Newsy

Przed wyjazdem na ferie kup euro w kantorze

2011-12-30  |  00:55
Wszystkie newsy
Mówi:Paweł Majtkowski
Funkcja:Główny Analityk
Firma:Expander. Doradcy finansowi

Nim wybierzemy się na kilkudniowy, zimowy wypoczynek do Austrii lub na Słowację warto pomyśleć wcześniej o poszukiwaniu najlepszego kursu wymiany waluty.  Bo korzystanie z kart płatniczych za granicą może nam się po prostu nie opłacać.

- Myśląc o feriach nie możemy się oderwać od kwestii kursu walutowego. Euro jest bardzo drogie, a Polacy wyjeżdżają w większości do krajów gdzie używane jest euro. W ziemie – czy to jest Słowacja, czy to jest Austria, czy to są Niemcy, Francja, czy Włochy – wszędzie tam ten urlop będzie droższy niż w poprzednich latach. No i musimy zrobić wszystko, że jeśli się tam wybieramy a nie decydujemy się na pozostanie w Polsce – żeby zapłacić jak najmniej trzeba sobie powiedzieć, że najlepszym w tym momencie wydaje się być zakup euro w kantorze… w dobrym kantorze, tam gdzie te kursy i spready są niskie. Najlepiej szukać takich kantorów przez internet. Tam porównywać stosowane przez kantory kursy i znaleźć w tren sposób kantor gdzie te kursy będą najniższe. Pamiętajmy o jednej ważnej zasadzie. W części kantorów jest tak, że są właściwie dwie tabele kursów – jedna taka, która wisi w kantorze i druga w internecie dla klientów, którzy są lepiej obeznani i sprawdzili wcześniej te kursy. Zatem szukajmy tych kantorów, które mają te najniższe kursy internetowe. Oczywiście jest też tak, że niebezpiecznie jest zabierać ze sobą wszystko w gotówce. Zatem dobrze było by pewnie część zabrać w gotówce, a jednak część na miejscu zapłacić kartą płatniczą. I tutaj znowu powinniśmy szukać tych kart gdzie banki w najkorzystniejszy sposób dokonują przeliczania tych płatności dokonywanych za granicą na złotówki. Najlepiej gdyby to były przeliczenia bezpośrednio z euro na złotego i po jak najlepszym kursie. Warto więc przed wyjazdem zobaczyć jakie mamy karty w portfelu, których katy moglibyśmy używać i zwrócić się do banku z pytaniem jak te kursy są przeliczane. Jeśli bank ma problem można zapytać o to jaki kurs danego dnia jest przez bank wykorzystywany do przeliczania. I jeśli zapytamy tego samego dnia wszystkie banki to będziemy sobie mogli w łatwy sposób ten kurs porównać i zobaczyć, którą kartą zapłacimy najmniej. Ważna zasada, ważna nie tylko na wakacjach i nie tylko podczas ferii zimowych – jeśli korzystamy z karty kredytowej to nie wypłacajmy z niej pieniędzy w bankomacie bo to może nas dużo kosztować i to mogą być rzeczywiście bardzo drogie ferie. Pamiętajmy też o bezpieczeństwie. Pamiętajmy o zapisaniu sobie gdzieś numerów alarmowych na wypadek gdybyśmy zgubili czy stracili kartę. To może nam się przydać w takiej sytuacji kryzysowej. - mówi Paweł Majtkowski, Główny Analityk z Expandera.

Informacja dla dziennikarzy:

Wyrażamy zgodę na przetwarzanie treści tekstowych, audio i wideo, w szczególności wprowadzania do obrotu, publikacje i dystrybucję materiału w całości lub w jego częściach. Wszystkie zawarte w materiałach wypowiedzi zostały autoryzowane. Wszystkie materiały dostępne do pobrania z www.newseria.pl są bezpłatne.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Infrastruktura

Projektowane przepisy o cyberbezpieczeństwie mogą naruszać szereg unijnych przepisów. Polska naraża się na kolejne procesy przed TSUE [DEPESZA]

Wykluczanie z rynku dostawców technologii, których nowo powołane kolegium ds. cyberbezpieczeństwa określi jako dostawców wysokiego ryzyka, może naruszać szereg różnych przepisów międzynarodowych. Takie propozycje przepisów znajdują się w procedowanej ustawie o cyberbezpieczeństwie. Wątpliwości prawników budzą m.in. kryteria narodowościowe, czyli analiza pozostawania pod kontrolą państwa spoza UE i NATO, natychmiastowa wykonalność decyzji kolegium i brak możliwości odwołania się od niej. Procedowane przepisy mogą przede wszystkim uderzyć w koncerny z Chin, m.in. Huaweia, choć nie jest to wprost określone w ustawie. Istnieje ryzyko, że w przypadku wykluczenia z rynku koncern będzie dochodzić swoich praw przed unijnym trybunałem.

Motoryzacja

Nowe samochody w przyszłym roku będą droższe o 15–25 proc. Podwyżki mogą zachęcić kierowców do zakupu elektryków

Obecny kryzys z dostawami komponentów do produkcji aut mocno przyspieszył wzrost cen nowych samochodów. Na to nakładają się również duże podwyżki cen energii, paliw i kosztów pracy. Analitycy firmy Exact Systems prognozują, że w przyszłym roku nowe auto – w zależności od segmentu – może być droższe od 15 do 25 proc. niż w tym roku. – Zawirowania na rynku motoryzacyjnym, które wywołał COVID-19, jak i stale rosnące ceny samochodów spalinowych przyczynią się w niedługim czasie do wyrównania cen takich aut z samochodami elektrycznymi – uważa Karol Obiegły, prezes Grupy Cichy-Zasada.

Infrastruktura

4,5 mln Polaków nigdy nie korzystało z internetu. Pandemia uwydatniła problemy z wykluczeniem cyfrowym

Narodowy Plan Szerokopasmowy zakłada, że do 2025 roku w całej Polsce będzie już powszechny dostęp do internetu o przepustowości co najmniej 100 Mb/s. Stopniowo likwidowane są białe plamy na mapie Polski. Mimo to – jak pokazuje raport Federacji Konsumentów – 4,5 mln Polaków nigdy nie korzystało z internetu. Eksperci wskazują, że pandemia COVID-19 uwydatniła problem niedostatecznych kompetencji i wykluczenia cyfrowego w Polsce. Ma ono jednak nie tylko wymiar techniczny – związany z brakiem dostępu do urządzeń, oprogramowania czy sieci – ale i społeczny, związany z brakiem motywacji do korzystania z nowych technologii.

Nieruchomości

Ryzyko zakażenia COVID-19 rośnie w źle wentylowanych pomieszczeniach. Wtedy wskazane jest nie tylko zachowanie dystansu, ale i noszenie maseczek

W pewnych okolicznościach zasłanianie ust i nosa jest wskazane i może ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa odpowiedzialnego za COVID-19, a w innych nie ma uzasadnienia. – Jeżeli w pomieszczeniu jest chłodno i sucho, to ten wirus jest aktywny znacznie dłużej. Jeżeli jest bardzo wilgotno i ciepło lub gorąco, to aktywność wirusa trwa krócej – wyjaśnia prof. Lidia Morawska, doradczyni Światowej Organizacji Zdrowia ds. jakości powietrza. Podkreśla też, że pandemia powinna skłonić ludzi do przemyśleń na temat obecności wirusów w powietrzu i przygotować na podobne sytuacje w przyszłości.