Newsy

Cymcyk (ING TFI): Świętowanie wspólnej, europejskiej waluty będzie miało miejsce za kolejne 10 lat jeżeli euro przetrwa

2011-12-30  |  00:52
Wszystkie newsy
Mówi:Paweł Cymcyk
Funkcja:Menedżer Komunikacji Inwestycyjnej
Firma:ING Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych

1 stycznia 2011 roku minie dziesięć lat odkąd euro stało się oficjalną walutą Unii Europejskiej. Początkowo jako środka płatniczego euro używało 11 jedenaście państw UE. Dziś euro jest oficjalną walutą 16 krajów członkowskich. Dziś coraz częściej słychać, że projekt wspólnej, europejskiej waluty może nie przetrwać.

- 1 stycznia 2012 roku minie dziesięć lat od daty wprowadzenia wspólnej europejskiej waluty. Te 10 lat to okres najpierw bardzo dynamicznego wzrostu, a ostatnie 3 lata niestety silnego i gwałtownego spowolnienia w strefie euro. Wtedy kiedy wprowadzano wspólną, europejską walutę wydawało się, że czeka ją świetlana przyszłość. Przy okazji całą Europa będzie takimi Stanami Zjednoczonymi Europy gdzie rzeczywiście poszczególne państwa będą sobie wzajemnie pomagały i będzie to stanowiło o wzajemnej sile. Teraz po 10-u latach widać że nie ma świętowania wprowadzenia wspólnej, europejskiej waluty z tego prostego powodu, że okazało się, że część krajów nie do końca spełniała kryteria i warunki aby tą wspólną, europejską walutę przyjąć. I te słabe ogniwa po tych 10-u latach wyszły na wierzch i okazuje się, że ten problem ze wspólną, europejską walutą, który miał rozwiązać wiele trudności gospodarczych teraz niestety nawarstwił je i może się okazać, że kolejne miesiące, a nawet lata będą dla tej wspólnej, europejskiej waluty jeszcze trudniejsze. Zapewne, dopiero świętowanie wspólnej, europejskiej waluty będzie miało miejsce za kolejne 10 lat jeżeli euro przetrwa. Bo w tej chwili ten projekt nie jest wcale taki pewny. - ocenia Paweł Cymcyk, Menedżer Komunikacji Inwestycyjnej w ING TFI.

Informacja dla dziennikarzy:

Wyrażamy zgodę na przetwarzanie treści tekstowych, audio i wideo, w szczególności wprowadzania do obrotu, publikacje i dystrybucję materiału w całości lub w jego częściach. Wszystkie zawarte w materiałach wypowiedzi zostały autoryzowane. Wszystkie materiały dostępne do pobrania z www.newseria.pl są bezpłatne.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Infrastruktura

Projektowane przepisy o cyberbezpieczeństwie mogą naruszać szereg unijnych przepisów. Polska naraża się na kolejne procesy przed TSUE [DEPESZA]

Wykluczanie z rynku dostawców technologii, których nowo powołane kolegium ds. cyberbezpieczeństwa określi jako dostawców wysokiego ryzyka, może naruszać szereg różnych przepisów międzynarodowych. Takie propozycje przepisów znajdują się w procedowanej ustawie o cyberbezpieczeństwie. Wątpliwości prawników budzą m.in. kryteria narodowościowe, czyli analiza pozostawania pod kontrolą państwa spoza UE i NATO, natychmiastowa wykonalność decyzji kolegium i brak możliwości odwołania się od niej. Procedowane przepisy mogą przede wszystkim uderzyć w koncerny z Chin, m.in. Huaweia, choć nie jest to wprost określone w ustawie. Istnieje ryzyko, że w przypadku wykluczenia z rynku koncern będzie dochodzić swoich praw przed unijnym trybunałem.

Motoryzacja

Nowe samochody w przyszłym roku będą droższe o 15–25 proc. Podwyżki mogą zachęcić kierowców do zakupu elektryków

Obecny kryzys z dostawami komponentów do produkcji aut mocno przyspieszył wzrost cen nowych samochodów. Na to nakładają się również duże podwyżki cen energii, paliw i kosztów pracy. Analitycy firmy Exact Systems prognozują, że w przyszłym roku nowe auto – w zależności od segmentu – może być droższe od 15 do 25 proc. niż w tym roku. – Zawirowania na rynku motoryzacyjnym, które wywołał COVID-19, jak i stale rosnące ceny samochodów spalinowych przyczynią się w niedługim czasie do wyrównania cen takich aut z samochodami elektrycznymi – uważa Karol Obiegły, prezes Grupy Cichy-Zasada.

Infrastruktura

4,5 mln Polaków nigdy nie korzystało z internetu. Pandemia uwydatniła problemy z wykluczeniem cyfrowym

Narodowy Plan Szerokopasmowy zakłada, że do 2025 roku w całej Polsce będzie już powszechny dostęp do internetu o przepustowości co najmniej 100 Mb/s. Stopniowo likwidowane są białe plamy na mapie Polski. Mimo to – jak pokazuje raport Federacji Konsumentów – 4,5 mln Polaków nigdy nie korzystało z internetu. Eksperci wskazują, że pandemia COVID-19 uwydatniła problem niedostatecznych kompetencji i wykluczenia cyfrowego w Polsce. Ma ono jednak nie tylko wymiar techniczny – związany z brakiem dostępu do urządzeń, oprogramowania czy sieci – ale i społeczny, związany z brakiem motywacji do korzystania z nowych technologii.

Nieruchomości

Ryzyko zakażenia COVID-19 rośnie w źle wentylowanych pomieszczeniach. Wtedy wskazane jest nie tylko zachowanie dystansu, ale i noszenie maseczek

W pewnych okolicznościach zasłanianie ust i nosa jest wskazane i może ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa odpowiedzialnego za COVID-19, a w innych nie ma uzasadnienia. – Jeżeli w pomieszczeniu jest chłodno i sucho, to ten wirus jest aktywny znacznie dłużej. Jeżeli jest bardzo wilgotno i ciepło lub gorąco, to aktywność wirusa trwa krócej – wyjaśnia prof. Lidia Morawska, doradczyni Światowej Organizacji Zdrowia ds. jakości powietrza. Podkreśla też, że pandemia powinna skłonić ludzi do przemyśleń na temat obecności wirusów w powietrzu i przygotować na podobne sytuacje w przyszłości.