POLSA – Polska Agencja Kosmiczna. Ma ona za zadanie koordynować działania polskiego sektora kosmicznego, a jako część Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), starać się o jak najwięcej środków na innowacyjne projekty dla kosmicznego biznesu.

Web.gov.pl: Niedawno zaczęła obowiązywać ustawa, która powołała do życia Polską Agencję Kosmiczną. W planach agencji jest m.in. budowa polskiego satelity. Wraz z tym wydarzeniem powrócił do publicznej debaty temat obecności Polski w światowych wysiłkach związanych z kosmosem oraz pytania o zasadność takiej aktywności ze strony naszego kraju. Związek Pracodawców Sektora Kosmicznego na pewno bacznie przyglądał się pracom nad ustawą. Czego spodziewacie się po Polskiej Agencji Kosmicznej?

Paweł Wojtkiewicz: Pieniądze, które Polska przeznacza na sektor kosmiczny, czyli nasza składka członkowska w Europejskiej Agencji Kosmicznej, część składki do budżetu Unii Europejskiej, składka do Europejskiej Organizacji Eksploatacji Satelitów Meteorologicznych, będą efektywnie wykorzystywane tylko wtedy, gdy w Polsce zacznie funkcjonować instytucja koordynująca wysiłki administracji skierowane na rozwój sektora kosmicznego w Polsce. Życzeniem wszystkich zainteresowanych, w tym przedsiębiorców, jest to, aby Polska Agencja Kosmiczna stała się taką instytucją. Aby to nastąpiło, Agencja musi być instytucją zatrudniającą specjalistów z danych dziedzin sektora kosmicznego, ale też znakomitych menadżerów potrafiących zarządzać projektami i funduszami. Polska Agencja Kosmiczna powinna być instytucją zatrudniającą specjalistów, wolną od sporów politycznych.

Przeciętnemu człowiekowi kosmos kojarzy się z rakietami, kosmonautami czy planetami. Ale w ramach sektora kosmicznego, jako gałęzi gospodarki, kryje się mnóstwo specjalizacji. Jak definiowana jest działalność w sektorze kosmicznym? Jak szeroki jest zakres aktywności firm, które takim mianem mogą się w Polsce określać?

Obecnie funkcjonuje kilka definicji sektora kosmicznego, jednak chyba najlepsza jest ta, która opisuje sektor kosmiczny bardzo szeroko, zaliczając do niego zarówno agencje kosmiczne, producentów rakiet i satelitów, jak i producentów aplikacji wykorzystujących nawigację satelitarną, czy zobrazowania satelitarne np. na urządzenia mobilne. W tym ujęciu w Polsce jest szereg mniejszych i większych firm, które dostarczają rozwiązanie właśnie w obszarze sektora kosmicznego. Zatem sektor kosmiczny to nie tylko urządzanie i aparatura badawcza, którą wysyłamy w kosmos. Z produktów i usług sektora kosmicznego, korzysta praktycznie każdy określając cel podróży w nawigacji samochodowej lub smartfonie. Należy zaznaczyć, że sektor kosmiczny w Polsce dzisiaj to głównie działalność Centrum Badań Kosmicznych PAN, mikro, małych i średnich przedsiębiorstw oraz małych spółek zagranicznych firm kosmicznych.

O sektorze kosmicznym, co podkreśla także sam Związek, mówi się, że to inkubator technologii sam w sobie. Wiele z nowoczesnych technologii, nad którymi pracuje się z myślą o satelitach obserwacyjnych i nawigacyjnych, czy systemach sterowania robotami, jest później wykorzystywanych do innych, bardziej „przyziemnych” celów. Działające w Polsce firmy sektora technologicznego należą do najbardziej zaawansowanych technologiczne w Polsce, wiele posiada własne centra badawczo-rozwojowe. W jakich dziedzinach gospodarki najbardziej przydają się osiągnięcia sektora kosmicznego?

Sektor kosmiczny dostarcza innowacyjnych rozwiązań dla innych dziedzin gospodarki, ale możemy również obserwować proces odwrotny. Często działalność biznesową w sektorze kosmicznym buduje się w oparciu o rozwiązania z innych sektorów takich jak, lotnictwo, elektronika, IT. W Polsce możemy raczej obserwować właśnie ten proces. Firmy, które wcześniej działały w obszarze sektora obronnego, IT, elektroniki czy zaawansowanych materiałów teraz dostrzegają szansę biznesową w sektorze kosmicznym. Sektor kosmiczny to wspaniały inkubator innowacyjnych rozwiązań, które później wykorzystywane są głównie w sektorze obronnym i bezpieczeństwa lub lotniczym, np. zaawansowane systemy nawigacji i sterowania, zaawansowane materiały, wykorzystanie kompozytów, procesy obróbki materiałów, elektronika odporna na zakłócenia elektromagnetyczne, elektronika odporna na działanie czynników zewnętrznych takich jak wysokie i niskie temperatury. Jednak jak już wcześniej wspomniałem sektor kosmiczny to nie tylko urządzania. Trudno wyobrazić sobie dzisiaj funkcjonowanie takich dziedzin gospodarki jak: leśnictwo, rolnictwo, energetyka, zarządzanie zasobami wodnymi bez wykorzystania aplikacji satelitarnych.

W Stanach Zjednoczonych istnieją już firmy, takie jak choćby wspierane finansowo m.in. przez Larry'ego Page'a z Google Planetary Resources, które na poważnie myślą o kosmicznym górnictwie. Pobliskie satelity pełne są surowców, które na ziemi uchodzą za niezwykle rzadkie, takie jak iryd, rod, osm, ale także złoto, czy srebro. To dość ekstremalny przykład, ale wskazuje na to, że kosmos jest swego rodzaju kolejnym, naturalnym krokiem dla rozwoju ludzkości. Uważa Pan, że polskie firmy mogą uczestniczyć w „oswajaniu” kosmosu i kreowaniu dochodowego przemysłu poza przestrzenią Ziemi?

Istotnie, wiele poważnych firm zajmujących się wydobyciem surowców tu na Ziemi bada możliwości opłacalnej eksploatacji złóż pozaziemskich. Jednak słowo „bada” jest tutaj kluczowe. Minie jeszcze sporo czasu zanim do tego dojdzie. Pomijam tutaj kwestie techniczne, bo już teraz ludzkość udowodniła, że jest w stanie wylądować na bardzo małych ciałach Układu Słonecznego. Należy zastanowić się, czy eksploatacja złóż pozaziemskich faktycznie będzie opłacalna i czy w rozsądnym czasie społeczność międzynarodowa będzie w stanie stworzyć właściwe normy prawa regulujące tą kwestię.

By działać w sektorze kosmicznym, niekoniecznie trzeba jednak budować satelity, łaziki i rakiety. Ogromną rolę ma także specjalistyczne oprogramowanie, m.in. aplikacje wykorzystujące oraz interpretujące dane pochodzące z satelitów. Czy uważa Pan, że w tym obszarze jest miejsce dla większej liczby polskich firm?

Z pewnością tak. Jest to jeden z tych obszarów sektora kosmicznego, który nie jest w obszarze tzw. technologii krytycznych. Oznacza to, że jeżeli nawet tu na Ziemi jakieś rozwiązanie nie zadziała poprawnie, misja nadal będzie kontynuowana. To doskonałe miejsce do inkubacji polskich przedsiębiorstw. Należy jednak pamiętać, że interpretacja danych czy zarządzanie danymi to nie tylko proste rozwiązanie IT. Za interfejsem użytkownika, kryje się specjalistyczna wiedza w jaki sposób intepretować dane i jak je przetwarzać. Zatem nie wszystkie firmy z sektora IT są automatycznie kandydatami do odgrywania istotnej roli w tym obszarze sektora kosmicznego.

Jakie bariery wejścia w sektor kosmiczny mógłby Pan wskazać jako charakterystyczne dla Polski? Czy jest to przede wszystkim wiedza? A może pieniądze lub dostęp do specjalistycznego sprzętu?

Wszystkie z powyższych. Aby działać w sektorze kosmicznym specjalistyczna wiedza jest niezbędna, pieniądze potrzeba są aby dokonać nierzadko znacznych inwestycji w sprzęt i ludzi. Jest jednak jeden najważniejszy czynnik z punktu widzenia polskiego przedsiębiorcy - to czas, niezbędny do opanowania technologii, wyszkolenia inżynierów, zdobycia doświadczenia w pierwszych kontraktach. Wydaje mi się, że jeszcze powinniśmy uzbroić się w cierpliwość. Polski sektor kosmiczny jest nadal w fazie budowy a jej zakończenie wymaga czasu.

Sektor kosmiczny na pewno jest innowacyjny. Ale czy można o nim powiedzieć także, iż jest dochodowy? Wiele działań wymaga długotrwałych badań, posiadania centrum rozwojowego itp. Czy uważa Pan, że sektor kosmiczny to odpowiednie miejsce dla start-upu?

Sektor kosmiczny jest dochodowy pod warunkiem, że posiadamy wiedzę i odpowiednią technologię. Stopa zwrotu bywa całkiem duża. Oczywiście łatwiej zaczynać biznes w sektorze kosmicznym, kiedy chcemy oprzeć nasz biznes o aplikacje satelitarne, czy też usługi w oparciu o techniki satelitarne. Wtedy nasza grupa docelowa jest naprawdę olbrzymia. Jednak jeżeli chcemy zrewolucjonizować np. rynek napędów rakietowych, musimy dysponować nie tylko specjalistyczną wiedzą i przetestowanym rozwiązaniem, ale też dość dużą gotówką, którą przeznaczymy na inwestycje w infrastrukturę i zespół inżynierów. W mojej opinii, pod tym względem sektor kosmiczny znacząco nie różni się od innych sektorów wysokich technologii.

W jaki sposób firmom sektora kosmicznego służy Związek Pracodawców?

Związek Pracodawców Sektora Kosmicznego powstał w październiku 2012 roku i działa na podstawie ustawy o związkach pracodawców. Obecnie skupia 30 podmiotów małych i średnich przedsiębiorstw, dużych firm, ale również instytutów badawczych. Celem Związku jest wzmocnienie pozycji członków Związku w obszarze sektora kosmicznego, integracja środowiska i aktywny udział w procesie kreowania polskiej polityki kosmicznej poprzez współpracę i dialog z administracją. Chciałbym, aby w przyszłości Związek stał się partnerem w dyskusji o przyszłości sektora kosmicznego w Polsce, również dla Polskiej Agencji Kosmicznej. Związek pełni ważną funkcję promującą polski sektor kosmiczny w Europie poprzez udział w targach i konferencjach, na których prezentowane jest portfolio wszystkich podmiotów zrzeszonych w Związku. Działania te często owocują pogłębioną współpracą pomiędzy firmami. Związek to również forum wymiany myśli o sektorze kosmicznym w Polsce. Wspólne stanowisko Związku prezentowane jest w imieniu kilkudziesięciu podmiotów, dzięki czemu głos przedsiębiorcy w dialogu o przyszłości sektora kosmicznego w Polsce jest lepiej słyszalny.

Co należy zrobić, by zostać członkiem?

Trzeba być pracodawcą, dostarczać produkty lub usługi w obszarze sektora kosmicznego lub być przedsiębiorstwem, które dopiero zamierza wejść na rynek kosmiczny. Należy skontaktować się z Biurem Związku i odwiedzić naszą stronę internetową www.space.biz.pl gdzie można pobrać deklarację członkowską. Wypełnioną deklarację należy przesłać na adres Związku. Zachęcam wszystkich, którzy działają lub są zainteresowani działalnością w obszarze sektora kosmicznego do przystąpienia do Związku.

Czy sektor kosmiczny potrzebuje Pana zdaniem szerszego grona zainteresowanych? Czy dobrze, że interesują się nim przede wszystkim profesjonaliści i pasjonaci? A może jest trochę tak, że ogromny potencjał kosmosu do fascynowania ludzkiej wyobraźni jest trochę niewykorzystywany. Choć w najbliższym czasie raczej nie ma co wypatrywać Polaka na księżycu, dużo się przecież dzieje. Od łazików polskiej konstrukcji, po plany budowy satelity, polski wkład w prace ESA... to nie są tematy, które pojawiają się na pierwszych stronach gazet.

No cóż, faktycznie być może sektorem kosmicznym nie interesuje się większość ludzi mieszkających w Polsce, ale za to sektor kosmiczny interesuje się nimi. Obecność technologii kosmicznych w naszym życiu codziennym jest na tyle powszechna, że przestajemy je dostrzegać. Ważne jest, aby przekazywać jak najszerszemu gronu odbiorców fakty, które są związane z sektorem kosmicznym i tę rolę powinny pełnić media. Po pierwsze, sektor kosmiczny to nie tylko badania i podróże na Księżyc oraz misje takie jak Rosetta, ale także miejsca pracy dla wykwalifikowanych inżynierów w firmach dysponujących najnowocześniejszymi technologiami na świecie. Silny sektor kosmiczny to również podniesienie poziomu innowacyjności kraju, co jak wiemy, w dłuższej perspektywie prowadzi do podwyższenia poziomu życia. Silny sektor kosmiczny to wreszcie lepsza realizacji potrzeb społeczeństwa w dziedzinie bezpieczeństwa, ochrony ludności i terytorium kraju.

Autor


Adrian Senecki
Dziennikarz
web.gov.pl
Zachęcamy do zadawania pytań autorowi: wyślij email

Artykuł udostępniamy na licencji Creative Commons CC BY-ND 3.0 PL (http://creativecommons.org/licenses/by-nd/3.0/pl/). Warunkiem wykorzystania tekstu jest zachowanie go w niezmienionej formie oraz wyraźne oznaczenie autora (imię i nazwisko) oraz podlinkowanego źródła tekstu (www.web.gov.pl). Wykorzystanie fragmentów tekstu jest możliwe na zasadach cytatu, określonych Ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.
Ostatnio dodane
komunikaty PR z wybranej przez Ciebie kategorii
IT i technologie Teoria rozproszenia: jak AI pomoże pracownikom w utrzymaniu koncentracji Biuro prasowe
2021-06-24 | 13:00

Teoria rozproszenia: jak AI pomoże pracownikom w utrzymaniu koncentracji

Jak wynika z badań w ciągu typowego dnia pracy nasza koncentracja ulega rozproszeniu ponad 400 razy. Atakowani jesteśmy przez wiele bodźców z różnych źródeł: pocztę
IT i technologie Ruszył nabór do raportu Strong Women in IT 2021 - Global Edition
2021-06-24 | 11:31

Ruszył nabór do raportu Strong Women in IT 2021 - Global Edition

Kobiece liderki w branży nowych technologii są wśród nas - to nasze matki, siostry, żony, córki, przyjaciółki. Wspierają, inspirują i motywują do działania, a z
IT i technologie Image Games zawiera współpracę z Anshar Studios, aby wyprodukować grę RPG
2021-06-24 | 11:00

Image Games zawiera współpracę z Anshar Studios, aby wyprodukować grę RPG

Image Games to spółka założona przez Movie Games i Platige Image, studio produkcji i postprodukcji znane z cinematików dla największych na świecie producentów gier (m.in.

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

Pierwszy na świecie pasażerski pociąg wodorowy może być produkowany w Polsce. Od przyszłego roku zacznie regularnie kursować w Niemczech

Produkowany w fabrykach Alstomu w Niemczech i Polsce Coradia iLint to pierwszy na świecie pasażerski pociąg z napędem wodorowym. To cichy i bezemisyjny pojazd, który emituje tylko wodę i parę wodną. Na zakup pociągów na wodór zdecydowały się już Niemcy, Austria, a także Francja i Włochy. Jeśli spłynęłyby także zamówienia z Polski, takie pojazdy mogłyby zastąpić pociągi o tradycyjnym napędzie. Dla Polski, której 74 proc. transportu kolejowego nadal opiera się na węglu, a duża część tras wciąż pozostaje niezelektryfikowana, wykorzystanie wodoru na kolei to szansa na znaczące redukcje emisji CO2, ale i szansa w globalnym wyścigu technologii wodorowych. Pojazd właśnie zadebiutował na polskich torach podczas testów eksploatacyjnych na torze koło Wrocławia.

Konsument

Złamana noga czy zapalenie wyrostka robaczkowego na zagranicznych wakacjach mogą kosztować kilkadziesiąt tysięcy euro. Odpowiednia polisa turystyczna pokryje te koszty

Mimo pandemii COVID-19 79 proc. Polaków planuje do końca sierpnia tego roku wyjechać na wakacje, a około połowy z nich wybierze podróż za granicę – wynika z raportu opublikowanego przez Europejską Komisję Podróży. Na tle innych europejskich nacji Polacy są największymi optymistami, jeśli chodzi o ryzyka związane z zagranicznymi wyjazdami. Warto jednak zainwestować w polisę turystyczną, która pozwoli – w razie potrzeby – przełożyć podróż na inny termin, a w razie choroby czy wypadku zapewni pomoc medyczną i pokryje jej koszty. W niektórych krajach koszty leczenia przykładowo w przypadku zapalenia wyrostka robaczkowego albo złamania nogi mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy euro. Warto się upewnić, czy polisa zawiera też ochronę na wypadek zarażenia koronawirusem.

Handel

Handel podrobionymi lekami dotyczy głównie aptek internetowych. W dobie COVID-19 skala fałszerstw wzrosła

Wartość podrabianych produktów farmaceutycznych w globalnym obrocie opiewa na 4 mld euro, a proceder ten jest napędzany przez silny popyt, wysokie marże zysku i niskie ryzyko wykrycia. Z raportu Urzędu UE ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) oraz Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wynika, że liczba fałszywych lub wadliwych leków w obiegu wzrosła wraz z rozwojem aptek internetowych i rynku przesyłek – 96 proc. wszystkich skonfiskowanych podróbek znajdowało się właśnie w paczkach lub listach. Najczęściej były to antybiotyki i suplementy. W czasie pandemii pojawiły się także fałszywe testy, a nawet szczepionki na COVID-19.

Media i PR

Większość polskich internautów nie chce płacić za treści dostępne w sieci. Akceptowalna opłata to 10–20 zł miesięcznie

Ponad 80 proc. Polaków korzystających z internetu uważa, że treści dostępne w sieci powinny być bezpłatne, a 22 proc. jest gotowych płacić, ale za ograniczenie liczby wyświetlanych reklam – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Nie sprzyja to rozwojowi modeli subskrypcyjnych na rynku mediów, ale pod znakiem zapytania stawia także model biznesowy oparty na bezpłatnych treściach finansowanych z wpływów reklamowych. Jak podkreślają eksperci, dalszy scenariusz zależy od rozwoju rynku reklamy internetowej. W optymistycznym scenariuszu z płatnych serwisów informacyjnych za cztery lata będzie korzystać nawet połowa internautów.