Newsy

Europosłowie chcą zaostrzenia przepisów dotyczących poszukiwania i wydobywania gazu łupkowego.

2013-10-28  |  06:00
Mówi:Prof. Krzysztof Żmijewski
Firma:Politechnika Warszawska
  • MP4
  • Według Parlamentu Europejskiego nie tylko wydobycie, ale i poszukiwanie gazu z łupków będzie objęte obowiązkową oceną oddziaływania na środowisko. To, zdaniem części polskich europosłów i ekspertów, spowolni proces wydobycia surowca. Do tej pory i bez tych ograniczeń nie udało się wykonać wystarczającej liczby odwiertów, by stwierdzić, czy wydobycie surowca w Polsce będzie opłacalne.

     – Trochę nam dyrektywa przeszkodzi, ale i bez niej dużo nie zrobiliśmy. Obawiam się, że będzie listkiem figowym, wszyscy będą tłumaczyć, że dlatego nic nie robią, bo muszą badania przeprowadzić – uważa prof. Krzysztof Żmijewski, sekretarz generalny Społecznej Rady ds. Rozwoju Gospodarki Niskoemisyjnej, ekspert ds. energetycznych Politechniki Warszawskiej. – Do tej pory nie było takiego wymogu, a odwiertów za dużo nie mamy.

    W ocenie eksperta, w Polsce są więc inne, poważniejsze bariery blokujące te inwestycje.

     – Przypuszczam, że wynika to z niepewności na rynku, czyli z analizy ryzyka. Nie wiadomo, ile można zarobić, a ile stracić. W związku z tym jest duże ryzyko, a w takiej sytuacji nikt nie wykłada pieniędzy. Inwestorzy, zwłaszcza z prywatnym kapitałem, nie pchają się, a niektórzy się wycofują – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes prof. Krzysztof Żmijewski.

    Piotr Woźniak, wiceminister środowiska odpowiedzialny za łupki, poinformował niedawno o stanie prac wiertniczych w Polsce. Do początku października wykonano 51 otworów rozpoznawczych. Do końca roku mają zostać zakończone prace przy trzech odwiertach, a rozpoczęte przy kolejnych pięciu. Po przekroczeniu liczby ok. 100 odwiertów eksperci będą mogli ocenić realne zasoby gazu łupkowego w Polsce i opłacalność ich eksploatacji.

    Inwestorzy ostrożnie prowadzą drogie poszukiwania gazu, ponieważ kolejny rok przedłużają się prace nad regulacjami dotyczącymi tego sektora.

    Prof. Krzysztof Żmijewski zwraca uwagę na lobbing Rosji, na której terenie znajdują się największe na świecie zasoby gazu ziemnego.

     – Gazprom prowadzi dosyć widoczną politykę PR-owską w samej Brukseli przekonując, że gaz łupkowy jest „złym” gazem, a niełupkowy jest „dobrym”, chociaż to ten sam gaz, tłumacząc, że nasze odwierty są złe, a ich – dobre. Trudno się dziwić takiej polityce, dziwne tylko, że nie przeciwdziałamy temu, dyskutując na przykład o szczelności rurociągów gazowych prowadzonych z Syberii i jaka część metanu z nich ucieka na zewnątrz. Jego wpływ na efekt cieplarniany jest 21 razy większy niż dwutlenku węgla – podkreśla w rozmowie z Newserią Biznes prof. Krzysztof Żmijewski.

    Nad stanowiskiem Parlamentu Europejskiego i ostatecznym kształcie przepisów zadecydują europosłowie wspólnie podczas negocjacji z przedstawicielami unijnych krajów.

    Według danych z początku września w Polsce obowiązuje 105 koncesji na poszukiwanie i/lub rozpoznawanie złóż węglowodorów, w tym gazu z łupków. Koncesje te zostały udzielone na rzecz 35 polskich i zagranicznych podmiotów (koncesjonariuszy).

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Aktualne oferty pracy

    Specjalista ds. sprzedaży

    Aktualnie poszukujemy kandydatów i kandydatek na stanowisko: Specjalista ds. sprzedaży. Ze szczegółami oferty można zapoznać się na tej podstronie.

    Bankowość

    Polacy nie mają zaufania do rynku kapitałowego. Szansą na jego zbudowanie może być wzmocnienie nadzoru

    Według szacunków Polskiego Funduszu Rozwoju utracone korzyści Polaków wynikające z niechęci do aktywnego inwestowania na rynku kapitałowym to około 10 mld zł rocznie. W efekcie oszczędności są zamrażane w gotówce lub na lokatach bankowych, zamiast „pracować” na większe zyski. – Potrzebne jest wzmocnienie nadzoru nad instytucjami finansowymi, aby odbudować zaufanie Polaków do rynku kapitałowego – mówi dr Konrad Hennig, współautor raportu „Save & Invest: Prawo chroniące pieniądze Polaków”.

    Farmacja

    Dzieci z cukrzycą w trudnej sytuacji z powodu pandemii. Pomóc im mogą systemy ciągłego monitorowania cukru

    W Polsce jest około 20 tys. dzieci z cukrzycą typu I, która może prowadzić do ciężkich powikłań. – Sytuacja zrobiła się trudna, kiedy zaczął obowiązywać lockdown. Dzieci zostały w domu, a część rodziców nadal chodziła do pracy. Kłopot polega na tym, że dziecko chorujące na cukrzycę nie jest w stanie samo sobie z tą chorobą poradzić – wskazuje prezes Fundacji dla Dzieci z Cukrzycą, Dagmara Staniszewska. W tej chwili problemem jest też brak pielęgniarek w szkołach, przez co młodzi pacjenci diabetologiczni zostali bez profesjonalnej opieki. W kryzysowych warunkach alternatywą dla rodziców są systemy ciągłego monitorowania cukru, które pozwalają na bieżąco kontrolować stan zdrowia dziecka.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Bankowość

    60 proc. studentów uważa naukę zdalną za mniej efektywną. Ich zaangażowanie może poprawić grywalizacja

    W związku z rekordowym przyrostem zakażeń SARS-CoV-2 rząd rozważa wprowadzenie nauki zdalnej we wszystkich szkołach ponadpodstawowych, jak i młodszych klasach podstawówek. Już od początku października w tryb zdalnej nauki przeszła zdecydowana większość uczelni wyższych. Z badania zrealizowanego na zlecenie BIK wynika, że zdania studentów dotyczące tej formy kształcenia są podzielone, a ponad 60 proc. ocenia ją jako mniej motywującą i mniej efektywną od stacjonarnego modelu nauczania. Brak zajęć praktycznych i warsztatowych wymaga wprowadzenia do zdalnego nauczania nowych narzędzi, które to zrekompensują i zwiększą zaangażowanie. Przykładem jest grywalizacja, często wykorzystywana w korporacjach jako narzędzie motywacyjne jeszcze przed pandemią COVID-19.

     

    Media i PR

    Pandemia zmieniła rynek usług PR. W odpowiedzi na wyzwania branży powołano nowe stowarzyszenie oraz centrum badawcze

    Przez pandemię COVID-19 wiele agencji PR odnotowało spadek przychodów i liczby klientów, co zmusiło je do obniżek wynagrodzeń albo redukcji zatrudnienia. Z drugiej strony firmy przekonały się, jak ważny jest PR i komunikacja w czasie kryzysu. Nowo powołana przez 20 agencji PR organizacja ma szeroko reprezentować interesy branży. Jedną z jej pierwszych inicjatyw jest utworzenie pierwszego w Polsce think-tanku, który dostarczy informacji o trendach, prognozach i wiedzy badawczo-analitycznej dotyczącej rynku usług PR.