Strona główna

październik 2018

PPA - alternatywa publicznego wsparcia dla OZE

2018-10-25  |  12:25

PPA - jako jedno ze źródeł finansowania rozwoju OZE - będą głównym tematem ostatniego dnia XIII Konferencji Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, „Rynek Energetyki Wiatrowej w Polsce”, organizowanej w dniach 6-8 listopada 2018 r. w Serocku. Przedstawiciele biznesu i rządu będą analizować wpływ cen energii elektrycznej na działalność gospodarczą oraz praktyczne i techniczne strony PPA. Zaproszenie do udziału otrzymały przedsiębiorstwa zużywające duże ilości energii elektrycznej, skupione w ZPP, Konfederacji Lewiatan oraz Izbie Energetyki Przemysłowej i Odbiorców Energii.

W Polsce mamy już przykład alternatywnego dla publicznego systemu wsparcia dla źródeł odnawialnych. To korporacyjny kontrakt typu Power Purchase Agreement (PPA) - umowa zawarta między dwoma formami na w pełni komercyjnych warunkach, na świecie stosowana coraz powszechniej. Spoglądają wstecz na historię PPA, można ocenić, że Polska ma warunki do rozwoju tego typu umów.

Latem tego roku koncern Mercedes-Benz ogłosił, że potrzeby swojej nowej polskiej fabryki pokryje energią z farm wiatrowych. I w tym celu podpisał z operatorem niedalekiej farmy wiatrowej o mocy 45 MW długoterminową umowę na sprzedaż energii elektrycznej. Tego typu kontrakt niesie ewidentne korzyści dla obu stron. Motoryzacyjny koncern zmniejszy towarzyszącą działalności emisję CO2, zaopatrując się z czystą, zieloną energię. Z drugiej strony inwestor farmy wiatrowej ma zapewnione długoterminową gwarancję odpowiednich przepływów finansowych, co znacząco poprawia jego sytuację.

Z globalnego punktu widzenia polski PPA nie jest niczym nadzwyczajnym. Umowy tego typu są coraz powszechniejsze, a w dążeniu do neutralności działania jeśli chodzi o emisję CO2, zawierają je największe firmy
z najróżniejszych branż, jak IKEA, Facebook, Apple, Google, bank HSBC czy wielka sieć supermarketów Walmart. Właśnie Walmart kilka dni temu podpisał z EDP Renwables kontrakt PPA, na potrzeby którego ta druga firma wybuduje w USA farmy wiatrowej o mocy 233 MW. To przykład, pokazujący, że PPA może także podłużyć jako podstawa finansowa do zbudowania nowych mocy wiatrowych przy niezbyt hojnym systemie wsparcia. W USA są to bowiem federalne ulgi podatkowe (tax credit), w dodatku stopniowo wygaszane.

Amerykańskie zachęty znikają zgodnie z wieloletnim planem, zakładającym osiąganie coraz lepszej pozycji rynkowej przez OZE wraz z rozwojem technologii i spadkiem jej cen. Przekonanie, że publiczne wsparcie będzie w krajach rozwiniętych stopniowo wygaszane wraz ze zbliżanie się OZE do grid parity jest bowiem powszechne. Również polskie Ministerstwo Energii widzi przyszłość w PPA, o czym wielokrotnie wspominał dyrektor Departamentu OZE Andrzej Kaźmierski.

W warunkach polskich PPA mogłyby być np. szansą na zrealizowanie projektów, które mają ważne pozwolenia na budowę, ale nie spełniają warunków ustawy odległościowej i w związku z tym muszą zostać zrealizowane do 2021 r. Ocenia się, że mogą one obejmować moc zainstalowaną rzędu 3 tys. MW, ale nie wiadomo do końca czy zmieszczą się w systemie aukcyjnym. Odpowiedni PPA w takim wypadku może być ostatnią deską ratunku przed definitywnym przepadkiem projektu.

Tymczasem na świecie z tego typu kontraktów korzystają już nawet firmy, prowadzące ekstremalnie energochłonną działalność, np. hutnictwo aluminium. Norweski producent aluminium Norsk Hydro zawiera już nawet 20 letnie PPA z farmami wiatrowymi. Z projektu Fosen, który ma powstać dopiero w 2020 r. Norsk Hydro chce przez 20 lat kupić aż 18 TWh energii. Sama farma, którą planuje zbudować w 2020 r. norweski państwowy koncern Statkraft ma mieć  1 GW mocy zainstalowanej, co w przypadku wiatraków na lądzie samo w sobie jest wyjątkowe.

Przykład fabryki Mercedes-Benz pokazuje, że ten światowy trend dotarł też do Polski. I chociaż, według różnych ocen, PPA nie staną się uniwersalną receptą na dalszy rozwój polskiej energetyki wiatrowej, to co najmniej pozwolą przetrwać jej najgorsze lata.

 

 

 

 

 

 

 

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Komunikaty PR”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy (media)

Informacje z dnia: 25 października

Kalendarium

CES 2019

Konsument

Dziś startuje usługa Twój e-PIT. Urząd skarbowy wypełni deklaracje za podatników

15 lutego startuje usługa Twój e-PIT, w ramach której urząd skarbowy wypełni deklaracje PIT-37 i PIT-38 zamiast podatników. Może skorzystać z niej nawet 20 mln osób. W tym celu należy się zalogować w systemie i sprawdzić, czy dane w automatycznie wygenerowanym formularzu są poprawne. Jeśli nie, można je uaktualnić, uzupełniając deklarację m.in. o ulgi i odliczenia. Jeśli podatnik nie wprowadzi zmian, zeznanie roczne w zaproponowanej formie zostanie złożone do 30 kwietnia. W przyszłym roku podobna intuicyjna usługa zostanie uruchomiona również dla przedsiębiorców – zapowiada minister finansów Teresa Czerwińska.

Transport

Procedowane w UE zmiany mogą oznaczać koniec dominacji polskiej branży transportowej. Zagrożonych jest wiele miejsc pracy

Proponowane przez Unię Europejską nowe przepisy o zabezpieczeniu społecznym, w połączeniu z Pakietem mobilności czy zmianami w zakresie dostępu do zawodu i rynku mogą oznaczać katastrofę dla polskich firm przewozowych. Ich sytuację może pogorszyć także twardy brexit. W konsekwencji kilkadziesiąt tysięcy firm ograniczy swoją działalność lub upadnie, a to oznacza likwidację wielu miejsc pracy – ostrzega Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”.

Przemysł

W ciągu pięciu lat światowa sprzedaż robotów dla przemysłu wzrośnie dziesięciokrotnie. W Polsce ich wykorzystanie wciąż niewielkie

Popyt na roboty współpracujące, zaprojektowane do pracy z ludźmi, zwiększy się przynajmniej dziesięciokrotnie w ciągu nadchodzących pięciu lat. W Polsce ten wzrost będzie jeszcze większy, bo pod względem wykorzystania robotów w przemyśle na razie odstajemy od sąsiadów – prognozuje Enrico Krog Iversen, dyrektor generalny OnRobot. Dla polskich firm wykorzystanie robotów może być odpowiedzią na niedobory kadr i rosnące płace, a dodatkowo pozwoli zwiększyć wydajność i obniżyć koszty. Zakres możliwości robotów stale się poszerza, więc mogą być wykorzystywane w coraz większej liczbie gałęzi przemysłu.

Media i PR

Najgorsze w historii wyniki dla szukających pracy w branży PR. W 2018 roku pojawiło się dla nich jedynie 1,1 tys. ogłoszeń

Tylko nieco ponad 1,1 tys. ofert pracy dla PR-owców pojawiło się w 2018 roku. To najgorszy wynik od kiedy prowadzone są badania, czyli od 2008 roku – wynika z danych PRoto.pl. Z analizy ubiegłorocznych ogłoszeń wynika, że w agencjach PR zmienia się profil stanowisk, na które poszukiwano pracowników. Choć na najwięcej ofert pracy mogą liczyć konsultanci i asystenci, do których skierowane jest mniej więcej co trzecie ogłoszenie, coraz częściej poszukiwani są też specjaliści. Na pracę mogą liczyć osoby, które mają już kilkuletnie doświadczenie. Najwięcej ofert pracy w firmach dotyczyło branż IT i nowych technologii.