Newsy

Godziwa emerytura niemożliwa bez własnych oszczędności

2014-08-08  |  06:35

Co najmniej 2 mln Polaków zdecydowało się oszczędzać na emeryturę równocześnie w ZUS i OFE. Wysokość przyszłych emerytur będzie jednak w niewielkim stopniu zależeć od podjętej decyzji. Bez dodatkowego zabezpieczenia, czyli własnych oszczędności, większość emerytów będzie otrzymywać bardzo niskie świadczenia.

Według danych z 6 sierpnia liczba osób, która zdecydowała się przekazywać część składki emerytalnej do otwartych funduszy emerytalnych, przekroczyła 2 miliony. To zdecydowanie więcej niż prognozowano jeszcze kilka miesięcy temu. Eksperci jednak podkreślają, że żaden z tych wariantów raczej nie będzie miał wpływu na wysokość emerytur w przyszłości. Tym bardziej że do OFE trafiać będzie niecałe 3 proc. pensji ubezpieczonego.

Załóżmy nawet, że koniunktura będzie sprzyjająca, a decyzje zarządzających OFE trafne, to i tak będzie miało niewielki wpływ na naszą emeryturę. Dodatkowo trzeba liczyć się z zagrożeniem, że OFE w ciągu kilku lat mogą zniknąć w obliczu kolejnych problemów budżetowych – mówi agencji Newseria Biznes Piotr Suchodolski z Wealth Solutions.

Jak podkreśla, już dziś w ZUS-ie brakuje środków na wypłatę 30 proc. emerytur, a dziura ta łatana jest z budżetu państwa. Problem ten będzie się powiększać przez zmiany demograficzne.

Część naszych wpłat natychmiast jest wypłacana obecnym emerytom i tworzony jest tylko zapis na naszych subkontach i kontach emerytalnych, który jest co roku waloryzowany – dodaje Suchodolski.

Dodaje jednak, że i to jest uzależnione od decyzji politycznych

Niektórzy eksperci prognozują, że 30-latkowie regularnie opłacający składki emerytalne mogą liczyć na emeryturę w wysokości około 30 proc. ostatniej pensji. ZUS przekonuje, że jeżeli ktoś przez 45 lat będzie odkładać składki, to może liczyć na ok. 50 proc. ostatniej pensji. Niezależnie jednak od szacunków przyszli emeryci powinni w porę zadbać samodzielnie o swoją emeryturę.

W myśl reformy emerytalnej z 1999 r. możemy odkładać na emeryturę w ramach III filaru. Do wyboru są dwa rozwiązania: indywidualne konto emerytalne (IKE) i indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego (IKZE). Różnią się tylko tym, kiedy możemy skorzystać z ulgi podatkowej, odkładając w danej formie pieniądze na emeryturę – wyjaśnia Suchodolski.

W przypadku IKE przyszły emeryt skorzysta z ulgi przy wypłacaniu środków – nie będzie musiał płacić 19-proc. podatku od zysku. W przypadku IKZE ulgę można wykorzystywać każdego roku przy rozliczeniu PIT-u, odliczając składki od podstawy opodatkowania. Konta różnią się również limitem wpłat: na IKE można w tym roku przeznaczyć nieco ponad 11,2 tys. zł, a na IKZE, zgodnie z limitem procentowym, niecałe 4,5 tys. zł.

Minusem tych rozwiązań jest to, że jesteśmy zmuszeni do regularności wpłat. Możemy być karani za brak sumienności i musimy wtedy ponosić pewne opłaty, które w wielu wypadkach są wyższe niż poza tym systemem – ostrzega Piotr Suchodolski.

Dla mniej odważnych inwestorów dostępne są tradycyjne produkty bankowe, jak np. lokaty. Bardziej odważni mogą wybierać w różnego rodzaju funduszach, lokując swoje środki w akcje, obligacje czy waluty. W opinii Suchodolskiego również inwestycje alternatywne mogą się dobrze sprawdzić jako lokata emerytalna, dlatego że są niezależne od rynków finansowych. Są to m.in. dzieła sztuki, przedmioty kolekcjonerskie, jak butelki ekskluzywnej whisky, autografy czy znaczki pocztowe.

Świetnie się sprawdzają jako lokata długoterminowa, przynajmniej kilkuletnia. Jest to dobre rozwiązanie, jeśli chcemy budować swoją emerytalną przyszłość – dodaje Suchodolski. – W pewnych przypadkach możemy również liczyć na pewne ulgi podatkowe, gdyż jeśli sprzedamy aktywa po upływie 6 miesięcy od zakupu, nie będziemy musieli płacić 19-proc. podatku od zysku.

Zdaniem Suchodolskiego inwestycje alternatywne mogą przynieść spore zyski oszczędzającemu. Globalny indeks sztuki Mei Moses pokazuje, że przez ostatnie 60 lat osoby, które inwestowały w sztukę na okres sześciu lat, mogły zyskać średnio 112 proc. Średni zwrot dla złota wyniósł w tym czasie 64 proc., a dla akcji z indeksu S&P500 – 73 proc. Inwestycje alternatywne wymagają jednak grubego portfela, bo aby rozpocząć inwestowanie, potrzeba co najmniej kilkunastu tysięcy złotych.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Newseria na XVI Europejskim Kongresie Gospodarczym

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

T-Mobile startuje w Polsce z nowym konceptem. Pozwoli klientom przetestować i doświadczyć najnowocześniejszych technologii

T-Mobile już od kilku lat realizuje strategię, która mocno skupia się na innowacjach i doświadczeniach klienta związanych z nowymi technologiami. Połączeniem obu tych elementów jest Magenta Experience Center – nowoczesny koncept, który ma zapewnić klientom możliwość samodzielnego przetestowania najnowszych technologii. Format, z sukcesem działający już na innych rynkach zachodnioeuropejskich, właśnie zadebiutował w Warszawie. Będą z niego mogli korzystać zarówno klienci indywidualni, jak i biznesowi.

Problemy społeczne

W Polsce brakuje dostępnych cenowo mieszkań. Eksperci mówią o kryzysie mieszkaniowym

 Większość osób – nawet ze średnimi, wcale nie najgorszymi dochodami – ma problem, żeby zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe, ale też z tym, żeby po zaspokojeniu tych potrzeb, po opłaceniu wszystkich rachunków i opłat związanych z mieszkaniem, mieć jeszcze środki na godne życie – mówi Aleksandra Krugły z Fundacji Habitat for Humanity Poland. Jak wskazuje, problem stanowi nie tylko wysoki współczynnik przeciążenia kosztami mieszkaniowymi, ale i tzw. luka czynszowa, w której mieści się ponad 1/3 społeczeństwa. Tych problemów nie rozwiąże jednak samo zwiększanie liczby nowych lokali. Potrzebne są również rozwiązania, które umożliwią zaangażowanie sektora prywatnego w zwiększenie podaży dostępnych cenowo mieszkań na wynajem.

Konsument

Od 28 kwietnia Polacy żyją na ekologiczny kredyt. Zmiana zachowań konsumentów może odwrócić negatywny trend

Dzień Długu Ekologicznego, czyli data, do której zużyliśmy wszystkie zasoby, jakie w ciągu roku może zapewnić Ziemia, w tym roku w Polsce przypada 28 kwietnia, kilka dni wcześniej niż rok temu. Coroczne przyspieszenie tego terminu to sygnał, że czerpiemy bez umiaru z naturalnych systemów, nie dając im czasu na odbudowę. – Polskie społeczeństwo staje się coraz bardziej konsumpcyjne, kupujemy i wyrzucamy coraz więcej. Ale też nie mamy tak naprawdę efektywnego narzędzia, żeby temu zapobiec – ocenia Filip Piotrowski, ekspert ds. gospodarki obiegu zamkniętego z UNEP/GRID-Warszawa.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.