Newsy

Innowacje w sprzęcie medycznym poprawią diagnostykę i terapię. Urządzenia takie jak angiograf zyskują całkiem nowe funkcje

2019-05-07  |  06:25

Presja kosztowa ma obecnie ogromne znaczenie na rynku medycznym. Brakuje też kadr, ta branża musi borykać się z wieloma problemami – mówi Philip Stenner z Siemens Healthineers. Jak podkreśla, innowacyjne rozwiązania mogą załagodzić te problemy. Szybki rozwój technologii i sprzętu medycznego pozwala dokładniej diagnozować pacjentów, usprawnia proces leczenia i pracę lekarzy oraz optymalizuje koszty i zapewnia oszczędności. W ostatnich latach mówi się o rewolucyjnym wpływie sztucznej inteligencji, druku 3D czy robotów chirurgicznych, ale urządzenia wyposażone w najnowocześniejsze rozwiązania technologiczne już coraz powszechniej trafiają pod strzechy polskich szpitali.

W polskiej służbie zdrowia przybywa pieniędzy, ale i wyzwań. Rok temu parlament przyjął ustawę, zgodnie z którą nakłady na służbę zdrowia nie spadną poniżej 4,67 proc., a do 2024 roku mają zrównać się ze średnią krajów OECD i wzrosnąć do 6 proc. krajowego PKB. Jednak z drugiej strony społeczeństwo się starzeje, GUS szacuje, że w 2050 roku osób w wieku 65+ będzie już 13,7 mln, co będzie stanowić 40 proc. ogółu ludności. To oznacza więcej chorób przewlekłych i większe nakłady na opiekę długoterminową.

– Presja kosztowa ma obecnie ogromne znaczenie na rynku medycznym. Brakuje też kadr, więc branża boryka się z wieloma problemami – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Philip Stenner, Dyrektor Marketingu Międzynarodowego Radiologii Interwencyjnej w Siemens Healthineers.

Służba zdrowia cierpi też na brak lekarzy i pielęgniarek – według statystyk OECD w Polsce na tysiąc mieszkańców przypada średnio 2,3 lekarza. To jeden z najgorszych wyników wśród państw europejskich, na dodatek wielu z nich jest już w wielu przedemerytalnym.

Eksperci są zgodni, że lekiem na bolączki służby zdrowia jest cyfryzacja i nowe technologie. Wśród innowacji, które zmienią rynek medyczny, wymienia się m.in. roboty chirurgiczne, egzoszkielety i druk 3D czy wirtualną rzeczywistość. Ich rozwój i upowszechnienie to dopiero perspektywa nadchodzących lat, ale nowinki technologiczne, np. sprzęt wykorzystujący algorytmy uczenia maszynowego i sztucznej inteligencji – już w tej chwili powszechnie trafiają do szpitali. Przyrost mocy obliczeniowej komputerów i miniaturyzacja spowodowały szybki rozwój sprzętu medycznego – urządzenia takie jak rentgen czy tomograf komputerowy zostały wyposażone w całkiem nowe funkcje.

– Zupełnie przebudowaliśmy system angiograficzny oraz od nowa zaprojektowaliśmy obrazowanie 2D i 3D, dzięki któremu możemy uzyskać obrazy w jakości tomografii komputerowej – mówi Philip Stenner. – System ARTIS icono został zbudowany praktycznie od zera. Stworzyliśmy kompletnie nową maszynę wyposażoną w specjalne silniki, które pozwalają na osiąganie bardzo precyzyjnych ruchów. W ten sposób dostajemy zupełnie nowe narzędzie do obrazowania mózgu. Nazwaliśmy je Sine Spin ze względu na sinusoidalne ruchy nałożone na zwykłą trajektorię ruchu w obrazowaniu 3D. Dodaliśmy też funkcję o nazwie Twin Spin, która pozwala na łatwe przełączenia pomiędzy obrazowaniem 2D i 3D oraz znacznie przyspiesza wykonywanie badania.

Urządzenie zaprojektowano z myślą m.in. o neuroradiologii zabiegowej i interwencjach neurochirurgicznych, gdzie ważne jest dokładne i wyraźne odwzorowanie nawet najmniejszego naczynia.

– Innym zastosowaniem obrazowania 3D w zabiegach endowaskularnych jest upewnienie się, czy dana interwencja przebiegła pomyślnie. W tym celu wykonuje się śródzabiegowe badanie tomografii komputerowej poprzez obrót ramienia angiografu. Dużym plusem jest to, że nie jest konieczne przenoszenie pacjenta do pracowni tomograficznej po operacji – mówi Philip Stenner.

System może mieć zastosowanie nie tylko w obrazowaniu mózgu, ale i np. w kardiologii pediatrycznej, w przypadku leczenia pacjentów z wrodzonymi chorobami serca.

– Mogą z niego równocześnie korzystać lekarze różnych specjalizacji z pożytkiem dla pacjenta. To wciąż system dla specjalistów: radiologów, specjalistów radiologii zabiegowej, kardiologów, ale jego obsługa jest dość intuicyjna. Dążymy do maksymalizacji jego wykorzystania, co w konsekwencji przyczyni się do osiągnięcia lepszych wyników końcowych. To oznacza też wiele korzyści dla pacjentów. Dzięki lepszej jakości obrazów wykonywanie zabiegów jest dużo bezpieczniejsze – mówi Philip Stenner.

Neuroradiologia jest obszarem, w którym szczególnie liczy się dokładne rozpoznanie i czas, w jakim zostanie podjęta interwencja. Ten powinien być jak najkrótszy – w czym szczególnie pomagają nowe technologie. 

– Szybkość jest bardzo ważna z dwóch powodów. Po pierwsze, z technicznego punktu widzenia, im szybsza rotacja w obrazowaniu 3D, tym mniej artefaktów ruchowych na obrazach. Udało nam się skrócić czas akwizycji z 20 sekund do 8, co stanowi duży przełom w jakości obrazu – mówi Philip Stenner.

Jak podkreśla Philip Stenner, szybki rozwój sprzętu medycznego przyczynia się do poprawy diagnostyki, zwłaszcza nieinwazyjnej. Innowacje medyczne znacząco przekładają się też na jakość i efektywność – w tym również kosztową – opieki zdrowotnej.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Kalendarium

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Telekomunikacja

Choć 53 proc. start-upów odczuło brak nowych odbiorców produktów lub usług, a 35 proc. spadki sprzedaży, to stosunkowo niewiele z nich ocenia wpływ pandemii na swoją działalność jako negatywny. Ponad jedna trzecia tego typu biznesów generuje obecnie przyc

Choć 53 proc. start-upów odczuło brak nowych odbiorców produktów lub usług, a 35 proc. spadki sprzedaży, to stosunkowo niewiele z nich ocenia wpływ pandemii na swoją działalność jako negatywny. Ponad jedna trzecia tego typu biznesów generuje obecnie przychody większe niż przed jej wybuchem – pokazuje ostatnia edycja raportu Fundacji Startup Poland z listopada 2020. Szansą rozwoju dla młodych, innowacyjnych biznesów jest współpraca z dużymi korporacjami, które mogą zapewnić im zaplecze i wsparcie eksperckie. Takie możliwości w ramach swojego akceleratora oferuje start-upom Orange Polska. Operator stawia zwłaszcza na innowacje związane z 5G.

Prawo

Rynek crowdfundingu zostanie uregulowany i będzie podlegać nadzorowi KNF. Nowe przepisy zaczną obowiązywać w listopadzie

Trwają prace nad przepisami, które uregulują rynek finansowania społecznościowego. Platformy, które się tym zajmują, zgodnie z proponowaną ustawą będą działać zgodnie z licencją i podlegać nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego. Zwiększy się jednak kwota – z 1 mln do 5 mln euro – którą będą mogły pozyskać w ramach crowdfundingu. Podwyższony limit zacznie obowiązywać od listopada 2023 roku. – W krótkim terminie nowe przepisy zapewnią w miarę bezpieczne funkcjonowanie rynku, w długiej perspektywie mogą umożliwić rozwój platform, również za granicą – ocenia Artur Granicki, prezes Navigator Crowd.

Handel

Przedsiębiorcy postulują zróżnicowanie regionalne płacy minimalnej. Może to pomóc w rozwoju mniej zamożnych obszarów kraju

Mali i średni przedsiębiorcy chcą, by płaca minimalna różniła się w poszczególnych regionach kraju w zależności od średniego wynagrodzenia oraz cen i kosztów życia. Ma to ułatwić życie właścicielom firm w mniej zamożnych regionach oraz powstrzymać odpływ pracowników i mieszkańców do bogatszych aglomeracji. Co ważne, warunkiem zadziałania tego mechanizmu powinna być nie sama rejestracja siedziby w danym regionie, ale faktyczne funkcjonowanie w nim firmy i miejsce pracy danego pracownika. Według Rzecznika MŚP takie rozwiązanie pobudzi rozwój mniej zamożnych powiatów.

Konsument

Dynamiczny wzrost aktywności deweloperów. Znacznie więcej wydanych pozwoleń na budowę i rozpoczętych inwestycji

Pierwsze cztery miesiące roku zakończyły się optymistycznymi wynikami dla deweloperów mieszkaniowych. Oddają oni więcej mieszkań do użytkowania, znacznie więcej budów zgłaszają i rozpoczynają. Tu wzrosty są kilkudziesięcioprocentowe względem 2020 roku. Problemami branży deweloperskiej pozostają dostępność gruntów i spowolnienie w wydawaniu decyzji administracyjnych, ale prognozy na przyszłość są dobre. – Na rynku nieruchomości brakuje 2 mln mieszkań, aby zaspokoić potrzeby mieszkaniowe Polaków, więc mamy nadzieję, że popyt będzie stabilny, a ceny nowych mieszkań utrzymają się na podobnym poziomie lub nieznacznie wzrosną – mówi Anna Wojciechowska, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Gdańsk i Poznań w spółce Robyg.