Newsy

Branża hotelarska angażuje się w ochronę dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym. Zagrożenie dotyczy także Polski

2015-05-27  |  06:30
Mówi:Maria Keller-Hamela, Fundacja Dzieci Niczyje

Gilles Clavie, prezes zarządu i dyrektor generalny Orbis SA

  • MP4
  • Problem wykorzystywania seksualnego nieletnich nie dotyczy – wbrew powszechnemu przekonaniu – tylko biednych krajów azjatyckich. Wraz z rozwojem turystyki rośnie zagrożenie również w Polsce. Dlatego branża hotelarska podejmuje działania, które mają wzmocnić ochronę dzieci. Wprowadzenie odpowiednich procedur i szkoleń dla personelu już przynosi efekty.

    Przez lata wydawało się, że problem wykorzystywania seksualnego dzieci w turystyce nas nie dotyczy, że to dotyczy tylko bardzo biednych krajów, że to dotyczy Azji. W związku z ogromnym wzrostem liczby turystów co roku, rośnie także zagrożenie – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Maria Keller-Hamela z Fundacji Dzieci Niczyje. – Bardzo ważne jest, żebyśmy wzięli pod uwagę kwestię ochrony dzieci w hotelach.

    Fundacja Dzieci Niczyje chce zaangażować firmy hotelarskie w przeciwdziałanie temu zjawisku. Służyć temu mają m.in. wytyczne dotyczące ochrony dzieci i społecznego zaangażowania biznesu w tym obszarze oparte na Kodeksie Postępowania na rzecz ochrony dzieci przed wykorzystywaniem (ang. The Code of Conduct). Zobowiązuje on sieci hotelowe m.in. do ustanowienia wewnętrznej polityki mającej na celu przeciwdziałanie wykorzystywaniu seksualnemu dzieci i uświadamiania personelu i turystów w tym zakresie.

    Do tej pory często było tak, że hotel nie zwracał specjalnie na to uwagi. Bardzo ważne było zachowanie prywatności. Sami pracownicy hoteli mówili, że: „To nie mój interes. Dbam o to, żeby gość był zadowolony z naszej usługi, a jeżeli będę interweniował, to może to być źle odebrane przez mojego przełożonego, że ten gość już do nas nie wróci i biznes na tym straci" – mówi Maria Keller-Hamela. – Chcielibyśmy, żeby różne firmy hotelowe podpisały ten kodeks, żeby spełniały standardy, które polegają m.in. na tym, że wszyscy pracownicy hotelu są przeszkoleni w zakresie identyfikacji tego, co może być niepokojące, co może świadczyć o tym, że dochodzi do krzywdzenia dzieci.

    Grupa Orbis od trzech lat prowadzi w tym zakresie program prewencji. Obejmuje on nie tylko współpracę z Fundacją Dzieci Niczyje i Policją, lecz także regularne szkolenia dla personelu i politykę informacyjną. Działania Grupy Hotelowej Orbis w ramach Kodeksu Postępowania stanowią jedno ze zobowiązań zawartych w programie Planet 21 grupy Accor na rzecz zrównoważonego rozwoju.

    W Orbisie istnieją dwie procedury. Jedna określa zasady postępowania pracownika w przypadku podejrzenia krzywdzenia dziecka, a druga – zasad postępowania w przypadku potwierdzenia takiej sytuacji – wyjaśnia Gilles Clavie, prezes zarządu i dyrektor generalny Orbis SA. – Obie te procedury funkcjonują w całej sieci hoteli w Polsce. Każdy pracownik, który ma kontakt z klientami, jest w tym zakresie szkolony, przynajmniej raz w roku.

    Jak podkreśla Maria Keller-Hamela, takie inicjatywy już przynoszą efekty.

    Mamy kilka przypadków, już nawet skazań prawomocnym wyrokiem sądu sprawców, którzy wykorzystywali dzieci i sprowadzali je do hotelu – mówi ekspertka z Fundacji Dzieci Niczyje.

    Najlepszym efektem tej inicjatywy będzie uświadomienie społeczeństwu, że zagrożenie dla dzieci istnieje. I że jeśli coś takiego się przydarzy, to musimy być przygotowani do tego, by działać. To oczywiście nie rozwiąże problemu, ale przynajmniej w jakimś stopniu pozwoli działać prewencyjnie – mówi Clavie.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Farmacja

    W czasie pandemii spadła akceptacja dla szczepień przeciwko innym chorobom niż COVID-19. Liczba dzieci niezaszczepionych przeciw odrze wzrosła najmocniej od 20 lat

    W Polsce liczba wykonanych szczepień przeciw COVID-19 sięga już prawie 31 mln, przy czym liczba osób zaszczepionych w pełni wynosi prawie 20,3 mln. Średnio co trzeci Polak w wieku od 18 do 65 lat przyznaje, że nie zamierza się zaszczepić, a większości z nich nic nie skłoni do zmiany zdania. Niechęć do szczepień przeciw COVID-19 przełożyła się także na inne szczepionki. WHO wskazuje, że na całym świecie odnotowano największy od dwóch dekad wzrost liczby dzieci niezaszczepionych przeciwko odrze. Eksperci podkreślają, że potrzebna jest edukacja, by ponownie przywrócić zaufanie do szczepień, które przecież pomogły opanować dziesiątki chorób zakaźnych i coraz częściej wykorzystywane są także w profilaktyce nowotworowej. 

    Bankowość

    Omicron napędza niepewność na rynkach finansowych. Europejskie indeksy są bardziej narażone na jej skutki [DEPESZA]

    – Sytuacja na rynkach finansowych przypomina w tej chwili przejażdżkę kolejką górską, co jest głównie efektem pojawienia się nowej mutacji koronawirusa (Omicron) – mówi Michał Milewski, zarządzający funduszami w Generali Investments TFI. Ta wysoka zmienność na rynkach będzie się utrzymywać, dopóki związany z nowym wariantem szum informacyjny będzie nakręcał strach inwestorów. Na wahania notowań bardziej narażone są indeksy europejskie. W USA więcej jest spółek nowej ekonomii, które są odporniejsze na ewentualne lockdowny w gospodarce. Amerykańscy inwestorzy czekają teraz na zaplanowane na połowę grudnia posiedzenie Fed.

    Transport

    Blisko 10 mln euro trafi na innowacje w obszarze wód śródlądowych i morskich. W styczniu rusza nowy nabór do konkursu dla małych i średnich firm

    Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości w okresie luty–marzec 2022 roku planuje przeprowadzić nabór do konkursu „Innowacje w obszarze wód śródlądowych lub morskich”. O dofinansowanie w ramach Norweskiego Mechanizmu Finansowego w wysokości do 2 mln euro będą mogły się starać mikro-, małe i średnie firmy. – Chodzi o przedsiębiorców działających nad morzem, na jeziorach, rzekach, ale nie rybaków. Mamy na myśli działalność związaną z turystyką, oczyszczaniem wód, dbaniem o ochronę środowiska w obszarze wodnym – wymienia Monika Karwat-Bury z PARP. Do  rozdysponowania będzie ok. 10 mln euro.

    Konsument

    Codziennie w Polsce używa się 3 mln plastikowych słomek. Robione ze słomy mogą być dla nich ekologiczną alternatywą

    Idea zero waste oraz unijny zakaz wprowadzania m.in. jednorazowych, plastikowych rurek do napojów do obrotu skłoniły rynek do szukania alternatyw. Jedną z propozycji oferuje przedsiębiorstwo społeczne z Siemianowic Śląskich Eco Value, które wytwarza rurki ze słomy żytniej. Biosłomki są bardziej wytrzymałe niż te z papieru. Firma miesięcznie wytwarza ich ok. 1,7 mln sztuk, łącząc produkcję proekologiczną z misją społeczną. Zatrudnia bowiem przy produkcji osoby z niepełnosprawnościami.