Przegląd mediów

luty 2019

Państwo utrzymywać mają przedsiębiorcy

2019-02-25  |  11:25
Przegląd mediów

W piątek 18 stycznia 2019 r. Prezes Głównego Urzędu Statystycznego opublikował w Monitorze Polskim „Komunikat w sprawie przeciętnej średniorocznej ceny detalicznej 1000 kg węgla kamiennego w 2018 r.” (M.P. 2019, poz. 49). Analizując dostępne na stronie GUS dane sprzed sześciu ostatnich lat, można zaobserwować znaczący wzrost od 2016 r. cen surowca, który ma wpływ na całą gospodarkę i sytuację przedsiębiorstw w Polsce. Rosną nakłady państwa na programy socjalne oraz administrację skarbową. Dla przedsiębiorców również rosną... koszty prowadzenia działalności.

Jak wynika z publikacji Prezesa GUS, przeciętna średnioroczna cena detaliczna 1 tony węgla kamiennego w 2018 r. wyniosła 887,30 zł. To rekordowo wysoka cena tego surowca energetycznego, który, zgodnie z komunikatem Państwowego Instytutu Geologicznego: „(...) wykorzystywany jest głównie do produkcji energii elektrycznej i ciepła w energetyce zawodowej, a także jako opał w gospodarstwach domowych i lokalnych kotłowniach”. Węgiel kamienny stanowi konieczny surowiec, dzięki któremu pozyskuje się paliwa oraz produkty niezbędne w różnych gałęziach przemysłu.

Podczas gdy w mediach głośno jest o każdej podwyżce cen paliw, to już podwyżki cen węgla kamiennego aż tak wielkiego poruszenia nie wywołują. A przecież powinno być odwrotnie, bo o ile można byłoby doszukać się branży produkcji, w której cena benzyny nie wywiera bezpośredniego wpływu na jednostkową cenę produktu, o tyle już trudno o to w przypadku węgla. Jego cena ma bowiem wpływ na cenę energii elektrycznej.

Wyprowadzka przemysłu za granicę

809,51 zł – tyle zgodnie z komunikatem Prezesa GUS wynosiła średnia cena tony węgla kamiennego w 2013 r. W kolejnych latach malała: 802,37 zł w roku 2014, 789,33 zł w roku 2015 i 780,38 zł w roku 2016. Wówczas nastąpiło odwrócenie tendencji. W 2017 r. 1000 kg węgla kosztowało już średnio 823,59 zł, a w minionym roku cena podskoczyła aż do kwoty 887,30 zł. Oznacza to wzrost od 2016 r. o ponad 13,7%.

Pomimo wzrostu na przestrzeni minionej dekady znaczenia odnawialnych źródeł energii, węgiel kamienny wciąż stanowi podstawowy surowiec produkcji energii elektrycznej w Polsce. W październiku 2018 r., podczas konferencji prasowej, analitycy Instytutu Jagiellońskiego podali szacunki, według których zużycie energii elektrycznej może kosztować gospodarkę 49,2 mld zł w 2019 r. i 55,6 mld zł w 2020 r., a to względem 2016 r. wzrost odpowiednio o 15,7 mld zł i 22 mld zł. Zgodnie z zamieszczonym na stronie Instytutu podsumowaniem konferencji sprzedawcy energii muszą w jakiś sposób niwelować znaczny wzrost cen, ale „(...) powinni próbować realizować politykę cenową w sposób, który nie spowoduje „wyprowadzki” przemysłu poza nasze granice lub wręcz upadku niektórych gałęzi gospodarki”.

Z miłości do przedsiębiorców

Tymczasem na dwa dni przed publikacją komunikatu Prezesa GUS w sprawie średniej ceny węgla Sejm przyjął projekt ustawy budżetowej na 2019 r., który przewiduje utrzymanie programów „Rodzina 500 plus” oraz „Dobry start”, a także wzrost wynagrodzeń w sferze budżetowej. Od 1 stycznia 2019 r. wzrosły o 655 zł wynagrodzenia pracowników Krajowej Administracji Skarbowej. Powołana do życia niespełna dwa lata temu Krajowa Administracja Skarbowa wymaga już zdaniem Ministerstwa Finansów modernizacji. To „ulepszenie” KAS ma w latach 2019 – 2022 kosztować budżet państwa 1,9 mld zł.

30 kwietnia 2018 r. weszła w życie Konstytucja Biznesu, która, jak zapowiadało Ministerstwo Finansów, miała stać na straży przestrzegania przez organy administracji zasad swobody prowadzenia biznesu, domniemania uczciwości przedsiębiorcy, rozstrzygania na jego korzyść niejasnych przepisów czy zasady proporcjonalności, w myśl której organ nie może nakładać na przedsiębiorcę nieuzasadnionych obciążeń. Jak podsumował resort finansów: „Pakiet Konstytucji Biznesu zawiera też rozwiązania, które eliminują z polskiego prawa zapisy uprzykrzające życie przedsiębiorcom lub niepotrzebnie gmatwające prawo” (www.mf.gov.pl).

2 stycznia 2019 r. Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport, z którego wynika, że złożoność przepisów podatkowych lub brak jednolitych interpretacji stanowi największą barierę do prowadzenia firmy aż dla 94,9% ankietowanych przedsiębiorców. 90% pytanych wskazało na wysokość podatków i opłat. W samej tylko cenie węgla odnaleźć można, chociażby 23% VAT czy podatek akcyzowy (zwolnienia przedmiotowe od podatku akcyzowego wymienione są w art. 31a ustawy z dnia 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym, Dz.U. 2009 nr 3, poz. 11, ze zm.).

Przedsiębiorcy mają utrzymywać państwo

W obliczu wzrostu cen dóbr mających najważniejsze znaczenie dla krajowej gospodarki rząd postanowił zabezpieczyć ściągalność środków od tych, których te podwyżki dotkną. W tym aspekcie roztropnym należy uznać przeznaczenie aż 1,9 mld zł na modernizację służb administracji skarbowej. Wydatki państwa finansowane są bowiem z jego budżetu, a zgodnie z uchwalonym przez Sejm 16 stycznia 2019 r. projektem ustawy budżetowej dochody wyniosą 387 734 520 zł, z czego aż 359 731 300 zł stanowić mają podatki. Inwestycja w poborcę, inwestycją w rozwój państwa...

Jak bumerang wracają zalecenia dla urzędników skarbowych, jakie na początku 2015 r. wyciekły ze spotkania przedstawicieli Ministerstwa Finansów i izb skarbowych: „Celem na 2015 r. jest wzrost dochodów budżetowych, wzrost kontroli okresów bieżących i wzrost kontroli pozytywnych. Należy obecnie zmienić tok myślenia w sprawie kontroli podatkowych – nie ma kontroli w celach prewencyjnych, kontrola ma przynosić wpływy budżetowe”.

W słynnych słowach Margaret Thatcher wyjaśniła, że rząd nikomu nic nie daje, bo nie ma swoich pieniędzy. Jeśli mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze Tobie. Rozpoczęcie roku informacją o rosnących cenach najważniejszego surowca energetycznego, mającego wpływ na całą gospodarkę, a więc i działalność wszystkich przedsiębiorców to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Pod nim kryje się bowiem m.in.: utrzymanie wyższych stawek VAT, cen paliw, podatek solidarnościowy, a nawet podatek dla tych, którzy od tych podatków chcą uciec – czyli exit tax. Do tego dochodzą wstrzymywane latami zwroty VAT, będące niejednokrotnie jedną z głównych, jeśli nie główną przyczyną upadłości firm.

„(...) organ podatkowy, podnosząc fakt zaprzestania działalności gospodarczej przez Skarżącą, zapomniał o tym, że wstrzymał zwroty VAT Skarżącej opiewające na wysokie kwoty, co mogłoby być kluczowym czynnikiem finansowym uniemożliwiającym prowadzenie dalszej działalności gospodarczej” (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z 09.11.2017 r., sygn. I SA/Wr 203/17).

No, ale przedsiębiorcy nie powinni narzekać, otrzymali przecież Konstytucję Biznesu i rzecznika swych praw.

Autor:

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

 

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 25 lutego

Medium

Więcej ważnych informacji

Kalendarium

CES 2020

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Bankowość

Koronawirus w Chinach zaraża też światowy przemysł i rynki finansowe. Powody do obaw mają m.in. kredytobiorcy we frankach

Na koniec I kwartału można spodziewać się wyraźnego wyhamowania tempa wzrostu PKB w Chinach, do czego przyczynią się m.in. problemy związane z epidemią koronawirusa. To z kolei odbije się na polskiej gospodarce, dla której Państwo Środka jest ważnym partnerem handlowym. Na razie oszacowanie tego wpływu jest trudne, bo wciąż nie wiadomo, ile czasu potrwa zatrzymanie epidemii. Epidemia koronawirusa silnie wpływa też na nastroje na rynkach finansowych i szkodzi wycenie europejskiej waluty. Może również osłabić złotego i przełożyć się na wysoki kurs franka, co z kolei będzie złą wiadomością dla kredytobiorców zadłużonych w szwajcarskiej walucie.

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Ochrona środowiska

Niedobory wody poważnym problemem na coraz większym obszarze Polski. Kryzys ten będzie się nasilał

Największe niedobory wody w Polsce notowane są w pasie centralnym – od Ziemi Lubuskiej, poprzez Wielkopolskę i Mazowsze, aż po Lubelszczyznę i część Pojezierza Mazurskiego. Jednak specjaliści alarmują, że obszar ten powiększa się i problem suszy dotyczy okresowo kolejnych miejsc na mapie Polski. – Na ilość opadów nie mamy żadnego wpływu, ale możemy przeciwdziałać skutkom ich braku, np. zbiornikami retencyjnymi – podkreśla Sergiusz Kieruzel z Wód Polskich. Programy wspierające takie inwestycje uruchamiane są przez kolejne samorządy. Na dofinansowanie mogą też liczyć rolnicy. Do sukcesu potrzebna jest również edukacja społeczeństwa, jak oszczędzać wodę.

Bankowość

Polacy powinni zacząć oszczędzać. Spodziewany jest dalszy wzrost cen

Według wstępnych danych w styczniu ceny towarów i usług wzrosły rok do roku o 4,4 proc., najmocniej od grudnia 2011 roku. Po raz pierwszy od września 2012 roku inflacja przebiła górną granicę pasma dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego. Zdaniem ekonomistów w kolejnych miesiącach odczyty mogą być jeszcze wyższe, dlatego należałoby zachęcić konsumentów do oszczędzania, a nie wydawania pieniędzy.

 
 

Finanse

Popularność najmu mieszkań jest wciąż niewielka. Odsetek wynajmujących jest ośmiokrotnie niższy niż w Niemczech

Wynajem mieszkania nie jest dla Polaków atrakcyjnym sposobem na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych. Po pierwsze, własność jest wciąż postrzegana jako synonim zamożności, po drugie, rynek najmu nie oferuje dostatecznej liczby mieszkań o odpowiednim standardzie. Z tych powodów odsetek dorosłych Polaków korzystających z najmu na wolnym rynku oscyluje w okolicach 5 proc. To wprawdzie dwa razy więcej niż osiem lat temu, ale w krajach Europy Zachodniej odsetek ten dochodzi nawet do 40 proc.