Newsy

Polacy coraz częściej wybierają dobre jakościowo wódki z wyższej półki cenowej. Segment premium rośnie, choć cały rynek spada

2015-07-10  |  06:40

Polski rynek wódek premium powoli zwiększa swoje udziały w rynku alkoholowym – ocenia firma Stock, jeden z liderów branży. To wyjątek, bowiem sprzedaż wódki w ostatnich latach systematycznie spada. Branża liczy, że sprzedaż droższych alkoholi tradycyjnie najwyższa będzie pod koniec roku.

– Rynek wódek top premium notuje kilkuprocentowy wzrost rocznie – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Paweł Wałach, brand manager Stock Polska. – Rok do roku jest to około 4-5 proc. w ujęciu wolumenowym. Największą sprzedaż tego segmentu notuje się w dużych miastach, gdzie konsument wódek premium jest bardziej zamożny i skłonny wydać kilka złotych więcej na produkt wysokiej jakości.

W raporcie opisującym rynek alkoholi KPMG zwraca uwagę na to, że w Polsce dominującym trunkiem jest piwo. Jego udział w wartości sprzedaży to 47 proc. Na drugim miejscu była wódka – 30,7 proc. 6,3 proc. pieniędzy wydanych na alkohol Polacy przeznaczyli na wina, 4,3 proc. – na whisky, zaś 5,4 proc. – likiery, nalewki i podobne napitki.

Ubiegły rok ze względu na podwyżkę akcyzy na mocne alkohole przyniósł jednak spadek produkcji. Nawet mimo kilkudziesięcioprocentowej poprawy w produkcji wódki w I kwartale br. i tak była ona niższa od tej sprzed dwóch lat o 7 proc. Sprzedaż natomiast spadła o 4,5 proc.

– Ogólnie rynek wódek w Polsce notuje spadki – zwraca uwagę Paweł Wałach. – Konsumenci migrują też do różnych innych kategorii. Zauważyliśmy jednak, że segment top premium stale rośnie rok do roku. Jest to wzrost kilkuprocentowy, natomiast w odróżnieniu od pozostałych segmentów jest to kategoria, która pozwala optymistycznie spoglądać w przyszłość. Wzrosty notujemy zarówno w ujęciu wolumenowym, jak i wartościowym.

Z wypowiedzi producentów wynika, że największe znaczenie dla rozwoju branży będzie miała kategoria top premium (77 proc.), następnie premium (62 proc.), a potem dopiero wódek ekonomicznych (46 proc.).

Cechą charakterystyczną wódek z segmentu premium jest ich dopracowanie. Nie tylko sam trunek musi mieć wysoką jakość, lecz także ogromne znaczenie ma opakowanie. Najnowszy produkt Stocka, wódka Amundsen, odwołuje się więc do słynnej wyprawy – zdobycia bieguna południowego w 1912 roku, a stylizacja butelki nawiązuje do surowej scenerii Antarktydy.

– Podczas ostatnich badań zaobserwowaliśmy, że konsument segmentu premium i top premium jest coraz bardziej świadomy – tłumaczy Paweł Wałach. –Konsumenci stają się już koneserami i poszukują coraz więcej informacji o danym produkcie. Możemy powiedzieć, że powoli stają się ekspertami. Stąd też nasza nowa propozycja w tej kategorii.

Wartość polskiego rynku alkoholi oceniono w raporcie KPMG na ponad 41 mld zł. Obecnie najwięcej zarabiają na nim producenci lżejszych trunków. Na cięższe przyjdzie czas zimą.

– Lato jak wiadomo jest sezonem dla piwoszy – podkreśla brand manager Stock Polska. – W IV kwartale spodziewamy się odwrócenia tej dynamiki, a że jest to też okres żniw zarówno dla segmentu premium, jak i top premium, więc prognozujemy jeszcze wyższą sprzedaż naszych marek z tych dwóch segmentów.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Kalendarium

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Ochrona środowiska

Globalna pozycja węgla nie jest zagrożona w najbliższych latach. Popyt napędzają państwa azjatyckie, głównie Chiny i Indie

W ubiegłym roku światowe zapotrzebowanie na węgiel spadło o 5 proc. r/r, najmocniej od II wojny światowej. To w dużej mierze efekt globalnego spowolnienia w przemyśle wywołanego przez COVID-19. W tym roku wraz ze stopniowym powrotem gospodarek do normalności Międzynarodowa Agencja Energii spodziewa się wzrostu popytu na czarny surowiec o 2,6 proc., głównie za sprawą państw azjatyckich. – Energetyka światowa jest oparta na węglu i takie państwa jak Chiny, Indie, Indonezja nie odstąpią od tego najtańszego, najbardziej bezpiecznego nośnika energii. Czyli praktycznie świat poza Unią Europejską będzie nadal opierał swoje systemy energetyczne na tym paliwie – mówi Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej

Farmacja

Od dziś farmaceuci zyskują nowe uprawnienia. Właścicieli aptek czeka szereg wyzwań

16 kwietnia wchodzi w życie większość zapisów nowej ustawy o zawodzie farmaceuty, która rozszerza uprawnienia tego zawodu. Magister farmacji będzie mógł przeprowadzić z pacjentem wywiad farmaceutyczny, doradzić mu w kwestii przyjmowanych leków, przeprowadzić podstawowe nieinwazyjne badania diagnostyczne i przeszkolić w używaniu prostego sprzętu medycznego, np. glukometru. Otwartą kwestią pozostaje to, kto będzie płacił za opiekę farmaceutyczną jako świadczenie – sam pacjent czy może NFZ. Z kolei dla właścicieli aptek wyzwaniem będzie stworzenie miejsca, gdzie takie konsultacje mogą się odbywać, oraz zapewnienie odpowiednich zasobów kadrowych.

Problemy społeczne

W Polsce co roku przeprowadza się ok. 145 transplantacji serca, ale oczekujących jest trzy razy więcej. Problemem często jest brak zgody rodziny zmarłego

W 2020 roku wykonano 145 operacji transplantacji serca i podobna liczba utrzymuje się od kilku lat. Potrzeby są jednak znacznie większe, bo liczba osób oczekujących na przeszczep to 415 – wynika ze statystyk Poltransplantu. Choć większość Polaków zgadza się zostać dawcą narządów po swojej śmierci, rzadko informują o tym bliskich. – Nawet w 10–20 proc. przypadków rodzina nie zgadza się na przeszczep – wskazuje dr n. med. Zygmunt Kaliciński, transplantolog ze Szpitala MSWiA w Warszawie. Problemami są także nieodpowiednie przygotowanie szpitalnych koordynatorów oraz ich częsta rotacja.

Problemy społeczne

Pandemia ograniczyła aktywność fizyczną dzieci o ponad 30 proc. Wśród najmłodszych rośnie problem nieprawidłowej masy ciała i problemów z kręgosłupem

Już od ok. 20 lat poziom kondycji fizycznej dzieci i młodzieży systematycznie spada, a pandemia jeszcze pogłębiła ten problem. Nauka online, zamknięte szkoły, baseny, sale sportowe i boiska spowodowały, że aktywność fizyczna wśród najmłodszych spadła o 33 proc. – wynika z raportu „Aktywność fizyczna i żywienie dzieci w czasie pandemii”. – Możemy mieć przyrost populacji osób otyłych i z nadwagą, prawdopodobnie zwiększy się także częstotliwość występowania wad postawy i bólu  kręgosłupa – wymienia prof. Bartosz Molik, rektor AWF w Warszawie. Na zdrowie i kondycję dzieci przełożenie może mieć także coraz częściej diagnozowany zespół pocovidowy.