Newsy

Mobilny pracownik pilnie poszukiwany

2012-02-22  |  06:10
Mówi:Piotr Fałek
Funkcja:Prezes Zarządu
Firma:Syntea S.A.
  • MP4

    Umiejętność przekwalifikowania się i mobilność to dziś najbardziej cenione przez pracodawców cechy pracowników. Ale jednocześnie rzadko spotykane wśród ubiegających się o stanowisko. Pracodawcy alarmują, że po części winny jest system edukacji.

    Mobilny pracownik to nie tylko osoba, która jest gotowa do zmiany firmy, miasta czy kraju, w którym pracuje. Mobilność oznacza dziś doskonalenie i poszerzanie swoich kwalifikacji zawodowych oraz umiejętność dostosowania się do wymogów pracodawcy. Wymusza ją przede wszystkim globalizacja na rynku pracy.

     - Większość polskich firm w tym momencie działa na globalnym rynku. Nawet, jeżeli polega to tylko na tym, że muszą się bronić przed globalną konkurencją na naszym rodzimym rynku - podkreśla Piotr Fałek, prezes Syntea S.A.

    To dlatego - z punktu widzenia pracodawcy - mobilność zawodowa jest tak ważnym kryterium wyboru kandydata na stanowisko pracy.

     - Zarówno zagadnienia mobilności zawodowej, jak i zagadnienia związane z globalizacją wymagań w stosunku do pracowników nie dotyczą tylko działów zagranicznych koncernów i firm, które swoje usługi eksportują, ale wszystkich, którzy chcą się rozwijać, a nawet tych, którzy chcą tylko utrzymać swoją pozycję. Prawdopodobnie bez sprostania tym standardom nie wytrzymają konkurencji - uważa Piotr Fałek.

    Pracodawcy często wskazują na niedopasowanie systemu edukacji do polskiego rynku pracy.

     - Statystki mówią, że najbardziej brakuje kompetencji w zawodach technicznych, inżynierskich, czyli brakuje szkół kształcących osoby w kierunkach inżynierskich - mówi prezes Syntei.

    W Polsce tylko co piąty nastolatek wybiera szkołę zawodową. Zdecydowana większość uczy się w liceach ogólnokształcących. W innych krajach UE odsetek uczniów technikum czy zawodówek wynosi ok. 60 proc. Podobnie wygląda kwestia studiów. Tylko co dziesiąty student specjalizuje się w kierunkach ścisłych lub technicznych, a tylko 6 proc. kończy kierunki inżynieryjne.

     - To nie jest tylko kwestia samych kierunków. To jest kwestia lepszego przygotowania absolwentów obecnie dostępnych. Chodzi o to, żeby mieli faktyczny dostęp do rzeczywistych praktyk i staży, żeby przychodząc po uczelni byli lepiej przygotowani, żeby nie trzeba było ich szkolić od podstaw. To można robić w oparciu o potencjał obecnie funkcjonujących uczelni - uważa Piotr Fałek.

    Jednocześnie podkreśla, że w tym zakresie istnieje pole do współpracy między uczelniami a pracodawcami i przedsiębiorcami.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Transport

    W transporcie ubywa pasażerów, ale przybywa gapowiczów. Długi za jazdę bez ważnego biletu przekraczają już 144 mln zł

    Z powodu pandemii średni spadek przychodów ze sprzedaży biletów – zarówno w komunikacji miejskiej, jak i na kolei – szacuje się na ponad 80 proc. Z publicznego transportu wciąż nie korzysta tylu pasażerów, co wcześniej, za to pojawia się coraz więcej gapowiczów. W Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor figuruje ich już ponad 115 tys. z łącznym długiem 144,3 mln zł, a rekordzista z Pomorza ma do zapłaty ponad 219 tys. zł. Niższe wpływy z biletów, a z drugiej strony wzrost kosztów związany z zaostrzonymi procedurami bezpieczeństwa powodują, że przewoźnicy są coraz bardziej zniecierpliwieni i zdeterminowani w odzyskiwaniu długów.

    Bankowość

    Prof. Marian Noga: Banki w Polsce są w bardzo złej kondycji. Upadek choćby jednego z nich wywołałby efekt domina

    Zysk sektora bankowego w pierwszych miesiącach br. spadł o ponad 40 proc. Rekordowo niskie stopy procentowe, odpływ kapitału z rynku bankowego, znaczny wzrost ryzyka kredytowego i upadłości banków, które może wywołać falę domina – to główne zagrożenia, którym sektor będzie musiał stawić czoła w nadchodzących miesiącach. Jak ocenia prof. Marian Noga z wrocławskiej WSB, efektem będzie dalsze zaostrzanie polityki kredytowej, co ograniczy dostępność finansowania w gospodarce, a banki uciekną w inne produkty inwestycyjne. – Niedługo Rada Polityki Pieniężnej będzie musiała podnieść stopy procentowe, żeby wzmocnić złotego i przeciwdziałać rosnącej inflacji, dzięki czemu banki zaczną powoli odrabiać straty związane z kredytowaniem gospodarki – dodaje.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Konsument

    Tegoroczne wakacje pod znakiem ścisłych restrykcji. Na kolonie i obozy wyjedzie 80 proc. mniej uczniów [DEPESZA]

    Około 240 tys. dzieci i młodzieży wyjedzie w tym roku na letnie kolonie i obozy. Te upłyną jednak pod znakiem ścisłych restrykcji. Dzieci muszą być przygotowane na stosowanie się do zasad higieny, a na organizatorów zostały nałożone dodatkowe wymogi. – Z kolei rodzice w tym roku poza organizacją i logistyką powinni bardziej skupić się na kwestiach zdrowia i pomyśleć o dodatkowym ubezpieczeniu dla dzieci – podkreślają przedstawiciele ERGO Hestii. Przyda się ono np. w razie nagłej choroby lub nieszczęśliwego wypadku.

    Surowce

    Polska zacieśnia współpracę z USA w sektorze energetyki. Kluczowy atom i dostawy skroplonego gazu

    Dostawy skroplonego gazu to kluczowy obszar polsko-amerykańskiej współpracy w sektorze energetyki. PGNiG, które stawia na dywersyfikację dostaw i uniezależnianie się od rosyjskiego surowca, sukcesywnie zwiększa wolumen zakupu LNG od Amerykanów. Do 2024 roku będzie to ponad 9 mld m3 rocznie. Kolejnym perspektywicznym obszarem współpracy jest też energetyka jądrowa. – Pojawiają się kolejne zapowiedzi Amerykanów, którzy są zainteresowani uczestnictwem w polskim projekcie atomowym – mówi ekspert ds. energetyki Mateusz Kubiak.