Przegląd mediów

marzec 2020

Koronawirus a spłata kredytów i rat leasingowych przez przedsiębiorców

2020-03-20  |  12:41
Przegląd mediów

Generalną regułą stosunków zobowiązaniowych, umów, jak i podstawowym obowiązkiem ich stron, jest spełnienie ciążących na nich zobowiązań. Potwierdza to przepis art. 353 Kodeksu cywilnego, stanowiący, że w stosunkach tych wierzyciel może żądać od dłużnika świadczenia, a dłużnik powinien świadczenie spełnić. Od reguły tej istnieją odstępstwa, a jedną z przesłanek takich odstępstw jest wystąpienie siły wyższej, czyli czynnika, który uniemożliwia dłużnikowi spełnienie świadczenia. Takim czynnikiem jest panująca obecnie epidemia koronawirusa, powodująca utratę płynności finansowej przedsiębiorców. Czy przedsiębiorcy mogą się na nią powoływać i nie spłacać rat leasingowych oraz rat zaciągniętych kredytów?

W środę 18 marca 2020 r., rząd ogłosił projekt specustawy, będącej tarczą antykryzysową krajowej gospodarki. Przewiduje ona 212 mld zł wsparcia dla zakładów pracy, celem zachowania miejsc pracy w obliczu problemów finansowych przedsiębiorstw. – „Dla przedsiębiorców, których obroty spadną, przewidujemy możliwość dopłat do wynagrodzeń pracowników” – zadeklarował Premier Mateusz Morawiecki.

Świadomość władzy co do pogłębiającego się kryzysu gospodarczego, w wyniku postępującej epidemii nowego wirusa, zmusiła rządzących do przeznaczenia części środków antykryzysowej tarczy na wsparcie firm w spłacie ich zobowiązań. Ma ono przybrać postać udzielania gwarancji kredytowych, zapewnienie płynności finansowej poprzez m.in. preferencyjne mikropożyczki, czy warunki leasingu operacyjnego, a także odroczenie lub rozłożenie na raty płatności składek ZUS.

W dobie epidemii Państwo chce ratować gospodarkę i niewypłacalnych przedsiębiorców przed upadłością, mając świadomość skali sytuacji nadzwyczajnej, w jakiej się znaleźli. A jak informuje Światowa Organizacja Zdrowia, pandemie mogą trwać miesiącami lub latami. Jak więc mają sobie radzić ze spłatą swoich bieżących zobowiązań przedsiębiorcy, do których pomoc państwa jeszcze nie dotarła lub też okaże się niewystarczająca?

Raty kredytów i leasingów

Pacta sunt servanda, czyli obowiązująca w obrocie gospodarczo-prawnym reguła prawa rzymskiego stanowi, że umów należy dotrzymywać. Podstawowym obowiązkiem strony umowy jest spełnienie zaciągniętego na jej podstawie zobowiązania. Z obowiązku tego zostaje jednak zwolniona, gdy spełnić zobowiązania nie może wskutek wystąpienia przeszkody, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Potwierdza to treść art. 471 Kodeksu cywilnego: „Dłużnik jest obowiązany do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi” (Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93, ze zm.).

W przedmiocie zaciągniętych przez przedsiębiorców kredytów i zawartych leasingów oznacza to, że nieregulowanie przez nich wynikających z tych umów rat i opłat z powodu siły wyższej, nie będzie obarczone odpowiedzialnością za powstałe z tego powodu szkody. Epidemia koronawirusa, jako okoliczność niewykonania zobowiązania za którą przedsiębiorca nie ponosi odpowiedzialności, skutkuje uwolnieniem go od kar umownych, czy innej odpowiedzialności odszkodowawczej.

Samo powołanie się na siłę wyższą nie wystarczy

Chcąc uwolnić się od konieczności realizacji zobowiązania z powodu epidemii koronawirusa przedsiębiorcy muszą pamiętać o niezwykle istotnej kwestii, na którą zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w uchwale z 26 października 2007 r. (sygn. akt. III CZP 30/07). Wystąpienie siły wyższej nie stanowi o automatycznym zwolnieniu z odpowiedzialności. Niezbędne jest zajście związku przyczynowego oraz zbieżności w czasie pomiędzy zdarzeniem będącym siłą wyższą, a brakiem realizacji umowy.

Dlatego też, tak jak powołać się na nią może obecnie np. właściciel sieci kin, dyskoteki, restaurator, szkoły prywatnej, organizator koncertów, teatry, czy biura turystyczne, tak trudno byłoby o to firmie farmaceutycznej, producentowi masek ochronnych, czy płynów do dezynfekcji. Podczas gdy przedstawiciele jednych branż stają przed widmem upadłości, z powodu odgórnego podczas zagrożenia epidemicznego ograniczenia ich działalności lub całkowitego jej zakazu, inni notują rekordowe zyski. Oczywiście producent leków może w dobie epidemii ogłosić, że nie jest w stanie spłacać rat kredytu i opłat leasingowych, bo jego firmę zamknięto na wiele dni z powodu kwarantanny, po której pracownicy nie powrócili do pracy, a on nie mógł znaleźć nowych. Jednak to na nim spoczywa obowiązek wykazania tego. Ciężar udowodnienia związku przyczynowego między epidemią koronawirusa, a niemożnością regulowania swoich zobowiązań spoczywa na tym, który na siłę wyższą się powołuje.

Dodatkowe umowy, aneksy

Siła wyższa zawiesza wykonanie zobowiązania na czas jej trwania, zwalnia dłużnika z obowiązku spełnienia świadczenia, a przede wszystkim z odpowiedzialności za powstałe z tego tytułu szkody. Zaistnienie przeszkody w spłacie rat kredytowych i leasingowych, w postaci siły wyższej, zwalnia więc przedsiębiorcę z obowiązku ich regulowania w okresie trwania tej siły wyższej. Nie oznacza jednak, że spowoduje wygaśnięcie umów, czy zezwoli bankom i leasingodawcom na ich wypowiedzenie. Przedsiębiorcy będą po prostu zobowiązani do wypełnienia tych umów do końca po ustaniu siły wyższej.

Ale to obostrzenia kodeksowe. Nic nie stoi na przeszkodzie, by strony umów rozszerzyły je poprzez zapisy umowne. Wówczas, jeśli to zostanie wyraźnie wskazane w umowie, rozszerzeniu może też ulec odpowiedzialność przedsiębiorcy o przypadki siły wyższej. Dlatego lepiej dla przedsiębiorców, by nie podpisywali przedkładanych im obecnie przez banki i leasingodawców dodatkowych umów, czy aneksów. Poprzez ich zawarcie mogą wyłączyć bowiem swoją kodeksową ochronę przed odpowiedzialnością za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania, nawet jeśli byłoby to skutkiem niezależnej od nich siły wyższej.

Podsumowanie

W czasie trwania siły wyższej wierzyciel nie może domagać się wykonania zobowiązania. Przedsiębiorcy, którzy w obecnej sytuacji nie są w stanie regulować swoich zobowiązań leasingowych i kredytowych, nie muszą zawierać z bankami, czy leasingodawcami żadnych dodatkowych uzgodnień, w przedmiocie ich spłaty. Jeśli niewypłacalność, a zatem niemożność spełnienia wskazanych zobowiązań, jest następstwem okoliczności, za które przedsiębiorcy ci nie ponoszą odpowiedzialności, a taką okolicznością jest panująca pandemia koronawirusa, to spełnią je po jej ustaniu.

Autor: radca prawny Robert Nogacki

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

 

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 20 marca

Medium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Ochrona środowiska

Nowy zbiornik przeciwpowodziowy w Raciborzu zabezpieczy przed żywiołem 2,5 mln osób z południa Polski. Tego typu inwestycji będzie coraz więcej

W Raciborzu oddano właśnie do użytku zbiornik przeciwpowodziowy, który ochroni przed żywiołem przeszło 2,5 mln mieszkańców południa Polski. To największa jak dotąd inwestycja hydrotechniczna w kraju. Na budowie obiektu przez dwa i pół roku pracowało ponad 1 tys. osób i kilka tysięcy jednostek sprzętu. Realizacja inwestycji nie była łatwa m.in. ze względu na powódź i pandemię. Coraz większe problemy z suszą i gwałtownymi opadami sprawiają, że Polska będzie realizować coraz więcej inwestycji hydrotechnicznych, a giełdowy Budimex, wykonawca zbiornika w Raciborzu, widzi w nich rynkową szansę.

Prawo

Coraz popularniejszy crowdfunding udziałowy wymaga regulacji. UE już działa w tym kierunku

Crowdfunding udziałowy, czyli finansowanie społecznościowe, to coraz popularniejsza forma pozyskiwania kapitału przez małe spółki, start-upy i rozwijające się projekty, ale niejednokrotnie korzystają z niej też dojrzałe biznesy. W Polsce ten rodzaj crowdfundingu nie jest jeszcze tak rozwinięty jak w USA czy Wielkiej Brytanii, a większość platform działa w sferze praktycznie nieregulowanej, co wiąże się z szeregiem ryzyk dla przeciętnych inwestorów. UE pracuje jednak nad przepisami, które mają to zmienić, uregulować i ujednolicić rynek w całej Europie. Platformy crowdfundingowe będą mogły działać w całej UE na podstawie tych samych zezwoleń i wymogów.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Sezon na lody z powodu pandemii wystartował z opóźnieniem. Upały i odmrażanie gospodarki zwiększają popularność lodów na patyku i w rożku

Ograniczona możliwość przemieszczania się i konieczność noszenia maseczek spowodowały, że apetyt Polaków na mrożone desery nieco się zmniejszył. W efekcie spadła sprzedaż tzw. lodów impulsowych, czyli np. na patyku lub w rożku. Wzrosła za to konsumpcja lodów familijnych, w większych opakowaniach, które obecnie odpowiadają za ponad połowę sprzedaży. Eksperci firmy Wedel oceniają, że ta kategoria będzie dalej rosnąć, podobnie jak na rynkach zachodnioeuropejskich. Jednak w najbliższych wakacyjnych miesiącach, głównie dzięki ładnej pogodzie, Polacy wrócą też do spontanicznej konsumpcji lodów w formatach impulsowych.

Handel

Handel podróbkami kwitnie. Państwa i firmy w UE tracą na tym procederze dziesiątki miliardów euro rocznie

Straty w dochodach budżetowych na poziomie 15 mld euro rocznie, czyli prawie 64 mld zł, w całej Unii Europejskiej to efekt handlu podrobionymi towarami. Problemem fałszerstw najbardziej dotknięte są: branża kosmetyczna, farmaceutyczna, alkoholowa oraz zabawek i gier. Łączna utrata dochodów w tych sektorach to 19 mld euro, czyli ponad 80 mld zł rocznie. Jak podaje Julio Laporta z Urzędu UE ds. Własności Intelektualnej (EUIPO), tendencje są niepokojące, bo ostatni raport dotyczący podróbek ujawnił wzrost strat ze sprzedaży o 2,5 mld euro.