Newsy

MON wkrótce wybierze okręty podwodne dla polskiej armii. Jedna z trzech ofert obejmuje zarówno rakiety manewrujące jak i współpracę z krajowymi stoczniami

2017-09-29  |  06:50

Ministerstwo Obrony Narodowej ma jeszcze w tym roku zadecydować o dalszym losie programu modernizacyjnego Orka i o zakupie okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej. Jednym z trzech oferentów jest francuska Naval Group. Na targach zbrojeniowych w Kielcach na początku września koncern prezentował swój wielozadaniowy okręt podwodny Scorpène, który za kilka lat może znaleźć się na wyposażeniu polskiej armii. Francuska grupa deklaruje też, że jest otwarta na współpracę z polskim przemysłem w sektorze morskiej energetyki odnawialnej.

Oferujemy Polsce nowoczesne okręty podwodne, pozwalające na realizację  strategii odstraszania w sposób całkowicie suwerenny. To okręty przeznaczone do długotrwałych patroli, z niezależnym od powietrza napędem trzeciej generacji – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Hervé Guillou, prezes zarządu Naval Group.

Francuski koncern stoczniowy wziął udział w międzynarodowych targach zbrojeniowych, które odbyły się w Kielcach w minionym tygodniu. W trakcie MSPO Naval Group (dawniej DCNS) zaprezentowała między innymi wielozadaniowy okręt podwodny Scorpène 2000. Dokładnie takie jednostki mogą znaleźć się na wyposażeniu polskiej Marynarki Wojennej, ponieważ resort obrony jeszcze w tym roku ma zadecydować o pozyskaniu nowych okrętów podwodnych. To jedna z najpilniejszych potrzeb polskiej armii.

W ramach programu modernizacyjnego Orka MON zamierza kupić trzy do czterech okrętów podwodnych nowego typu, które miałyby trafić do Marynarki Wojennej począwszy od 2024 roku. Resort zapowiedział, że jednostki muszą być wyposażone w rakiety manewrujące, zdolne razić cele w odległości wielu setek kilometrów oraz zapewnić polskiej flocie realną zdolność do odstraszania.

Obecnie trwają negocjacje z trzema oferentami, zainteresowanymi dostarczeniem Polsce okrętów podwodnych. Jednym z nich jest właśnie francuski koncern Naval Group, który zaoferował jednostki typu Scorpène, wykorzystywane między innymi przez Brazylię, Chile, Malezję i Indie. MON prowadzi również rozmowy z niemieckim holdingiem stoczniowym TKMS oraz szwedzkim Saabem, który proponuje okręty typu A26.

– Myślimy w kategoriach długoterminowych. To nie komercyjna oferta, ale realizowana w ramach długoterminowego partnerstwa między rządami. Takie partnerstwo realizujemy już między innymi w Australii. Współpraca obejmuje nie tylko budowę okrętów podwodnych, ale również serwisowanie ich przez najbliższe 30-40 lat. Oferujemy pełną zdolność w zakresie systemów walki, łącznie z centrum szkoleniowym i operacyjnym. Proponujemy także polskiemu przemysłowi udział w eksporcie naszych produktów – mówi Hervé Guillou.

Francuzi oferują także uzbrojenie okrętów Scorpène w pociski manewrujące, zdolne niszczyć cele w promieniu wielu setek kilometrów. Na targach zbrojeniowych w Kielcach był też obecny koncern MBDA, który produkuje te systemy rakietowe.

– Taka broń została wybrana przez Francję, aby zapewnić suwerenną, na poziomie państwa, możliwość ataku na odległe cele o kluczowym znaczeniu. Partnerstwo z Naval Group pozwala nam wykorzystywać istniejący już i gotowy do użycia system obejmujący rakiety manewrujące przenoszone przez okręty podwodne. Pociski tego typu są już operacyjnie wykorzystywane we Francji. Mogą one zapewnić Polsce w pełni niezależną zdolność i suwerenność decyzyjną w jej wykorzystaniu – mówi Jean-Luc Hollette z MBDA.

Poza dostarczeniem okrętów podwodnych Naval Group proponuje partnerstwo przemysłowe i współpracę przy budowie na eksport swoich produktów.

– Jesteśmy również gotowi do nawiązania współpracy w dziedzinie energii odnawialnej: podwodnych elektrowni wodnych, morskich farm wiatrowych oraz  elektrowni wykorzystujących energię termiczną mórz – mówi prezes zarządu Naval Group. 

Francuski koncern stoczniowy wziął udział w międzynarodowych targach zbrojeniowych, które odbyły się w Kielcach na początku września. 

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Motoryzacja

Przez pandemię europejska branża motoryzacyjna nie wyprodukowała co najmniej 2 mln samochodów. Producenci aut i części mogą odczuwać skutki kryzysu przez kilka lat

Od popytu konsumenckiego na nowe samochody zależy to, jak szybko europejska branża motoryzacyjna poradzi sobie z kryzysem wywołanym pandemią. – Branża motoryzacyjna jest szczególnie poszkodowana z uwagi na spadek popytu i zamknięcie fabryk. Niewykluczone, że firmy będą zmuszone zwalniać pracowników, a powrót do poziomu produkcji z czasów przed pandemią będzie trudny i długotrwały – mówi Jakub Faryś, prezes zarządu Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Ratunkiem dla branży może być wsparcie ze strony rządów oraz Unii Europejskiej, które pobudzi popyt rynkowy na nowe samochody.

Bankowość

Trudniej o kredyt mieszkaniowy. Banki zaostrzają wymagania dotyczące wkładu własnego i wiarygodności kredytowej

Dane BIK pokazują, że w kwietniu spadła liczba i wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych. Banki udzieliły ich o 23 proc. mniej. Na początku maja jednak liczba zapytań o nowe kredyty hipoteczne wzrosła o 25 proc. w porównaniu do tygodnia wcześniej. W związku z pandemią polityka kredytowa banków się zaostrza, więc o kredyt będzie trudniej. Z drugiej strony kredytobiorcom sprzyja dwukrotna obniżka stóp procentowych do rekordowo niskiego poziomu, która oznacza, że z banku będzie można pożyczyć więcej. Nie ma jednak co liczyć, że ceny nieruchomości spadną.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Konsument

Branża lotnicza w głębokim kryzysie. Po uruchomieniu połączeń ceny biletów mogą wzrosnąć

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych dniach i tygodniach powróci część połączeń lotniczych, a na lotniskach i w samolotach będą obowiązywały nowe zasady bezpieczeństwa. – Cała branża czeka na odmrożenie, bo dotychczasowe straty przewoźników globalnie szacowane są na 350 mld dol. – mówi Eryk Kłopotowski, ekspert ds. lotnictwa. Pytanie tylko, czy popyt na ich usługi będzie wystarczający, żeby zapewnić rentowność. Tym bardziej że ograniczenia w sprzedaży mogą spowodować wzrost cen biletów.

Handel

Małe firmy audytorskie w obliczu problemów. Szansą dla nich może być konsolidacja

Wprowadzenie wyśrubowanych międzynarodowych standardów badania audytorskiego oraz szczegółowych kontroli ze strony publicznego organu nadzoru powoduje, że usługi audytorskie drożeją. To paradoksalnie może być problem dla mniejszych firm badających sprawozdania finansowe małych podmiotów, bo przerzucenie na klientów rosnących kosztów pracy może skutkować utratą zleceń. To dlatego w branży biegłych rewidentów coraz wyraźniejsza jest tendencja do konsolidacji.