Komunikaty PR

Bankruci – co drugi był wcześniej notowany w KRD

2019-09-11  |  09:41
Biuro prasowe

Upadłość osoby fizycznej to proces złożony, a nierzadko pierwszą oznaką poważnych problemów jest dług. Na 3715 bankrutów w pierwszym półroczu 2019 roku 62,02% było notowanych w Krajowym Rejestrze Długów w dniu ogłoszenia upadłości przez sąd. Mieli na koncie 7320 zaległych zobowiązań o łącznej wartości 89,5 mln zł.

 

Jak podaje Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej, średnia, miesięczna liczba bankructw osób prywatnych oscyluje wokół 600. Trend jednak rośnie, ponieważ tylko w pierwszej połowie tego roku sądy ogłosiły 3,7 tys. upadłości konsumenckich. Prawie połowa z nich (46,73%) była notowana w Krajowym Rejestrze Długów BIG SA już na rok przed upadłością. Na pół roku przed w rejestrze znajdowało się 54,62% przyszłych bankrutów. Na trzy miesiące przed: 58,63%, a w dniu ogłoszenia upadłości przez sąd: 62,02%.

Liczba bankrutujących dłużników zdecydowanie rośnie po 25. roku życia i nasila się po 35. roku życia, by osiągnąć apogeum w grupie 36-45 lat. Największe zadłużenie występuje wśród osób w wieku 46-55 lat.

Kobiety z problemami

W gronie bankrutów-dłużników liczbowo przeważa płeć piękna (1279 kobiet względem 1025 mężczyzn). Panie mają też więcej zobowiązań (4010 względem 3310), a także wyższą łączną kwotę zadłużenia (48,7 mln zł względem 40,7 mln zł).

Dane KRD pokrywają się z danymi Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej, z których wynika, że w pierwszym półroczu 2019 r. częściej upadłości ogłaszały kobiety niż mężczyźni (57,05% względem 42,95%). Średni wiek kobiet to 52 lata, średni wiek mężczyzn to 50 lat.

To zupełnie odwrotnie niż w przypadku zadłużenia osób fizycznych. W Krajowym Rejestrze Długów od lat dominują mężczyźni. Ich odsetek w KRD wynosi 63 procent. Najwyraźniej jednak problemy finansowe mężczyzn mają raczej charakter przejściowy, podczas gdy w przypadku kobiet mają one charakter trwały. Są też dla pań bardziej dramatyczne, albowiem częściej skutkują bankructwem – komentuje Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów BIG SA. 

 

Komu zalegali przyszli bankruci

Na jednego zadłużonego bankruta przypadało ponad dwóch wierzycieli. W sumie swoje pieniądze straciło 308 podmiotów. W tym gronie są zarówno firmy, jak i osoby fizyczne. Największy dług mają do odzyskania wtórni wierzyciele, którzy kupują należności od banków, telekomów, towarzystw ubezpieczeniowych – to 44,4 mln zł. Na drugim miejscu są banki i pozostałe instytucje finansowe: 32,3 mln zł. Dalej firmy budowlane (2,7 mln zł), sądy i gminy alimentacyjne (1,9 mln zł), a także operatorzy komórkowi (893 tys.). Co ciekawe, na liście wierzycieli znajdują się również konsumenci. W efekcie Kowalski Kowalskiemu był winny 711 tys. zł.

Analizując zadłużenie przez pryzmat mapy Polski, pod względem łącznej kwoty zadłużenia na pierwszym miejscu znalazło się województwo mazowieckie, w którym suma zobowiązań konsumentów-bankrutów wynosi 16,5 mln zł. Na drugim miejscu jest województwo łódzkie: 9,7 mln zł, a na trzecim śląskie: 9,3 mln zł.

Po przeciwnej stronie, w grupie najmniej zadłużonych województw, jest: lubelskie z długiem poniżej 1 miliona zł, podlaskie (1,4 mln zł) i opolskie (1,6 mln zł).

 

Upadłość nie taka kolorowa

Od 1 stycznia 2015 r., po zmianie przepisów ułatwiających upadłość konsumencką, łącznie ogłosiły ją 22 472 osoby. Analitycy COIG prognozują, że do końca tego roku upadłości będzie o 16,31% więcej niż w 2018 r. Już niebawem wejdą w życie kolejne przepisy, dzięki którym łatwiej będzie ogłosić upadłość konsumencką. To może oznaczać dalszy wzrost.

Według obecnie obowiązujących przepisów, na upadłość konsumencką mogą liczyć osoby fizyczne, które stały się niewypłacalne z powodów losowych. Tu, inaczej niż w przypadku firm – sąd nie może orzec upadłości na wniosek wierzycieli, a jedynie wyłącznie na wniosek dłużnika. Dłużnik zaś ma prawo do upadłości raz na 10 lat. O takie rozwiązanie zabiegają najczęściej konsumenci, którzy oceniają swoją sytuację ekonomiczną jako dramatyczną: nie tylko nie mają środków na spłatę zaciągniętych zobowiązań, ale też nie są w stanie regulować bieżących rachunków.

Wiele z tych osób ma nadzieję na natychmiastowe oddłużenie, tymczasem w praktyce nie wygląda to tak kolorowo. Ogłoszenie upadłości co do zasady nie zwalnia od spłaty zaciągniętych zobowiązań, bo jego celem jest przede wszystkim uregulowanie zaległości. Efektem bardzo często jest utrata majątku, który zostaje przeznaczony na spłatę wierzycieli. Dodatkowo, w skład masy upadłościowej, oprócz majątku i oszczędności, wchodzi też część wynagrodzenia, a spłata wierzycieli może potrwać nawet trzy lata. Z naszych doświadczeń wynika, że osoby, które planują złożyć wniosek o upadłość, bardzo często nie podejmują nawet rozmów na temat spłaty zaciągniętych zobowiązań. Pamiętajmy jednak, że w ten sposób długi same nie znikną, a mogą jeszcze bardziej wzrosnąć. Warto też wiedzieć, że istnieją zobowiązania, które nie podlegają umorzeniu. Należą do nich: alimenty, renty odszkodowawcze czy sądowe kary grzywny – komentuje Jakub Kostecki, prezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

 

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.
Ostatnio dodane
komunikaty PR z wybranej przez Ciebie kategorii
Finanse Hipoteka odwrócona: Europa z nowymi standardami etycznymi Biuro prasowe
2020-03-27 | 10:00

Hipoteka odwrócona: Europa z nowymi standardami etycznymi

Brytyjska organizacja European Pensions and Property Asset Release Group (EPPARG), zrzeszająca największe podmioty oferujące produkty typu equity release (hipoteki odwróconej), wdraża
Finanse Wierzyciele odzyskują miliardy i przywracają je do obrotu gospodarczego
2020-03-26 | 17:00

Wierzyciele odzyskują miliardy i przywracają je do obrotu gospodarczego

Członkowie Związku Przedsiębiorstw Finansowych, reprezentujący branżę windykacyjną, odzyskali od 2015 roku kwotę blisko 11 mld zł (dane na koniec III kw. 2019).[1] Trzeba jednak
Finanse Przez koronawirusa lepiej załatwiać wszystko przez Internet. A co z seniorami?
2020-03-26 | 16:30

Przez koronawirusa lepiej załatwiać wszystko przez Internet. A co z seniorami?

W dobie koronawirusa mnóstwo firm i instytucji zamknęło swoje podwoje i zachęca konsumentów do załatwiania większości spraw online. Podobnie jest w branży spożywczej (zakupy

Więcej ważnych informacji

Bankowość

W czasie pandemii co trzeci Polak zwiększył liczbę płatności online. Rosną obawy o bezpieczeństwo takich transakcji

Stan epidemii sprawia, że Polacy boją się zarówno o swoje zdrowie, jak i finanse. 2/3 rodaków obawia się, że sytuacja negatywnie odbije się na ich domowym budżecie – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Biura Informacji Kredytowej. Zdaniem 40 proc. badanych zawirowania związane z koronawirusem mogą  także spowodować zmniejszenie bezpieczeństwa transakcji płatniczych w sieci. A tych w ostatnim czasie przybywa, szczególnie w związku z częstszymi zakupami produktów spożywczych online. Pozytywne jest to, że ponad połowa Polaków już podjęła albo zamierza podjąć działania zwiększające bezpieczeństwo haseł dostępu do kont bankowych czy poczty mailowej.

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Edukacja

[DEPESZA] Zdalne lekcje są dla nauczycieli testem cyfrowych kompetencji. Mogą też unowocześnić model nauczania

Blisko 70 proc. uczniów już w ubiegłym tygodniu uczestniczyło w lekcjach online, a 92 proc. z nich miało zadawane prace domowe – wynika z badania przeprowadzonego przez Brainly. Jednak połowie uczniów brakuje kontaktów z nauczycielami. Jak ocenia dyrektor Instytutu Badań Edukacyjnych, Piotr Stankiewicz, przymusowe zdalne lekcje będą testem cyfrowych kompetencji nauczycieli, ale stworzą również szansę na zmianę dotychczasowego, archaicznego modelu nauczania. – Od dawna mówi się o konieczności przejścia na bardziej angażujący model, w którym nauczyciel nie naucza, ale wspiera dziecko w poznawaniu świata, rozbudza jego pasje, pomaga kształtować kompetencje i samodzielnie się kształcić – podkreśla ekspert.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

W najbliższych dniach przedsiębiorcy będą decydować o utrzymaniu lub cięciu etatów. Największa fala upadłości spodziewana jest latem

W kolejnych dniach przedsiębiorcy muszą zdecydować, czy stać ich na przedłużanie umów z pracownikami. W skali najbliższego miesiąca zagrożone są setki tysięcy miejsc pracy – zauważa Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Cięć etatów można spodziewać się zwłaszcza w branżach najbardziej zagrożonych bankructwem, czyli m.in. w handlu, gastronomii czy turystyce. Wiele firm już w tej chwili ma ogromne problemy z płynnością, ale największej fali upadłości można spodziewać się na przełomie lata i jesieni – prognozują eksperci kancelarii Zimmerman i Wspólnicy.