Przegląd mediów

kwiecień 2021

Po pięciu latach spółka wystąpiła o odsetki od nienależnie pobranego od niej CIT i wygrała w sądzie

2021-04-20  |  11:39
Przegląd mediów

Fundusz inwestycyjny zwrócił się do naczelnika urzędu skarbowego o stwierdzenie nadpłaty w zryczałtowanym podatku dochodowym od osób prawnych w łącznej kwocie ponad 2 mln zł pobranego od dywidend wypłaconych w latach 2008-2010 i w 2012 r. Podatnik podniósł, że pobór CIT był niezgodny z unijną zasadą swobody przepływu kapitału. Organ zwrócił nienależnie pobrany CIT, ale bez odsetek, m.in. dlatego, że w jego opinii do opóźnienia w wydaniu przez organ decyzji stwierdzającej nadpłatę przyczynił się sam podatnik. W wyroku z 18 grudnia 2020 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stanął w obronie funduszu, orzekając:

„Skoro przepisy pozostają sprzeczne, to nie można na stronę przerzucać skutków takiej sytuacji i pozbawiać jej należnej rekompensaty. Tym samym nie można mówić, że oprocentowanie należy się od dnia złożenia wniosku o stwierdzenie nadpłaty. Nie ma również podstaw do ograniczania oprocentowania do momentu wydania decyzji” (sygn. akt III SA/wA 1313/20).

Ponad 2 mln zł nienależnie pobranego CIT

Fundusz inwestycyjny z siedzibą w Finlandii dokonywał w latach 2008-2010 oraz w 2012 r. inwestycji w akcje polskich spółek. Następnie jako ich udziałowiec otrzymywał od nich dywidendy, które zostały obciążone zryczałtowanym podatkiem dochodowym od osób prawnych. Fundusz zapłacił polskiemu fiskusowi za tamte okresy podatek w wysokości 2 044 333 zł.

Fundusz uznał jednak, że wpłacony przez niego CIT został pobrany przez skarbówkę nienależnie, bowiem – jak stanowi art. 63 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (dalej również: TFUE) – obowiązek zapłaty zryczałtowanego podatku dochodowego od dywidend wypłacanych zagranicznym funduszom inwestycyjnym jest niezgodny z zasadą swobody przepływu kapitału. Podatnik wskazał, że obowiązujące do końca 2010 r. przepisy regulujące pobór zryczałtowanego podatku od przychodów z dywidend były niezgodne ze wskazanym art. 63 TFUE, zważywszy, że w tym samym czasie przewidywały one zwolnienie z tego podatku dla polskich, krajowych funduszy inwestycyjnych. Powołując się na Konstytucję RP, fiński fundusz podniósł, że w przypadku sprzeczności przepisów prawa krajowego z przepisami prawa unijnego pierwszeństwo należy przyznać temu drugiemu.

Instytucje wspólnego inwestowania zwolnione z podatku

I choć polskie przepisy uległy zmianie od 1 stycznia 2011 r., to fundusz stał na stanowisku, że również przychody z dywidend wypłacone mu w 2012 r. powinny być zwolnione z CIT na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 10a ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych. Przepis ten stanowi, że zwolnione z CIT są instytucje wspólnego inwestowania posiadające siedzibę w innym niż Polska państwie członkowskim UE lub w innym państwie należącym do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, które spełniają wskazane w tej ustawie warunki. A fiński fundusz podkreślił, że warunki te spełnia. Niezależnie od tego Finowie zwracali uwagę, że znowelizowane przepisy wciąż dyskryminują zagranicznych inwestorów w porównaniu do funduszy polskich.

Organ zwrócił nienależnie pobrany podatek

W czerwcu 2014 r. organ stwierdził nadpłatę w podatku dochodowym od osób prawnych w kwocie ponad 2 mln zł. Przyznał w pełni rację fińskiemu funduszowi, że podatek dochodowy został od niego pobrany nienależnie, bowiem podatnikowi przysługiwało od niego zwolnienie na zasadach, jakich zwolnienie to przysługiwało polskim funduszom inwestycyjnym. Bo jak stanowi przepis art. 18 TFUE: „W zakresie zastosowania Traktatów i bez uszczerbku dla postanowień szczególnych, które one przewidują, zakazana jest wszelka dyskryminacja ze względu na przynależność państwową” (Dz.Urz. UE C326 z 26.10.2012 r.). Organ zwrócił nienależnie nadpłaconą kwotę podatku.

Podatnik domagał się zwrotu odsetek

Ale po pięciu latach, w grudniu 2019 r., fundusz ponownie wystąpił do naczelnika urzędu skarbowego o zwrot nadpłaty w CIT, podnosząc, że stwierdzoną decyzją z czerwca 2014 r. organ zwrócił nadpłatę w niepełnej wysokości, bo z pominięciem kwoty należnego oprocentowania. Podatnik domagał się zwrotu nadpłaty wraz z oprocentowaniem liczonym od dnia poboru podatku do dnia jego faktycznego zwrotu.

Naczelnik urzędu skarbowego odmówił uwzględnienia żądania funduszu. Stwierdził, że nie wystąpiły określone w Ordynacji podatkowej przesłanki do wypłaty odsetek m.in. w postaci powstania nadpłaty wskutek wydania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego lub orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Nie wystąpiły też inne przesłanki, jak:

  • niezwrócenie nadpłaty w terminie 30 dni od dnia wydania decyzji stwierdzającej nadpłatę (art. 78 § 3 pkt 3 lit. a) Ordynacji podatkowej) czy
  • wydanie decyzji stwierdzającej nadpłatę po upływie dwóch miesięcy od dnia złożenia wniosku o stwierdzenie nadpłaty, chyba że do opóźnienia w wydaniu decyzji przyczynił się podatnik (art. 78 § 3 pkt 3 lit. b) O.p.).

A zdaniem organu w tej sprawie do opóźnienia w wydaniu decyzji stwierdzającej nadpłatę przyczynił się właśnie fiński fundusz.

Odsetki powinny być liczone od dnia nienależnego pobrania podatku do dnia jego zwrotu

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, analizując cztery wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE [z dnia 13 marca 2007 r. (C-524/04), z dnia 19 listopada 2012 r. (C-591/10), z dnia 18 kwietnia 2013 r. (C-565/11) oraz z dnia 15 października 2014 r. (C-331/13)], stwierdził, że obowiązek naliczenia odsetek od podatków pobranych niezgodnie z prawem wspólnotowym dotyczy zasadniczo okresu pomiędzy dniem ich pobrania a dniem zwrotu i nie może być ograniczony do okresu od dnia następującego po dniu złożenia wniosku o zwrot podatku, z zastrzeżeniem, że jego celem jest zapewnienie podatnikowi odszkodowania z tytułu straty spowodowanej niedostępnością nienależnie zapłaconej kwoty. W tym kontekście prawo unijne stoi na przeszkodzie uregulowaniom krajowym dotyczącym obliczania ewentualnych odsetek, które skutkowałyby pozbawianiem podatnika należnego mu odszkodowania z tytułu poniesionej straty powstałej wskutek uiszczenia nienależnego podatku.

…oprocentowanie takich nadpłat limitowane jest okresem, w którym podatnik pozbawiony był możliwości rozporządzania nienależnie pobranymi środkami. Formuła ta upoważnia do wyprowadzenia wniosku, że okres oprocentowania winien być odniesiony do czasu, którego punktem początkowym jest pobranie podatku, a końcowym – możliwość skutecznego domagania się zwrotu nadpłaty” (wyrok z 18 grudnia 2020 r., sygn. akt III SA/Wa 1313/20).

Sąd, odnosząc się do zarzutu organu, jakoby to sama fundacja przyczyniła się do powstania opóźnienia w wydaniu decyzji stwierdzającej nadpłatę podatku, orzekł, że podatnik nie może ponosić negatywnych konsekwencji sprzeczności przepisów krajowych z regulacjami wspólnotowymi. Dlatego też niesłuszne jest stanowisko organu, że oprocentowanie należy mu się od dnia złożenia wniosku o stwierdzenie nadpłaty, jak i ograniczone jest tylko do momentu wydania tej decyzji. Powinno być naliczane do dnia zwrotu nadpłaconego podatku.

„…skoro (…) na moment składania wniosku o nadpłatę przepisy krajowe nadal pozostają w sprzeczności z prawem unijnym, to nie ma podstaw do przyjęcia, że od woli podatnika i stopnia jego dbałości o swoje interesy zależał okres, w którym pozbawiony jest on możliwości dysponowania nienależnie zapłaconym podatkiem. (…) Skoro przepisy pozostają sprzeczne, to nie można na stronę przerzucać skutków takiej sytuacji i pozbawiać jej należnej rekompensaty” (sygn. akt III SA/Wa 1313/20).

Autor: radca prawny Robert Nogacki

Kancelaria Prawna Skarbiec specjalizuje się w ochronie majątku, doradztwie strategicznym dla przedsiębiorców oraz zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi.

 

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 20 kwietnia

Medium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Finanse

Podkarpacka Dolina Lotnicza przygotowuje się do mocnego odbicia po kryzysie. Firmy notują wzrost zamówień i chcą wrócić do stanu zatrudnienia sprzed pandemii

W wyniku pandemii i zatrzymania globalnego ruchu lotniczego firmy z podkarpackiego klastra Dolina Lotnicza straciły około 35 proc. wartości sprzedaży, co pociągnęło za sobą zwolnienia w sumie 2 tys. pracowników. Rok 2021 ma być okresem wychodzenia z kryzysu, odzyskiwania pracowników i powrotu do normalnego funkcjonowania. – Prognozujemy 15-proc. wzrost w tym roku, a pod koniec przyszłego powinniśmy wracać do poziomów sprzed pandemii – przewiduje Marek Darecki, prezes zarządu Doliny Lotniczej. Po pandemii firmy branży lotniczej chcą być bardziej nowoczesne i korzystać z zalet pracy zdalnej.

Handel

Koronakryzys przekonał konsumentów do bardziej odpowiedzialnej konsumpcji. Na znaczeniu będzie zyskiwać gospodarka współdzielenia

Coraz więcej osób decyduje się na dostęp do dóbr i usług na życzenie zamiast posiadania ich na własność. Raport firmy Statista szacuje, że do 2025 roku rynek ekonomii współdzielenia będzie wart 335 mld dol. Jednym z kluczowych obszarów jej zastosowania jest transport, a w ostatnich latach współdzielona mobilność to jeden z najszybciej rosnących trendów zarówno w Polsce, jak i całej Europie. Jarosław Wojtas, ekspert Wyższej Szkoły Bankowej w Toruniu, ocenia, że pandemia COVID-19 tylko chwilowo zachwiała rynkiem współdzielonych usług, a koronakryzys dodatkowo przekonał konsumentów do bardziej odpowiedzialnych, zrównoważonych decyzji. Dlatego sharing economy po pandemii powinna dalej zyskiwać na znaczeniu.

Prawo

Rząd pracuje nad nową polityką migracyjną, ale bez konsultacji z przedstawicielami imigrantów. Potrzebnych jest szereg ułatwień, nie tylko administracyjnych

Eksperci są zgodni, że Polska potrzebuje imigrantów zarobkowych. Jednak musi im zapewnić takie warunki prawne i urzędowe, by ułatwić im zarówno wjazd, pobyt, jak i funkcjonowanie na rynku pracy, a także dostęp do usług zdrowotnych czy informacji i pomocy w rodzimym języku. Przedstawiciele migrantów apelują o spójną politykę państwa w tym zakresie i ubolewają, że prace nad polityką migracyjną Polski, które od roku trwają w rządzie, nie są konsultowane ani z organizacjami pozarządowymi reprezentującymi cudzoziemców, ani z pracodawcami.

Zdrowie

Psy i koty nie zagrażają człowiekowi w związku z COVID-19. Jednak szczepienia zwierząt powinny być priorytetem dla UE po zakończeniu pandemii

W Unii Europejskiej rośnie świadomość dotycząca znaczenia regularnych szczepień zwierząt. Taką konieczność uznaje 69 proc. badanych w ośmiu krajach członkowskich – wynika z raportu AnimalhealthEurope. Ma to szczególne znaczenie w przypadku chorób takich jak COVID-19, która dotyka także zwierząt. Nie odnotowano dotąd przypadku przeniesienia choroby ze zwierzaka domowego na człowieka, ale odkryto, że norki mogą przenosić koronawirusa zarówno między sobą, jak i na ludzi. To stwarza także ryzyko kolejnych mutacji wirusa. – Dlatego zależy nam na szybkim wyszczepieniu całej populacji wrażliwych osobników, czy to zwierząt, czy to ludzi – mówi Artur Zalewski, lekarz weterynarii, dyrektor biura zarządu Polskiego Stowarzyszenia Producentów i Importerów Leków Weterynaryjnych POLPROWET.