Newsy

Polacy piją głównie piwa rodzimej produkcji. Krajowy przemysł piwowarski generuje ponad 200 tys. miejsc pracy

2017-09-01  |  06:35

Statystyczny Polak pije 98 litrów piwa rocznie. Przede wszystkim są to krajowe produkty, bo import stanowi zaledwie 2 proc. Krajowe browary do produkcji wykorzystują w dużej mierze surowce z polskich upraw. Tylko w 2015 roku na zakup jęczmienia browarnego i chmielu przeznaczyły one 380 mln zł. Uprawa chmielu i browarnych odmian zbóż daje pracę 40 tys. polskich rolników, a w całym łańcuchu dostaw przemysł piwowarski generuje ponad 200 tys. miejsc pracy.

– Polskie browary w ciągu roku dokonują zakupów polskich produktów rolnych za przeszło 380 mln zł. Składają się na to przede wszystkim zakupy jęczmienia browarnego, czyli 227 tys. ton rocznie, i ponad 820 ton chmielu. Warto zauważyć, że zdecydowana większość chmielu wykorzystywanego przez browary w Polsce do produkcji piwa pochodzi właśnie z polskich upraw – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.

Polska to trzeci największy w Europie (po Niemczech i Wielkiej Brytanii) producent piwa (40 mln hl). Średnio co roku każdy Polak wypija 98 litrów piwa. Pod względem konsumpcji ustępujemy jedynie Niemcom i Brytyjczykom. Raport „Piwna Polska pod lupą” przeprowadzony przez ARC Rynek i Opinia dla Kompanii Piwowarskiej wskazuje, że 80 proc. mężczyzn i ponad połowa kobiet wybiera trunek rodzimej produkcji. Importowane piwo stanowi zaledwie 2 proc. konsumpcji. To zaś stanowi siłę napędową dla polskiej gospodarki, bo zdecydowana większość chmielu i browarnych odmian zbóż pochodzi z krajowych upraw.

– Chmiel i jęczmień produkowane są w kilku regionach Polski. Dominuje Lubelszczyzna, zwłaszcza jeśli chodzi o produkcję chmielu, która dostarcza prawie 90 proc. tego surowca. Pozostałe regiony to przede wszystkim Wielkopolska, Kujawy, Pomorze, a także Dolny Śląsk – wymienia Morzycki.

Produkcją chmielu zajmuje się ponad 600 plantatorów na ponad tysiącu hektarów. Rocznie wytwarzają oni trzy tysiące ton chmielu. Choć dominują odmiany goryczkowe (57 proc.), to w ostatnim czasie pojawia się więcej odmian aromatycznych, na co wpływa coraz większa konsumpcja piwnych specjalności.

– Zwłaszcza mniejsze browary często produkują piwa smakowe, do których potrzeba innych rodzajów chmielu. Są to odmiany aromatyczne, które nadają piwu charakterystyczny smak. Piwna rewolucja, która dokonuje się na naszych oczach, powoduje, że nie tylko klasyczny chmiel goryczkowy jest produkowany i dostarczany browarom, lecz także chmiel, który nadaje piwu specyficzny aromat. W ten sposób można tworzyć style, które do tej pory nie były konsumentom w Polsce znane – ocenia dyrektor generalny Browarów Polskich.

Rosnąca w siłę produkcja piwa w Polsce to nie tylko zysk dla rolników uprawiających chmiel i browarne odmiany zbóż, lecz także dla osób, które zajmują się produkcją, dystrybucją oraz sprzedażą piwa. Szacuje się, że w całym łańcuchu dostaw przemysł piwowarski generuje ponad 200 tys. miejsc pracy. Za najwięcej, bo  ok. 80 tys., odpowiadają dostawcy surowców i usług. Piwo najchętniej kupujemy w sklepach małoformatowych (ponad 63 proc.). Odpowiada ono za blisko jedną trzecią (29 proc.) obrotów tych placówek. W handlu browary dają pracę 46 tys. osób, zaś łącznie w sektorze HoReCa (hotele, restauracje i catering) liczbę etatów ocenia się na 64 tys.

– Browary, jako producent piwa, zatrudniają ok. 10 tys. osób w Polsce bezpośrednio. Natomiast jeśli weźmiemy pod uwagę miejsca pracy generowane pośrednio, to jest ich dużo więcej. Mam na myśli przede wszystkim producentów surowców, wszystkie usługi towarzyszące produkcji piwa, sprzedaż, handel, dystrybucję, usługi gastronomiczne czy wreszcie usługi medialne. Szacujemy, że przeszło 200 tys. osób w Polsce pracuje i żyje dzięki przemysłowi piwowarskiemu, z 80 tys. dostawców blisko połowę stanowią właśnie rolnicy – mówi Bartłomiej Morzycki.

Czytaj także

Kalendarium

31 sierpnia
4 września

Patronaty medialne

Obsługa konferencji prasowych i innych wydarzeń

Agencja informacyjna Newseria realizując zleconą obsługę wydarzenia przygotowuje pełny zapis konferencji, a także realizuje wywiady z gośćmi i uczestnikami wydarzenia.

> Zobacz pełne informacje o naszej ofercie.

Problemy społeczne

Osoby niepełnosprawne będą się mogły zgłosić po pomoc finansową przez internet. PFRON uruchamia system do składania wniosków o dofinansowanie

Osoby niepełnosprawne lub ich opiekunowie, którzy chcą złożyć wniosek o świadczenie i uzyskać dofinansowanie, często muszą się stawiać w urzędzie osobiście. To oznacza konieczność zwalniania się z pracy, proszenia o pomoc sąsiadów, nie każdemu pozwala też na to stan zdrowia. PFRON uruchamia system, który ma wyeliminować ten problem. Osoba niepełnosprawna będzie mogła samodzielnie złożyć wniosek przez internet, dowiedzieć się, jakie dofinansowania są dla niej dostępne i uzyskać wsparcie całkowicie online. Projekt został skonstruowany tak, że będą mogły skorzystać z niego nawet osoby wykluczone cyfrowo.

Transport

Przyszłość elektronicznego systemu poboru opłat drogowych pod znakiem zapytania. Przekazanie go do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego może być ryzykowne

Przekazanie obsługi elektronicznego systemu poboru opłat drogowych do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego to duże ryzyko, które może mieć poważne skutki – ocenia poseł PO Stanisław Żmijan. Zdaniem wiceszefa sejmowej Komisji Infrastruktury GITD nie ma doświadczenia, wiedzy ani narzędzi, które umożliwiłyby sprawne zarządzanie systemem e-myto. Dlatego część zadań i tak trzeba będzie zlecać wyspecjalizowanym podmiotom prywatnym. Ta decyzja będzie mieć też negatywne skutki dla kierowców, ponieważ jednostka, która nakłada kary, będzie jednocześnie rozpatrywać odwołania ukaranych.

Handel

85 proc. firm widzi wpływ jakości obsługi na wyniki finansowe. Dla większości konsumentów największe znaczenie ma czas obsługi

Ponad dwie trzecie konsumentów może się stać lojalnymi klientami dzięki pozytywnym doświadczeniom z zespołem obsługi. Podobny odsetek stwierdza, że zła obsługa może być przyczyną rezygnacji z usług czy produktów danej firmy. Żółte i czerwone kartki klienci dają zwykle za długi czas oczekiwania na kontakt z konsultantem oraz złą organizację wsparcia. To może zaważyć na wynikach firmy, dlatego coraz częściej stawiają one klientów w centrum zainteresowania. Do starań w tym kierunku mają zachęcać ich także takie inicjatywy jak Mistrzostwa Jakości Obsługi, w których niczym na boisku piłkarskim najlepsze pod kątem obsługi klienta firmy walczą o bramki, czyli dobre opinie konsumentów.

 
 

Prawo

Część sądowych wyroków podatkowych budzi zastrzeżenia ekspertów. Sądy administracyjne wydały w ubiegłym roku 27 tys. takich wyroków

W zeszłym roku sądy administracyjne wydały 27 tys. wyroków w sprawach podatkowych. W 25 proc. przypadków były to orzeczenia uchylające decyzje fiskusa. Z drugiej strony część sądowych rozstrzygnięć w sprawach podatkowych budzi zastrzeżenia zarówno samych podatników, jak i ekspertów. Ich zdaniem to efekt nie tylko profiskalnej wykładni, lecz także niedoskonałości przepisów.