Newsy

Jest nieco taniej ale wciąż drogo

2012-01-13  |  20:00
Wszystkie newsy
Mówi:Piotr Kuczyński
Funkcja:Główny Analityk
Firma:Xelion. Doradcy Finansowi

4,6 proc. - tyle wyniosła inflacja w grudniu według danych Głównego Urzędu Statystycznego. To o dwie dziesiąte punktu procentowego mniej niż miesiąc wcześniej. 

Zdaniem głównego analityka firmy Xelion, Piotra Kuczyńskiego, wysoka inflacja to przede wszystkim efekt windowania cen paliw i ochrony zdrowia.

- Analitycy twierdzą że inflacja na poziomie 4,6 proc. czy 4,8 proc. to szczyt inflacji. Teraz ceny powinny już tylko spadać – mówi Kuczyński.

Ale wątpliwości co do takiego scenariusza jest wiele.

- My nie wiemy jak się będą kształtowały ceny surowców. Jak droga może być jeszcze ropa w obliczu konfliktu Izrael – Iran. Jak będzie się zachowywał złoty w dłuższej perspektywie. A od ropy i złotego uzależniona jest przecież cena surowców. Byłbym ostrożny z mówieniem o szczycie inflacji, chociaż w najbliższych dwóch miesiącach to rzeczywiście poziom 4,6 proc. może być tym szczytem inflacji – dodaje Piotr Kuczyński.

Poziom inflacji wciąż jest daleki od celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego, który wynosi 2,5 proc. Według Piotra Kuczyńskiego Rada Polityki Pieniężnej jest w tej chwili lekko sparaliżowana, bo ewentualna podwyżka stóp procentowych, która mogłaby zdusić inflację, zdusiłaby też rozwój gospodarczy.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Inwestycje

Prezes GPW: Powrót do wzrostów na giełdzie może świadczyć o wierze inwestorów w miarę szybkie odbicie gospodarek

Dzięki spowodowanej pandemią dużej zmienności na giełdach wzrosły obroty. Skorzystała również warszawska GPW, która zaczęła rok rekordowym kwartałem. Gorzej wyglądały notowania głównego indeksu, zwłaszcza w pierwszym kwartale roku, bo drugi był już korzystny dla wszystkich. Wciąż jednak pozostaje pytanie o przyszłość i stosunek inwestorów do ryzyka, a ten zależeć będzie od tempa, w jakim gospodarki powrócą na tory rozwoju.

Praca

Jacek Męcina: Dodatek solidarnościowy powinien być rozwiązaniem tymczasowym. Czas pomyśleć o ubezpieczeniu od bezrobocia

Świadczenie solidarnościowe po utracie pracy przysługuje pracownikom, którym po 15 marca pracodawca rozwiązał umowę o pracę w następstwie pandemii koronawirusa lub ich umowa wygasła. Przez trzy miesiące – czerwiec, lipiec, sierpień – jest wypłacane świadczenie w wysokości 1400 zł, a przysługujący zasiłek dla bezrobotnych zostanie w tym czasie zawieszony. – W obecnej sytuacji dobrym rozwiązaniem byłaby podwyżka zasiłku, ale należy rozważyć, w jaki sposób go finansować – komentuje Jacek Męcina, ekspert Konfederacji Lewiatan, i sugeruje wprowadzenie ubezpieczenia od bezrobocia.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Transport

Część pakietu mobilności zacznie obowiązywać w sierpniu. Polskie firmy transportowe czeka kosztowna rewolucja

Przewoźnicy drogowi mają raptem kilka tygodni na przygotowanie do zmian wprowadzonych pakietem mobilności, bo pierwsze przepisy – dotyczące m.in. odpoczynku kierowców – wejdą w życie już w sierpniu. Krajowa branża transportowa od początku prac nad dokumentem podnosiła, że spowoduje on wzrost kosztów i spadek konkurencyjności przewoźników m.in. z Polski, Bułgarii, Litwy i Łotwy. – Zachodnie firmy nie będą w stanie wypełnić luki po konkurentach z naszego regionu, więc z pewnością wrócimy na te rynki – ocenia Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska. Ministerstwo Infrastruktury podkreśla, że Polska sprzeciwia się przyjętym przepisom i rozważa ich zaskarżenie do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Firma

Wyjazdy motywacyjne powrócą do firm najwcześniej w połowie przyszłego roku. Organizatorzy liczą straty i apelują o pomoc rządu

Organizacja wyjazdów motywacyjnych dla firm to ta część rynku turystycznego, która może najdotkliwiej odczuć skutki pandemii koronawirusa. Nawet po otwarciu granic i wznowieniu połączeń lotniczych odbudowanie popytu na turystykę biznesową będzie trudne i długotrwałe – firmy ograniczają wydatki marketingowe, a przy tym obawiają się o bezpieczeństwo uczestników i własny wizerunek na wypadek ewentualnego zakażenia. Eksperci Stowarzyszenia Organizatorów Incentive Travel szacują, że spadek obrotów firm może sięgnąć nawet 90 proc., i przedstawiają propozycje rozwiązań, które mogą pomóc branży.