Newsy

Pacjenci z SMA czekają na refundację terapii genowej. Jedno podanie leku wystarczy, żeby zahamować postęp choroby

2022-06-27  |  06:20
Mówi:prof. dr hab. n. med. Katarzyna Kotulska-Jóźwiak, kierownik kliniki Neurologii i Epileptologii, Instytut „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka”, przewodnicząca Zespołu Koordynacyjnego ds. Leczenia Chorych na Rdzeniowy Zanik Mięśni
prof. dr hab. n. med. Maria Mazurkiewicz-Bełdzińska, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologów Dziecięcych, kierownik Kliniki Neurologii Rozwojowej, GUM
Olga Pańczyk, mama Antoniego i Jaśminy chorujących na SMA

W Polsce żyje ok. 1 tys. osób zmagających się z SMA, czyli rdzeniowym zanikiem mięśni, a każdego roku rodzi się ok. 50 dzieci, u których rozwinie się ta rzadka, ciężka choroba genetyczna. Od trzech lat refundowana jest terapia, dzięki której SMA przestało być śmiertelnym zagrożeniem. Lekarze i organizacje pacjenckie apelują jednak o rozszerzenie możliwości leczenia o terapię genową. Ta metoda działa bezpośrednio na przyczynę choroby i wystarczy podać ją raz na całe życie, by nie doszło do rozwoju rdzeniowego zaniku mięśni, nie wymaga regularnych hospitalizacji i punkcji. Dziś rodzice samodzielnie zbierają środki na ten cel, bo terapia genowa nie jest refundowana w Polsce.

– W Polsce potrzeba dostępu do terapii genowej, żeby każdy pacjent z rdzeniowym zanikiem mięśni mógł dostać jednorazową terapię, która uchroni go od częstych wizyt w szpitalu. Taki pacjent będzie miał szansę na to, żeby żyć zupełnie normalnie – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria prof. dr hab. n. med. Maria Mazurkiewicz-Bełdzińska, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologów Dziecięcych, kierownik Kliniki Neurologii Rozwojowej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Rdzeniowy zanik mięśni, czyli SMA, jest rzadką chorobą uwarunkowaną genetycznie, która powoduje nieodwracalne uszkodzenia neuronów ruchowych, a w konsekwencji – niedowład i zanik mięśni szkieletowych. To zaś prowadzi do ciężkiej niepełnosprawności. Dzieci z SMA zatrzymują się w rozwoju fizycznym, nie nabywają umiejętności samodzielnego siedzenia czy poruszania się i stopniowo tracą siłę mięśni, a wraz z nią możliwość przełykania i oddychania. Bez leczenia farmakologicznego choroba może doprowadzić do całkowitej niewydolności oddechowej, zadławienia, niedożywienia i przedwczesnej śmierci. Jeszcze do niedawna SMA był najczęstszą, genetyczną przyczyną śmierci dzieci do drugiego roku życia.

W Polsce żyje ok. 1 tys. osób zmagających się z tą chorobą, a każdego roku rodzi się ok. 50 dzieci, u których rozwinie się SMA. W ponad 70 proc. przypadków pierwsze objawy pojawiają się właśnie w niemowlęctwie albo wczesnym dzieciństwie. Dzieci, u których SMA zostanie wykryte jeszcze przed wystąpieniem pierwszych objawów i które jak najszybciej otrzymają leczenie, mają duże szanse rozwijać się dokładnie tak samo jak ich zdrowi rówieśnicy. Odpowiednio leczeni dorośli z SMA, mimo niepełnosprawności, nierzadko zakładają rodziny i są aktywni zawodowo.

Jestem mamą czwórki dzieci, z których dwoje choruje na SMA – mówi Olga Pańczyk. – Antek jest dzieckiem leżącym, pod respiratorem, karmionym za pomocą PEG-a, wymaga naszej opieki 24 godziny na dobę. Urodził się w 2010 roku, kiedy w ogóle nie było jeszcze żadnego leczenia. Z Jaśminą to już całkiem inna historia. Ona urodziła się w 2018 roku, czyli już w całkiem innych czasach, kiedy w leczeniu SMA nastąpił przełom. O jej chorobie wiedzieliśmy od 14. tygodnia ciąży i od tego czasu zaczęliśmy szukać opcji leczenia dla niej. Wzięła udział w badaniu klinicznym terapii genowej i dziś rozwija się jak zdrowe dziecko, chodzi do przedszkola, samodzielnie je, bawi się, rośnie. Jest dobrze.

Na świecie w leczeniu SMA są obecnie zarejestrowane trzy leki. W Polsce jest dostępny jeden z nich – nusinersen, który w 2019 roku został objęty refundacją w ramach programu lekowego. Dzięki temu rdzeniowy zanik mięśni przestał być dla chorych śmiertelnym zagrożeniem. Nusinersen musi być jednak podawany chorym do końca życia, bezpośrednio do płynu mózgowo-rdzeniowego w kanale kręgowym. To zaś wiąże się z koniecznością zgłoszenia do szpitala i wykonania punkcji lędźwiowej. Dlatego rodziny dzieci chorych na SMA, zrzeszone w organizacjach pacjenckich, od pewnego czasu apelują o wprowadzenie w Polsce refundacji terapii genowej. Ta metoda leczenia działa bezpośrednio na przyczynę choroby – zastępuje wadliwy gen w komórkach dzieci z SMA genem prawidłowym, który uruchamia produkcję białka SMN1. Dożylne podanie tej terapii dziecku jeszcze przed wystąpieniem objawów choroby sprawia, że nie dochodzi do rozwoju rdzeniowego zaniku mięśni. W Polsce eksperci uważają, że terapia genowa powinna być podana do szóstego miesiąca życia i do wagi 13,5 kg.

Najnowsze dane dotyczące terapii genowej pokazują, że włączenie jej jeszcze przed wystąpieniem pierwszych objawów choroby powoduje, iż 100 proc. pacjentów jest niezależnych oddechowo i żywieniowo. I te 100 proc. pacjentów osiąga kamień milowy, który do tej pory był dla nich nieosiągalny, czyli samodzielne siedzenie, a znaczna większość jest też w stanie samodzielnie stać i chodzić – mówi prof. Maria Mazurkiewicz-Bełdzińska.

Terapia genowa, choć w pełni zarejestrowana przez Komisję Europejską, na razie nie jest w Polsce dostępna. Rodzice chorych samodzielnie zbierają na nią pieniądze – często nawet wtedy, gdy korzystają już z refundowanego leczenia nusinersenem. Terapia genowa jest dostępna w 19 krajach, m.in. w  Niemczech, Francji i Włoszech, Egipcie, a także w Bułgarii, Czechach i Węgrzech, czyli krajach o podobnym do Polski PKB.

Dane niemieckie podsumowujące 76 pacjentów, którzy otrzymali terapię genową między 2019 a 2021 rokiem, pokazują, że to leczenie jest skuteczne u znakomitej większości z nich. U dzieci, które miały poniżej ośmiu miesięcy w momencie podania terapii, średnio stan poprawiał się o ponad 13 punktów w 64-punktowej skali, o niecałe osiem punktów, gdy dzieci były między ósmym a 24. miesiącem życia, i pozostawał stabilny w przypadku dzieci starszych. To pozostanie stabilnym jest także bardzo istotne, dlatego że trzeba pamiętać, że rdzeniowy zanik mięśni w swoim naturalnym przebiegu jest chorobą postępującą – mówi prof. dr hab. n. med. Katarzyna Kotulska-Jóźwiak, kierownik kliniki Neurologii i Epileptologii w Centrum Zdrowia Dziecka, przewodnicząca Zespołu Koordynacyjnego ds. Leczenia Chorych na Rdzeniowy Zanik Mięśni.

Co istotne, w przytaczanych badaniach niemieckich, które wskazują na wysoką skuteczność terapii genowej, znakomita większość dzieci (70 na 76 badanych) dostała lek już po wystąpieniu pierwszych objawów. Działający w Polsce program badań przesiewowych gwarantuje, że leczenie będzie można włączyć na wcześniejszym, przedobjawowym etapie. Pilotaż programu rozpoczęto w kwietniu 2021 roku, a w ciągu roku udało się nim objąć całą Polskę.

Lekarze i pacjenci wskazują, że wprowadzenie terapii genowej w leczeniu SMA przyniosłoby oszczędność dla całego systemu ochrony zdrowia, bo lek podaje się raz na całe życie. Dzięki temu odpadają wszystkie pozostałe koszty związane m.in. z koniecznością hospitalizacji, punkcji dolędźwiowych, wieloletnich rehabilitacji etc. Eksperci Polskiego Towarzystwa Neurologów Dziecięcych w oficjalnym stanowisku z kwietnia br. wskazali, że korzyścią byłoby również znaczne zmniejszenie obciążenia oddziałów neurologii dziecięcej. 

Czytaj także

Transmisje online

Więcej ważnych informacji

Złote Spinacze 2022

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Handel

Branżę modową czekają rewolucyjne zmiany. Formuła fast fashion odejdzie do lamusa

– Idealny model biznesowy w branży modowej to zero waste, który nie stosuje surowców naturalnych, tylko wtórne. Bardzo dobry jakościowo i przez to drogi, w związku z czym konsumenci kupują te produkty rzadziej. I moim zdaniem w ciągu maksymalnie 20 lat dojdziemy właśnie do takiego modelu. Zmuszą nas do tego kwestie środowiskowe – prognozuje dr Magdalena Płonka, dyrektorka Międzynarodowej Szkoły Kostiumografii i Projektowania Ubioru w Warszawie. Jak podkreśla, marki z segmentu tzw. fast fashion już doskonale wiedzą, że ich formuła biznesowa się kończy. Dlatego w nadchodzących latach ten rynek czeka transformacja, bo szybka moda generuje dziś olbrzymie problemy społeczne i środowiskowe.

Prawo

W Polsce jest ponad milion legalnie pracujących cudzoziemców. Kontrole Inspekcji Pracy wciąż wykazują nieprawidłowości w tym zakresie

Liczba obcokrajowców na polskim rynku pracy szybko rośnie. Najliczniejszą grupą są już od lat obywatele Ukrainy, których teraz dodatkowo przybywa w związku z wojną za wschodnią granicą. Z danych MRiPS wynika, że na koniec lipca 736 tys. Ukraińców pracowało i odprowadzało składki. Kontrole Państwowej Inspekcji Pracy w zakresie legalności zatrudnienia cudzoziemców wciąż wykazują szereg nieprawidłowości i nadużyć, jednak ich skala nie wzrosła znacząco w ostatnich miesiącach wraz z napływem większej liczby Ukraińców. 

Farmacja

Ministerstwo Zdrowia analizuje możliwości rozszerzenia roli farmaceutów. Część nowych zadań może trafić do koszyka świadczeń gwarantowanych

Pilotaż przeglądów lekowych czy szczepienia ochronne to przykłady nowych zadań realizowanych przez farmaceutów. Eksperci pracujący w specjalnym zespole w ubiegłym roku wskazali siedem takich usług, które mogłyby być z powodzeniem wdrażane w aptekach. Rozszerzenie uprawnień farmaceutów wiąże się również z wyceną świadczeń i włączaniem ich do koszyka świadczeń refundowanych, choć niewykluczone, że niektóre usługi byłyby dostępne prywatnie. 

Współpraca

Obsługa konferencji prasowych

Zapraszamy do współpracy przy organizacji konferencji prasowych. Nasz doświadczony i kompetentny zespół sprosta każdej realizacji. Dysponujemy nowoczesnym, multimedialnym centrum konferencyjnym i biznesowym w samym sercu Warszawy. Zapraszamy do kontaktu w sprawie oferty.

Partner serwisu

Instytut Monitorowania Mediów

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.