Newsy

Nie ma zgody na jednolite podatki dla firm w UE. Wbrew Francji i Niemcom

2012-02-22  |  06:40

Francja i Niemcy zamierzają od przyszłego roku stosować jednolite podatki dla przedsiębiorstw. Wczoraj w Brukseli starali się przekonać do tego pomysłu inne kraje UE. Ale podziały w kwestii polityki podatkowej są na forum unijnym zbyt duże.

Pomysł Francji i Niemiec nie zyskał poparcia ministrów finansów innych krajów UE. Tzw. zielona księga, która została przyjęta 6 lutego na bilateralnym szczycie w Paryżu, zakłada, że od 2013 roku przedsiębiorstwa francuskie i niemieckie będą płacić jednolite podatki.

 - To, że jest część krajów UE niebędąca w strefie euro, m.in. Polska i to, że są podejmowane inicjatywy, takie jak pakt fiskalny i kolejne kroki zacieśniające koordynację pomiędzy częścią krajów UE, właśnie należące do strefy euro, to jest dowód na to, że Unia dwóch prędkości już istnieje. Ta Unia będzie podejmować decyzje, które jej służą przede wszystkim. Będą też może pośrednio służyły reszcie UE, ale co do tego nie jesteśmy pewni - mówi Rafał Antczak, wiceprezes Deloitte.

Dziś obciążenia przedsiębiorców w Niemczech nie przekraczają 30 proc. ich dochodów. We Francji opodatkowanie jest kilka procent wyższe, ale firmy korzystają z licznych ulg. Ujednolicenie podatków ułatwi współpracę między podmiotami francuskimi a niemieckimi oraz - jak przekonują pomysłodawcy - wzmocni rynek wewnętrzny UE.

Zdaniem Rafała Antczak ta propozycja nie jest złym pomysłem i sprawdziłaby się szczególnie w dłuższej perspektywie.

 - Ujednolicenie bazy podatkowej czy podstaw prawnych - jak kwantyfikować czy wyliczać pewne koszty i przychody na poziomie podatków od firm - chyba wydaje się rozsądne. Te różnice byłyby korzystne dla różnych firm doradczych, natomiast z punktu widzenia gospodarki w dłuższym okresie ta jednolitość pewnych przepisów będzie powodowała, że biznes będzie taniej funkcjonował. Wydaje się, że to jest dobry krok - uważa ekonomista.

W zeszłym roku Komisja Europejska zaczęła prace nad pomysłem ujednolicania bazy podatkowej dla firm w UE. To rozwiązanie mniej ingerujące w krajowe systemy podatkowe, ale mimo to, wzbudziło wiele kontrowersji w poszczególnych państwach. Przeciwna jest m.in. Irlandia, która ma najniższe podatki dla firm w UE i w ten sposób przyciąga do siebie inwestycje zagraniczne.

 - Pytanie, czy po tym kroku jak chcieli Francuzi, ale Niemcy już niekoniecznie, będzie presja na to, żeby w sposób bardzo ścisły ujednolicać wysokości podatków. To będzie oznaczało, że np. kraje biedniejsze, takie jak Polska, mogą spotkać się kiedyś z sytuacją, że spełnienie pewnych warunków będzie oznaczało podnoszenie podatków - to nie jest najlepsze rozwiązanie - ostrzega Rafał Antczak.

I dodaje: - Z drugiej strony można powiedzieć złośliwie, że my sami to robimy niezależnie od zewnętrznych sytuacji, ponieważ podatki w Polsce rosną i to silnie. W 2012 roku ten wzrost jest przewidywany na poziomie najwyższym spośród krajów UE.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Bankowość

W czasie pandemii co trzeci Polak zwiększył liczbę płatności online. Rosną obawy o bezpieczeństwo takich transakcji

Stan epidemii sprawia, że Polacy boją się zarówno o swoje zdrowie, jak i finanse. 2/3 rodaków obawia się, że sytuacja negatywnie odbije się na ich domowym budżecie – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Biura Informacji Kredytowej. Zdaniem 40 proc. badanych zawirowania związane z koronawirusem mogą  także spowodować zmniejszenie bezpieczeństwa transakcji płatniczych w sieci. A tych w ostatnim czasie przybywa, szczególnie w związku z częstszymi zakupami produktów spożywczych online. Pozytywne jest to, że ponad połowa Polaków już podjęła albo zamierza podjąć działania zwiększające bezpieczeństwo haseł dostępu do kont bankowych czy poczty mailowej.

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Edukacja

[DEPESZA] Zdalne lekcje są dla nauczycieli testem cyfrowych kompetencji. Mogą też unowocześnić model nauczania

Blisko 70 proc. uczniów już w ubiegłym tygodniu uczestniczyło w lekcjach online, a 92 proc. z nich miało zadawane prace domowe – wynika z badania przeprowadzonego przez Brainly. Jednak połowie uczniów brakuje kontaktów z nauczycielami. Jak ocenia dyrektor Instytutu Badań Edukacyjnych, Piotr Stankiewicz, przymusowe zdalne lekcje będą testem cyfrowych kompetencji nauczycieli, ale stworzą również szansę na zmianę dotychczasowego, archaicznego modelu nauczania. – Od dawna mówi się o konieczności przejścia na bardziej angażujący model, w którym nauczyciel nie naucza, ale wspiera dziecko w poznawaniu świata, rozbudza jego pasje, pomaga kształtować kompetencje i samodzielnie się kształcić – podkreśla ekspert.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

W najbliższych dniach przedsiębiorcy będą decydować o utrzymaniu lub cięciu etatów. Największa fala upadłości spodziewana jest latem

W kolejnych dniach przedsiębiorcy muszą zdecydować, czy stać ich na przedłużanie umów z pracownikami. W skali najbliższego miesiąca zagrożone są setki tysięcy miejsc pracy – zauważa Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Cięć etatów można spodziewać się zwłaszcza w branżach najbardziej zagrożonych bankructwem, czyli m.in. w handlu, gastronomii czy turystyce. Wiele firm już w tej chwili ma ogromne problemy z płynnością, ale największej fali upadłości można spodziewać się na przełomie lata i jesieni – prognozują eksperci kancelarii Zimmerman i Wspólnicy.