Newsy

Krok milowy w leczeniu chorych na zaawansowanego raka płuca. Nowy lek znacznie skuteczniejszy niż chemioterapia

2016-12-12  |  06:30
Mówi:prof. Paweł Krawczyk, kierownik Pracowni Immunologii i Genetyki Katedry i Kliniki Pneumonologii, Onkologii i Alergologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie
Funkcja:prof. Dariusz Kowalski, kierownik Oddziału Zachowawczego w Klinice Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej w Centrum Onkologii – Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie
  • MP4
  • Onkolodzy obwieszczają przełom w leczeniu chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca, który odpowiada za 85 proc. zachorowań na nowotwór płuca. Badania kliniczne wykazały, że atezolizumab – nowa cząsteczka, która pobudza do działania układ odpornościowy pacjenta, jest znacznie skuteczniejsza niż chemioterapia. W porównaniu do dotychczas stosowanego sposobu leczenia wykazała wydłużenie życia chorych nawet o 12 miesięcy. Niska toksyczność sprawia ponadto, że wielu pacjentów jest w stanie prowadzić normalny tryb życia.

    Zaawansowany rak płuca to najczęstsza przyczyna śmierci wśród chorych z nowotworami złośliwymi. Co roku z jego powodu umiera ponad 1,5 mln osób na świecie. W Polsce każdego roku rozpoznaje się ok. 22 tys. nowych przypadków zachorowań. Najczęściej występującym typem tego nowotworu jest niedrobnokomórkowy rak płuca (NDPR), który odpowiada za prawie 90 proc. wszystkich zachorowań. Standardem w jego leczeniu jest zabieg chirurgiczny wykonany we wczesnym stadium choroby. Do tej radykalnej terapii kwalifikuje się jednak zaledwie 14 proc. pacjentów. W zaawansowanym stadium choroby standardy leczenia obejmują chemioterapię, radioterapię oraz nowoczesne metody leczenia, takie jak terapie molekularne oraz immunoterapia.

    – Terapiami ukierunkowanymi molekularnie może być leczona dość wąska grupa ludzi, którzy mają predyspozycje genetyczne do tego, żeby te terapie były skuteczne. W Polsce mamy ok. 15 proc. chorych z zaawansowanym nowotworem, którzy mogą być leczeni terapiami ukierunkowanymi molekularnie – mówi agencji informacyjnej Newseria prof. Paweł Krawczyk, kierownik Pracowni Immunologii i Genetyki Katedry i Kliniki Pneumonologii, Onkologii i Alergologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

    Jeszcze lepsze wyniki lekarze osiągają dzięki stosowaniu immunoterapii, a więc leków pobudzających do pracy układ odpornościowy chorego.

     Układ immunologiczny zabija komórkę nowotworową, pod warunkiem że nie potrafi ona się obronić. Niestety, komórki raka płuca bardzo często potrafią się obronić, w związku z tym wyłączenie mechanizmu obronnego w komórce skutkuje tym, że układ immunologiczny odzyskuje aktywność i może zabić komórkę nowotworową – mówi prof. Paweł Krawczyk.

    Przełomem w leczeniu niedrobnokomórkowego raka płuca było odkrycie tzw. receptora programowanej śmierci PD-1 oraz pobudzającego go liganda PD-L1. Receptor ten występuje na powierzchni komórek układu odpornościowego i pozwala organizmowi odróżniać własne komórki od wrogich. Bez PD-1 mogłoby bowiem dojść do nadmiernej aktywności układu immunologicznego i niszczenia własnych komórek i tkanek. W komórkach nowotworowych PD-1 występuje w tak dużej ilości, że organizm chorego nie odbiera ich jako obcych, które należy zniszczyć. Zablokowanie go za pomocą nowoczesnych leków powoduje przywrócenie prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego i odpowiedź antynowotworową.

    – To nie są klasyczne leki przeciwnowotworowe działające bezpośrednio na komórkę nowotworową. To są leki, które odblokowują układ immunologiczny pacjenta. Przełom jest olbrzymi, szczególnie w aspekcie raka niedrobnokomórkowego, gdzie w ciągu ostatnich dziesięcioleci była pustynia, bardzo mało nowych preparatów się pojawiało – mówi prof. Dariusz Kowalski, kierownik Oddziału Zachowawczego w Klinice Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej w Centrum Onkologii – Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

    Obecnie dostępne są dwa leki będące przeciwciałami skierowanymi przeciwko receptorowi PD-1, czyli pembrolizumab i nivolumab, oraz dwa przeciwciała skierowane przeciwko ligandowi PD-L1, a więc durvalumab i atezolizumab. Badania kliniczne trzeciej fazy wykazały, że stosowanie tych leków, zwłaszcza w drugiej linii leczenia, po niepowodzeniu chemioterapii, znacznie wydłuża medianę przeżycia całkowitego i czasu przeżycia wolnego od progresji choroby wobec standardowego leczenia. W przypadku atezolizumabu w badaniu klinicznym fazy trzeciej OAK mediana przeżycia całkowitego wyniosła 13,8 miesiąca, czyli o ponad 4 miesiące dłużej niż w przypadku klasycznej chemioterapii.

     W grupie chorych, u których ekspresja PD-1 była wysoka i obecna w dużej liczbie komórek, okazało się, że ta różnica w medianie czasu przeżycia całkowitego, na korzyść atezolizumabu, wyniosła już nie 4 miesiące, ale 12 miesięcy, czyli rok. W przypadku raka niedrobnokomórkowego takich separacji krzywych naprawdę bardzo dawno nie widzieliśmy – mówi Dariusz Kowalski.

    Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków przyznała atezolizumabowi status terapii przełomowej w leczeniu pacjentów z NDPR wykazującym ekspresję PD-L1, u których nastąpił postęp choroby w trakcie lub po chemioterapii. Wnioskowi złożonemu przez producenta leku biologicznego do stosowania tej terapii nadano status oceny priorytetowej.

    Obecnie trwają badania kliniczne trzeciej fazy oceniające skuteczność i bezpieczeństwo atezolizumabu stosowanego w monoterapii lub w skojarzeniu z innymi lekami u pacjentów z rakiem płuca o różnym stopniu zaawansowania. W Polsce żaden z leków immunokompetentnych nie podlega refundacji. Pacjenci mogą je otrzymać jedynie w ramach uczestnictwa w badaniach klinicznych.

     Jednak jest duża szansa, że w ciągu najbliższych miesięcy pojawią się pierwsze leki. Możemy się uczyć stosowania tych leków i okazuje się, że są one niezwykle skuteczne. U tych osób, u których dochodzi do odpowiedzi na immunoterapię, obserwujemy bardzo długotrwałe remisje i być może niektórzy z tych chorych będą nawet wyleczeni. Tego nie możemy powiedzieć na pewno, bo zbyt małe doświadczenie jeszcze mamy z zastosowaniem immunoterapeutyków. Ale jest to prawdopodobne – mówi prof. Kowalski.

    Czytaj także

    Kalendarium

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Transport

    Rowery publiczne z dużym wzrostem popularności. Na Śląsku rusza trzeci największy system w Europie [DEPESZA]

    Największy w Polsce i trzeci pod względem wielkości w Europie system wypożyczalni rowerów publicznych od 25 lutego br. jest już dostępny dla mieszkańców ośmiu miast wchodzących w skład Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. – Tym, co odróżnia Metrorower od innych tego typu systemów, jest jego pełna integracja z transportem publicznym. Jako element Transportu GZM Metrorower pojawił się w już w taryfie, co jest jak na razie jedynym takim rozwiązaniem w Polsce – mówi Tomasz Wojtkiewicz z Nextbike Polska. Rowery w systemach sharingowych cieszą się rosnącą popularnością i mogą stanowić odpowiedź na bolączki transportowe wielu polskich miast.

    Transport

    Polska chce zachęcić do testowania pojazdów autonomicznych na naszych drogach. Powstaje baza scenariuszy do takich testów

    Algorytmy samochodów autonomicznych będą się mogły nauczyć polskich dróg, zanim się na nich pojawią. Pomoże w tym baza ponad 800 scenariuszy dotyczących rzeczywistych sytuacji w ruchu ulicznym w Polsce w różnych warunkach. Tworzą ją wspólnie Instytut Transportu Samochodowego i Politechnika Warszawska, a efekty projektu spodziewane są w 2025 roku. Udostępnienie tej bazy w otwartych źródłach ma zachęcić producentów do testowania pojazdów autonomicznych w Polsce. Ułatwienia dla prac badawczych w tym zakresie są również celem nowych przepisów, nad którymi pracuje resort infrastruktury, a które mają zostać przyjęte w I kwartale 2025 roku.

    Handel

    Kolejne rozmowy ministerstwa z Ukrainą i protestującymi rolnikami. Wiceprezes PUIG: W dyskusji o granicy i Ukrainie przeważają emocje, a nikt nie patrzy na twarde dane

    Eksport produktów z Ukrainy z roku na rok spada, co jest wynikiem zarówno zniszczenia zakładów produkcyjnych, jak i tras komunikacyjnych. W relacjach z Polską spadek jest wynikiem wprowadzenia embarga na ukraińskie produkty w kwietniu 2023 roku. – Pamiętajmy jednak, że w ubiegłym roku z Ukrainy sprowadziliśmy towary za około 4,5 mld euro, natomiast wysłaliśmy towarów za około 11 mld euro – podkreśla Dariusz Szymczycha z Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej i dodaje: – Mam wrażenie, że w tej całej dyskusji wokół granicy i Ukrainy brakuje podstawowych informacji i twardych danych, wszyscy operują emocjami.

    Partner serwisu

    Instytut Monitorowania Mediów

    Szkolenia

    Akademia Newserii

    Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.