Newsy

Ostatnie lata przyniosły ogromny postęp w leczeniu nowotworów. Na świecie pojawiają się nowe leki, ale w Polsce jest problem z ich refundacją

2019-03-26  |  06:20
Mówi:prof. Jan Walewski, dyrektor Centrum Onkologii Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie, kierownik Kliniki Nowotworów Układu Chłonnego
Funkcja:dr n. med. Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld, Klinika Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej w Centrum Onkologii w Warszawie
  • MP4
  • Raka piersi co roku diagnozuje się u około 18 tys. Polek, z których 85 proc. udaje się wyleczyć. Dzięki nowoczesnym terapiom – obecnie nawet rak piersi z przerzutami może stać się chorobą przewlekłą. Podobnie jest w przypadku wielu innych typów nowotworów – choć liczba zachorowań rośnie, pojawiają się innowacyjne leki, które znacząco wydłużają życie chorych i poprawiają jego jakość. Przykładowo, w leczeniu szpiczaka zarejestrowano w ostatnich latach aż sześć nowych cząsteczek. W Polsce problematyczna jest jednak refundacja nowych terapii, przez co lekarze i pacjenci nie mają do nich dostępu. 

    – Ostatnie lata przyniosły niewyobrażalne postępy. Choroby dotychczas uważane za nieuleczalne, w których żadne leczenie systemowe nie przynosiło widocznej poprawy, stały się chorobami przewlekłymi. To oznacza, że są one kontrolowane, a pacjent wraca do normalnego życia. Jakość życia tych pacjentów poprawiła się dramatycznie – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes prof. Jan Walewski, dyrektor Centrum Onkologii Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie, kierownik Kliniki Nowotworów Układu Chłonnego.

    Przykładem szybkiego postępu medycyny jest szpiczak plazmocytowy – groźny, rzadki nowotwór krwi, który w Polsce co roku stwierdza się u około 1,5–2 tys. pacjentów. W ciągu kilku ostatnich lat na świecie zarejestrowano sześć nowych leków ratujących życie chorym z nawracającym szpiczakiem. Są mniej toksyczne i podawane w formie doustnej, dzięki czemu chory nie musi spędzać wielu tygodni w szpitalach i może prowadzić względnie normalne życie.

    Jak podkreśla prof. Jan Walewski, kluczem do skutecznego leczenia jest sekwencyjność, ponieważ nowotwór – w miarę podawania pacjentowi kolejnych dawek – uodparnia się na stosowany lek, który przestaje działać. Zastosowanie różnych sekwencji leków (jeden po drugim lub wymiennie) pozwala wydłużyć życie chorego. Lekarze muszą mieć jednak szeroki dostęp do terapii nowej generacji, które mogą stosować w kolejnych, następujących po sobie liniach leczenia. 

    – Kiedy dochodzi do niepowodzenia w pierwszej linii leczenia, kolejno stosuje się następne. Szukamy drugiej linii, czyli innych leków, które można by zastosować – to postępowanie jest wiadome i znane. Pojawiają się jednak nowe odkrycia i nowe mechanizmy działania, leki, które są wybiórcze nie tylko wobec komórek nowotworowych, lecz także wobec konkretnych mechanizmów patogenezy. Są to zarówno przeciwciała monoklonalne, jak i małe cząsteczki, które trafiają w konkretny cel, są to wreszcie sekwencje tych leków. Tego wcześniej nie było – wyjaśnia prof. Jan Walewski.

    Jak ocenia, w Polsce pacjenci na ogół leczeni są zgodnie z międzynarodowymi standardami i zaleceniami. Problematyczna jest za to refundacja nowych terapii.

    – Nie wszystkie opcje terapeutyczne, które są uwzględnione w zaleceniach europejskich, są w Polsce refundowane. Mamy obowiązek poinformować o tym pacjenta, który ma prawo do informacji o tym, co jest standardem, ale nie możemy tego zastosować. I to jest konflikt sumienia. System finansowania leków w Polsce wywołuje konflikt sumienia w środowisku onkologii – mówi prof. Jan Walewski.

    Metody leczenia wczesnego raka piersi są w Polsce niemal identyczne jak w Europie i Stanach Zjednoczonych. W początkowych stadiach choroby jest to leczenie chirurgiczne w połączeniu z hormonoterapią lub chemioterapią, która – ze względu na wysoką toksyczność i duże obciążenie dla organizmu – jest jednak stosowana w wąskich, uzasadnionych przypadkach.

    – Natomiast w przypadku pacjentek z chorobą przerzutową, czyli chorych na uogólnionego raka piersi, mamy już większe braki. Nie mamy dostępu do leczenia inhibitorami CDK4 i CDK6. To są leki, które w tej chwili są już dostępne w całej Europie w leczeniu przerzutowego raka hormonozależnego. Niestety, są dość drogie, a w Polsce nie są refundowane w żadnym wskazaniu, więc to jest duży brak. Na takie leczenie mogą sobie pozwolić tylko te pacjentki, które stać na spory wydatek finansowy – mówi dr n. med. Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld, onkolog z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej w warszawskim Centrum Onkologii Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie.

    Dostęp do terapii inhibitorami CDK4/6 mają m.in. mieszkanki Austrii, Niemiec, Danii, Holandii, Norwegii, Szwecji, Słowenii, Szwajcarii czy Islandii. Natomiast w Polsce brak refundacji tej nowoczesnej metody leczenia to główny problem kobiet chorych na uogólnionego raka piersi.

    Dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld podkreśla, że nie są one w stanie całkowicie pokonać raka piersi, ale mogą znacznie wydłużyć i poprawić jakość życia, umożliwiając kobietom w miarę normalne funkcjonowanie. Są mniej toksyczne i mają mniej skutków ubocznych, przez co znaczna część kobiet poddanych tego rodzaju leczeniu jest w stanie pracować zawodowo, nie generując tym samym kosztów dla budżetu państwa.

    – To jest korzyść społeczna, ponieważ te pacjentki nie rezygnują z pracy, nie potrzebują chemioterapii. Mogą przez długie lata cieszyć się dobrym zdrowiem bez potrzeby korzystania z renty, zwolnień, zabiegów rehabilitacyjnych etc. Dlatego wydaje się, że w ogólnym rozrachunku, mimo że te inhibitory CDK4, CDK6 są drogimi lekami, społecznie i tak opłaca nam się refundować ten typ terapii – mówi dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld.

    Rak piersi to w tej chwili najczęstszy nowotwór wśród Polek, odpowiadający za 21,9 proc. wszystkich zachorowań. Rokrocznie jest diagnozowany u ok. 18 tys. kobiet, z których ok. 6 tys. umiera. Statystycznie każdego dnia diagnozę rak piersi słyszy 47 Polek.

    – W Polsce i w krajach europejskich śmiertelność spada, rośnie za to liczba zachorowań na raka piersi, który jest chorobą cywilizacyjną. Im lepiej rozwinięty kraj, im lepsza stopa życia społeczeństwa, tym więcej odnotowuje się przypadków. Wynika to z wielu różnych przyczyn, m.in. z tego, że kobiety coraz później zachodzą w ciążę, mają mniej dzieci, często przez długi czas stosuje się hormonoterapię zastępczą, hormonalne leki zapobiegające ciąży – mówi dr n. med. Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld, onkolog z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej w warszawskim Centrum Onkologii Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie.

    Jak podkreśla, wśród przyczyn zwiększonej zachorowalności na raka piersi jest również stres, nieregularny tryb życia, zbyt mała dawka ruchu i otyłość, palenie papierosów, zła dieta i nadużywanie alkoholu, a więc w większości czynniki związane właśnie z rozwojem cywilizacyjnym.

    U części kobiet nowotwór rozpoznawany jest dopiero wówczas, gdy choroba daje przerzuty do innych organów. Dzieje się tak, ponieważ Polki są nadal mało wyczulone na profilaktykę i nie mają wypracowanego nawyku regularnego samobadania. Rozpoznanie zaawansowanego raka piersi jest równoznaczne ze stwierdzeniem choroby nieuleczalnej.

    – Około 85 proc. pacjentek z rakiem piersi można wyleczyć. Natomiast jest grupa 5–6 proc., które zgłaszają się na późnym etapie choroby, kiedy mają już przerzuty odległe i ich nie da się wyleczyć. Można stosować szereg różnych metod leczenia i terapii, które wydłużą im życie i spowodują, że te kobiety będą czuły się w miarę dobrze – mówi dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld.

    Co istotne – rak piersi atakuje coraz częściej i coraz młodsze kobiety. W ciągu ostatnich 30 lat prawie dwukrotnie zwiększyła się zachorowalność na raka piersi wśród kobiet młodszych, w wieku 20–49 lat. Według prognoz w 2025 roku liczba zachorowań na raka piersi będzie o połowę wyższa niż jeszcze kilkanaście lat temu. Sytuacja wygląda podobnie w innych krajach – według WHO co roku na świecie diagnozowanych jest ponad 1,7 mln przypadków tej choroby, a w krajach Unii Europejskiej blisko 400 tys.

    – W Polsce, jeżeli chodzi o diagnostykę, nie brakuje nam naprawdę niczego. Akurat dostęp do diagnostyki w Polsce jest nawet lepszy niż w wielu innych krajach europejskich. Diagnostyka jest przeprowadzana szybciej, metodami takimi samymi, jak na całym świecie, więc nie mamy się czego powstydzić –mówi dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld.

    Według prognoz Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem (IARC), która jest agendą WHO, liczba pacjentów chorych na raka będzie skokowo rosnąć. W 2030 roku wzrośnie już do 22 mln, a w 2035 – do 24 mln. 

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Kalendarium

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Telekomunikacja

    Rząd wydłuża konsultacje nad ustawą o cyberbezpieczeństwie. Może ona doprowadzić do wzrostu cen usług telekomunikacyjnych

    – Projekt nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa nie spełnia wymogów legislacyjnych – alarmuje Michał Kuliński, adwokat i wspólnik w Kancelarii BBK. Brakuje w nim odpowiedniego uzasadnienia i rzetelnej oceny skutków proponowanych zmian. Eksperci krytykują też krótki czas konsultacji, początkowo przewidziany tylko na 14 dni, a teraz wydłużony do 6 października. – To istotny projekt, który może mieć dalekosiężne skutki i wprowadza nowe, niestosowane do tej pory regulacje i ingerencje w gospodarkę – mówi prawnik.

    Sport

    Polska organizuje coraz więcej dużych imprez sportowych. III Igrzyska Europejskie przyciągną najlepszych zawodników i ułatwią starania o olimpiadę

    Polska przyciąga coraz więcej dużych imprez sportowych. W 2023 roku w Krakowie i Małopolsce odbędą się III Igrzyska Europejskie, z rekordową liczbą 23 dyscyplin. Sportowcy powalczą nie tylko o medale IE, ale też mistrzostw Europy i przede wszystkim – o kwalifikację olimpijską do Paryża. – W tych trudnych czasach pandemii organizowaliśmy imprezy na światowym poziomie. Igrzyska europejskie to szansa, by zwróciły się na nas oczy całego świata, a w przyszłości może ułatwić organizację igrzysk olimpijskich – mówi Danuta Dmowska-Andrzejuk, minister sportu.

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

    Prawo

    Radna Warszawy apeluje o powstrzymanie się od oskarżeń w sprawie oczyszczalni Czajka. Mieszkańcy stolicy podzieleni w kwestii przypisania odpowiedzialności za awarię

    – Nie ferujmy wyroków, które mogłyby okazać się krzywdzące, dopóki nie uzyskamy fachowej opinii ekspertów w kwestii odpowiedzialności za awarię Oczyszczalni Ścieków „Czajka” – mówi Anna Auksel-Sekutowicz, radna m.st. Warszawy. Po kolejnej awarii kolektorów doprowadzających nieczystości do oczyszczalni zapadła decyzja o budowie awaryjnego systemu, który ma powstrzymać zrzut ścieków do Wisły.

    IT i technologie

    Co 10. dziecko wymaga pomocy psychologicznej. Podczas pandemii wsparciem dla nich jest terapia online i przez telefon

    W Polsce 9 proc. dzieci i młodzieży, czyli ok. 630 tys. osób, wymaga pomocy psychologicznej albo psychiatrycznej – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. NIK wskazuje, że system lecznictwa nie jest w stanie jej zapewnić. – Nie ma wystarczającej liczby psychiatrów i psychologów dziecięcych. Bezpłatna pomoc bardzo się skurczyła, a nie wszystkie rodziny stać, żeby pójść do psychologa płatnie – mówi Maria Keller-Hamela z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Pandemia dodatkowo pogłębiła te problemy. W ich rozwiązaniu mogą pomóc konsultacje zdalne – telefoniczne i online. Taki projekt fundacja chce rozwijać wspólnie z firmą Huawei.