Newsy

Janosikowe będzie niższe? Projekt ustawy dziś w Sejmie

2012-02-15  |  06:10
Mówi:Witold Michałek
Funkcja:Ekspert
Firma:Business Centre Club
  • MP4

    Obywatelskim projektem tzw. ustawy antyjanosikowej zajmą się dziś posłowie. Przygotowane przez samorządowców propozycje mają duże szanse na przyjęcie. Poparcie deklarują PO, SLD i Ruch Palikota.

    Pomysłodawcy projektu nie sprzeciwiają się idei tzw. janosikowego. Chcą jednak jego obniżenia i zmiany sposobu jego naliczania.

    Janosikowe zostało wprowadzone jako sposób na wyrównywanie dochodów jednostek samorządowych tak, by biedniejsze regiony miały środki na swoje podstawowe zadania.

     - Pomagając tym najbiedniejszym, zarzyna się trochę tych najbogatszych i taka sytuacja nie może mieć miejsca, bo w długim okresie tego systemu nie da się utrzymać. Teraz właśnie, kiedy następują pewne perturbacje, kiedy jest spowolnienie gospodarcze, regiony, które mają wyższe dochody, zaczynają protestować i wydaje się, że słusznie - uważa Witold Michałek, ekspert Business Centre Club.

    Przedstawiciele bogatszych samorządów chcą, by janosikowe było niższe o 20 proc. Poza tym, wzorem innych krajów UE, pieniądze nie byłyby rozdzielane automatycznie, tylko w konkursach. Jednostki starające się o dofinansowanie musiałyby składać wnioski z konkretnymi propozycjami jego wykorzystania. Rozdzielaniem dotacji zajęłaby się specjalna komisja, która opiniowałaby je ministrowi finansów. Preferencyjnie traktowano by regiony, które są w szczególnie trudnej sytuacji, np. z powodu powodzi.

    Zdaniem Witolda Michałka formuła tego podatku wymaga określenia dodatkowych warunków.

     - Ta formuła musi uwzględniać sytuację finansową tych, od których bierze się pieniądze. Jeżeli sytuacja jest gorsza, to ten procent powinien się zmieniać. Bardzo możliwe, że to powinny być ramowe porozumienia, gdzie potem się negocjuje, na ile stać dany obszar, region i administrację na to, żeby pomagać słabszym obszarom - mówi ekspert BCC.

    Bogate samorządy twierdzą, że wysokie janosikowe ogranicza rozwój ich inwestycji. Niektóre gminy czy powiaty muszą na ten cel zaciągać kredyty konsumenckie. Marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik alarmował, że w latach 2014-2020 podatek na rzecz słabszych regionów będzie na Mazowszu wyższy niż planowane unijne wsparcie dla tego regionu. Samorządowcy deklarują, że kwoty zaoszczędzone na janosikowym byłyby przeznaczane na przedszkola, żłobki czy budowę dróg.

     - Drugi warunek jest jeszcze ważniejszy: biorące regiony nie mogą cały czas mieć pewności, że uzyskają jakiś dochód, w związku z czym mogą się zadłużać i robić, co chcą. One też muszą mieć jakiś program wyciągania się, poprawiania swojej sytuacji. Jeżeli ten program jest jakoś określony, zarysowany, to wtedy warunkowo można im przekazywać fundusze - proponuje Witold Michałek.

    I dodaje: - Jeżeli te dwa warunki będą spełnione, to o wiele bardziej do przyjęcia będzie dla tych regionów, które przekazują pieniądze, spełnić warunki i rzeczywiście solidaryzować się z tymi regionami, którym pomagają się wyciągać.

    Przedstawiciele biedniejszych regionów protestują przeciwko tym zmianom. W ich opinii mniejsze wsparcie uniemożliwi im wykonywanie podstawowych zadań, a poprawi sytuację tylko w najbogatszych gminach i powiatach.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Finanse

    Andrzej Rzońca: Polsce grozi pierwsza od trzech dekad recesja. W tłustych latach rząd nie przygotował kraju na kryzys

    Według marcowej projekcji inflacji NBP, opublikowanej kilka dni po wykryciu pierwszego w Polsce przypadku zachorowania na koronawirusa, polska gospodarka miałaby wzrosnąć w 2020 roku o 3,2 proc. Niecały miesiąc później prognozy te są nieaktualne. Zdaniem byłego członka RPP, dr. hab. Andrzeja Rzońcy pandemia obniży wzrost gospodarczy nawet do 3 pkt proc., co spowoduje, że możemy się otrzeć o recesję. I choć jego zdaniem proponowana tarcza antykryzysowa pomoże niewielu, to Polska jest w nie najgorszej sytuacji w porównaniu z innymi krajami.

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Komunikat

    Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

    Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

    Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

    Handel

    Prezes UOKiK: Nieuczciwi przedsiębiorcy próbują w tym czasie drenować portfele konsumentów. Grozić im będzie kara nawet do 5 mln zł

    Możliwość wprowadzenia maksymalnych cen i marż na towary i usługi, które mają istotne znaczenie dla ochrony zdrowia oraz kosztów utrzymania gospodarstw domowych, a także kary finansowe nawet do 5 mln zł dla nieuczciwych przedsiębiorców zawyżających ceny – takie zapisy wprowadza przyjęta z piątku na sobotę przez Sejm tarcza antykryzysowa. Prezes UOKiK podkreśla, że w ostatnim czasie na rynku pojawiło się wiele niedozwolonych praktyk. Zdarzają się nieuczciwe firmy, które próbują wykorzystać czas pandemii, żeby dodatkowo zarobić. Nowe przepisy mają uchronić konsumentów przed wydrenowaniem portfeli.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Konsument

    W kryzysie milczenie nie jest złotem. Spójna i wiarygodna komunikacja może przesądzić o przyszłości wielu firm

    Pandemia koronawirusa wpłynęła nie tylko na sytuację finansową firm, lecz także na ich komunikację. Duża część zrezygnowała z niej całkowicie, w ten sposób wysyłając w świat komunikat: nie wiadomo, co się u nas dzieje. Tymczasem właściwe zarządzanie informacją jest kluczowe właśnie teraz – może pomóc firmom w przezwyciężeniu kryzysu i opłaci się po zakończeniu pandemii, kiedy wszyscy będą chcieli wrócić do normalności. – Prędzej czy później obecny kryzys dobiegnie końca i może się okazać, że te podmioty, które potrafiły odpowiednio zarządzić nim od strony komunikacyjnej, znajdą się dwie długości przed resztą rynku – mówi prezes agencji informacyjnej Newseria, Artur Woliński.