Newsy

M. Korolec: zliberalizujemy przepisy dotyczące wydobycia gazu łupkowego, by ułatwić przedsiębiorcom działalność

2013-01-22  |  06:55
Mówi:Marcin Korolec
Funkcja:Minister Środowiska
  • MP4

    Ustawa łupkowa zostanie przedstawiona do konsultacji społecznych w pierwszym kwartale tego roku – zapowiada Marcin Korolec, szef resortu środowiska. Jedną z ważniejszych propozycji ma być zliberalizowanie przepisów środowiskowych, tak by ułatwić inwestorom poszukiwanie i wydobywanie gazu. W sprawie najbardziej kontrowersyjnej kwestii powołania Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych nic sie zmieni.

     – Rząd przyjął generalne założenia tzw. ustawy łupkowej w październiku. Dzisiaj przepisujemy je na zapisy precyzyjne, ustawowe. Jest to czasochłonne, bo zmieniamy aż dziewięć ustaw – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Marcin Korolec.

    Część proponowanych przez resort przepisów ma ułatwić przedsiębiorcom prowadzenie odwiertów. 

     – Kilka wniosków zostało zgłoszonych podczas dotychczasowych konsultacji. Zapraszamy też przedsiębiorców do pewnej refleksji, w jaki sposób ewentualnie zmieniać przepisy środowiskowe, tak aby gwarantowały podstawowe zasady ochrony przyrody, ale z drugiej strony były przyjaźniejsze dla przedsiębiorców. Dziś mamy do czynienia z nadregulacjami – uważa minister.

    Jako przykład Marcin Korolec przytacza sytuację jednej z firm, która dostała koncesję na odwiert, a podczas prowadzenia prac okazało się, że musi wykonać wiercenia głębsze o 100-200 metrów. 

     – Zgodnie z obecnymi regulacjami takie wydarzenie wymaga ponownej oceny oddziaływania na środowisko, w sytuacji, kiedy takiego oddziaływania praktycznie nie ma. W przyszłych regulacjach umożliwimy to bez ponownych procedur – zapowiada minister. – Jest to o tyle ważne, że każdy dzień samych wierceń jest bardzo kosztowym wydatkiem dla inwestora. W związku z tym trzeba szukać takich rozwiązań, które nie będą powodowały nadmiernych wydatków.

    Minister zamierza przejrzeć również pozostałe przepisy środowiskowe i wykreślić z nich te, które niepotrzebnie wydłużają ścieżkę administracyjną podczas prowadzenia inwestycji. Zapewnia, że zachowane zostaną przy tym podstawowe standardy ochrony przyrody.

     – Chcemy stworzyć rozwiązania, które byłyby mniej kosztowne dla przedsiębiorców czy obywateli, a w związku z tym łatwiejsze do wdrożenia i promowania. Taki przegląd prawa środowiskowego chcemy wprowadzić, pytając siebie na początku, czy wszystkie obowiązki sprawozdawcze są konieczne, czy ich częstotliwość nie jest zbyt częsta, czy nie mamy do czynienia z nadregulacjami i nadobowiązkami obywateli czy przedsiębiorców w stosunku do administracji. Tego typu pytania będziemy sobie zadawać w najbliższym roku. W maju prawdopodobnie czy w czerwcu przedstawimy pierwsze propozycje do dyskusji ze środowiskiem przedsiębiorców – mówi Marcin Korolec.

    Projekt ustawy o wydobyciu węglowodorów miał zostać opublikowany w czerwcu ubiegłego roku. Ostatnio ministerstwo zapowiadało, że nastąpi to na początku pierwszego kwartału tego roku. Założenia do ustawy rząd przyjął w październiku ubiegłego roku. Zgodnie z nimi obciążenia z tytułu wszystkich podatków i opłat pobieranych od spółek branży wydobywczej wyniosą ok. 40 proc. ich zysków brutto. Ma zostać wprowadzony podatek od wartości wydobytego surowca: 5 proc. dla gazu i 10 proc. dla ropy naftowej. Rząd chce wprowadzić także specjalny podatek węglowodorowy wynoszący 25 proc. od nadwyżki przychodów nad wydatkami.

    Jedne z większych kontrowersji wśród inwestorów wzbudza pomysł powołania Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych (NOKE). Spółka ma być w 100 proc. kontrolowana przez Skarb Państwa i mieć udziały w konsorcjach wydobywczych. Jak informuje minister, NOKE zostanie powołane, zgodnie z pierwotnymi założeniami.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Problemy społeczne

    Na rynku brakuje co najmniej 0,5 mln przystępnych cenowo mieszkań. Prawie połowa młodych Polaków mieszka z rodzicami

    Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc wśród krajów Unii Europejskiej pod względem zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych swoich obywateli. Wciąż wiele rodzin mieszka w przeludnionych nieruchomościach, bo brakuje lokali dostępnych cenowo. – Przybywa mieszkań inwestycyjnych, natomiast większość polskich gospodarstw domowych nie stać na zakup mieszkania na własność, dlatego że zdolność kredytową posiada mniej więcej 30–40 proc. z nich – zauważa Magdalena Ruszkowska-Cieślak, prezeska zarządu Fundacji Habitat for Humanity Poland. Wielu z nich nie stać nawet na najem na warunkach rynkowych, dlatego potrzebne są rozwiązania systemowe wspierające mieszkalnictwo.

    Bankowość

    Kwestie środowiskowe i klimatyczne coraz ważniejsze dla inwestorów. Ten trend wymuszają zarówno klienci, jak i przepisy

    Czynniki ESG – czyli kryteria oceny inwestycji pod kątem środowiskowym, społecznym i zarządzania korporacyjnego – mają coraz większe znaczenie dla rynków finansowych. Potwierdza to tegoroczne badanie PwC, z którego wynika, że 29 proc. inwestorów obniżyłoby wycenę lub wycofałoby się z inwestycji, gdyby ryzyka związane z ESG były zbyt wysokie. Od marca 2021 roku do uwzględnienia ryzyk wynikających z ESG inwestorów finansowych dodatkowo obliguje jeszcze unijne rozporządzenie SFDR, ale trend zrównoważonego inwestowania zyskuje popularność już od dobrych kilku lat. – Zrównoważony rozwój jest ważnym kryterium w inwestowaniu. I staje się coraz ważniejszy – podkreśla Piotr Minkina, dyrektor ds. analiz i strategii inwestycyjnych w Generali Investments TFI.

    Ochrona środowiska

    W długim terminie nie ma co liczyć na znaczące spadki cen gazu. Europa będzie potrzebować coraz więcej tego surowca.

    – Aktualna sytuacja na rynku gazu w długiej perspektywie skłoni Unię Europejską nie do rewizji polityki klimatycznej, ale do jej zintensyfikowania i przyspieszenia prac nad rozwojem odnawialnych źródeł czy komercyjnymi zastosowaniami wodoru – ocenia Grzegorz Onichimowski, ekspert Instytutu Obywatelskiego i były prezes Towarowej Giełdy Energii. Jak podkreśla, na rynku gazu nie ma już powrotu do historycznie niskich cen notowanych jeszcze wiosną ubiegłego roku, bo Europa będzie potrzebować w kolejnych latach bardzo dużo błękitnego surowca. W kolejnych miesiącach jednak wzrosty powinny wyhamować. Wiele zależy jednak od czynników takich jak pogoda i polityka Gazpromu, która może windować ceny na europejskich giełdach.

    Bankowość

    Podskórne implanty mogą zastąpić kartę płatniczą, a nawet uratować życie. Wciąż brakuje społecznej akceptacji dla tej technologii

    Implanty wszczepiane pod skórę mogą dziś zastępować klucze do drzwi czy dowody osobiste. Niedawno firma Walletmor wypuściła na rynek pierwszy na świecie implant płatniczy. Jak podkreśla jej założyciel, Wojciech Paprota, jest on cieńszy niż papierowa kartka, niewielki i elastyczny, a płatności zbliżeniowe to tylko jedna z jego potencjalnych funkcjonalności. Implant wyposażony we wrażliwe dane na temat stanu zdrowia użytkownika może nawet uratować życie, w przypadku np. zasłabnięcia na ulicy. Do wykorzystania takiej technologii na większą skalę potrzebna jest jednak szersza akceptacja społeczna.