Przegląd mediów

kwiecień 2021

Organy podatkowe nie mogą wybiórczo interpretować prawa

2021-04-28  |  11:27
Przegląd mediów

Przedsiębiorca wdał się w spór z fiskusem o pieniądze należne z tytułu CIT. Oczywiście fiskus chciał ich więcej, w tym celu interpretował przepisy tak, a w zasadzie pomijał ich część, aby uzasadnić słuszność poboru wyższego podatku. Ale po stronie przedsiębiorcy stanął sąd, przypominając organom skarbowym, że: „Nie wolno jest również interpretować przepisów prawnych tak, by pewne ich fragmenty okazały się zbędne” (wyrok WSA w Krakowie z 5 lutego 2021 r., sygn. akt I SA/Kr 1262/20).

Zgodnie z art. 15e pkt 1 ustawy o CIT podatnicy są zobowiązani wyłączyć z kosztów uzyskania przychodów koszty: usług doradczych, badania rynku, usług reklamowych, zarządzania i kontroli, przetwarzania danych, ubezpieczeń, gwarancji i poręczeń oraz świadczeń o podobnym charakterze, poniesione bezpośrednio lub pośrednio na rzecz podmiotów powiązanych w części, w jakiej koszty te łącznie w roku podatkowym przekraczają 5% kwoty odpowiadającej nadwyżce odpowiednio pomniejszonej sumy przychodów ze wszystkich źródeł przychodów.

Nabycie usług od podmiotów powiązanych przez firmę działającą w specjalnej strefie ekonomicznej

Spółka z o.o., producent części samochodowych, należy do międzynarodowej grupy kapitałowej. W ramach tej grupy w celu koncentracji na operacyjnej, głównej działalności grupy spółki produkcyjne nabywają określone usługi wspomagające od innych podmiotów powiązanych, należących do tej samej grupy – dokładnie od spółek z siedzibą we Francji. Te francuskie podmioty powiązane świadczą na rzecz spółek produkcyjnych usługi o charakterze niematerialnym takie jak usługi wsparcia sprzedaży. Polska spółka z o.o. prowadzi swoją działalność na terenie specjalnej strefy ekonomicznej w oparciu o uzyskane zezwolenie. Dzięki temu część jej dochodów jest zwolniona z podatku dochodowego.

Usługi wsparcia sprzedaży

Spółka wystąpiła do organu podatkowego o potwierdzenie, że ponoszone przez nią koszty wynagrodzenia francuskich usługodawców nie stanowią kosztów, o których mowa w art. 15e ust. 1 ustawy o CIT, a zatem nie będzie ona zobligowana do stosowania wskazanego w tym przepisie ograniczenia w możliwości zaliczania do kosztów uzyskania przychodów w stosunku do tychże wynagrodzeń. W opinii przedsiębiorcy usługi wsparcia sprzedaży stanowią całkowicie odmienną kategorię usług niż wymienione przez ustawodawcę w art. 15e ust. 1. W przepisie tym mowa bowiem o usługach doradczych, a spółka nabywa usługi wsparcia w negocjacjach, kontaktach z klientami i budowaniu relacji biznesowych czy dostarczania danych rynkowych, które przejawiają się działaniem świadczeniodawców zmierzającym do zwiększenia wolumenu oferowanych produktów. Usługi te nie skutkują dla spółki uzyskaniem porady czy opinii, a zatem nie stanowią usług doradczych ani też usług badania rynku, ani innych, o których mowa w art. 15e ust. 1.

Organ podatkowy nie zgodził się z przedsiębiorcą

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał, że spółka nie ma racji. Powołując się na ustawę o CIT, która nie definiuje pojęć: usług doradczych, badania rynku czy zarządzania i kontroli, organ odwołał się do ich wykładni językowej. Po jej przeprowadzeniu Dyrektor KIS stwierdził, że nabywane przez spółkę usługi bezsprzecznie posiadają cechy charakterystyczne dla świadczeń objętych ograniczeniem z art. 15e ust. 1 pkt 1, które przeważają nad cechami charakterystycznymi dla innych świadczeń. Sporne usługi wsparcia sprzedaży zakwalifikował więc jako „świadczenia o podobnym charakterze”, o których mowa w tym przepisie, w szczególności podobnym do usług doradczych i badania rynku.

Dyrektor poinformował, że z ustawy o CIT nie wynika też, aby koszty nabycia takich usług nie podlegały ograniczeniom w zaliczaniu do kosztów uzyskania przychodu tylko dlatego, że przedsiębiorca prowadzi działalność w specjalnej strefie ekonomicznej. Tacy przedsiębiorcy ustalają przychód i koszty jego uzyskania w ten sam sposób jak inni, a dopiero tak wyliczony dochód może podlegać zwolnieniu z opodatkowania. Dlatego też sporne wydatki na nabycie usług wsparcia sprzedaży należy również poddać ograniczeniom na podstawie art. 15e ust. 1, mimo że spółka działa w specjalnej strefie ekonomicznej.

Świadczenia o podobnym charakterze

Sąd podzielił opinię organu podatkowego i zgodził się, że nabywane przez spółkę usługi wsparcia sprzedaży są świadczeniami o podobnym charakterze do usług doradczych, a także badania rynku. Podstawą ich świadczenia jest bowiem określony zasób wiedzy, mający oparcie w doświadczeniu, kompetencjach, a skutkiem ich świadczenia jest podzielenie się tą wiedzą ze spółką. Stąd sporne usługi słusznie organ zaliczył do katalogu usług, o których mowa w art. 15e ust. 1 ustawy o CIT.

Koszty zwolnione z opodatkowania w ogóle nie powinny podlegać ograniczeniom z art. 15e ust. 1

Sąd postanowił jednak uchylić zaskarżoną interpretację Dyrektora KIS, gdyż nie zgodził się z nim co do dopuszczalności obejmowania ograniczeniami z art. 15e ust. 1 kosztów uzyskania przychodu związanych z działalnością przedsiębiorcy w specjalnej strefie ekonomicznej. Orzekł także, że w oparciu o regulacje art. 7 ust. 3 i 15e ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, zarówno przy wyliczaniu limitu, jak i nadwyżki ponad ten limit, podlegającej wyłączeniu z kosztów uzyskania przychodów, nie uwzględnia się przychodów i kosztów ze źródeł przychodów, z których dochód nie podlega opodatkowaniu CIT albo wolny jest od tego podatku, czyli też dochód, o którym mowa w art. 17 ust. 1 pkt 34 ustawy o CIT. A zgodnie z art. 17 ust. 1 pkt 34 ustawy o CIT wolne od podatku są dochody uzyskane z działalności gospodarczej prowadzonej na terenie specjalnej strefy ekonomicznej.

„…przyjęcie stanowiska prezentowanego przez DKIS, prowadziłoby w praktyce do całkowitego braku możliwości zastosowania przez podatników art. 15e ust. 4 u.p.d.o.p. (…) jedyną interpretacją, która umożliwia zastosowanie wspomnianego przepisu, jest przyjęcie, że koszty i przychody zwolnione z opodatkowania nie powinny w ogóle podlegać dyspozycji art. 15e ust. 1 u.p.d.o.p. …” (wyrok WSA w Krakowie z 5 lutego 2021 r., sygn. akt I SA/Kr 1262/20).

Organ tak interpretuje prawo, by jemu pasowało

I jak tu się nie dziwić, że pomimo upływu lat i hucznie ogłaszanych zmian w prawie, mających zapewniać o przyjaznym nastawieniu organów skarbowych do podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, tak naprawdę wciąż na linii przedsiębiorca – fiskus niewiele się zmienia? Powyższy wyrok przypomina i podkreśla, że urzędnicy nie mogą interpretować prawa wybiórczo, tak aby im było wygodnie. Jak wskazał sąd: „Podstawowa reguła wykładni prawa nakazuje interpretować przepisy przy założeniu racjonalności ustawodawcy, który nie tworzy przepisów "pustych". Nie wolno jest również interpretować przepisów prawnych tak, by pewne ich fragmenty okazały się zbędne. Przyjęte przez DKIS stanowisko zupełnie natomiast pomija istnienie art. 15e ust. 4 u.p.d.o.p. i sprowadza się do zastosowania ograniczeń z art. 15e ust. 1 u.p.d.o.p do wszelkich dochodów podatnika (sygn. akt I SA/Kr 1262/20).

Ale, jak widać, w walce o zasilenie budżetu, o budżetowe pieniądze, w relacji organów do przedsiębiorców bardziej niż porządek prawny panuje bezprawie – urzędnicze bezprawie.

Autor: radca prawny Robert Nogacki

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

 

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 28 kwietnia

Medium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Telekomunikacja

Polacy chętniej sięgają po tańsze smartfony. Coraz częściej oferują one najnowsze technologie dostępne dotąd w najdroższych modelach czołowych producentów [DEPESZA]

W 2020 roku w Polsce sprzedano ponad 8,5 mln smartfonów. To spadek o ok. 8,5 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Jeszcze bardziej spadła jednak łączna wartość wszystkich sprzedanych smartfonów, co oznacza, że Polacy sięgają po coraz tańsze urządzenia. To efekt między innymi tzw. demokratyzacji rynku, dzięki której modele wyposażone w najnowsze technologie można kupić w coraz przystępniejszej cenie. Średnia wartość zakupionego smartfona wyniosła w 2020 roku około 1056 zł, podczas gdy najdroższe, flagowe modele potrafią kosztować po kilka tysięcy złotych. Tymczasem tańsze smartfony także wyposażone są w najnowsze technologie, takie jak 5G, superszybkie ładowanie czy ekran Super AMOLED.

Sport

Druga połowa maja to czas odmrażania sportu. Branża apeluje o zwiększenie limitu uczestników masowych imprez na świeżym powietrzu

Pandemia przewróciła świat sportu do góry nogami. O ile sport na poziomie zawodowym funkcjonuje w reżimie sanitarnym, o tyle amatorski w dużym stopniu zanikł. Przyczyniły się do tego m.in. zamknięte od miesięcy siłownie i kluby fitness oraz prawie 15-miesięczny zakaz organizacji imprez masowych na świeżym powietrzu. – W sensie zdrowotnym to może być bomba z opóźnionym zapłonem – mówi Grzegorz Kita, prezes Sport Management Polska. Od 15 maja, zgodnie z wytycznymi rządowymi, kibice mogą wrócić na trybuny, a w imprezach poza obiektami sportowymi będzie mogło uczestniczyć do 150 osób. Branża jednak apeluje o szybsze zwiększanie tego limitu.

Konsument

UE planuje kolejne regulacje w walce z marnowaniem żywności. Dziś do śmieci trafia 80 mln ton rocznie, z czego 10 proc. z powodu upływu terminów na opakowaniu

Unia Europejska chce skuteczniej walczyć z marnotrawstwem żywności. Zgodnie z unijnym prawem od końca marca 2021 roku w obrocie niekomercyjnym mogą się znaleźć produkty po upływie daty minimalnej trwałości podanej na opakowaniu. Kolejne planowane kroki w tej walce dotyczą również rozszerzenia listy produktów zwolnionych z obowiązku podawania daty minimalnej trwałości lub nawet zupełnej rezygnacji z jej podawania i pozostania tylko przy terminie przydatności do spożycia, czyli przy sformułowaniu „należy spożyć do”. W całej UE marnuje się co roku ok. 80 mln ton jedzenia. Aż 10 proc. tej puli marnowanej żywności wiąże się właśnie z oznaczeniem terminów, nie zawsze jednak słusznie odczytywanych przez konsumentów.

Farmacja

WHO zmienia klasyfikację indyjskiej mutacji koronawirusa. Na razie nie ma jednak ryzyka, że wywoła ona kolejną falę pandemii

Indyjska odmiana koronawirusa została przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) zakwalifikowana jako „niepokojący wariant”. Do tej pory była uznawana za budzącą „szczególne zainteresowanie”. W badaniach stwierdzono, że wariant, znany jako B.1.617, rozprzestrzenia się łatwiej niż pierwotny wirus, ale potrzebne są dalsze obserwacje. – Nie ma jednak sygnałów, że stanowi on większe zagrożenie niż mutacje, z którymi mieliśmy dotychczas do czynienia – mówi prof. Marcin Czech z Instytutu Matki i Dziecka. Groźbę wybuchu kolejnej fali pandemii odsuwa jednak przede wszystkim postępujący proces szczepień, bo zdaniem ekspertów wszystko wskazuje na to, że stosowane do tej pory szczepionki działają również na wariant indyjski.