Newsy

ARiMR i ARR będą połączone. Dopłaty dla rolników z jednej instytucji od 2014 roku

2012-02-28  |  06:50
Mówi:Andrzej Butra
Funkcja:Wiceminister Rolnictwa i Rozwoju Wsi
  • MP4

    Połączenie Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i Agencji Rynku Rolnego już pewne. Wymuszają to przepisy UE. Za wypłatę środków unijnych będzie odpowiedzialna tylko ARiMR.

    Zarówno Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, jak i Agencja Rynku Rolnego pełnią funkcję agencji płatniczych. ARiMR zajmuje się wdrażaniem instrumentów współfinansowanych z budżetu UE i udziela pomocy ze środków krajowych. ARR wypłaca środki finansowe z mechanizmów Wspólnej Polityki Rolnej i krajowych oraz prowadzi działalność kontrolną.

     - Decyzja o połączeniu już zapadła. Wynika to z tego, że w nowej perspektywie finansowej jest rekomendacja Brukseli do tego, żeby w danym kraju była tylko jedna agencja płatnicza. My mamy dwie, więc w tej chwili rolę agencji płatniczej przejęłaby Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa - wyjaśnia Andrzej Butra, wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi.

    Od tego roku ARiMR przejmuje od ARR przyznawanie płatności uzupełniającej do tytoniu i skrobi. Ale przejęcie reszty obowiązków powinno nastąpić w przyszłym roku.

     - Sądzę, że w tym roku podstawy prawne zostaną złożone i w przyszłym roku nastąpi połączenie, tak żeby w nowej perspektywie finansowej pieniądze szły tylko z jednej instytucji - mówi Andrzej Butra.

    Według szacunków resortu rolnictwa koszt połączenia agencji może wynieść ok. 6 mln zł. Będą to głównie koszty oprzyrządowania, tworzenia baz danych i programów komputerowych.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Finanse

    Warszawska giełda przyciąga coraz więcej funduszy ETF. Zainteresowanie inwestorów również rośnie

    Inwestorzy coraz chętniej skłaniają się ku pasywnemu inwestowaniu, które naśladuje np. ruch indeksów giełdowych. Jego zaletą są m.in. niższe opłaty za zarządzanie i większa dywersyfikacja portfela przy mniejszej liczbie transakcji. To powoduje rosnącą popularność funduszy ETF, które służą właśnie takiemu inwestowaniu. W ubiegłym roku wartość aktywów zgromadzonych w instrumentach tego typu przekroczyła 10 bln dol. – podaje GPW za ETFGI. W Polsce ten rynek wciąż jest niewielki, ale coraz prężniej się rozwija. Na warszawskim parkiecie notowanych jest już 11 funduszy ETF opartych na różnych instrumentach bazowych.

    Prawo

    Ponad 1,7 tys. e-rezydentów z Polski założyło w Estonii 450 firm. Na taki krok decyduje się coraz więcej przedsiębiorców

    Przybywa polskich firm, które planują przeniesienie działalności do Estonii. To kraj, który ze względu na przejrzysty system podatkowy czy niskie koszty prowadzenia działalności coraz częściej staje się pierwszym wyborem. Często decyduje o tym także potencjał tego rynku jako bramy do Skandynawii. Inna zaleta to łatwość założenia firmy w Estonii. Najprostszą metodą na przeniesienie działalności jest uzyskanie e-rezydencji. Z tego rozwiązania chętnie korzystają również Polacy, którzy założyli w Estonii już 450 firm.

    Firma

    Pandemia ujawniła w firmach luki kompetencyjne. Menedżerowie muszą na nowo uczyć się zarządzania zdalnymi zespołami

    Zmiany w organizacjach i na rynku pracy w ostatnich latach, dodatkowo te spowodowane  przez pandemię COVID-19, wymagają wdrożenia nowych modeli zarządzania i przywództwa oraz wykształcenia wśród menedżerów i pracowników nowych kompetencji. Eksperci wskazują, że już w tej chwili następuje powrót do bardziej zdecentralizowanych, partycypacyjnych modeli zarządzania, które wymagają rozwiniętych kompetencji miękkich i lepszej komunikacji z pracownikami. – Pandemia postawiła ogromne wyzwania przed ludźmi, którzy są odpowiedzialni za to, żeby pracownicy w firmie czuli się dobrze, mieli świadomość, w którym kierunku ta firma zmierza, identyfikowali się z nią i byli lojalni. Dzisiaj ten czynnik ludzki staje się absolutnie najważniejszy – mówi Henryka Bochniarz, przewodnicząca Rady Głównej Konfederacji Lewiatan.

    Handel

    Przemysł odzieżowy w coraz większym stopniu truje środowisko. Do wyprodukowania zwykłego T-shirta potrzeba 2,5 tys. litrów wody

    Coraz więcej konsumentów zwraca uwagę na to, jakie ubrania kupuje, interesuje się strategią marki i dokładnie sprawdza metki. Choć już 2/3 Polaków deklaruje też, że są skłonni zapłacić więcej za tzw. etyczną modę, te deklaracje niekoniecznie idą jednak w parze z działaniami. Ubiegłoroczne badanie „Vogue’a”​ i BCG pokazuje, że 20-proc. wzrost ceny skutkuje bowiem spadkiem popytu nawet o 62 proc. – Co roku na wysypiska śmieci trafia ok. 39 mln ton ubrań. To są wielkie hałdy. Raporty pokazują, że kiedy liczba ludności na świecie wzrosła o 20 proc., to jednocześnie liczba produkowanych ubrań się podwoiła – podkreśla Magdalena Rusiłowicz z Działu Zrównoważonego Rozwoju Fundacji WWF Polska.