Przegląd mediów

styczeń 2020

Koszty zarządzania inwestycją a limitowanie na podstawie art.15e ustawy o podatku dochodowym od osób

2020-01-10  |  10:50
Przegląd mediów

Niektóre wydatki na zakup usług niematerialnych od podmiotów powiązanych podlegają od 1 stycznia 2018 r. limitowaniu w kosztach uzyskania przychodu na podstawie art. 15e ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (CIT). Do takich wydatków zalicza się w szczególności usługi doradcze, reklamowe, zarządzania i kontroli, przetwarzania danych, ubezpieczeń, gwarancji i poręczeń, badania rynku oraz świadczenia o podobnym charakterze.

Limitując takie usługi, ustawodawca wskazał w uzasadnieniu do nowelizacji ustawy, że racjonalnie działający przedsiębiorca powiązany z innymi przedsiębiorcami w ramach grup kapitałowych potrzebuje w toku prowadzonej działalności nabyć usługi jedynie o określonej wartości od podmiotów powiązanych. Nadwyżka ponad tę kwotę stanowi jedynie rozliczenia pomiędzy podmiotami niewynikające z działalności gospodarczej.

Wokół tego przepisu pojawił się szereg wątpliwości, które podatnicy potwierdzali w toku interpretacji indywidualnych. Część spraw trafiła do sądów administracyjnych. Szczególnie ciekawie przedstawia się tematyka kwalifikacji pod kątem tych przepisów różnego rodzaju usług zarządzania.

Pojęcie usług zarządzania

Ministerstwo Finansów wskazuje, że jako usługi zarządzania i kontroli wskazane w tym przepisie, należy rozumieć szeroki zakres czynności, w szczególności określonych w PKWiU:

  • 69.20.40.0 – Usługi zarządzania masą upadłościową;
  • 70.10.10.0 – Usługi firm centralnych (head offices) i holdingów, z wyłączeniem holdingów finansowych;
  • 70.22.17.0 – Usługi zarządzania procesami gospodarczymi.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 25 kwietnia 2019 r. zwrócił uwagę, że „Za usługi zarządzania należy uznać pewne profesjonalne usługi, w ramach których podmiot je świadczący dokonuje władczych rozstrzygnięć, determinuje kierunek działań i rozwoju działalności zlecającego taką usługę. Elementem zaś charakteryzującym usługi zarządzania jest władcze podejmowanie istotnych decyzji biznesowych”. W konsekwencji nie mogą być uznane za zarządzanie czynności jedynie o charakterze administracyjnym, nie mające wpływu na procesy, z których nie wynikają żadne decyzje.

Przepis ten odnosi się również do usług o podobnym charakterze. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że nie mogą to być dowolne usługi, ale także usługi związane z wydawaniem władczych decyzji biznesowych, choć nie zawsze określane jako zarządzenia. Przy ocenie świadczenia należy zawsze brać pod uwagę jego cel, a nie nazwę.

Bezpośredni związek

Zgodnie z art. 15e ust. 11 ustawy o CIT z zakresu kosztów podlegających limitowaniu na podstawie art. 15e ust. 1 ustawy wyłączone są wydatki na usługi i prawa bezpośrednio związane z wytworzeniem lub nabyciem przez podatnika towaru albo świadczeniem usługi.

Jak wynika z wyjaśnień Ministerstwa Finansów, koszty bezpośrednio związane z wytworzeniem lub nabyciem usługi lub towaru, to „koszt usługi lub prawa w jakimkolwiek stopniu «inkorporowanych» w produkcie, towarze lub usłudze. Jest to zatem koszt, który wpływa na finalną cenę danego towaru lub usługi, jako (zazwyczaj) jeden z wielu wydatków niezbędnych do poniesienia w procesie dystrybucji danego dobra lub świadczenia określonej usługi. Koszt ten powinien przy tym być możliwy do zidentyfikowania, jako czynnik obiektywnie kształtujący cenę danego dobra lub usługi”. Z powyższego stanowiska Ministerstwa wynika, że aby wykazać bezpośredni związek, podatnik musi dowieść, jak cena usługi wpływa na koszt finalnego towaru lub usług. Jak słusznie wskazuje Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 18 lipca 2019 r. (sygn. III SA/Wa 2655/18): „nie jest wystarczające samo stwierdzenie, że opłaty za usługi są uwzględniane przy obliczaniu początkowej ceny sprzedaży produktu”. WSA uznał tym samym, że usługi zarządzania zakupami nie są bezpośrednio związane z wytwarzanymi towarami, gdyż ich naturą jest kontraktowanie podmiotów, czyli pośrednictwo przy łączeniu dostawcy z odbiorcą. W konsekwencji podatnik powinien objąć te usługi limitem zgodnie z art. 15e ustawy o CIT.

W każdej sytuacji „bezpośredniość” związku powinna być poddana odrębnej analizie w celu ustalenia, jak zakupiona usługa wpływa na kształtowanie się finalnych cen sprzedawanych towarów lub usług oraz generalny związek z czynnościami. Nie każda zakupiona usługa, pomimo że często związana z działalnością gospodarczą i przychodami, wpływa na ustalenie ceny, przy czym powstaje pytanie, czy taki wpływ jest istotny, czy powinien być zauważalny.

Nie tylko materialne usługi…

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w wyroku z 16 stycznia 2019 r. (sygn. I SA/Gl 1199/18) zauważył z kolei, że „Zarządzanie i kontrola może dotyczyć strategii działania spółki, jak również jej spraw o mniejszej wadze, np. jak bieżących kwestii związanych z działalnością. Nie ma bowiem istotnej jakościowej różnicy pomiędzy zakupieniem od podmiotu zewnętrznego usług zarządzania, a „wynajmem” personelu trudniącego się zarządzaniem”. W uproszczeniu takie stwierdzenie WSA oznacza, że podatnik nie powinien utożsamiać usług zarządzania i kontroli objętych limitowaniem jedynie z materialnymi usługami w postaci wytaczania wizji i strategii spółki czy zarządzania procesami gospodarczymi. Każda pojedyncza czynność powinna zostać w tym zakresie przeanalizowana pod kątem jej charakteru, tym bardziej że ustawodawca objął limitowaniem także usługi o podobnym charakterze. Niewłaściwe więc jest ograniczanie się jedynie do kodów PKWiU, bez faktycznego analizowania sensu i celu kupowanych usług.

Zarządzanie inwestycją a limitowanie kosztów

W kontekście powyższych rozważań związanych z limitowaniem wydatków na zarządzanie warto przeanalizować wydatki związane z kosztami zarządzania inwestycją. Z jednej strony takie usługi można potraktować jako niezwiązane bezpośrednio ze świadczonymi usługami, gdyż ich celem jest zarządzanie inwestycją, a nie jej budowa/sprzedaż. Wtedy jako usługi zarządzania podlegałyby co do zasady limitowaniu. Jednak z drugiej strony bez takich usług nie powstałaby inwestycja, a koszty usług zarządzania są zawsze pośrednio wkalkulowane w cenę inwestycji. Wątpliwości w tym zakresie rozwiał Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, który w wyroku z 14 listopada 2019 r. (sygn. akt I SA/Wr 619/19) wskazał, że „inkorporacja” kosztu w finalną cenę produktu nie jest warunkiem koniecznym do uznania kosztu za bezpośrednio związany z wytworzeniem tego produktu. W konsekwencji, pomimo iż usługi zarządzania inwestycją nie kształtują jej ceny oraz nie mają na nią dużego wpływu, nie sposób uznać, że tego rodzaju koszty nie są bezpośrednio związane z procesem wytworzenia danej inwestycji. Tym samym WSA uznał, że usługi zarządzania inwestycją nie podlegają limitowaniu w CIT określonemu w art. 15 e ustawy.

Autor:

radca prawny Robert Nogacki

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

 

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 10 stycznia

Medium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

Nastroje klientów na rynku motoryzacyjnym stopniowo się poprawiają. Powrót do normalności może potrwać nawet dwa lata

Sprzedaż samochodów zaczyna odbijać od dna. W czerwcu, jak wynika z najnowszych danych PZPM, była o 20,5 proc. niższa niż przed rokiem, podczas gdy majowa o 55 proc. gorsza w porównaniu do sytuacji z 2019 roku. W czasie pandemii znacząco spadł popyt na samochody premium. Z drugiej jednak strony była ona bodźcem do rozwoju przedsiębiorstw z określonych branż, w efekcie czego wzrosło zapotrzebowanie na samochody dostawcze i chłodnie. – Nastroje zakupowe w całej branży powinny wrócić do poziomu sprzed pandemii na przełomie sierpnia i września – ocenia Dariusz Olejnik, wiceprezes Kingsman Personal Finance.

Transport

Turystyka na skraju zapaści. Branża, by przetrwać, potrzebuje rządowego wsparcia przez najbliższy rok

Hotele i obiekty noclegowe mają minimalne obłożenie, wciąż sparaliżowana jest też turystyka przyjazdowa, przewoźnicy autokarowi, duże wydarzenia i targi. – Istnieje niebezpieczeństwo, że wiele firm i obiektów turystycznych zbankrutuje, bo jeżeli nie ma popytu, to nie będą w stanie pokryć kosztów – mówi Andrzej Hulewicz, wiceprezes Mazurkas Travel, i podkreśla, że za rok obraz branży może wyglądać zupełnie inaczej niż dziś. Jego zdaniem będzie ona potrzebować programów pomocowych jeszcze przez następny rok, żeby podnieść się z zapaści spowodowanej pandemią. Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zapowiedziała, że jeszcze w lipcu zostanie przedstawiona ustawa z rozwiązaniami dla branży.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

IT i technologie

Pracodawcy w IT mają większy wybór kandydatów. Większość rekrutuje zdalnie

Aż 90 proc. firm z branży IT oferuje możliwość rekrutacji zdalnej z uwagi na pandemię koronawirusa. Wcześniej tylko 10 proc. pracodawców było gotowych przeprowadzić cały ten proces przez internet. Zmiana podejścia to odpowiedź na preferencje kandydatów. W obecnej sytuacji oczekują oni, że wśród dostępnych opcji będzie rekrutacja online.  Jednak – jak wynika z badań No Fluff Jobs – to niejedyne skutki pandemii dla rynku pracy w IT. Zmieniły się także priorytety poszukujących pracy i oczekiwania pracodawców.

Farmacja

8 proc. mieszkańców Europy ma alergię na jad owadów. Jedynym sposobem leczenia jest odczulanie

Lekarze podkreślają, że chociaż w dobie pandemii ogranicza się procedury medyczne do minimum, to zabiegi odczulania na jad owadów są  wykonywane nadal, zgodnie ze schematem leczenia. Wynika to z tego, że traktowane są jako terapia ratująca życie. Zwykle reakcja na jad owadów żądlących, typu osy, szerszenie czy pszczoły, oznacza miejscowy obrzęk i świąd w miejscu użądlenia, jednak dla niektórych osób może skończyć się wstrząsem anafilaktycznym, który zagraża życiu. Jedynym sposobem leczenia alergii na jad owadów jest odczulanie, czyli immunoterapia alergenowa. Jej skuteczność sięga 80–90 proc.