Newsy

Liczba zachorowań na czerniaka skóry podwoiła się w ciągu 10 lat. W Polsce umiera prawie 1/3 chorych

2016-07-04  |  06:40
Mówi:prof. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków, Centrum Onkologii – Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie
Funkcja:Joanna Łojko, członek zarządu Fundacji Rak'n'Roll

Mirosława Skitek, prezes Stowarzyszenia Chorych na Czerniaka

  • MP4
  • Polacy wiedzą, czym jest czerniak, ale się nie badają. 85 proc. przyznaje, że nie odwiedzili lekarza nawet, gdy wykryli u siebie podejrzaną zmianę na skórze. Późna wykrywalność to jedna z przyczyn wysokiej umieralności na czerniaka w Polsce. Co roku nowotwór ten zabija 30 proc. chorych, znacznie więcej niż w innych krajach Europy Zachodniej.

    Czerniak to nowotwór powstający w melanocytach, czyli komórkach barwnikowych. Najczęściej występuje na skórze, może się jednak pojawić także w siatkówce oka, odbycie i błonach śluzowych jamy ustnej. Nowotwór ten zazwyczaj rozwija się na bazie już istniejących zmian skórnych, np. pieprzyków. W ciągu ostatnich 10 lat zachorowalność na czerniaka na całym świecie zwiększyła się dwukrotnie – najwyższa występuje w Australii, gdzie choruje 29 na 100 tys. osób. W Polsce co roku nowotwór ten diagnozuje się u ok. 3,5 tys. osób. Czerniak stanowi zaledwie 7 proc. wszystkich nowotworów złośliwych skóry, jest jednak przyczyną blisko 90 proc. zgonów pacjentów chorych na raka skóry. W Polsce rocznie z jego powodu umiera 1,1 tys. osób.

    – W Australii na czerniaka choruje prawie 8–10 razy więcej osób niż w Polsce, ale umiera tyle samo. Tam jest on znacznie wcześniej wykrywany. Australijczycy wiedzą, że należy swoją skórę obserwować i zgłaszają się do lekarza znacznie wcześniej – mówi agencji informacyjnej Newseria Piotr Rutkowski, chirurg onkolog, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków w Centrum Onkologii – Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, przewodniczący Rady Naukowej Akademii Czerniaka przy Polskim Towarzystwie Chirurgii Onkologicznej.

    Wcześnie wykryty czerniak, gdy grubość zmiany jest mniejsza niż 0,8 mm, daje ponad 90 proc. szans na całkowite wyleczenie. W Polsce jednak umieralność na czerniaka wynosi ponad 30 proc., znacznie więcej niż w wielu innych krajach Europy Zachodniej. Według danych Centrum Onkologii Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, z roku na rok zwiększa się jednak wyleczalność czerniaka w Polsce – rośnie bowiem świadomość zagrożenia i coraz więcej osób zgłasza się do lekarza na wczesnym etapie choroby. W Centrum Onkologii miesięcznie zabiegowi wycięcia zmiany skórnej poddaje się 20 pacjentów, podczas gdy jeszcze kilka lat temu był to tylko jeden chory na miesiąc.

    – 80 proc. chorych jest wyleczonych, ale to i tak gorzej niż w Niemczech czy Stanach Zjednoczonych, dlatego że startujemy z gorszego punktu – z grubości czerniaka średniej 1,8 mm, a w Stanach Zjednoczonych czy w Niemczech średnia grubość to 0,8 mm. To sprawia, że mamy gorsze wyniki – mówi prof. Piotr Rutkowski. 

    Za rozwój 50 proc. czerniaków odpowiada mutacja genu BRAF, spowodowana zbyt częstą ekspozycją skóry na promieniowanie słoneczne. Pacjenci z tej grupy chorych mają możliwość poddania się celowanej terapii molekularnej, której celem jest zablokowanie uszkodzonego genu. Badaniu na obecność tego genu powinny zostać poddane wszystkie osoby z zaawansowanym czerniakiem. Zleca je onkolog i dopiero po otrzymaniu wyników decyduje o dalszym leczeniu farmakologicznym opartym właśnie na mechanizmie celowanym lub immunoterapeutycznym.

    Liczne badania pokazują, że aż 90 proc. Polaków wie, czym jest czerniak. Jednocześnie 85 proc. nie wykorzystuje tej wiedzy w praktyce – nawet, gdy znajdą podejrzaną zmianę na skórze, nie idą do lekarza. Zwiększaniu świadomości Polaków w zakresie profilaktyki czerniaka służy kampania „CZERNIAK to może być TO. Sprawdź TO”. Celem kampanii jest uświadomienie Polakom wagi stosowania zabezpieczeń przed promieniowaniem UV i regularnego kontrolowania stanu skór – samodzielnie, a w razie konieczności u lekarza.

    – Kampania ma uświadamiać, że należy chronić skórę, zwłaszcza teraz, kiedy jest lato i wychodzimy na słońce. Musimy stosować filtry UV, a w momencie, kiedy już zauważymy jakąś zmianę na skórze, absolutnie jej nie ignorujemy, tylko idziemy do dermatologa i sprawdzamy, co to jest – mówi Joanna Łojko, członek zarządu fundacji Rak’n’Roll.

    W momencie zauważenia podejrzanej zmiany na skórze należy się udać do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, który w razie konieczności skieruje pacjenta do specjalisty – dermatologa lub onkologa. Do lekarza zgłaszać się warto nawet z małymi zmianami, zwiększa to bowiem skuteczność ewentualnego leczenia. Warto też korzystać z bezpłatnych badań skóry, przeprowadzanych w ramach kampanii społecznych, np. przez Stowarzyszenie Chorych na Czerniaka. Stosowany do badań wideodermatoskop pozwala wykryć chorobę także we wczesnym stadium.

    – Nie zawsze lekarz jest świadomy tego, że to może być czerniak. Naciskajmy na lekarzy, żeby otrzymać to skierowanie. Jak najszybciej to znamię usuwajmy. Nie wymrażamy tego, nie wypalamy, tylko to wycinamy i badamy histopatologicznie – mówi Mirosława Skitek, prezes Stowarzyszenia Chorych na Czerniaka.

    Jeśli w badaniu histopatologicznym zostanie rozpoznany czerniak, wykonywany jest zabieg usunięcia blizny po biopsji oraz wycięcia maksymalnie 2-centymetrowego kawałka zdrowej skóry. Czerniak daje przerzuty do najbliższego węzła wartowniczego układu limfatycznego, dlatego jest on także wycinany i poddawany analizie.

    Czerniak występuje najczęściej u osób po 40 roku życia. Ryzyko zachorowania zwiększa się u osób zbyt intensywnie eksponujących skórę na działanie promieni słonecznych, często korzystających z solarium, mających niski poziom naturalnego barwnika w skórze oraz obciążenia genetyczne.

    Organizatorem kampanii „CZERNIAK to może być TO. Sprawdź TO” jest fundacja Rak'n'Roll, a partnerem firma Novartis Oncology.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Komunikat

    Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

    Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

    Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

    Nauka

    [DEPESZA] Coraz bardziej zaawansowane prace nad szczepionką na SARS-CoV-2. W wyścig z czasem włączyli się także Polacy

    Nad szczepionką przeciwko SARS-CoV-2 pracuje wiele prywatnych firm farmaceutycznych i biotechnologicznych oraz ośrodków badawczych na świecie. W laboratoriach trwają testy co najmniej kilkunastu eksperymentalnych preparatów. Mimo przyspieszonego tempa prac szczepionka będzie dostępna za minimum kilkanaście miesięcy. Naukowcy podkreślają, że i tak jest to bezprecedensowa sytuacja, ponieważ w normalnych warunkach prace nad szczepionką przeciw koronawirusowi zajęłyby około 10 lat. W wyścig z czasem włączyła się także polska Agencja Badań Medycznych, która prowadzi prace w międzynarodowym konsorcjum.

     

    Bankowość

    Niższe koszty pożyczek i wydłużenie czasu spłaty kredytów. Tarcza antykryzysowa ma ułatwić życie zwykłym kredyto- i pożyczkobiorcom

    – Zależy nam, żeby konsumenci, którzy ze względu na koronawirusa są w trudnej sytuacji, mogli przetrwać ten czas bez dodatkowych problemów i bez pułapki zadłużenia – podkreśla Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Podpisana przez prezydenta tarcza antykryzysowa umożliwia obniżenie rocznego limitu dla pożyczek udzielanych na więcej niż 30 dni z obecnych 55 proc. do 21 proc. Łączne maksymalne koszty kredytowania bez względu na czas trwania umowy mają zmaleć ze 100 do 45 proc.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Konsument

    Wzrost rynku obuwniczego zahamowany przez koronawirusa. Sklepy stacjonarne odpowiadały za 70 proc. sprzedaży

    Jeszcze w lutym firma CCC prognozowała wzrost rynku obuwniczego w tym roku na 3–4 proc. Dziś wiadomo, że trudno będzie utrzymać to tempo, ponieważ sklepy stacjonarne, które od ponad dwóch tygodni pozostają zamknięte, odpowiadały dotąd za 70 proc. sprzedaży. W tym czasie znacząco wzrósł jednak ruch w kanale online. Ten trend może się utrzymać także po opanowaniu pandemii i w znacznym stopniu może  wpłynąć na rynek. Podobnie jak zmiany pogodowe, ekologia oraz globalizacja trendów modowych.