Newsy

Polscy naukowcy pracują nad urządzeniem umożliwiającym robienie dokładnych zdjęć satelitarnych

2017-03-24  |  06:45

Dzięki nowoczesnemu urządzeniu, nad którym pracują wrocławscy naukowcy, satelity mogą wykonywać zdjęcia w dużo lepszej rozdzielczości i z wykorzystaniem nawet stu długości fal świetlnych, w tym w podczerwieni czy ultrafiolecie. Pozwala to uzyskać bardzo precyzyjne dane o rejestrowanym obszarze. Wspólnie z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA) spółka SatRevolution chce stworzyć sieć takich satelitów na orbicie okołoziemskiej i komercyjnie udostępniać dane satelitarne. ​ 

– Zaprezentowaliśmy nowy projekt hiperspektrometru. Jest to plan rozwinięcia naszego satelity Światowida, który w 2018 roku poleci w kosmos w towarzystwie dwóch Rusałek [nanosatelity – red.] – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Damian Fijałkowski, współzałożyciel SatRevolution.

Hiperspektrometr to specjalistyczne urządzenie do rejestracji obrazów wykorzystywane w misjach kosmicznych. Pozwoli ono na udostępnianie dokładnych obrazów satelitarnych zainteresowanym firmom i instytucjom. Nad urządzeniem pracują polscy naukowcy we wrocławskim laboratorium technologicznej spółki SatRevolution. Hiperspektrometr zostanie wyniesiony na orbitę okołoziemską przez satelitę badawczego w 2020 roku.

Hiperspektrometr umożliwia obserwowanie Ziemi nie tylko w spektrum światła widzialnego, lecz także z wykorzystaniem wielu różnych długości fali świetlnej. Dzięki temu będziemy mogli zaobserwować rzeczy, których gołym okiem nie widać. Przykładowo, w rolnictwie możemy zbadać wilgotność gleby, a w geologii sprawdzić, jakie minerały występują na Ziemi lub zlokalizować złoża złota. Hiperspektrometr ma bardzo dużo zastosowań czysto komercyjnych – mówi Damian Fijałkowski.

Standardowe kamery rejestrują tylko trzy kolory, które widzi ludzkie oko: czerwony, zielony i niebieski. Skaner hiperspektralny może odnotowywać nawet do stu długości fal. Dzięki zastosowaniu najnowszych technologii może wykonać serię zdjęć wzdłuż swojej trajektorii lotu, w pełnym zakresie barw, włącznie z podczerwienią czy ultrafioletem. To pozwala na uzyskanie precyzyjnych informacji o rejestrowanym obszarze. Hiperspektrometry mogą być wykorzystywane na przykład do wykrywania zanieczyszczeń środowiska, takich jak natężenie emisji gazów cieplarnianych albo wycieki ropy do oceanu, lokalizowania złóż minerałów, mogą być również wykorzystywane w transporcie albo meteorologii, przykładowo do śledzenia rozkładu temperatur lub chmur.

Skaner hiperspektralny, który zostanie skonstruowany przez polskich inżynierów, będzie miał wielkość niewielkiego prostopadłościanu o wymiarach około 10/15/20 cm. W środku pomieści zaawansowaną technologię, opartą na teleskopie TMA o szerokim polu widzenia, światłoczułej matrycy i podzespołach elektronicznych.

Hiperspektrometr jest rozwinięciem projektu satelity badawczego o nazwie Światowid. Może on obserwować Ziemię w zakresie światła widzialnego i wykonywać zdjęcia z dokładnością 14 Mpx. Natomiast kolejna edycja satelity będzie już wyposażona w hiperspektrometr, który może dokonywać dużo dokładniejsze obserwacje.

– Docelowo, razem z ESA, chcemy stworzyć system komunikacji satelitów na orbicie. Dzięki temu Ziemię będzie obserwować cały rój takich satelitów, a my uzyskamy dokładniejsze dane. Będziemy mogli zaobserwować rzeczy istotne ze względów militarnych, finansowych i z punktu widzenia bezpieczeństwa. Możemy sobie wyobrazić systemy monitorujące warunki atmosferyczne albo wspomagające centra zarządzania kryzysowego w przypadku zagrożeń wynikających z nagłych zmian klimatycznych – mówi Damian Fijałkowski.

Technologicznej spółce SatRevolution udało się dotychczas pozyskać 3 mln zł na sfinansowanie budowy Światowida. Te środki pozwolą również na wystrzelenie satelity na orbitę okołoziemską.

– Wszyscy myślą, że wysyłanie obiektów w kosmos jest dość drogie, przynajmniej w powszechnej opinii. Jednak w tej relatywnie niewielkiej kwocie udało nam się zamknąć koszty produkcji Światowida i Rusałek oraz wystrzelenia ich w kosmos – mówi współzałożyciel SatRevolution.

W 2017 roku firma zamierza pozyskać inwestora i zdobyć finansowanie w kwocie 40 mln zł na kolejne etapy projektu, czyli budowę hiperspektrometru i sieci nanosatelitów, które będą obserwować Ziemię z orbity.

– Przemysł kosmiczny się rozwija. Wiemy, że jest gros inwestorów zainteresowanych tym sektorem. Branża kosmiczna to temat, który ostatnio nabrał dynamiki. Słyszymy o planach podróży na Marsa, o tysiącach satelitów Elona Muska, który chce stworzyć internet na orbicie. Ponieważ branża kosmiczna jest ostatnio popularna, liczymy, że znajdą się inwestorzy chętni zainwestować w tę gałąź – mówi Damian Fijałkowski.

Sieć powiązanych ze sobą satelitów, które będą obserwować Ziemię z orbity, firma chce stworzyć w partnerstwie z Europejską Agencją Kosmiczną. SatRevolution jest już na etapie wstępnych przygotowań do rozpoczęcia tego projektu.

– To projekt, który zakłada stworzenie rozwiązań algorytmicznych i software’owych, pozwalających zarządzać grupą satelitów i zoptymalizować ich działania na orbicie. Nie wszystkie satelity muszą się komunikować bezpośrednio z Ziemią. Możemy stworzyć podgrupy, w których każdy z satelitów komunikuje się z jednym, pełniącym rolę przekaźnika. Dzięki temu można by zoptymalizować koszt finansowy i energetyczny. Ponieważ takie urządzenia potrzebują energii, zoptymalizowanie roju na orbicie sprawi, że cały system będzie wydajniejszy – mówi Damian Fijałkowski.

Docelowo spółka chciałaby stworzyć platformę, w ramach której dostęp do danych i zdjęć satelitarnych mieliby prywatni użytkownicy.

– Chcielibyśmy docelowo stworzyć platformę, do której mógłby się zalogować przeciętny Kowalski i na której miałby dostęp do danych satelitarnych. Możemy sobie wyobrazić gospodarstwa rolne, które korzystając z nich, obserwują plony albo wilgotność gleby, wiedzą, na jakich obszarach muszą podjąć jakieś działania. Mówimy o gospodarstwach liczących setki i tysiące hektarów, w przypadku których trudno jest obserwować całość i sprawować nad nią kontrolę. Dzięki satelicie lub nanosatelicie można uzyskać dostęp do takich danych w czasie rzeczywistym – mówi Damian Fijałkowski. 

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Złote Spinacze 2020 - zgłoszenie

Infrastruktura

Branża morskiej energetyki wiatrowej czeka na nowe przepisy. Mogą one doprowadzić do stworzenia 34 tys. etatów przy budowie farm na Bałtyku

W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, a prąd z pierwszych farm wiatrowych ma popłynąć ok. 2025 roku. Rozwój morskiej energetyki wiatrowej ma pobudzić gospodarkę i zapewnić ponad 30 tys. nowych miejsc pracy, ale inwestorzy do tej pory wyczekiwali stabilnych regulacji, które ma im zapewnić tzw. ustawa offshorowa. Resort klimatu przekazał ją już do ponownych, krótkich uzgodnień, a wejście w życie nowych regulacji jest spodziewane jeszcze w tym roku. Obok systemu wsparcia dla inwestorów i przyspieszenia jego wejścia w życie ustawa zagwarantuje też, że w budowie farm na Bałtyku mają w dużej części partycypować krajowe przedsiębiorstwa.

Problemy społeczne

Pandemia nasiliła już wcześniej istniejące kryzysy humanitarne. Do końca roku z głodu umrze więcej osób niż z powodu koronawirusa

Koronawirus i związane z nim ograniczenia i skutki przyczyniają się do nasilenia takich kryzysów humanitarnych. WHO wskazuje, że problem głodu może dotknąć dodatkowe 130 mln ludzi. Według raportu Oxfam do końca roku średnio 12 tys. osób dziennie umrze z powodu głodu, podczas gdy w szczytowym momencie pandemii w kwietniu br. każdego dnia umierało z tego powodu 10 tys. osób. Skutki kryzysu najmocniej odczują najsłabsze społeczności, np. w krajach ogarniętych wojną, które nie radzą sobie bez pomocy z zewnątrz. – Na szczęście koronawirus przyczynił się do wzmocnienia solidarności międzynarodowej – mówią przedstawiciele Fundacji Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Prawo

Przedsiębiorcom nad Wisłą wciąż nie jest łatwo. Polska na 14. miejscu wśród europejskich państw z najbardziej skomplikowanymi przepisami dla biznesu

Polska znalazła się na 34. miejscu na świecie i 14. w Europie wśród państw posiadających najbardziej złożone przepisy regulujące prowadzenie biznesu – wynika z najnowszej edycji rankingu „Global Business Complexity Index 2020”. Względem ubiegłego roku oznacza to awans odpowiednio o 13 i 4 pozycje, ale eksperci TMF Group podkreślają, że wynika to tylko ze zmian w innych krajach i metodologii badania. W Polsce nie zaszły w tym czasie istotne zmiany, które poprawiłyby warunki dla biznesu. Przedsiębiorcy wciąż skarżą się na te same bolączki, jak niestabilność systemu prawnego, przewlekłość postępowań sądowych i administracyjnych czy niespójne przepisy.

Finanse

Koronawirus może zwiększyć świadomość finansową Polaków. Większość nie jest przygotowana na kolejny kryzys

Z powodu pandemii koronawirusa prawie co 10. Polak stracił pracę, a blisko połowa wciąż obawia się jej utraty. Co istotne, ponad połowa nie ma planu awaryjnego na taką okoliczność – wynika z badania InterviewMe.pl „Życie bez pensji”. Kryzys związany z COVID-19 może jednak zmienić sposób zarządzania finansami. – To może być pewnego rodzaju otrzeźwienie. Ludzie będą bardziej przyszłościowo planować, co może się stać, jeżeli stracą pracę – ocenia Piotr Sosnowski, współzałożyciel InterviewMe.pl.