Przegląd mediów

Wzrost możliwości pracy zdalnej powoduje globalny boom mieszkaniowy na przedmieściach.

2020-05-22  |  14:49
Przegląd mediów

 

Amerykański Forbes, w raporcie Brendy Richardson, sygnalizuje ciekawy trend na rynku nieruchomości wywołany ostatnimi wydarzeniami związanymi z COVID-19 i możliwością pracy zdalnej, polegający na znacznym wzroście zainteresowania zakupem mieszkań i domów na zielonych obrzeżach miast. Potwierdzają go również Polscy deweloperzy i agencje nieruchomości.

 

Pustoszeją centra, zyskują peryferie

Dla wielu Amerykanów,  miejsce pracy może nigdy nie wyglądać tak samo po ustąpieniu pandemii koronawirusa. Trwałym dziedzictwem będzie prawdopodobnie szersza akceptacja pracy zdalnej. Może to doprowadzić do boomu mieszkaniowego w bardziej przystępnych cenach w miastach i na przedmieściach - podaje Forbes. Najnowsza ankieta, przeprowadzona przez Zillow (największą w USA internetową bazą danych dotyczących nieruchomości) pokazuje, że 75% Amerykanów pracujących z domu z powodu COVID-19 twierdzi, że wolałoby kontynuować tę procedurę po pandemii. Rozwój  technologii umożliwił im stworzenie środowiska pracy w domu. „Doświadczenie spędzania czasu w domu przez długi czas sprawia, że wszyscy ponownie zastanawiają się nad swoimi priorytetami”, powiedziała Danielle Hale, główny ekonomista realtor.com. „Ludzie zdają sobie sprawę, że przestrzeń jest ważniejsza, dlatego szukają bardziej przystępnych cenowo obszarów, w których mogą mieć więcej miejsca za tę samą cenę” - informuje Forbes.

 

Polacy coraz chętniej uciekają na przedmieścia

Potwierdza to Kreator Dom Invest, deweloper który jest liderem ekologicznych lokalizacji w Warszawie Zachodniej. Takie inwestycje, biorąc pod uwagę tempo ich rozwoju, to też dobra lokata na przyszłość, ceny nieruchomości są bowiem odporne na inflację, ale też rosnący popyt na takie lokalizacje ponosi wartość lokali. Taki trend w dłuższej perspektywie spowoduje utratę wartości nieruchomości ulokowanych w centrach miast.

 

Pracując zdalnie w domu, coraz więcej osób poszukuje większych metraży w zielonej przestrzeni z ogródkiem lub balkonem, za cenę ciasnego mieszkania w centrum. Chętniej kupujemy też gotowe ciekawe rozwiązania, gdyż budowanie samemu jest drogie i czasochłonne oraz wymaga dużej wiedzy. Wyspecjalizowani deweloperzy wiedzą, jak najlepiej wykorzystać atuty lokalizacji, pozostawiając do dyspozycji większą i bardziej zaciszną przestrzeń, która daje poczucie prywatności.

 

„Nowoczesne technologie i prestiżowa architektura, połączona z dobrą komunikacją to klucz do sukcesu. Nasza firma od wielu lat zyskuje dzięki swojemu oryginalnemu podejściu do rynku, który łączy ekologię, dobrą cenę i wysoką jakość inwestycji. Po COVID-19 obserwujemy wzmożone zainteresowanie ofertą mieszkań na przedmieściach” – mówi  Klaudia Siarkiewicz, Prezes Kreator Dom Invest.

 

"Jeśli faktycznie praca zdalna stałaby się codziennością, miałoby to niebagatelny wpływ na rynek nieruchomości. Gdyby zniknął problem dojazdów do pracy, na atrakcyjności zyskałyby domy poza miastem, z dostępem do zieleni i ciszy. Jednocześnie praca zdalna na dłuższą metę wymagałaby odpowiednich warunków w domu, preferowana powierzchnia i liczba pokoi prawdopodobnie by zatem rosła.” - informuje Jarosław Krawczyk z Otodom.pl - najpopularniejszego serwisu nieruchomości w Polsce.

 

Zdalna praca staje się opcją na stałe

Teraz, gdy ponad połowa zatrudnionych Amerykanów (56%) miała możliwość pracy z domu, zdecydowana większość chce kontynuować ten proces. Na przykład Twitter ogłosił we wtorek, że praca zdalna jest stałą opcją. Dwie trzecie pracowników pracujących z domu z powodu pandemii (66%) rozważy przeprowadzkę, gdyby mieli swobodę pracy z domu. Pew Research Center podaje, że przed COVID-19 tylko 7% pracowników miało możliwość pracy z domu, chociaż 40% pracowało na stanowiskach, których obowiązki potencjalnie mogłyby być wykonywane zdalnie. Ostatnie badania Zillow podają, że w USA w połowie kwietnia liczba odsłon stron z ofertami sprzedaży na przedmieściach była o 18% wyższa, niż w 2019 r.

 

Wśród pracowników,  gdyby mieli możliwość pracy zdalnej  z domu, prawie jedna trzecia twierdzi, że rozważałaby przeprowadzkę, aby mieszkać w lokalu:

  • z wydzieloną powierzchnią biurową (31%),
  • większym (30%)
  • z większą liczbą pokoi (29%). 

 

Analiza Zillow pokazuje, że 46% gospodarstw domowych ma wolną sypialnię, która mogłaby zostać wykorzystana jako biuro. Ale odsetek ten spada o ponad 10 punktów w gęstych, drogich metropoliach, takich jak Nowy Jork, Los Angeles, San Jose, San Francisco i San Diego, gdzie znacznie mniej domów ma wolne pokoje.

 

„Widzimy kolejnych kupujących, którzy chcą opuścić miasto” - powiedział Bic DeCaro, członek Rady Doradczej Zillow w Waszyngtonie i Północnej Wirginii. „Nabywcy szukają teraz dodatkowej ziemi, aby uzyskać więcej powierzchni.”

 

„Dowiedzieliśmy się od COVID-19, że możemy prowadzić naszą firmę zdalnie”, powiedział Andrews, który ma 40 pracowników pracujących w domu. „Arkansas to dobre miejsce do przeprowadzki, jest ekonomiczne i jest o wiele mniej ludzi. Wydostać się z miasta to jak powiew świeżego powietrza.”

 

Trend z USA widoczny w Polsce

Już dziś obserwujemy w Otodom ciekawe tendencje: najpopularniejszym typem nieruchomości stały się domy, a nie mieszkania. Polacy szukają większych metraży niż dotąd, choć nie są skłonni płacić za nie więcej. Na popularności zyskują także działki budowlane i działki rekreacyjne, słowem - wszystkie nieruchomości, które dają więcej życiowej przestrzeni, dostępu do świeżego powietrza i przyrody. W tych zmianach postaw upatrywałbym przede wszystkim chęci odreagowania obecnej kwarantanny. Niewykluczone jednak, że jeśli nasz model pracy i funkcjonowania w społeczeństwie zmieni się, pociągnie to za sobą modyfikację preferencji dotyczących nieruchomości.”- mówi Jarosław Krawczyk z Otodom.pl

 

„Również w Polsce koronawirus znacznie spotęgował popyt na zaciszne podmiejskie osiedla z placami zabaw, które przyciągającą przede wszystkim rodziny z dziećmi. Zamiast mieszkać i pracować w niewielkim mieszkaniu w centrum miasta, możemy spędzać czas w wielopokojowym domu z własnym podwórkiem. Nie bez znaczenia jest też większa dostępność miejsc parkingowych oraz zadaszonych garaży, większe bezpieczeństwo i świeże powietrze. Korzystamy z najlepszych nagradzanych pracowni architektonicznych jak "Beczak & Beczak", kreujących wyjątkową przestrzeń do życia i pracy, aby nasze realizacje były wyjątkowe i spełniały najwyższe standardy”  - dodaje Klaudia Siarkiewicz, Prezes Kreator Dom Invest.

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.

Informacje z dnia: 22 maja

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Bankowość

Ruch w biurach sprzedaży mieszkań powraca do poziomów sprzed pandemii. Nie ma co liczyć na spadki cen

Pandemia SARS-CoV-2 chwilowo zachwiała rynkiem deweloperskim. W kwietniu liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto, spadła o prawie 40 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem, a statystyki wskazywały na malejące zainteresowanie kredytami hipotecznymi. Powoli widać jednak odbicie – klienci wracają do biur sprzedaży zainteresowani zakupem mieszkania. Nie powinni jednak liczyć na duże spadki cen w związku z koronawirusem. Tym, na co warto zwrócić uwagę przy zakupie, jest za to pozycja i sytuacja finansowa dewelopera oraz terminowość realizacji inwestycji. Z tym ostatnim nie ma raczej problemów, bo pandemia nie wstrzymała prac na budowach.

Problemy społeczne

Szpitale przygotowują się na drugą falę pandemii. Z pomocą biznesu Caritas przekazuje im właśnie kolejne z setki zamówionych respiratorów

W czasie pandemii jednym z głównych problemów jest dostępność sprzętu medycznego. Już dzisiaj szpitale przygotowują się na drugą falę zachorowań, która według ministra zdrowia może nadejść jesienią. Nie mają jednak w swoich budżetach wystarczających środków na zakup respiratorów. Dlatego w pomoc zaangażował się biznes: wiele firm zdecydowało się na zakup respiratorów i przekazanie ich do najbardziej potrzebujących szpitali. Do polskich placówek pierwsze z ponad setki takich urządzeń, zamówionych jeszcze w kwietniu, dostarcza już Caritas w ramach akcji #WdzięczniMedykom. Prawie połowa z nich została zakupiona ze środków przekazanych przez Generali Polska.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Edukacja

Polscy naukowcy badają pracę mózgu u dzieci z dysleksją. Chcą opracować metodę wczesnego wykrywania zaburzeń w nauce czytania

Około 10 proc. dzieci w Polsce może mieć problemy z nauką czytania, co często powoduje niechęć do nauki, kompleksy i problemy emocjonalne. – Diagnoza dysleksji możliwa jest dopiero od trzeciej klasy szkoły podstawowej, a to dość późno, żeby wprowadzać trening i terapię – mówi Katarzyna Chyl, doktorantka w Instytucie Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN. Dzięki jej badaniom, które wykazały zmienione działania lewej półkuli mózgu u dzieci z dysleksją, możliwe będzie opracowanie testów przesiewowych do stosowania na wcześniejszym etapie edukacji. Za tę pracę ekspertka otrzymała stypendium w ramach programu START Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.

Transport

Liczba rejestracji nowych samochodów najniższa od kilkunastu lat. Sprzedaż w tym roku spadnie co najmniej o kilkadziesiąt procent

Pandemia koronawirusa mocno uderzyła w branżę motoryzacyjną. Tegoroczny kwiecień był najsłabszym miesiącem od 15 lat. Sprzedaż samochodów osobowych spadła o 67 proc., a dostawczych – o 55 proc. W połączeniu ze wzrostem cen aut ze względu na wyższe normy bezpieczeństwa czy emisji CO2 spadku sprzedaży może nie udać się odrobić. – Nawet jeśli założymy najbardziej optymistyczny scenariusz, to spadek w całym roku wyniesie kilkadziesiąt procent – ocenia Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.