Newsy

Legalne konopie stają się atrakcyjną inwestycją dla producentów alkoholu, papierosów i kosmetyków. To jeden z najdynamiczniej rosnących sektorów w gospodarce

2020-03-10  |  06:15

Medyczna marihuana legalizowana jest w wielu krajach. Zaczynają się nią interesować również producenci alkoholi i artykułów tytoniowych. Altria Group, producent papierosów Marlboro, zainwestował 1,8 mld dol. w kanadyjskiego producenta legalnych konopi Cronos Group, a Constellation Brands, producent piwa Corona, 4 mld dol. w Canopy Growth Corp.

Według Euromonitor International rynek konopi zmieni nie tylko branżę medyczną, ale również tytoniową, medyczną i kosmetyczną. Potwierdza to inwestycja Curaleaf Holdings, amerykańskiego dystrybutora marihuany, który 2 marca 2020 r. zapowiedział przejęcie BlueKudu, jednego z najstarszych w Kolorado producentów najwyższej jakości jadalnych produktów z marihuany.

– Rynek legalnych konopi jest jednym z najdynamiczniej rosnących sektorów w gospodarce. W tej chwili jego wartość szacowana jest na 32 mld dol., a jego przewidywany średni wzrost wynosi około 24 proc. rocznie – mówi agencji Newseria Biznes Albert Rokicki, założyciel i główny redaktor portalu Longterm.pl.

Największy udział w rynku mają Stany Zjednoczone i Kanada. Według Arcview Market Research i BDS Analytics w 2019 r. wartość rynku legalnych konopi w USA wynosiła 14,4 mld dol., a w Kanadzie 2,7 mld dol. Wzrost rynku konopi indyjskich będzie jednak uzależniony od dalszej legalizacji używki nie tylko dla celów medycznych.

– W Kanadzie konopie są całkowicie legalne, zarówno medyczne, jak i rekreacyjne, a kolejne stany w USA legalizują je, nie tylko w celach medycznych – potwierdza ekspert.

Marihuana po raz pierwszy została zalegalizowana w 1996 r. w Kalifornii. Dzisiaj leczniczo można ją stosować w 33 stanach , a rekreacyjnie w 11 – przy czym w Kolorado i w stanie Waszyngton już od ośmiu lat. Medyczną marihuanę do legalnego obrotu wprowadziła też większość krajów europejskich.

Wzrost rynku konopi nie jest równoważny z notowaniami giełdowymi. S&P/MX International Cannabis, indeks producentów konopi, dołuje od początku 2018 r.  Na wartości tracą również najwięksi producenci marihuany, tacy jak Canopy Growth, Cronos Group czy Aurora Cannabis. Na plusie są tylko inwestorzy, którzy kupowali akcje producentów i dystrybutorów konopi indyjskich kilka lat temu, kiedy nic nie zapowiadało wielkiego boomu.

– Spółki, które debiutowały w 2014, 2015 i 2016 roku, dały gigantyczne stopy zwrotu wczesnym inwestorom, pomimo ostatnich sporych spadków, które dochodziły nawet do ponad 60–70 proc. – przyznaje założyciel portalu Longterm.pl.

Rynek jest więc ryzykowny, ale wciąż kusi inwestorów, mimo że większość producentów konopi indyjskich ma problem z rentownością. 

– Rynek ten można porównać do dawnej gorączki złota. Śmieję się, że najwięcej zarobili na niej producenci łopat i sit, dobrze więc i teraz zapewnić sobie jakiś sprzęt do uprawy, ale lepiej zajmować się wykorzystywaniem marihuany w medycynie niż sprzedażą samego towaru. Doświadczenie i historia pokazują,  że mało będzie liderów, którzy przetrwają kilkanaście–kilkadziesiąt lat, żeby stać się dominującymi podmiotami – tłumaczy Albert Rokicki.

Za oceanem ryzyko upadłości najmniejszych producentów rośnie ze względu na coraz większe trudności z refinansowaniem zadłużenia. Analitycy liczą więc na konsolidację w branży i przejmowanie mniejszych podmiotów przez większe. Każda taka informacja będzie wpływać jednak na wahania kursów giełdowych. Na razie po notowaniach widać, że na spółkach takich jak Canopy Growth, która jest największym legalnym producentem marihuany na świecie, najwięcej zyskuje kapitał spekulacyjny. Wysoką zmienność wykazują również indeksy: S&P/MX International Cannabis i BITA Global Cannabis Giants, w którego portfelu znajduje się 20 największych spółek związanych z sektorem konopi.

– W Kanadzie i w Stanach Zjednoczonych inwestorzy zarobili bardzo dużo. Potem ci, którzy niefortunnie wchodzili w akcje na górce, pewnie stracili, więc zniechęcenie inwestycyjne do branży jest duże. Jednak w Polsce nie mieliśmy jeszcze żadnego podmiotu z tego sektora, więc możemy powtórzyć cały ten cykl – przewiduje Albert Rokicki. – Zacznie się od dynamicznego wzrostu, potem nastąpi – jak w przypadku wszystkich innych aktywów inwestycyjnych – pewne przewartościowanie, żeby nie powiedzieć bańka spekulacyjna, realizacja zysków, schłodzenie i korekta. Wszystko jest przed nami. Cała droga, którą przeszli już Kanadyjczycy i Amerykanie przez ostatnie cztery–pięć lat – podsumowuje założyciel portalu Longterm.pl.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Lotnictwo

Lotniska gotowe na przyjęcie pierwszych pasażerów. Podobnie jak przewoźnicy czekają na informacje o otwarciu ruchu lotniczego

Na blisko 400 mld dol. szacowane są globalne straty przewoźników lotniczych spowodowane pandemią koronawirusa. Zagrożonych jest ok. 25 mln miejsc pracy związanych z lotnictwem. Straty liczą także polskie lotniska i działający w kraju przewoźnicy. Terminal pasażerski Portu Lotniczego w Gdańsku obsługiwał dziennie 14 tys. pasażerów, dziś jest to znacznie poniżej 100 osób. – Każdy miesiąc postoju generuje kilkanaście milionów złotych kosztów, a niestety nie wiadomo, jak długo będzie trwał powrót do normalności – mówi Michał Dargacz, rzecznik prasowy Portu Lotniczego Gdańsk.

Prawo

W czerwcu wygasa pomoc dla firm w ramach tarczy antykryzysowej. Pilnie potrzebne są zasady funkcjonowania w nowej normalności

Mimo tradycyjnego rozdźwięku między związkowcami a pracodawcami w obliczu pandemii obie strony starają się zgodnie działać w celu uratowania firm, a co za tym idzie, miejsc pracy. – Nalegamy na to, aby już dzisiaj, zanim wejdziemy w III kwartał, jak najszybciej zbudować przepisy, które umożliwią pracownikom i pracodawcom przetrwanie tego najcięższego okresu – mówi przedstawiciel Forum Związków Zawodowych. Wśród niezbędnych regulacji wymienia te promujące powrót przedsiębiorstw do pełnego funkcjonowania i utrzymywania zatrudnienia, a także konieczność dostosowywania rozwiązań do poszczególnych branż.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Farmacja

Odkryta przez polskich naukowców cząsteczka 1-MNA pomoże w walce z koronawirusem. Może wzmocnić odporność i wspomóc organizm w walce z infekcjami wirusowymi [DEPESZA]

Naukowcy od lat próbują opracować przeciwciała do nowych metod leczenia infekcji bakteryjnych i wirusowych. Poszukują też cząsteczek, które pozwoliłyby szybciej zwalczać choroby. Odkryte niedawno przez polskich badaczy właściwości cząsteczki 1-MNA pomagają m.in. w walce z miażdżycą czy zakrzepami. Najnowsze badania wskazują, że może być pomocna także przeciw koronawirusowi, gdyż wykazujee właściwości przeciwzapalne.

Prawo

Koronawirus w wielu krajach może posłużyć za pretekst do ograniczania praw i wolności obywatelskich. Zmiany mogą obowiązywać także po ustaniu pandemii

Na całym świecie rządy zdecydowały się na wykorzystanie technologii i innych środków nadzoru w walce z pandemią SARS-CoV-2. Ta wyjątkowa sytuacja wiąże się też z ograniczeniami dotyczącymi przemieszczania się, prawa zgromadzeń czy prawa do prywatności. To, jak długo zostaną utrzymane, zależy w dużej mierze od społecznego przyzwolenia na takie działania. – Opinia publiczna skupiona na pandemii koronawirusa często bezrefleksyjnie się na nie godzi – podkreśla prawnik i ekspert Fundacji Panoptykon Wojciech Klicki.