Komunikaty PR

Jak pandemia wpłynęła na sprzedaż alkoholu?

2021-05-07  |  01:00
Biuro prasowe
Kontakt

Marcin Pietraszek
Empemedia

Kazachska
02-999 Warszawa
empe|empemedia.pl| |empe|empemedia.pl
505780488
empemedia.pl

Czy przez pandemię pijemy więcej? Niekoniecznie. W 2020 r. Polacy zapłacili za zakupy alkoholowe 39,2 mld złotych. To wzrost w stosunku do 2019 r., a jednak nie kupiliśmy większej liczby butelek.

Jak to możliwe, że za alkohol zapłaciliśmy więcej, choć nie był kupowany częściej? Przede wszystkim w 2020 roku akcyza na alkohol wzrosła o 10%, a do tego doszły jeszcze inne opłaty – np. podatek cukrowy oraz podatek od sprzedaży detalicznej, który objął sieci handlowe o przychodach min. 17 mln zł rocznie. Wg analizy Hiper-Com Poland oraz UCE RESEARCH podczas pandemii alkohol zdrożał średnio o 39,5%.

- Na wzrost cen w 2020 r. mogły mieć wpływ nie tylko podatki, ale także zamknięcie gastronomii oraz ograniczenia w organizowaniu imprez masowych i wesel. Inny sposób spędzania czasu przełożył się także na zmiany w sposobach robienia zakupów – mówi Remigiusz Zdrojkowski z firmy XBS PRO-LOG, wyspecjalizowanej w logistyce towarów akcyzowych.  

Piwo wciąż silne

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez NielsenIQ, nadal najchętniej kupowanym alkoholem jest piwo. Wolumen sprzedaży piwa, ustalany poprzez porównanie sprzedaży w litrach z innymi kategoriami alkoholi, wyniósł aż 87%. Trzeba jednak zauważyć, że w 2020 roku sprzedaż złotego trunku spadła o 1,6%, w porównaniu do 2019 roku.

Te 1,6% to w sumie aż 52 mln litrów. To z kolei wpłynęło na spadek wartości sprzedaży alkoholi ogółem o 1%, ponieważ inne alkohole odnotowały stałą sprzedaż lub jej delikatny wzrost.

Chętniej piliśmy też piwa bezalkoholowe. Ten trend jest zauważalny dopiero od kilku lat i w 2021 roku prawdopodobnie będzie kontynuowany. Piwa bez procentów są nieco droższe, więc wartościowo zyskują.

Obostrzenia zaszkodziły natomiast tzw. piwom rzemieślniczym. To efekt zamknięcia restauracji i hoteli, a właśnie w lokalach piwa kraftowe cieszyły się dużą popularnością. W efekcie pandemia przyniosła spore straty wielu mniejszym producentom piwa.

Bezkonkurencyjna wódka

Drugie miejsce w koszyku Polaka zajmuje wódka, która stanowiła 7% sprzedanych alkoholi. Przełożyło się to jednak aż na 34% wartości sprzedaży.

Wzrost spożycia wódki był jednak nieznaczny. W 2020 r. roku kupiliśmy tylko o 0,2% więcej wódki niż w 2019, była ona jednak droższa. Co ciekawe, na wysokość konsumpcji nie wpłynęła popularność tzw. „małpek”. Na rynku wódki standardowe pojemności butelek, czyli 0,5 l. oraz 0,7 l. odpowiadają za niemal dwie trzecie wolumenu tej grupy alkoholi.

Wino rośnie w siłę

Polacy pod wieloma względami upodabniają się do mieszkańców zachodniej i południowej części Europy. Szczególnie w kuchni lubimy inspirować się Włochami czy Hiszpanami. Tam natomiast wino stanowi podstawowy napój podawany do posiłków.

Trzecie miejsce pod względem wolumenu zajmuje właśnie wino. Tu widać znaczący wzrost względem roku poprzedniego. Wolumen jest dwa razy większy niż w roku 2019 (+8%). W Polsce wino degustujemy głównie w domowym zaciszu. Na skutek pandemii dużo czasu spędzaliśmy w domach, z najbliższymi, chętnie gotując. Wino to wspaniały towarzysz posiłków, więc nie dziwi, że jego sprzedaż wzrosła.

Na wzrost wartości tej kategorii wpłynęły także droższe segmenty wina, takie jak wina musujące, prosecco, szampany (te prawdziwe!), asti czy cava. Kupiliśmy ich w 2020 roku ok. 26 mln litrów.

Co ciekawe, produkcja polskich win rozwija się znakomicie. Według najnowszych danych z Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, wina własne w 2020 roku wytwarzało już 331 producentów (w 2019 roku było ich 294). Oznacza to, że w czasie pandemii przybyło 37 komercyjnych winnic! I choć polskie wina stanowią margines sprzedaży alkoholi w Polsce, to jednak dane te świadczą o rosnącym zainteresowaniu winami, winnicami oraz całą związaną z tym „eno-kulturą”.

Moda na „whiskacze”

Wciąż popularna jest whisky, która w 2020 roku zanotowała wzrost wolumenu o 15%. Polacy są coraz zamożniejszym narodem, a częste podróże przyczyniają się do poznawania nowych smaków i rozwijania gustu. Jest to też dobry trunek do degustowania w domu, choćby wieczorami, podczas oglądania filmów we dwoje.  

Co ciekawe whisky często kupujemy w dyskontach, gdzie coraz częściej pojawia się w przystępnych cenach. Szukamy więc „małego luksusu”, ale pod warunkiem, że będzie dostępny w promocyjnej cenie. W pozostałe alkohole wolimy zaopatrywać się w sklepach mało i średnioformatowych.

Z wyliczeń NilsenIQ wynika, że udział tych czterech podstawowych kategorii w koszyku wynosi aż 98% całości - 87% piwo, 7 % wódka, 3%  wino i 1% whisky.

Cydr w dół – rum w górę

Na pozostałe 2% składa się aż 11 kategorii pozostałych alkoholi, czyli m.in. rum, gin oraz tequila. Już od kilku lat notują one ogromny wzrost. W 2020 roku spożycie tych trzech rodzajów trunków poszybowało w górę odpowiednio o 30% - rum, o 26% - gin i o 20% - tequila.

Co ciekawe, ogromny spadek (-21%) zanotował cydr – do niedawna nadzieja eksportowa polskich producentów. Poza tym spadła też sprzedaż gotowych drinków. Jeszcze w styczniu 2020 r. ten typ alkoholi notował 20% wzrost. Nie ma wątpliwości, że główną rolę w spadku spożycia  odegrała pandemia. Trunki te chętnie pite były głównie na imprezach, koncertach i podczas spotkań towarzyskich. Nałożone obostrzenia spowodowały znaczny spadek rozrywek tego typu, a zatem i konsumpcja mocno się zmniejszyła.  

Jaki był zatem 2020 rok? Zdecydowanie inny niż lata poprzednie!

- Sytuacja na rynku alkoholi niemal zawsze jest odzwierciedleniem zachowań konsumenckich i ogólnej sytuacji ekonomicznej. Rok 2020 był zdeterminowany przez pandemię i widać to także w statystykach sprzedaży. Sam poziom sprzedaży alkoholu zmienił się nieznacznie, jednak do domów często kupowane były inne trunki niż w lokalach. Wiele wskazuje na to, że trendy zaobserwowane w tym okresie, utrzymają się również w roku 2021 – podkreśla Remigiusz Zdrojkowski z XBS PRO-LOG.

 

 

 

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.
Ostatnio dodane
komunikaty PR z wybranej przez Ciebie kategorii
Firma ODPORNOŚĆ LOGISTYCZNA Biuro prasowe
2021-06-14 | 15:15

ODPORNOŚĆ LOGISTYCZNA

Ostatnimi czasy „odporność” jest słowem odmienianym przez wszystkie przypadki. Niczym zdrowie, jest stanem, o który troszczymy się poniewczasie. Zdecydowanie jednak
Firma Galeco z tytułem Złotego Championa Roku 2021
2021-06-14 | 12:00

Galeco z tytułem Złotego Championa Roku 2021

10 czerwca poznaliśmy wyniki Rankingu Budowlana Marka Roku i Champion Roku 2021 organizowanych przez ASM – Centrum Analiz i Badań Rynku. Uroczyste wręczenie nagród odbyło się w
Firma Wyjątkowe wyróżnienia dla produktów Kieleckich
2021-06-14 | 11:00

Wyjątkowe wyróżnienia dla produktów Kieleckich

11. edycja konkursu „Złoty Paragon – Nagroda Kupców Polskich 2021” organizowanego przez wydawcę prasy branżowej Fischer Trading Group zakończyła się ogromnym

Więcej ważnych informacji

Kalendarium

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Telekomunikacja

Choć 53 proc. start-upów odczuło brak nowych odbiorców produktów lub usług, a 35 proc. spadki sprzedaży, to stosunkowo niewiele z nich ocenia wpływ pandemii na swoją działalność jako negatywny. Ponad jedna trzecia tego typu biznesów generuje obecnie przyc

Choć 53 proc. start-upów odczuło brak nowych odbiorców produktów lub usług, a 35 proc. spadki sprzedaży, to stosunkowo niewiele z nich ocenia wpływ pandemii na swoją działalność jako negatywny. Ponad jedna trzecia tego typu biznesów generuje obecnie przychody większe niż przed jej wybuchem – pokazuje ostatnia edycja raportu Fundacji Startup Poland z listopada 2020. Szansą rozwoju dla młodych, innowacyjnych biznesów jest współpraca z dużymi korporacjami, które mogą zapewnić im zaplecze i wsparcie eksperckie. Takie możliwości w ramach swojego akceleratora oferuje start-upom Orange Polska. Operator stawia zwłaszcza na innowacje związane z 5G.

Prawo

Rynek crowdfundingu zostanie uregulowany i będzie podlegać nadzorowi KNF. Nowe przepisy zaczną obowiązywać w listopadzie

Trwają prace nad przepisami, które uregulują rynek finansowania społecznościowego. Platformy, które się tym zajmują, zgodnie z proponowaną ustawą będą działać zgodnie z licencją i podlegać nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego. Zwiększy się jednak kwota – z 1 mln do 5 mln euro – którą będą mogły pozyskać w ramach crowdfundingu. Podwyższony limit zacznie obowiązywać od listopada 2023 roku. – W krótkim terminie nowe przepisy zapewnią w miarę bezpieczne funkcjonowanie rynku, w długiej perspektywie mogą umożliwić rozwój platform, również za granicą – ocenia Artur Granicki, prezes Navigator Crowd.

Handel

Przedsiębiorcy postulują zróżnicowanie regionalne płacy minimalnej. Może to pomóc w rozwoju mniej zamożnych obszarów kraju

Mali i średni przedsiębiorcy chcą, by płaca minimalna różniła się w poszczególnych regionach kraju w zależności od średniego wynagrodzenia oraz cen i kosztów życia. Ma to ułatwić życie właścicielom firm w mniej zamożnych regionach oraz powstrzymać odpływ pracowników i mieszkańców do bogatszych aglomeracji. Co ważne, warunkiem zadziałania tego mechanizmu powinna być nie sama rejestracja siedziby w danym regionie, ale faktyczne funkcjonowanie w nim firmy i miejsce pracy danego pracownika. Według Rzecznika MŚP takie rozwiązanie pobudzi rozwój mniej zamożnych powiatów.

Konsument

Dynamiczny wzrost aktywności deweloperów. Znacznie więcej wydanych pozwoleń na budowę i rozpoczętych inwestycji

Pierwsze cztery miesiące roku zakończyły się optymistycznymi wynikami dla deweloperów mieszkaniowych. Oddają oni więcej mieszkań do użytkowania, znacznie więcej budów zgłaszają i rozpoczynają. Tu wzrosty są kilkudziesięcioprocentowe względem 2020 roku. Problemami branży deweloperskiej pozostają dostępność gruntów i spowolnienie w wydawaniu decyzji administracyjnych, ale prognozy na przyszłość są dobre. – Na rynku nieruchomości brakuje 2 mln mieszkań, aby zaspokoić potrzeby mieszkaniowe Polaków, więc mamy nadzieję, że popyt będzie stabilny, a ceny nowych mieszkań utrzymają się na podobnym poziomie lub nieznacznie wzrosną – mówi Anna Wojciechowska, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Gdańsk i Poznań w spółce Robyg.