Newsy

30 lat telewizji satelitarnej w Polsce. Za kilka lat satelity będą już dostarczać treści w jakości 8K

2019-03-28  |  06:20
Mówi:Witold Kołodziejski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji

Jacek Silski, prezes zarządu Polskiej Izby Radiodyfuzji Cyfrowej 

Marcin Ornass-Kubacki, prezes zarządu, Astra CEE

Pierwsze anteny satelitarne zaczęły pojawiać się na fasadach budynków w Polsce 30 lat temu. Wszystkie były nakierowane na satelitę ASTRA 1A, który nadawał sygnał telewizyjny do krajów Europy Zachodniej i Środkowej, w tym Polski. Obecnie telewizja satelitarna w Polsce ma już ugruntowaną pozycję, korzysta z niej około połowa polskich gospodarstw domowych. Mimo pojawienia się nowych technologii przekazu, w Europie satelity nadal pozostają dominującym sposobem odbioru telewizji i transmisji treści wideo. Za kilka lat to właśnie satelity mogą być głównym dostawcą treści w jakości 8K, która dopiero wkracza na rynek.

30 lat temu technologia satelitarna była absolutnie czymś nowym. Satelita – w odróżnieniu od innych technologii dystrybucji sygnału telewizyjnego i radiowego – „nie widzi” granic, w związku z tym nadaje na dane terytorium geograficzne. Dzięki technologii satelitarnej 30 lat temu Polacy mieli możliwość dostępu do kanałów, treści i stacji radiowych zachodnich – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Marcin Ornass-Kubacki, prezes zarządu, Astra CEE.

Wszystkie pojawiające się wówczas anteny nakierowane były w jeden punkt na niebie – pozycję orbitalną 19.2°E, z której nadawany był sygnał z satelity ASTRA 1A. Należący do luksemburskiej spółki SES, satelita rozpoczął swoją misję w pierwszych miesiącach 1989 roku. Pod koniec 1988 roku został on wyniesiony na orbitę przez rakietę Ariane 4 z kosmodromu Kourou w Gujanie Francuskiej. Stamtąd nadawał sygnał telewizyjny do krajów Europy Zachodniej i Środkowej, w tym Polski. Dzięki temu Polacy – po raz pierwszy na taką skalę – mogli odbierać sygnał satelitarny.

– Wtedy wydawało się to abstrakcyjne i nierealne, że ktoś może zamontować sobie na dachu małą, 60-centymentrową antenę i mieszkając na prowincji w górach czy nad morzem, „komunikować się” z satelitą, który jest 36 tys. km nad Ziemią – podkreśla Marcin Ornass-Kubacki.

Początkowo z ASTRA 1A transmitowane były kanały FilmNet, Sky TV, skandynawski TV3 i MTV Europe. Nieco później dołączyło wiele niemieckich kanałów, jak RTL plus, Sat.1 i Pro7. O skali popularności telewizji satelitarnej w tamtym czasie świadczy osiągnięcie zasięgu 17 mln gospodarstw domowych w Europie już w 1990 roku. Widzom w Polsce telewizja z satelity ASTRA uchyliła okno na świat i pozwoliła zapoznać się z treściami zagranicznych kanałów, podczas gdy monopol telewizji państwowej został przełamany dopiero rok później, a pierwsza ogólnopolska telewizja prywatna powstała w 1992 roku.

W czasach PRL-u mieliśmy w większości regionów trzy programy telewizyjne, w niektórych było pięć, jak Telewizja Wisła czy TV Puls. Wraz z pojawieniem się Astry w 1989 roku otrzymaliśmy dodatkowe 16 kanałów w pierwszym roku, a po czterech latach mieliśmy już 48, więc to był ogromny skok – mówi Jacek Silski, prezes zarządu Polskiej Izby Radiodyfuzji Cyfrowej.

Jak podkreśla, w Polsce telewizja satelitarna od wielu lat ma ustabilizowaną sytuację, korzysta z niej połowa polskich gospodarstw domowych.

Dzisiaj telewizja satelitarna – w porównaniu do telewizji naziemnej i kablowej – daje o wiele lepszą jakość obrazu i większy wybór. To są tysiące programów, czego żadna telewizja kablowa w Polsce nie oferuje. Poza tym, jeżeli ktoś chce mieć bardzo dobrą jakość obrazu w 4K, to satelita z pewnością przeważy, bo ma takie możliwości techniczne – mówi Jacek Silski.

Wobec rosnącego zapotrzebowania na dostarczanie wysokiej jakości kontentu po 30 latach satelity nadal pozostają dominującym sposobem odbioru telewizji i transmisji treści wideo, zarówno w Polsce, jak i w Europie.

W międzyczasie technologia poszła do przodu, dziś mamy również inne sposoby dystrybucji sygnału telewizyjnego i radiowego. Niemniej jednak po tych 30 latach tylko nasza firma dostarcza sygnał telewizyjny dla 156 mln gospodarstw domowych w całej Europie, w Polsce są to blisko 3 mln gospodarstw. W związku z tym wydaje się, że telewizja satelitarna nadal ma przed sobą wielką przyszłość – mówi Marcin Ornass-Kubacki.

Jak podkreśla, transmisja za pośrednictwem satelity nadal ma dużą przewagę z uwagi na – niezależność od warunków geograficznych czy politycznych i brak konieczności połączenia z infrastrukturą naziemną, co gwarantuje niezawodność przekazu nawet w przypadku klęski żywiołowej.

W tej chwili pojawiły się satelity elektryczne i mniejsze, bardziej sfokusowane na dane terytorium. Jest również duży nacisk na obniżenie kosztów budowy i wyniesienia satelitów. Normalnie liczy się je w dziesiątkach, jeśli nie setkach milionów euro. Natomiast obecnie, dzięki postępowi technologicznemu, to się zmienia. Co więcej, czas życia satelity na orbicie to maksymalnie około 15–17 lat, ale dzięki satelitom o napędzie elektrycznym, to również będzie się zmieniać – mówi Marcin Ornass-Kubacki.

Co istotne, satelita pozwala na przesyłanie tysięcy gigabajtów danych na sekundę, dzięki czemu daje nieograniczone możliwości transmisji kontentu bez względu na jego wagę. Dlatego sprawdza się w przypadku nadawania treści w oryginalnej rozdzielczości 4K. SES przy użyciu satelity ASTRA 3B przeprowadził już także transmisję w jeszcze wyższej jakości – 8K, która dopiero wkracza na rynek. Za kilka lat to właśnie technologia satelitarna może sprawdzić się jako dostawca najwyższej jakości treści bez ograniczeń związanych z przepustowością.

– Dostępne dziś technologie będą rozwijały się równolegle i uzupełniały nawzajem. Tam, gdzie jest łatwy dostęp do infrastruktury kablowej i światłowodowej, tam siłą rzeczy mocno będzie rozwijać się ten segment. Natomiast w miejscach, gdzie ten dostęp jest trudniejszy albo potrzebna jest większa masowość, klasyczne już dzisiaj technologie jak broadcasting naziemny czy nadawanie satelitarne będą miały zastosowanie. Myślę, że wszyscy przedsiębiorcy, w tym nadawcy satelitarni, w przyszłości będą też udostępniali usługi internetowe, co może się okazać nieodzowne w przypadku połączeń z miejsc trudno dostępnych – mówi Witold Kołodziejski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Jak ocenia, telewizja staje się coraz bardziej spersonalizowana, coraz bardziej dopasowana do indywidualnych oczekiwań odbiorcy i ten trend będzie się rozwijał. Zwłaszcza że młodsze pokolenia widzów są przyzwyczajone do korzystania z usług spersonalizowanych i „na żądanie”. Natomiast liniowe usługi telewizyjne czy radiowe także będą utrzymywać swoją pozycję na rynku.

To bardzo dobrze widać na przykładzie analiz rynku telewizyjnego czy radiowego, czyli tam, gdzie technologie internetowe są już gotowe zastąpić tradycyjny, liniowy przekaz. Widać jednak, że linearne usługi nadal trzymają się mocno. Oczywiście ten rynek będzie coraz bardziej podzielony między różnych dostawców, różne kategorie usług i technologie. Myślę jednak, że wszystko to będzie działało komplementarnie. Na końcu wygra ten, kto zaoferuje najlepszy produkt – mówi przewodniczący KRRiT.

Astra, która 30 lat temu zapoczątkowała w Polsce erę telewizji satelitarnej, dysponuje obecnie flotą 56 satelitów, które pokrywają sygnałem 99 proc. powierzchni Ziemi. Dostarcza nie tylko kanały telewizyjne, ale także stacje radiowe, internet oraz usługi multimedialne za pośrednictwem systemu satelitarnego. W Polsce widzowie mogą odbierać za pośrednictwem satelitów Astry ponad 400 kanałów FTA, w tym 80 w jakości HD.

Podczas Targów Teletechnika 2019 Astra otrzymała jubileuszową nagrodę od Prezesa Polskiej Izby Radiodyfuzji Cyfrowej, Jacka Silskiego za 30 lat obecności i działalności na polskim rynku.

Czytaj także

Kalendarium

MSPO - Targi Obronne Zbrojeniowe 2019 - Kielce

Firma

Prywatna opieka zdrowotna stawia na stomatologię. Rynek jest już wart ponad 10 mld zł

W kolejnych latach dynamiczny wzrost rynku usług stomatologicznych będzie napędzany m.in. przez rosnącą świadomość Polaków dotyczącą stanu zdrowia i wyglądu uzębienia. Pacjenci w zdecydowanej większości korzystają z usług prywatnych gabinetów i mają coraz większe oczekiwania. Aby na nie lepiej odpowiadać, polski rynek stomatologiczny musi się konsolidować. Duże sieci szukają innowacyjnych gabinetów, które chcą do nich dołączyć, z korzyścią dla siebie i pacjentów. Po konsolidacji są w stanie zwiększyć przychody o ok. 30 proc. – wynika z obserwacji Medicover Stomatologia.

Finanse

Organizacje pozarządowe i spółdzielnie socjalne mają problem z pozyskaniem finansowania z banków komercyjnych. Wsparcie BGK pozwoliło im stworzyć już tysiąc miejsc pracy

Blisko 900 beneficjentów, 1,1 tys. pożyczek o wartości ok. 100 mln zł, prawie tysiąc nowych i 1,5 tys. utrzymanych istniejących miejsc pracy – to dotychczasowy bilans realizowanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego programu wsparcia Ekonomii Społecznej, dzięki któremu organizacje pozarządowe, spółdzielnie i spółki non profit mogą aplikować o tanie pożyczki i gwarancje do kredytów. Takie podmioty mają dużą potrzebę finansowania, ale mocno ograniczoną możliwość skorzystania z oferty banków komercyjnych. Dla wielu z nich program BGK to jedyna możliwość pozyskania finansowego wsparcia.

Patronaty Newserii

XXIX Forum Ekonomiczne - Krynica

Prawo

Pracownicze plany kapitałowe mogą pomóc polskiej giełdzie. Spodziewany jest znaczący wzrost obrotów i większa liczba debiutów

Warszawska giełda liczy na duży zastrzyk kapitału w związku z wejściem nowego inwestora instytucjonalnego, jakim będą pracownicze plany kapitałowe. Na polski parkiet napłynie dodatkowych kilka miliardów złotych rocznie, co może pobudzić obroty, zniechęcić spółki do wycofywania się z notowań, za to zachęcić nowe podmioty do debiutów. – Dodatkowy kapitał z kraju powinien także zachęcić zagranicznych inwestorów. Tym bardziej że na rynku nie brakuje taniego pieniądza – mówi Tomasz Prusek, prezes Fundacji Przyjazny Kraj.

IFA 2019 Berlin

Telekomunikacja

M. Boni: Budowa 5G wymaga odpowiednich regulacji i zachęt do inwestycji. Polskie firmy na razie są mało zaawansowane cyfrowo

Co trzecia firma w Polsce należy do cyfrowych „naśladowców" i „spóźnialskich” z ograniczonymi inwestycjami lub bez żadnych planów związanych z cyfryzacją biznesu. Jedynie 5 proc. to liderzy transformacji. Dzięki przyjęciu przez Sejm megaustawy, cyfryzacja polskich firm może znacznie przyspieszyć. Konieczne są jednak decyzje rządu i regulatorów, aby Polska dogoniła liderów. Niezbędne też są zachęty dla firm do inwestowania – podkreśla Michał Boni, były minister cyfryzacji.

Złote Spinacze 2019