Komunikaty PR

Oskar z chmury - Jak technologia chmurowa zapewniła Oskara filmowi Toy Story 4?

2020-02-21  |  11:00
Biuro prasowe
Do pobrania press ( 0.02 MB )

Tegorocznym zwycięzcą Oskarów w kategorii „Najlepszy film animowany” okazał się film Toy Story 4, blisko 25 lat po analogicznym zwycięstwie swojego pierwowzoru. Pierwsza część przyniosła w 1995 r. prawdziwą rewolucję w kinematografii, pokazując, że animacja komputerowa to nie tylko ciekawostka technologiczna, ale potężne narzędzie. Również ostatnia część tetralogii, wydana w ubiegłym roku pokazuje potęgę technologii. Jednak tym razem chodzi o technologię chmurową.

25 lat temu renderowanie pierwszej, pełnometrażowej animacji komputerowej trwało 20 miesięcy i wymagało użycia blisko 300 rdzeni procesorów. 117 maszyn pracowało 24 godziny na dobę, a każda z maszyn w tzw. „farmie renderowania” została nazwana na cześć zwierzęcia, a kiedy ukończyły jedną klatkę, odtwarzały dźwięk odpowiedniego zwierzęcia. Dla porównania Toy Story 4 wykorzystywało sieć maszyn o sumarycznej liczbie rdzeni przekraczającej 55000 rdzeni, jednak ani jedna z tych maszyn nie znajdowała się już w siedzibie Pixar. Dziś nadal farmy renderowania  stanowią podstawę tworzenia animacji, jednak studia animacji nie muszą już inwestować dziesiątek milionów złotych w potężny sprzęt, mogą zrobić to za pomocą kilku kliknięć dzięki chmurze obliczeniowej.

Innym przykładem na użyteczność technologii chmurowych dla animacji jest zeszłoroczny hit Marvela: „Spider-man: Daleko od domu”. Film w olbrzymiej większości scen wykorzystywał renderowane komputerowo obrazy, mające stworzyć wiarygodny wizerunek walki z potworami. Jednak podobnie jak w przypadku Toy Story 4 producenci nie wykorzystali stacjonarnej infrastruktury, ale powierzyli swoje usługi chmurze Google. Dzięki wykorzystaniu wirtualnych maszyn z 96 rdzeniami każda, 128 GB RAM, oraz technologii graficznej nVidia sceny, których stworzenie na lokalnej farmie renderowania zajęłoby 8 godzin mogły powstać w 90 minut. Dzięki temu graficy mogli skupić się na artystycznej części swojej pracy, nie tracąc czasu na oczekiwanie aż komputer wygeneruje obraz. Takie rozwiązanie radykalnie obniża koszt produkcji, a studia animacji mogą przyjmować jeszcze więcej zleceń, zwiększając w ten sposób swoje zyski.

Animacja w chmurze stała się już standardem w Hollywood. Zapotrzebowanie jest tak duże, że AWS utworzył nawet nowe centra danych specjalnie z myślą o renderowaniu w Kalifornii, by tylko zmniejszyć czas potrzebny na przesyłanie danych pomiędzy studiami, a maszynami pracującymi nad grafiką.

Tworzenie zjawiskowych obrazów to tylko mały ułamek potencjału chmury. Zapotrzebowanie na moc obliczeniową dotyczy praktycznie każdej branży gospodarki. Żyjemy w epoce danych, jednak by je skutecznie wykorzystać konieczna jest odpowiednia infrastruktura IT. Dzięki chmurze obliczeniowej każdy przedsiębiorca może korzystać z tego potencjału za pomocą kilku kliknięć i ułamku ceny, jaką przyszłoby mu zapłacić za zakup sprzętu do swojej firmy. Podobnie jak wykorzystanie komputerów do animacji przyniosło prawdziwą rewolucję w tej branży, tak samo wykorzystanie potencjału chmury może przynieść rewolucję w dowolnej branży gospodarki w Polsce. Przedsiębiorcy dostrzegają to, co widać po rosnącym rynku cloud computingu. Według agencji badawczej Gartner, w mijającym roku globalne wydatki na rozwiązania chmurowe wyniosły 214 mld dolarów. Jednak już w 2022 r. wartość ta ma wzrosnąć o ponad 50% i wynieść 331 mld dolarów. Miejmy nadzieję, że beneficjentem tej zmiany będą także Polskie firmy, nie tylko trudniące się tworzeniem animacji komputerowych.

Wypowiedzi udziela: Marcin Zmaczyński, Head of Marketing CEE w Aruba Cloud

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.
Ostatnio dodane
komunikaty PR z wybranej przez Ciebie kategorii
IT i technologie Sklepy redukują godziny pracy. Kupujemy więcej, ale coraz rzadziej Biuro prasowe
2020-04-06 | 19:00

Sklepy redukują godziny pracy. Kupujemy więcej, ale coraz rzadziej

W wyniku ograniczeń spowodowanych epidemią koronawirusa, w małych sklepach zaobserwowano wzrost obrotów oraz wartości średniego paragonu. Niestety, równolegle wiele z nich
IT i technologie Nowy P30 lite z większą pamięcią w promocji ze słuchawkami FreeBuds 3
2020-04-06 | 17:00

Nowy P30 lite z większą pamięcią w promocji ze słuchawkami FreeBuds 3

Huawei wprowadza na rynek nową edycję P30 lite, popularnego wśród polskich konsumentów smartfona z fotograficznej serii P. Nowy model P30 lite otrzymał większą pamięć –
IT i technologie Zaprogramowani do walki z koronawirusem
2020-04-06 | 16:40

Zaprogramowani do walki z koronawirusem

Od kilku miesięcy świat walczy z epidemią wirusa SARS-Cov-2, a na pierwszym froncie tej walki stoi służba zdrowia. Niestety z wielu źródeł wciąż docierają informacje o braku

Więcej ważnych informacji

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Transport

Zmniejszony ruch na drogach spowodował spadek liczby wypadków. Serwisy samochodowe mimo to pracują pełną parą

Pandemia koronawirusa przyczyniła się do zmniejszenia ruchu drogowego i spadku liczby ofiar śmiertelnych. W lutym i marcu – po raz pierwszy od dwóch lat – na polskich drogach zginęło mniej osób. W obecnej sytuacji przemieszczanie się własnym samochodem jest bezpieczniejsze niż korzystanie z transportu publicznego, ale eksperci apelują o bezpieczną jazdę, ponieważ służba zdrowia koncentruje się na zakażonych SARS-CoV-2. Polacy dbają o bezpieczeństwo swoich aut, gdyż ruch w serwisach wciąż jest duży. W przeciwieństwie do salonów motoryzacyjnych, w których większość usług związanych ze sprzedażą samochodów i obsługą klienta działa online.

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Sport

Koronawirus całkowicie zatrzymał świat sportu. Część klubów i federacji może czekać bankructwo, a niektórzy sportowcy będą rezygnować z kariery

Pandemia koronawirusa sprawiła, że świat sportu stanął. Już wiadomo, że na 2021 rok zostały przełożone igrzyska olimpijskie w Tokio i Euro 2020. Wstrzymane są rozgrywki, wyścigi i turnieje we wszystkich dyscyplinach. Oszacowanie strat jest praktycznie niemożliwe, bo nie wiadomo, jak długo potrwa pandemia. Dla części klubów zawieszenie rozgrywek na dłuższy czas może oznaczać  praktycznie likwidację, także sponsorzy będą renegocjować kontrakty. – Dopóki nie zobaczymy, jak rynek sportu przetrwa pierwszą falę tsunami ekonomicznego, nie jesteśmy w stanie określić, co będzie dalej – ocenia Grzegorz Kita, prezes Sport Management Polska.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Prawo

[DEPESZA] Pracownicy z Ukrainy w obawie przed utratą środków do życia wracają do kraju. Brakuje oficjalnych komunikatów polskich władz skierowanych do tej grupy

Zgodnie z nową ustawą cudzoziemcy mogą pozostać w Polsce nawet po wygaśnięciu wiz lub zezwoleń na pobyt. Mimo to wielu Ukraińców, stanowiących największą grupę mieszkających w Polsce obcokrajowców, wyjechało lub nosi się z zamiarem wyjazdu po otwarciu granicy polsko-ukraińskiej. Polskie władze, choć przez lata zasłaniały się przed relokacją uchodźców milionem przyjętych pracowników zza wschodniej granicy, zapomniały zadbać o skierowanie do nich rzetelnej informacji o koronawirusie.