Newsy

Od 1 stycznia 2013 tańsze połączenia komórkowe? Dzięki obniżkom stawek hurtowych

2012-03-15  |  06:45
Mówi:Magdalena Gaj
Funkcja:Prezes
Firma:Urząd Komunikacji Elektronicznej
  • MP4

    Wprowadzane zgodnie z harmonogramem obniżki stawek hurtowych i ich symetria mogą pozytywnie wpłynąć na rachunki klientów sieci komórkowych. Już pod koniec roku ceny połączeń mogą spaść o 10-15 proc.

    Stawki hurtowe, czyli tzw. MTR-y stanowią podstawę dla operatorów do rozliczania rozmów między różnymi sieciami, ale na ich podstawie ustalane są również ceny połączeń detalicznych dla klientów. Obecnie wynoszą one 15 groszy dla 3 głównych operatorów: PTK Centertel, PTC i Polkomtela. Nowe podmioty obowiązują wyższe stawki, co pomaga im konkurować z pierwszą trójką.

    Zgodnie z harmonogramem obniżek ustalonym jeszcze przez poprzednią prezes UKE, Annę Streżyńską, w lipcu tego roku MTR-y spadną do ok. 12 groszy, a od 1 stycznia 2013 roku do 4 groszy i będą jednakowe dla wszystkich operatorów na rynku.

    Magdalena Gaj, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej prognozuje, że efektem zmian w MTR-ach mogą być obniżki cen połączeń dla klientów.

     - Przewiduję lekki spadek związany z wprowadzeniem symetrii w MTR-ach, czyli w opłatach za zakończenie połączeń, które operatorzy sobie płacą nawzajem. Teraz jest asymetria, chociażby pomiędzy P4, czyli Playem a innymi operatorami komórkowymi. Obniżka nie będzie dramatyczna, ona będzie sięgała ok. 10-15 proc. - uważa Magdalena Gaj.

    Wprowadzenie jednakowych, symetrycznych stawek jest potrzebne, by operatorzy konkurowali między sobą jakością usług i ofertą, którą przedstawiają klientowi.

     - Dlatego podczas mojej kadencji będę kładła duży nacisk na jakość usług - podkreśla prezes UKE.

    I zapowiada, że nowe oferty cenowe głównych operatorów na rynku mogą się pojawić jeszcze w tym roku.

     - Jeszcze nie widzę wojny cenowej między operatorami telefonii komórkowej. Symetria stawek będzie wprowadzona od 1 stycznia 2013 roku. Być może, jeśli przedsiębiorcy zechcą się do tego przygotować, to w okresie powakacyjnym możemy się spodziewać nowych ofert cenowych. Jeśli nie, to od Nowego Roku - mówi Magdalena Gaj.

    Czytaj także

    Prawo

    Od lipca duże firmy dołączą do pracowniczych planów kapitałowych. Ponad 400 przedsiębiorców wybrało inne rozwiązanie

    1 lipca przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 250 pracowników zostaną automatycznie włączone do pracowniczych planów kapitałowych (PPK). Na alternatywną wersję, czyli wdrożenie pracowniczego programu emerytalnego (PPE), zdecydowało się dotąd 411 firm. Wśród nich są m.in. spółki Grupy VELUX, które zatrudniają łącznie ponad 1,8 tys. osób. Firma podkreśla, że PPE to rozwiązanie korzystniejsze dla samych pracowników, bo w całości finansowane przez pracodawcę. Od momentu uruchomienia programu w spółkach grupy dołączyło do nich już 75 proc. zatrudnionych.

    Finanse

    Małym i średnim firmom trudno pozyskać pieniądze na rozwój. Coraz częściej finansują go dzięki emisji obligacji skierowanej do konkretnych inwestorów

    Małe i średnie firmy mają często problem z dostępem do finansowania zewnętrznego, ponieważ banki wolą mniej ryzykowne inwestycje, giełda preferuje większe podmioty, a rynek obligacji korporacyjnych wciąż odczuwa skutki afery GetBacku. Alternatywą może być emisja obligacji skierowana do konkretnych inwestorów.

    Farmacja

    Wcześnie wykryty rak piersi może być uleczalny. W Polsce brakuje jednak dostępu do nowoczesnej terapii i wiedzy na temat tej choroby

    Zastosowanie terapii celowanej z wykorzystaniem podwójnej blokady na wczesnym etapie rozwoju HER2-dodatniego raka piersi może doprowadzić do całkowitego wyleczenia. W Polsce refundacji podlega jednak tylko jeden z dwóch wykorzystywanych w tej terapii leków. Eksperci podkreślają, że problemem jest także to, że kobiety, które słyszą diagnozę „wczesny rak piersi”, są pozostawione same sobie, bez dostępu do informacji i wsparcia w pierwszym, bardzo trudnym etapie leczenia. Tego typu wsparcie chcą zaoferować twórcy kampanii „Wylecz raka piersi HER2+”.

    Handel

    Polska w krótkim terminie nie powinna negatywnie odczuć wznowienia wojny handlowej między USA a Chinami. Sytuacja może nawet sprzyjać rodzimemu eksportowi

    Po półrocznym zawieszeniu w maju wybuchła kolejna odsłona bitwy na cła między Stanami Zjednoczonymi a Chinami – prezydent Donald Trump podniósł stawki dla chińskich towarów o wartości 200 mld dol. i zagroził wprowadzeniem kolejnych opłat. Na cenzurowanym znalazł się chiński koncern Huawei, z którym na skutek dekretu Trumpa amerykańscy potentaci zrywają współpracę. Choć Polska znajduje się na peryferiach tego konfliktu, może on skutkować m.in. osłabieniem złotego, co jest korzystne dla eksporterów.