Newsy

Przez pandemię SARS-CoV-2 wzrosło ryzyko wycieków danych w sektorze medycznym, administracji czy korporacjach. Większość z nich nie myśli o szyfrowaniu danych

2020-08-19  |  06:30

Instytucje publiczne i urzędy administracji zachęcają do korzystania z e-usług, sektor medyczny zaczął powszechnie wykorzystywać e-recepty i telekonsultacje, a korporacje oddelegowały pracowników na home office. To powoduje, że w czasie pandemii wzrosła ilość przetwarzanych danych, które nie zawsze są dobrze chronione. Na ryzyko wycieku najbardziej narażone są m.in. branża finansowa, ubezpieczeniowa, ale także szpitale oraz administracja publiczna. Tymczasem wciąż niewiele z nich korzysta z kryptografii w celu ochrony wrażliwych informacji.

– W dzisiejszych czasach, zwłaszcza w dobie pandemii, zdecydowanie rośnie zapotrzebowanie na bezpieczne technologie, umożliwiające komunikację na odległość. Pod uwagę trzeba wziąć zwłaszcza kanał komunikacji telefonicznej, wideokonferencje, przesyłanie maili i archiwizowanie danych – wymienia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Sandra Mazur, członek zarządu UseCrypt.

Pandemia SARS-CoV-2 i spowodowane nią obostrzenia w kontaktach sprawiły, że prywatne i zawodowe życie Polaków przeniosło się do internetu. Komunikacja zdalna zastąpiła spotkania twarzą w twarz, a stosowanie cyfrowych narzędzi stało się koniecznością, bo firmy przeniosły działalność do internetu, a pracowników oddelegowały na home office.

Nowa rzeczywistość zmieniła też sposób, w jaki Polacy korzystają z internetu i usług telekomunikacyjnych. Rozmowy telefoniczne stały się częstsze i zdecydowanie dłuższe. Jak wynika z lipcowego badania przeprowadzonego na zlecenie Krajowego Rejestru Długów, ponad połowa (56,5 proc.) od czasu rozpoczęcia pandemii częściej sięga po telefon. Podobny odsetek (54,3 proc.) przyznaje, że spędza więcej czasu w internecie. Czas spędzony online bądź z komórką w dłoni zwiększył się najczęściej o ok. 2–4 godziny dziennie.

– Ponieważ internet jest coraz szerzej wykorzystywany, jesteśmy też bardziej narażeni na różne ataki i wycieki danych. Dlatego należy zwrócić uwagę, żeby komunikacja w sieci była bezpieczna – mówi Sandra Mazur.

Jak wynika z sierpniowego badania KRD i serwisu ChronPESEL.pl, aż 3/4 Polaków obawia się utraty danych osobowych w wyniku działalności oszustów w internecie. Prawie 70 proc. boi się, że źródłem wycieku będzie ich komputer lub telefon. Jednocześnie co trzeci nie zabezpiecza swojego komputera hasłem, połowa nie aktualizuje na bieżąco oprogramowania, a prawie 20 proc. nie używa programów antywirusowych. Zabezpieczeniu prywatnych i służbowych danych przed niepowołanymi osobami służą też coraz popularniejsze technologie kryptograficzne.

Należy je stosować w trzech kanałach komunikacji. Po pierwsze, trzeba zabezpieczyć połączenia głosowe, czyli rozmowy telefoniczne i SMS-y na telefon. Po drugie, wideorozmowy i wideokonferencje, stosowane szczególnie w czasach pandemii na bardzo szeroką skalę. I po trzecie, przede wszystkim należy zabezpieczyć przesyłanie danych i archiwum danych, czyli chmurę – mówi członek zarządu UseCrypt.

Powszechna w dobie pandemii praca zdalna – w połączeniu ze stale rosnącą w ostatnich latach skalą cyberataków – powodują, że do bezpieczeństwa i szyfrowania danych szczególną wagę powinny przykładać korporacje i sektor przedsiębiorstw. Dotyczy to zwłaszcza banków czy ubezpieczycieli.

 Pracownicy korporacji powinni mieć na swoich firmowych komórkach wdrożone narzędzia, które właściwie zabezpieczą ich dane. Dzisiaj korporacje wciąż jeszcze o tym nie myślą. O ile mają wdrożone procedury bezpieczeństwa IT na komputerach, tzw. polityki czystego pulpitu i czystego biurka, wszelkie systemy antywirusowe i antywłamaniowe, o tyle często działy IT zapominają o telefonach, na których jest przechowywanych i przetwarzanych bardzo wiele danych. Firmy i korporacje powinny pomyśleć o tym, żeby pracownik dostawał telefon z bezpiecznym, szyfrowanym komunikatorem – mówi Sandra Mazur. – Takim komunikatorem może być UseCrypt Messenger, który nie pozwala na wyciek danych, podsłuchanie rozmowy czy na zhakowanie telefonu pracownika korporacji.

Sektor przedsiębiorstw nie jest jedynym, który operuje na dużych ilościach wrażliwych danych, wymagających odpowiedniego zabezpieczenia. Od wybuchu pandemii SARS-CoV-2 instytucje publiczne i urzędy administracji zachęcają do korzystania z e-usług, a sektor medyczny zaczął powszechnie wykorzystywać e-recepty i telekonsultacje lekarskie. To pociąga ze sobą zwiększoną ilość danych i zwiększone ryzyko ich wycieku.

– Poza korporacjami technologie kryptograficzne powinny być wdrożone przede wszystkim do ochrony danych medycznych, komunikacji między lekarzem bądź szpitalem i pacjentem. Coraz częściej korzystamy z porad medycznych za pośrednictwem zdalnych środków przekazu, recepty i wyniki badań są wysyłane zdalnie. Po drugie, należy też zabezpieczyć dane mieszkańców. Ci mają coraz więcej usług i możliwości stosowania środków elektronicznych bez konieczności wizyty w urzędzie. Coraz częściej również porady prawne odbywają się za pośrednictwem wideokonferencji czy rozmów telefonicznych. Trzeba mieć na względzie to, że przekazywanie danych prawno-finansowych pomiędzy osobami fizycznymi czy firmami a pracownikami kancelarii prawnych i notarialnych też wymaga odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa – podkreśla członek zarządu UseCrypt.

Więcej na temat
Finanse Transformacja cyfrowa polskich firm przyczyni się do stworzenia tysięcy nowych miejsc pracy. Postawią na nią najbardziej poszkodowane sektory, jak turystyka czy rozrywka Wszystkie newsy
2020-08-18 | 06:15

Transformacja cyfrowa polskich firm przyczyni się do stworzenia tysięcy nowych miejsc pracy. Postawią na nią najbardziej poszkodowane sektory, jak turystyka czy rozrywka

Mimo recesji i strat przedsiębiorstwa nie będą w najbliższych miesiącach ciąć inwestycji w cyfryzację. – Postawią na nią zwłaszcza te sektory, które
Telekomunikacja Polska na razie nie wyklucza chińskich dostawców z budowy infrastruktury 5G. Sytuacji nie powinna zmienić wizyta amerykańskiego sekretarza stanu [DEPESZA]
2020-08-13 | 06:30

Polska na razie nie wyklucza chińskich dostawców z budowy infrastruktury 5G. Sytuacji nie powinna zmienić wizyta amerykańskiego sekretarza stanu [DEPESZA]

Wdrożenie standardu telekomunikacyjnego 5G będzie mieć rewolucyjny wpływ na globalną i polską gospodarkę. Bezpieczeństwo nowej technologii jest obecnie odmieniane przez wszystkie
Farmacja E-recepty prawie wyeliminowały papierowe druki. Według ekspertów wrażliwe dane pacjentów są w pełni bezpieczne
2020-07-15 | 06:30

E-recepty prawie wyeliminowały papierowe druki. Według ekspertów wrażliwe dane pacjentów są w pełni bezpieczne

Lekarze wystawili już ponad 275 mln e-recept, a w maju stanowiły one 95 proc. wszystkich recept. Również pacjenci przekonali się do nowej formuły wykupywania leków,

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Handel

Ochrona środowiska

Trwają negocjacje umowy społecznej między rządem a górnikami. Na wypracowanie porozumienia potrzebne jest kilka tygodni

Rząd i górnicze związki zawodowe pracują nad kształtem umowy społecznej w sprawie wsparcia likwidacji górnictwa. – Potrzebujemy co najmniej kilku tygodni, by wypracować formułę, która będzie do zaakceptowania przez obie strony, ale także Komisję Europejską – mówi odpowiedzialny za te negocjacje wiceminister Artur Soboń. Jak podkreśla, ustawowe gwarancje zatrudnienia oczekiwane przez stronę społeczną są nie do zrealizowania. Podobnie jak powrót do koncepcji budowy bloku węglowego w Ostrołęce.

Handel

Ignacy Morawski: Dopóki prognozy inflacji pokazują poziom między 2 a 4 proc., zagrożenia dla gospodarki nie ma. Ale będzie to uwierać konsumentów

Ostatnie dane z Eurostatu za styczeń 2021 roku pokazały, że w Polsce poziom cen rośnie najsilniej w Unii Europejskiej. To efekt dynamicznego wzrostu wynagrodzeń i intensywnej pomocy budżetowej dla firm w obliczu pandemii. Zdaniem ekonomisty Ignacego Morawskiego inflacja na poziomie między 2 a 4 proc. nie stanowi zagrożenia dla gospodarki. Na razie nie widać więc powodu do podwyżek stóp procentowych.

Nauka

Nawet 5 proc. populacji nigdy nie zachoruje na COVID-19. Polscy naukowcy szukają genu, który odpowiada za odporność na tę chorobę oraz jej przebieg

Efektem projektu badawczego „Odporni na COVID” ma być tani i dostępny test, który pozwoli sprawdzić, czy zakażenie koronawirusem będzie poważnym zagrożeniem dla zdrowia lub życia konkretnej osoby. Test umożliwi również wskazanie osób genetycznie opornych na zakażenie SARS-CoV-2. To może być między 1 a 5 proc. społeczeństwa. – Zakończyliśmy już rekrutację uczestników badania i przeanalizowaliśmy około 30 proc. danych. Pierwszych rezultatów projektu spodziewamy się w czerwcu – zapowiada dr Paweł Zawadzki, prezes spółki MNM Diagnostics, która realizuje projekt wraz z Centralnym Szpitalem Klinicznym MSWiA w Warszawie.