Newsy

Nie rośnie strach przed utratą pracy

2012-01-10  |  00:30
Wszystkie newsy
Mówi:Agnieszka Bulik
Funkcja:Członek Zarządu
Firma:Agencja Pracy Tymczasowej i Doradztwa Personalnego Randstad

Chociaż co trzeci Polak boi się utraty pracy, paniki nie ma - wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Badawczy Randstad. Podobny wynik odnotowano w poprzednich trzech kwartałach 2011 roku. Jednocześnie większość Polaków pozytywnie ocenia swoje szanse na znalezienie nowej pracy.

Wyniki ankiety przeprowadzonej przez Randstad mogą być odczytywane jako sprzeczne.

- Z jednej strony obawiamy się utraty pracy, bo 32 proc. badanych twierdzi, że boi się, że pracę straci. Z drugiej strony patrzymy bardzo optymistycznie.72 proc. badanych wierzy, że znajdzie nową pracę, jakąkolwiek, ale znajdzie - komentuje Agnieszka Bulik, członek zarządu Agencji Pracy Tymczasowej i Doradztwa Personalnego Randstad.

Jednocześnie podkreśla, że można tu już mówić o stałym trendzie, bo podobna zależność pojawiała się także w poprzednich edycjach badania.

Polacy pozostają optymistami, ale są nieco ostrożniejsi niż jeszcze w III kwartale 2011 roku. Wówczas 80 proc. ankietowanych miało nadzieję na zmianę pracy na lepszą. Najnowsze badanie Randstad wykazało, że teraz jest ich 8 proc. mniej. 

Mimo tego spadku, optymistyczne podejście do sytuacji zawodowej wyróżnia Polaków na tle innych badanych krajów.

- W innych krajach 62 proc. badanych ufa, że znajdzie nową pracę - zaznacza Bulik.

Ryzyko utraty dotychczasowego stanowiska w większym stopniu niż Polacy odczuwają mieszkańcy najbardziej dotkniętych kryzysem państw europejskich. Wśród nich są Grecy (49 proc.), Węgrzy (42 proc.) i Hiszpanie (37 proc.). Najspokojniejsi o swoją przyszłość pozostają Norwedzy - tylko 13 proc. ankietowanych boi się utraty pracy.

Sonadaż opinii pracowników "Monitor Rynku Pracy" realizowany jest przez Instytut Badawczy Randstad co kwartał, w 30 krajach świata.

Informacja dla dziennikarzy:

Wyrażamy zgodę na przetwarzanie treści tekstowych, audio i wideo, w szczególności wprowadzania do obrotu, publikacje i dystrybucję materiału w całości lub w jego częściach. Wszystkie zawarte w materiałach wypowiedzi zostały autoryzowane. Wszystkie materiały dostępne do pobrania z www.newseria.pl są bezpłatne.

Do pobrania

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Infrastruktura

Projektowane przepisy o cyberbezpieczeństwie mogą naruszać szereg unijnych przepisów. Polska naraża się na kolejne procesy przed TSUE [DEPESZA]

Wykluczanie z rynku dostawców technologii, których nowo powołane kolegium ds. cyberbezpieczeństwa określi jako dostawców wysokiego ryzyka, może naruszać szereg różnych przepisów międzynarodowych. Takie propozycje przepisów znajdują się w procedowanej ustawie o cyberbezpieczeństwie. Wątpliwości prawników budzą m.in. kryteria narodowościowe, czyli analiza pozostawania pod kontrolą państwa spoza UE i NATO, natychmiastowa wykonalność decyzji kolegium i brak możliwości odwołania się od niej. Procedowane przepisy mogą przede wszystkim uderzyć w koncerny z Chin, m.in. Huaweia, choć nie jest to wprost określone w ustawie. Istnieje ryzyko, że w przypadku wykluczenia z rynku koncern będzie dochodzić swoich praw przed unijnym trybunałem.

Motoryzacja

Nowe samochody w przyszłym roku będą droższe o 15–25 proc. Podwyżki mogą zachęcić kierowców do zakupu elektryków

Obecny kryzys z dostawami komponentów do produkcji aut mocno przyspieszył wzrost cen nowych samochodów. Na to nakładają się również duże podwyżki cen energii, paliw i kosztów pracy. Analitycy firmy Exact Systems prognozują, że w przyszłym roku nowe auto – w zależności od segmentu – może być droższe od 15 do 25 proc. niż w tym roku. – Zawirowania na rynku motoryzacyjnym, które wywołał COVID-19, jak i stale rosnące ceny samochodów spalinowych przyczynią się w niedługim czasie do wyrównania cen takich aut z samochodami elektrycznymi – uważa Karol Obiegły, prezes Grupy Cichy-Zasada.

Infrastruktura

4,5 mln Polaków nigdy nie korzystało z internetu. Pandemia uwydatniła problemy z wykluczeniem cyfrowym

Narodowy Plan Szerokopasmowy zakłada, że do 2025 roku w całej Polsce będzie już powszechny dostęp do internetu o przepustowości co najmniej 100 Mb/s. Stopniowo likwidowane są białe plamy na mapie Polski. Mimo to – jak pokazuje raport Federacji Konsumentów – 4,5 mln Polaków nigdy nie korzystało z internetu. Eksperci wskazują, że pandemia COVID-19 uwydatniła problem niedostatecznych kompetencji i wykluczenia cyfrowego w Polsce. Ma ono jednak nie tylko wymiar techniczny – związany z brakiem dostępu do urządzeń, oprogramowania czy sieci – ale i społeczny, związany z brakiem motywacji do korzystania z nowych technologii.

Nieruchomości

Ryzyko zakażenia COVID-19 rośnie w źle wentylowanych pomieszczeniach. Wtedy wskazane jest nie tylko zachowanie dystansu, ale i noszenie maseczek

W pewnych okolicznościach zasłanianie ust i nosa jest wskazane i może ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa odpowiedzialnego za COVID-19, a w innych nie ma uzasadnienia. – Jeżeli w pomieszczeniu jest chłodno i sucho, to ten wirus jest aktywny znacznie dłużej. Jeżeli jest bardzo wilgotno i ciepło lub gorąco, to aktywność wirusa trwa krócej – wyjaśnia prof. Lidia Morawska, doradczyni Światowej Organizacji Zdrowia ds. jakości powietrza. Podkreśla też, że pandemia powinna skłonić ludzi do przemyśleń na temat obecności wirusów w powietrzu i przygotować na podobne sytuacje w przyszłości.