Przegląd mediów

27
luty
Najnowszy wpis

Przezorny ubezpieczony

listopad 2016

Inwestowanie w antyki to nie jest wcale łatwa sprawa

2016-11-02  |  17:48

Kupić piękny przedmiot z historią, który przez lata będzie ozdobą mieszkania, a gdy przyjdzie czas zbyć go z zyskiem – oto marzenie każdego inwestora. Jednak lokowanie kapitału w antykach nie jest takie łatwe, jak się wydaje.

 

Antyk to przedmiot użytkowy, który został wykonany przed II wojną światową (umownie stosowana granica). Jest to bardzo pojemne pojęcie, obejmujące wyposażenie mieszkań i domów, a także broń, biżuterię czy zabawki. Generalna zasada co do wyceny antyków jest prosta: im przedmiot starszy i ładniejszy, i im ciekawszą ma historię – tym droższy. Granicy cenowej praktycznie nie ma.

 

Przed wydaniem pieniędzy na jakiś antyk warto zapoznać się z kilkoma żelaznymi zasadami, których powinien się trzymać każdy inwestor. Oto 10 podstawowych zasad inwestowania w przedmioty zabytkowe:

 

1. Należy wybrać zakres inwestycji. Najpierw trzeba się zastanowić, co się lubi i co będzie można swobodnie przechowywać. Potem trzeba nabyć podstawową wiedzę o wybranym rodzaju przedmiotów.

 

2. Trzeba pamiętać, że cena jest umowna. Zakupiony przedmiot może się okazać brakującym elementem czyjejś kolekcji. A może okaże się, że stoi za nim niezwykle ciekawa historia. W takich przypadkach jego cena znacznie wzrośnie. Może też stracić na wartości, bo przeminie moda.

 

3. Należy sprawdzić sytuację prawną przedmiotu przed zakupem. Czy na pewno sprzedający ma prawo zbyć dany przedmiot? Czy przypadkiem antyk nie wchodzi w skład spadku jakiejś osoby trzeciej, o czym nie mówi nam sprzedający? A może pochodzi z kradzieży?

 

4. Należy sprawdzić autentyczność przedmiotu. Czy to na pewno waza z XVII wieku? A może jednak z początku XIX – wtedy jej cena powinna być dużo niższa. Generalnie należy kupować w domach aukcyjnych i galeriach, unikając aukcji internetowych i sprzedawców ulicznych. Przy zakupie naprawdę wartościowych przedmiotów należy opłacić ekspertyzę.

 

5. Trzeba sprawdzić stan przedmiotu. Bardzo uważne obejrzenie antyku to niezbędny etap transakcji. Lupa w dłoń i do dzieła. Każda ryska i każde uszkodzenie może wpływać na cenę przedmiotu.

 

6. Nie powinno się tracić czasu na transakcje, do których sprzedający podchodzą emocjonalnie. Bywa, że rodzina zmarłego wystawia kolekcję jego antyków na sprzedaż, ale gdy przychodzi chwila zawarcia transakcji waha się, odwleka ją, bo jest związana emocjonalnie z przedmiotami. Tymczasem inne okazje uciekają. Nie należy tracić czasu na tego rodzaju transakcje (chyba że przedmiot, o który chodzi, jest absolutnie unikatowy).

 

7. Nie powinno się iść za modą. Moda przemija. Jeśli teraz powodzeniem cieszy się styl Biedermeier, to za kilka lat zapewne na topie będzie art deco. Najlepiej inwestować w przedmioty unikalne lub takie, które w tej chwili nie cieszą się zbyt dużym zainteresowaniem inwestorów i kolekcjonerów.

 

8. Należy zwracać uwagę na dodatkowe opłaty i koszty. Sprzedawcy antyków często podają cenę netto przedmiotu, bez prowizji. Poza tym, jeśli przedmiot jest duży, trzeba będzie ponieść koszt jego transportu

(i ubezpieczenia przewozu).

 

9. Nie należy się spieszyć ze sprzedażą. Antyki to inwestycja długoterminowa. Eksperci uważają, że wyjście z niej nie powinno nastąpić wcześniej niż po 10-15 latach. A najlepiej, by antyków pozbyły się dopiero dzieci kolekcjonera.

 

10. Najlepiej kupować to, co się podoba. Są różne szkoły inwestowania w sztukę i antyki. Jedna mówi, że należy kupować to, na czym – z dużą dozą prawdopodobieństwa – się zarobi. Druga, że należy kupować to, co się podoba. My polecamy to drugie podejście. Bo może się okazać, że do zakupionego przedmiotu tak bardzo się przywiążemy, że nie będziemy w stanie go sprzedać...

 

No dobrze, a jak w ostatnich latach wychodzą kolekcjonerzy i inwestorzy na kupowaniu antyków? Jedynym solidnym wskaźnikiem funkcjonującym na rynku antyków jest Antique Furniture Index (AFI). Jest to indeks liczony od blisko pół wieku przez brytyjski Antique Collectors’ Club na podstawie 1400 transakcji w domach aukcyjnych, galeriach i internecie (nie uwzględnia niebotycznie wysokich transakcji muzealnych). Niestety, obejmuje on swoim zasięgiem jedynie Anglię. Daje jednak ogólne pojęcie o tym, co dzieje się z cenami antyków na rynku europejskim. Indeks publikowany jest raz do roku.

Od 1968 roku indeks AFI urósł z poziomu 100 pkt do 3,575 pkt w 2002 roku, by przez ostatnie lata wejść w długoterminowy trend spadkowy. W roku 2015 poszedł w dół o 7%, spadając do poziomu 1,995 pkt., czyli aż o 45% poniżej historycznego szczytu.

 

Ostatnie 13 lat jest więc dla antyków jako aktywa inwestycyjnego prawdziwym koszmarem – przynajmniej na Wyspach Brytyjskich. O wiele lepiej było w tym okresie inwestować w akcje notowane w Londynie czy nieruchomości. Nawet Mars Bar Index (koszyk surowców spożywczych, m.in. cukier, kakao, mleko) pobił w tym okresie AFI na głowę.

 

– Ta sytuacja nie zachęca do inwestowania w antyki. Wyszły one z mody, a wpływ ma na to między innymi trend budowy małych mieszkań. Spadki cen byłyby jeszcze głębsze, gdyby nie Internet, który ułatwia zakupy – tłumaczył na łamach tygodnika „Antiques Trade Gazette” w lutym br. John Andrews, twórca indeksu AFI i najbardziej poważany brytyjski ekspert rynku antyków. Jego zdaniem indeks jest jednak już tak nisko, że spodziewać się można jego odbicia w najbliższych latach.

 

Jak wygląda sytuacja w Polsce? Mimo że w XX wieku przez nasz kraj przetoczyły się dwie duże wojny, to w galeriach, sklepach i domach aukcyjnych (oraz w każdy weekend na Targach Antyków i Sztuki Użytkowej w podwarszawskich Broniszach) można znaleźć całkiem sporo bardzo dobrej jakości przedmiotów – szczególnie warto zainteresować się meblami z okresu międzywojennego czy w stylu rokoko, a także paterami, zastawami stołowymi i zegarami ściennymi.

 

W Polsce nie ma indeksu cen antyków, więc nie wiadomo dokładnie, jak dobrymi inwestycjami są krajowe przedmioty zabytkowe. Eksperci zwracają jednak uwagę, że polski rynek antyków zaczął się rozwijać dopiero pod koniec XX wieku i nadal powinien rosnąć – ze względu na proces bogacenia się społeczeństwa. Można, więc nieśmiało postawić tezę, że w długim terminie na zakupie porządnego (i autentycznego) polskiego przedmiotu zabytkowego powinno się zarobić. Ile? To już pokaże czas.

 

Autor:

Portal Skarbiec.biz S.A. największy, niezależny serwis o prawie, finansach i gospodarce.

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Przeglądzie mediów”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy (media)

Informacje z dnia: 2 listopada

Medium

Kalendarium

28 marca

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Konsument

W tym roku spodziewane nasilone ataki hakerskie ransomware. Szyfrują pliki użytkownika i żądają okupu w zamian za przywrócenie dostępu

Atak hakerski i zainfekowanie złośliwym oprogramowaniem to coraz częstsza przyczyna utraty danych zapisanych na twardym dysku komputera. Eksperci od cyberbezpieczeństwa przestrzegają w tym roku przed nasilonymi atakami ransomware, które szyfrują pliki użytkownika i żądają okupu w zamian za przywrócenie dostępu. W części przypadków informacje można odzyskać dzięki pomocy specjalistycznej firmy, jednak zdarza się, że utrata danych jest nieodwracalna.

Patronat Newserii

Surowce

Benzyna w Polsce jeszcze podrożeje. Jednak stabilizacja cen jest blisko

Porozumienie producentów ropy dotyczące ograniczania jej wydobycia, zawarte pod koniec 2016 roku, spowodowało odbicie na rynku ropy, a to wywołało podwyżki cen na stacjach benzynowych. Zdaniem Wojciecha Jakóbika, analityka sektora energetycznego, ceny ropy powinny już jednak się stabilizować dzięki przeciwwadze ze strony wyższej produkcji w Stanach Zjednoczonych. Dlatego ceny benzyny wkrótce zatrzymają swój marsz w górę, LPG też nie powinien już drożeć.

Transport

Kraków wprowadzi wypożyczalnię rowerów IV generacji. Będą wyposażone w komputer pokładowy i GPS

Kraków wprowadza w tym roku na dużą skalę system miejskich wypożyczalni rowerów, składający się z 1,5 tys. jednośladów i 150 stacji rozlokowanych na terenie miasta. Podobne funkcjonują już w większości dużych polskich miast. Stolica Małopolski jest jednak pierwszym miastem, które wprowadza rowery czwartej generacji, w pełni zautomatyzowane i robi to w systemie koncesyjnym, zamiast klasycznego przetargu publicznego. To pozwoli miastu na spore oszczędności.

Infrastruktura

Inwestycje w kamienice coraz popularniejsze. Wyremontowane mieszkania w takich budynkach znacząco zyskują na wartości

Inwestycje w kamienice, zwłaszcza położone w ścisłych centrach miast, przy głównych, reprezentacyjnych ulicach stają się coraz popularniejsze. Ze względu na położenie nadają się na wynajem czy przestrzenie komercyjne. Po rewitalizacji wartość budynku może wzrosnąć nawet o kilkadziesiąt procent. Zakup budynku może jednak być ryzykowny. Oprócz wyłożenia pokaźnej sumy na remont, problematyczna może się okazać skomplikowana struktura własnościowa czy wpisanie na listę zabytków, które niekiedy uniemożliwiają przeprowadzenie prac remontowych.

Firma

Stres przyczyną 60 proc. nieobecności w pracy. Europejskie firmy tracą na nim ponad 600 mld euro rocznie

Eksperci alarmują, że ponad połowa nieobecności pracowników może być spowodowana nadmiernym stresem. Przyczyną napięcia często jest nadmiar obowiązków i duże oczekiwania przełożonych. Osoby, które pracują w takim środowisku, często bywają mniej efektywne i popełniają błędy, co przekłada się na kondycje firm. W Europie straty przedsiębiorstw z tego powodu szacowane są na 617 mld euro rocznie. Dlatego pracodawcy powinni wspierać pracowników w radzeniu sobie ze stresem.