Newsy

Medycyna coraz bliżej szerszego wykorzystania komórek macierzystych z krwi pępowinowej. Mogą ratować życie nie tylko chorych na nowotwory, lecz także na cukrzycę czy porażenie mózgowe

2018-10-08  |  06:20
Mówi:prof. Mariusz Ratajczak, hematolog, specjalista w dziedzinie komórek macierzystych

prof. Eliane Gluckman, hematolog, specjalistka w dziedzinie komórek macierzystych

dr Tomasz Baran, członek zarządu Polskiego Banku Komórek Macierzystych

Komórki macierzyste z krwi pępowinowej ratują życie nie tylko chorych na nowotwory hematologiczne. Coraz częściej wykorzystywane są również w kardiologii oraz neurologii. Obiecujące wyniki dają badania nad zastosowaniem komórek macierzystych w leczeniu mózgowego porażenia dziecięcego, autyzmu, a także cukrzycy czy zawału mięśnia sercowego. Komórki z krwi pępowinowej odznaczają się dziesięciokrotnie większą siłą regeneracji niż komórki ze szpiku kostnego, znacznie zmniejszają też ryzyko odrzucenia przeszczepu.

Komórki macierzyste to pierwotne i niewyspecjalizowane jeszcze komórki charakteryzujące się wysoką zdolnością do samoodnawiania i różnicowania. W medycynie pozyskiwane ze szpiku kostnego komórki macierzyste wykorzystywane są już od lat 60. XX wieku w leczeniu schorzeń układu krwiotwórczego, w tym nowotworów, czasem także niektórych chorób metabolicznych. Wykonywane są zarówno przeszczepienia  allogeniczne, gdy dawca komórek jest inny niż biorca, oraz autologiczne, w których pacjentowi wszczepia się komórki pobrane z jego własnego organizmu. Coraz częściej komórki macierzyste są jednak wykorzystywane także przez inne dziedziny medycyny m.in. kardiologię, neurologię i gastrologię. Stało się to możliwe dzięki odkryciu możliwości, jakie daje krew pępowinowa.

– 30 lat temu prof. Gluckman wykonała pierwsze przeszczepienie w schorzeniu hematologicznym, w anemii Fanconiego u dziecka, za pomocą przeszczepienia komórek z krwi pępowinowej i udowodniła, że w ten sposób można odbudować układ hematologiczny – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes prof. Mariusz Ratajczak, kierownik Zakładu Medycyny Regeneracyjnej WUM.

Zabieg ten został przeprowadzony w 1988 roku w paryskiej Klinice św. Antoniego przez prof. Eliane Gluckman. Pacjentem był amerykański chłopiec, któremu lekarze przeszczepili krew pępowinową niedawno narodzonej siostry. Wobec braku komplikacji po trzech tygodniach został wypisany ze szpitala i wrócił do USA. Dziś ma 35 lat i cieszy się doskonałym zdrowiem. W momencie wykonywania pierwszego przeszczepienia istniało jeszcze wiele niewiadomych, lekarze nie byli m.in. pewni, czy możliwa jest transplantacja komórek również w przypadku braku pełnej zgodności tkankowej pomiędzy dawcą a biorcą. Pionierski zabieg stał się jednak przełomem i zapoczątkował standardowe przeszczepianie krwi pępowinowej oraz tworzenie banków komórek macierzystych.

– Założyliśmy szereg banków takiej krwi i przeprowadziliśmy ponad 50 tys. przeszczepów zgromadzonej w bankach krwi od niespokrewnionych dawców. Na całym świecie mamy ponad 800 tys. jednostek, które można wykorzystać przy tego rodzaju procedurach. To ogromne osiągnięcie! – mówi prof. Eliane Gluckman.

– Bankowanie krwi pępowinowej daje możliwość zabezpieczenia komórek macierzystych na przyszłość. Coraz więcej kobiet myśli o tym, by zadbać w ten sposób o zdrowie swoich bliskich. Zabezpieczając materiał podczas porodu, możemy wykorzystać go nie tylko do leczenia dziecka od którego go pobrano, lecz także jego rodziny. – dodaje lek. med. Tomasz Baran, członek zarządu, Polski Bank Komórek Macierzystych. 

Na przestrzeni minionych 30 lat transplantacja krwi pępowinowej stała się alternatywą dla przeszczepów szpiku, zawiera ona bowiem takie same komórki macierzyste. Krew pępowinowa wykorzystywana jest w terapii chorób hematoonkologicznych, a więc białaczek, chłoniaków i niedokrwistości, a także schorzeń układu krwiotwórczego. Od kilkunastu lat trwają ponadto badania nad wykorzystywaniem komórek macierzystych z krwi pępowinowej w medycynie regeneracyjnej, np. w leczeniu zawału mięśnia sercowego, w celu odbudowania uszkodzonego mięśnia schorzeń neurologicznych,oraz schorzeń przewodu pokarmowego.

– To, co jest efektem badań z ostatnich lat, to są doniesienia na temat roli i mechanizmów działania komórek macierzystych z krwi pępowinowej właśnie w mózgowym porażeniu dziecięcym, które jest całkowicie inną chorobą niż te choroby hematoonkologiczne, a jednak okazuje się, że podanie własnej krwi pępowinowej może takim dzieciom pomóc – mówi Tomasz Baran.

– Komórki te działają jako swego rodzaju leki, wydzielając pewne czynniki, wydzielając egzosomy, mikrofragmenty błonowe, które działają pozytywnie na poprawienie ukrwienia uszkodzonych tkanek i proliferację komórek, które przeżyły w uszkodzonych narządach, natomiast celem nadrzędnym jest identyfikowanie takiej komórki macierzystej, która będzie w stanie odbudować miąższ uszkodzonego narządu – dodaje prof. Mariusz Ratajczak.

Obiecujące wyniki dają również prace nad wykorzystaniem komórek macierzystych z krwi pępowinowej w immunologii, przede wszystkim w leczeniu chorób autoimmunologicznych takich jak cukrzyca. Zdaniem prof. Eliane Gluckman komórki z krwi pępowinowej mogą znaleźć zastosowanie także w terapiach schorzeń zwyrodnieniowych, np. powstałych w skutek udaru mózgu lub uszkodzeń tkanki chrzęstnej, oraz wielu innych chorób dzisiaj uznawanych za nieuleczalne.

– Kolejną ekscytującą kwestią jest możliwość zastosowania ich w terapiach genetycznych, np. przy zaburzeniach poziomu hemoglobiny. Mamy dowody potwierdzające skuteczność tego rodzaju metod w odbudowie i niwelowaniu wad genetycznych. Przyszłość wygląda zatem bardzo obiecująco – mówi prof. Eliane Gluckman.

Kalendarium

CES 2019

Handel

Nasilający się egoizm gospodarczy może mieć negatywne skutki dla Polski. Ucierpią m.in. handel i przetwórstwo przemysłowe

Egoizm gospodarczy, którego przejawem jest m.in. brexit czy wojna handlowa między USA a Chinami, to poważne zagrożenie dla polskiej gospodarki – oceniają eksperci DNB Bank Polska i PwC. Wprawdzie 65 proc. firm nie dostrzega jeszcze wśród swoich zagranicznych kontrahentów oznak zniechęcenia wobec wzajemnej współpracy, jednak zjawisko to może uderzyć w branżę motoryzacyjną, przetwórstwo przemysłowe i handel. Ponad połowa firm w Polsce obawia się pogłębiających się podziałów w Europie. Z drugiej strony pozytywnie postrzegają globalizację jako zjawisko prowadzące do wzrostu światowego bogactwa i wzajemnego wzbogacania kultur.

Firma

Z usług e-administracji samodzielnie korzysta ponad 70 proc. firm. Liczba udogodnień dla nich szybko rośnie

Ponad 70 proc. przedsiębiorstw samodzielnie korzysta z e-administracji. Jeszcze więcej, bo prawie 90 proc., przynajmniej raz uzyskało informacje za pośrednictwem strony internetowej danej instytucji. Odpowiedzią na potrzeby przedsiębiorców jest portal biznes.gov.pl, gdzie mogą oni uzyskać dostęp do 350 e-procedur. Średnio co miesiąc z portalu korzysta 1,5 mln osób, rocznie – już ponad 15 mln. Będziemy uruchamiać kolejne udogodnienia, już niedługo planujemy wprowadzić usługę e-doręczeń – zapowiada Dominik Wójcicki z Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii.

Prawo

Prawo nie nadąża za technologią. Konieczne przepisy regulujące prace nad sztuczną inteligencją

Na rozwój sztucznej inteligencji Europa będzie przeznaczać 20 mld euro rocznie. Wszystko po to, by dogonić potentatów w tym obszarze, czyli Stany Zjednoczone i Chiny. SI w przyszłości może stanowić o przewadze gospodarczej poszczególnych krajów, zwłaszcza w kontekście rewolucji 4.0. Za technologią nie nadąża jednak prawo. Brakuje opracowanych zasad etycznych korzystania ze sztucznej inteligencji oraz odpowiedzialności za jej działanie – ocenia dr Agnieszka Besiekierska z Kancelarii Noerr.

Transport

Komercyjne wykorzystanie dronów może przynieść gospodarce nawet 913 mld zł. Najwięcej mogą skorzystać m.in. budownictwo i energetyka

Budownictwo, rolnictwo, energetyka czy ubezpieczenia – to tylko niektóre z branż, w których wykorzystanie dronów może przynieść duże korzyści. Urządzenia te mogą się sprawdzić także przy zabezpieczaniu imprez masowych, dostarczaniu listów lub kontrolowaniu zanieczyszczeń powietrza. W zależności od tempa rozwoju rynku korzyść dla gospodarki może wynieść od 310 mld zł (w scenariuszu pesymistycznym) do 913 mld (w scenariuszu optymistycznym). Żeby zwiększać potencjał dronów, potrzebne są korzystne i sprzyjające rozwojowi regulacje – mówi Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego.