Newsy

Prof. L. Balcerowicz: nie pomoc finansowa, a głębokie reformy mogą uratować państwa UE

2013-06-10  |  06:45
Mówi:Prof. Leszek Balcerowicz
Funkcja:Przewodniczący Rady Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju
  • MP4
  • Największym zagrożeniem dla stabilności gospodarek Unii Europejskiej jest odkładanie przez rządy niezbędnych reform  uważa profesor Leszek Balcerowicz. Były wicepremier i minister finansów uważa, że UE nie pomoże tworzenie kolejnych programów pomocowych dla bankrutujących krajów.  By przyspieszyć wzrost gospodarczy, zdaniem Balcerowicza, Europa powinna dokończyć budowę jednolitego rynku, stworzyć strefę wolnego handlu ze Stanami Zjednoczonymi i zmienić politykę klimatyczną.

    Według profesora Balcerowicza, Unia Europejska ma lepsze sposoby na kryzys niż tworzenie funduszy na pomoc finansową dla bankrutujących krajów. Tym bardziej, że pieniądze na fundusz pochodzą z budżetów krajowych, czyli od podatników.

     – Żaden mechanizm stabilizacyjny nie wystarczy, żeby rozwiązywać fiskalne problemy, czy Francji, czy to Włoch, a liczenie na taki mechanizm osłabia bodźce do tego, co jest prawdziwym lekarstwem  usuwanie chorób ekonomicznych przez reformy – mówi Leszek Balcerowicz.

    Najważniejszą z nich jest dokończenie budowy jednolitego rynku, szczególnie jeśli chodzi o usługi niefinansowe.

     – Słynny polski hydraulik powinien móc świadczyć szerzej swoje usługi. Po drugie, trzeba zawrzeć układ o wolnym handlu ze Stanami Zjednoczonymi. Wtedy powstałaby wielka strefa wolności gospodarczej – wylicza profesor Balcerowicz.

    Wzrost gospodarczy hamuje też restrykcyjne prawo, które ma na celu ochronę klimatu i zapobieganie globalnemu ociepleniu. Polityka klimatyczna nakłada na kraje UE limity emisji CO2, wymuszając kosztowne inwestycje, co wpływa na mniejszą globalną konkurencyjność krajów UE.

    Jak podkreśla założyciel Fundacji FOR, przyszłość Unii Europejskiej jest niezagrożona, mimo poważnych problemów niektórych państw członkowskich. Sytuacja w poszczególnych krajach zależy w dużej mierze od tego, w jakim tempie i w jakim zakresie przeprowadzono w nich reformy.

     – Niemcy 10 lat temu prowadzili istotne reformy, liberalizowali rynek pracy, wprowadzili większą dyscyplinę budżetową i teraz są najsilniejszym gospodarczo i najzdrowszym krajem Europy spośród dużych krajów – podkreśla Leszek Balcerowicz.

    Francja jak dotąd unikała reform. Krytycy zarzucają nawet prezydentowi Francois Hollandowi odwracanie uwagi opinii publicznej od kłopotów gospodarczych na przykład przez rozpoczęcie dyskusji na temat małżeństw homoseksualnych. Zdaniem Balcerowicza to bardzo niebezpieczna strategia. 

     – Francja prędzej czy później będzie musiała rozpocząć reformy, albowiem rynki finansowe w końcu się zdenerwują. A jak się rynki finansowe zdenerwują, to żądają większych pieniędzy. Wtedy politycy się zabierają do roboty. Lepiej, żeby to robić wcześniej, żeby rynki finansowe się nie denerwowały – tłumaczy przewodniczący Rady Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju.

    Takie same zalecenia ma również dla polskich władz.

     – Polska w przeciągu ostatnich 20 lat osiągnęła wielki sukces, podwoiła swój dochód narodowy, ale przed sobą ma istotne przeszkody na drodze dalszego wzrostu. Trzeba naciskać na polityków, żeby nie kłócili się w sprawach błahych albo niedotyczących życia milionów ludzi, a skupili się na usuwaniu przeszkód dla dalszego wzrostu gospodarczego w Polsce czyli dla tworzenia miejsc pracy – dodaje Leszek Balcerowicz.

    Więcej ważnych informacji

    Kalendarium

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Bankowość

    Coraz bliżej rozwiązanie problemu kredytów frankowych. Unieważnienie umów oznaczałoby straty dla banków od 70 mld do nawet 230 mld zł

    Kredytobiorcy, którzy zaciągnęli kredyty we frankach, oraz sektor bankowy z niecierpliwością czekają na uchwałę Sądu Najwyższego w sprawie rozstrzygania sporów o kredyty frankowe. Ma ono nastąpić 13 kwietnia. Zdaniem dr. hab. Witolda Potwory z Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w Opolu sprawiedliwe wydaje się proponowane przez KNF przeliczanie kwoty kredytu po kursach z dnia ich zaciągnięcia. Być może jednak Sąd Najwyższy zaproponuje inne rozwiązanie. Ekspert podkreśla, że szkodliwe byłoby rozwiązanie obciążające tylko jedną stronę sporu – kredytobiorców lub banki. KNF policzyła, że koszty dla banków w przypadku unieważnienia umów kredytowych mogłyby sięgnąć od 70 do 234 mld zł w zależności od przyjętego wariantu.

    Prawo

    Firmy rodzinne w Polsce generują 18 proc. PKB i 332 mld zł przychodu. Nowe przepisy mają ułatwić ich funkcjonowanie i sukcesję

    W Polsce działa ok. 830 tys. firm rodzinnych. Generują rocznie 332 mld zł, co piąta wypracowana w naszym kraju złotówka jest wynikiem właśnie ich pracy. W ciągu najbliższych pięciu lat w ręce kolejnej generacji przejdzie ok. 57 proc. firm rodzinnych, ale tylko nieco ponad 8 proc. następców deklaruje chęć ich poprowadzenia. Do konsultacji trafił niedawno projekt ustawy o fundacji rodzinnej, który ma pomóc rozwiązać problem sukcesji, umożliwi też firmom rodzinnym stabilny rozwój w perspektywie wielopokoleniowej. – To odpowiedź na oczekiwania prywatnej przedsiębiorczości – ocenia Piotr Aleksiejuk z kancelarii Wojarska Aleksiejuk i Wspólnicy.

    Prawo

    Transport autokarowy pominięty w Krajowym Planie Odbudowy. Najbardziej poszkodowana będzie tzw. Polska powiatowa

    W transporcie wojewódzkim, powiatowym i gminnym jest wykorzystywanych ok. 35 tys. autobusów, których średni wiek wynosi 18,6 lat, ale wiele z nich ma nawet 30 lat i więcej. Na wymianę starego, nieekologicznego taboru nie przewidziano żadnych środków w Krajowym Planie Odbudowy – podkreśla Polska Izba Gospodarcza Transportu Samochodowego i Spedycji, która zrzesza przewoźników autokarowych. Jak wskazuje, rząd całkowicie pominął potrzeby transportowe tzw. Polski powiatowej, zamiast tego przeznaczając środki na rozwój 1,2 tys. nowych autobusów dla dużych miast.

    Farmacja

    Choroba Parkinsona coraz częściej dotyka młodych ludzi. Pandemia znacząco opóźnia diagnostykę i leczenie.

    – Minęły już czasy, kiedy Parkinson był problemem ludzi starszych. Najmłodszy chory, z którym rozmawiałem, miał pierwsze objawy w wieku 16 lat – mówi wiceprezes Fundacji Chorób Mózgu Wojciech Machajek. Chorobę Parkinsona, na którą cierpi w Polsce ok. 100 tys. osób, diagnozuje się coraz częściej i u coraz młodszych. W ostatnich latach poprawił się dostęp do leczenia zaawansowanego stadium choroby, a w ramach dwóch programów lekowych pacjenci mają dostęp do nowoczesnych terapii infuzyjnych. Kluczowe znaczenie dla sprawności chorych ma jednak wczesne rozpoznanie i wdrożenie leczenia, co ostatnio utrudnia pandemia.