Newsy

Prace nad Krajowym Planem Odbudowy na finiszu. Unijne miliardy mogą popłynąć do Polski w połowie roku

2021-02-02  |  06:20
Mówi:dr Marek Prawda, dyrektor Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce
Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan

Projekt Krajowego Planu Odbudowy powinien trafić do publicznych konsultacji w pierwszej połowie lutego – zapowiedziała w ubiegłym tygodniu minister Małgorzata Jarosińska-Jedynak. Na jego realizację Polska dostanie z UE ponad 57 mld euro. Unijne środki będą wypłacane w transzach, mniej więcej od połowy tego roku. Popłyną m.in. do samorządów i prywatnych oraz państwowych przedsiębiorstw. KPO ma przede wszystkim odbudować polską gospodarkę po COVID-owym kryzysie i zapewnić jej odporność na przyszłe turbulencje.

W ramach instrumentu Next Generation UE państwa członkowskie UE dostaną w sumie 750 mld euro pomocy na walkę z gospodarczymi i społecznymi skutkami kryzysu po-COVID-owego. Jego największym elementem, z budżetem 672,5 mld euro w formie bezzwrotnych dotacji i pożyczek, jest Europejski Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności. Aby uruchomić te środki, członkowie UE muszą jednak opracować Krajowe Plany Odbudowy, czyli plan inwestycji i reform w poszczególnych krajach. Jak informował w połowie stycznia wiceprzewodniczący KE Valdis Dombrovskis, 11 z nich przedłożyło już komisji gotowe KPO.

– Pieniądze przeznaczone na Krajowe Plany Odbudowy i realizację projektów w nich zawartych powinny spływać mniej więcej od połowy roku. Potrzebne są ramy prawne, szczegółowe dokumenty przygotowane przez wszystkie kraje. Chodzi przede wszystkim o tzw. środki własne, czyli nowe źródła finansowania, które są rewolucją w najbliższej perspektywie finansowej. One wymagają ratyfikacji przez poszczególne kraje członkowskie i Bruksela liczy, że te procesy będą sprawnie przebiegać w najbliższym półroczu. KE liczy też, że dwóch pozostałych aktorów – czyli Rada i Parlament Europejski – będzie bardzo aktywnych i możliwie szybko zrealizuje swoje procedury – mówi agencji Newseria Biznes dr Marek Prawda, dyrektor Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.

Polska będzie czwartym co do wielkości beneficjentem środków z Funduszu Odbudowy. Otrzyma 23,1 mld euro w postaci bezzwrotnych grantów i 34,2 mld euro w pożyczkach. Swój Krajowy Plan Odbudowy wraz z umową partnerstwa (dokument określający, na co zostaną przeznaczone fundusze z budżetu UE na lata 2021–2027) Polska powinna przedłożyć Komisji Europejskiej do końca kwietnia, ale wedle zapowiedzi ma to nastąpić wcześniej, żeby środki z Funduszu Odbudowy zaczęły spływać jak najszybciej. Prace nad dokumentem koordynuje Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej. Wstępny projekt został już pokazany KE.

– Krajowy Plan Odbudowy jest częścią tego budżetu, który ma być inwestycją w zmiany. Na najbliższą siedmiolatkę mamy dwa budżety, które z jednej strony mają odbudować gospodarki po pandemii, a z drugiej – zmieniać świat, w którym żyjemy. KPO to są nowe pieniądze, ale nie na stare plany i projekty – podkreśla dr Marek Prawda.

Reformy i inwestycje uwzględnione w KPO mają przede wszystkim wspierać cyfrową i zieloną transformację. Chodzi o to, by europejskie gospodarki i społeczeństwa dzięki reformom stały się bardziej zrównoważone, odporne i lepiej przygotowane na nowe wyzwania. KE zastrzegła, że co najmniej 37 proc. wydatków z Funduszu Odbudowy ma być przeznaczone na projekty wspierające cele klimatyczne. 

– Dla UE bardzo ważne będzie to, żeby projekty zaproponowane przez poszczególne państwa odnosiły się do priorytetów unijnych – mówi dyrektor Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. – Powinny dotyczyć głównie modernizacji technologicznej, reform, które pomogą Europie stać się bardziej konkurencyjną. Liczyć się będzie też to, jak dalece poszczególne kraje realizują zalecenia UE wskazujące, w jakich dziedzinach należy coś istotnego zrobić. Jesteśmy w takiej fazie, że te zalecenia będą brane dużo poważniej.

W ubiegłym tygodniu szefowa MFiPR Małgorzata Jarosińska-Jedynak poinformowała, że szczegóły Krajowego Planu Odbudowy są już dopinane i w ciągu najbliższych dwóch tygodni powinien on trafić do konsultacji publicznych. Następnie musi go przyjąć rząd, a później zostanie przedłożony Komisji Europejskiej. Kolejnym krokiem będzie zatwierdzenie KPO przez wszystkie kraje UE. 

– Nowością jest to, że te krajowe plany będzie zatwierdzać nie tylko Komisja Europejska, ale również gremium złożone z przedstawicieli państw członkowskich. Chodzi o to, żeby ci, którzy wyłożyli na ten cel szczególnie duże pieniądze, mogli mieć dużo do powiedzenia na temat tego, jak one będą wydawane. Spodziewamy się, że do kwietnia bieżącego roku wszystkie krajowe plany będą już przyjęte – zapewnia dr Marek Prawda.

Pieniądze przeznaczone na realizacje Krajowych Planów Odbudowy popłyną do państw członkowskich UE w okolicy połowy tego roku, ale w ramach KPO będzie można rozliczyć też koszty poniesione od lutego 2020 roku, o ile te projekty znajdą się w zaakceptowanym już planie.

Wypłaty funduszy będą się odbywać w transzach w zależności od postępów w realizowaniu założonych celów (tzw. kamienie milowe). Polska w pierwszych latach (do końca 2022 roku) ma dostać 70 proc. z zaplanowanych 57 mld euro – 18,9 mld euro dotacji oraz dodatkowe 4,1 mld euro w kolejnym roku. O tym, czy dostanie kolejną transzę w 2023 roku, będzie decydował przegląd wskaźników gospodarczych, w szczególności spadek realnego PKB w 2020 i 2021 roku.

– Polska ma do wykonania ogromną pracę, ale dzięki tym inwestycjom z KPO można wykonać bardzo istotny skok rozwojowy, chociażby poprzez dokończenie reformy cyfryzacji administracji publicznej, upowszechnienie podpisów elektronicznych i e-dokumentów, co odbiurokratyzowałoby gospodarkę, przyspieszyło działania i zwiększyło pewność obrotu – wymienia Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan. – Jeżeli zaś chodzi o zieloną transformację, tutaj mamy dużo do wykonania – zarówno w zakresie efektywności energetycznej produkcji, budynków etc., jak i w zakresie zmiany struktury energetycznej kraju na bardziej skoncentrowaną na OZE. W to powinniśmy inwestować przede wszystkim. Przy zachowaniu tzw. local content, czyli zaopatrzenia tych inwestycji opartego na rodzimych producentach, będziemy w stanie jednocześnie zwiększyć impuls rozwojowy dla całej gospodarki.

KPO ma przede wszystkim odbudować polską gospodarkę po COVID-owym kryzysie i zapewnić jej odporność na przyszłe turbulencje. Pieniądze otrzymane w ramach programu mają podnieść jej konkurencyjność, trafić do rodzimych firm i poprawić jakość życia Polaków. W ramach prac nad KPO swoje propozycje projektów do MFiPR zgłaszały samorządy i przedsiębiorcy (na dedykowaną skrzynkę spłynęło ponad 1,6 tys. zgłoszeń). Inwestycje były zgłaszane także przez marszałków województw, inne resorty i instytucje centralne, partnerów społecznych i gospodarczych. Z regionów i ministerstw zebrano w sumie 1,2 tys. projektów dotyczących m.in. energetyki, ochrony środowiska, transportu, innowacji i przedsiębiorczości, zdrowia, cyfryzacji i spójności terytorialnej. Znajdują się wśród nich zarówno plany budowy czy przebudowy infrastruktury drogowej i kolejowej, jak i projekty lokalne, jak np. budowa kanalizacji.

Resort dokonał selekcji zgłoszonych projektów na podstawie specjalnie opracowanej w tym celu tzw. matrycy KPO (narzędzie do porządkowania i oceniania zgłoszonych inwestycji pod kątem celów społeczno-gospodarczych). Wskazał również te, które – choć nie zmieściły się w KPO ze względu na ograniczony budżet – mogłyby zostać wsparte z innych źródeł, np. ze środków polityki spójności w nowej perspektywie finansowej na lata 2021–2027.

Więcej ważnych informacji

Kalendarium

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

Polskie lotniska nawet przez cztery lata będą odbudowywać ruch pasażerski. Na powrót do kondycji finansowej sprzed pandemii potrzebują jeszcze więcej czasu

– Borykamy się z największym kryzysem w branży lotniczej. Spadek ruchu jest bardzo głęboki, w połączeniach regularnych na niektórych lotniskach sięga prawie 100 proc. – mówi Artur Tomasik, prezes zarządu Związku Regionalnych Portów Lotniczych oraz Katowice Airport, i podkreśla, że minie kilka lat, zanim porty lotnicze odbudują ruch pasażerski i powrócą do kondycji finansowej sprzed pandemii. Kryzys w przewozach ominął transport towarowy. Lotnisko w Katowicach w pierwszym kwartale tego roku zanotowało w tym segmencie 30-proc. wzrost.

Handel

Nastroje wśród producentów żywności coraz lepsze. Mniejszy popyt gastronomii rekompensują zakupy konsumenckie i eksport

Po okresie największego pesymizmu, jaki towarzyszył branży spożywczej latem ubiegłego roku, nastroje stopniowo się poprawiają, choć do powrotu do sytuacji sprzed pandemii jeszcze daleka droga. To wnioski z badania firmy analitycznej Food Research Institute. Luty był pierwszym miesiącem w czasie pandemii, w którym widać wzrost Indeksu FRI. – Lokomotywą napędzającą rozwój polskich producentów żywności w czasie pandemii jest eksport. Przetwórcy nadążają za światowymi trendami i stają się ważnym europejskim graczem w segmencie żywności bio i eko – mówi Dariusz Chołost, general manager Food Research Institute.

Problemy społeczne

Przedłużające się restrykcje mogą nasilać objawy depresji wśród Polaków. Jedną z grup najbardziej narażonych są rodzice dzieci w wieku do 18 lat

W pierwszych miesiącach pandemii najwyższy poziom objawów depresji i lęku przejawiały osoby w wieku 18–24 lata, z kolei w grudniu 2020 roku depresja najczęściej dotyczyła osób w wieku 35–44 lata – wynika z badań prowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego. Na dalsze nasilanie depresji najbardziej narażone są osoby do 45. roku życia, doświadczające trudności zawodowych oraz konfliktów rodzinnych, ale także rodzice, coraz bardziej zmęczeni łączeniem pracy zdalnej i opieki nad dziećmi. – Szczególnie ważne jest objęcie wsparciem psychologicznym dzieci, młodzieży i całych rodzin – mówi dr hab. Małgorzata Gambin z UW, koordynatorka badań.

Handel

Agnieszka Radwańska została ambasadorką wody Jurajska. W kampanii będzie zwracać uwagę na prawidłowe nawodnienie organizmu

Była tenisistka podkreśla, że marka wody Jurajska od zawsze była bliska jej sercu, ponieważ pochodzi z jej rodzinnych stron. Przyznaje, że jako mama oraz sportowiec bardzo dużą wagę przywiązuje do jakości spożywanych produktów. Woda jest podstawą codziennej diety, dlatego docenia zarówno jej skład, jak i walory smakowe. Klaudia Krupicz, senior marketing manager marki, zaznacza, że wybór Agnieszki Radwańskiej jako ambasadorki wody Jurajskiej był przemyślaną decyzją. Marka chciała związać się z osobą autentyczną, której styl życia pasuje do filozofii i głównych założeń brandu.