Newsy

Rolnictwo w Polsce stawia na innowacje. Powstaną sieci gazowe i biogazownie na terenach wiejskich

2018-02-01  |  06:25

Utworzenie sieci gazowych i biogazowni na terenach wiejskich, wsparcie dla OZE i produkcji biogazu rolniczego jako źródła energii odnawialnej – to jedne z głównych projektów Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w zakresie innowacyjności. Ośrodek utworzył też dwa konsorcja, których zadaniem jest wsparcie dla wyprodukowanego w Polsce materiału siewnego oraz wyselekcjonowanie najkorzystniejszych ras zwierząt hodowlanych. Dzięki zaawansowanym technologiom molekularnym do hodowli będą mają trafiać tylko te najlepsze gatunki.  

Po raz pierwszy w KOWR został utworzony pion innowacji i rozwoju. Minister Krzysztof Jurgiel pokłada w tym pionie wielką nadzieję, wskazując, że zadania z nim związane powinny być priorytetem. Wydaje się, że innowacje w rolnictwie to przede wszystkim mechanizacja gospodarstw, ale nie tylko. Jest kilka obszarów, w których warto rozwijać innowacyjność – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Witold Strobel, dyrektor Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.

KOWR to nowa jednostka wykonawcza, utworzona we wrześniu ubiegłego roku. Powstała z połączenia  Agencji Rynku Rolnego i Agencja Nieruchomości Rolnych. Najważniejsze jej zadania to m.in. gospodarowanie nieruchomościami Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa, promocja polskich produktów w kraju i zagranicą, wsparcie rodzimych producentów na rynkach zagranicznych, nadzór nad spółkami Skarbu Państwa (m.in. roślinnymi i zwierzęcymi) oraz rozwój innowacyjności w sektorze rolno-spożywczym. W tym celu – w strukturach KOWR - został powołany pion innowacji i rozwoju.

Podchodzimy do tego dosyć poważnie. Jednym z obszarów innowacyjności jest energetyka na obszarach wiejskich. Chcemy wspólnie z Polską Spółką Gazownictwa stworzyć sieci gazowe o charakterze wyspowym. Mogłyby one korzystać również z biogazowni, które też chcielibyśmy rozwijać na obszarach wiejskich. Chodzi o to, żeby sieć zaopatrywała odbiorców w jakimś określonym promieniu, tam, gdzie nie opłaca się budować klasycznego gazociągu – mówi Witold Strobel.

Do zadań KOWR związanych z innowacyjnością należy m.in. wspieranie rozwoju OZE na terenach wiejskich oraz monitorowanie produkcji biogazu rolniczego jako źródła energii odnawialnej. Witold Strobel ocenia, że przyczyni się to do poprawy jakości życia na obszarach wiejskich.

– Postęp biologiczny w polskim rolnictwie to z kolei projekt, który jest już wdrożony. Podpisaliśmy z Instytutem Zootechniki i naszymi spółkami strategicznymi umowę utworzenia konsorcjum „Polska Genetyka”. W jego ramach instytut będzie wspierać rozwijanie tych ras zwierząt, których hodowla jest najbardziej obiecująca. W oparciu o bardzo zaawansowane technologie molekularne będziemy selekcjonować materiał genetyczny, żeby do dalszego rozwoju trafiały te najlepsze pod względem genetycznym rasy. To już się dzieje – podkreśla Witold Strobel.

KOWR ma też w planach podobną inicjatywę w dziedzinie upraw i nasiennictwa. W grudniu – we współpracy z państwowymi spółkami, które zajmują się hodowlą roślin  – powstał pomysł utworzenia „Grupy Polskie Nasiona”. Jego zadaniem będzie promocja wyprodukowanego w Polsce materiału siewnego. Inicjatywa została zgłoszona do akceptacji ministra rolnictwa i rozwoju wsi.

– W tej chwili ok. 50 proc. materiału siewnego na krajowym rynku pochodzi z Polski. Chcielibyśmy zwiększyć tę proporcję. W podległych nam spółkach hodowli roślin przygotowywany jest taki najlepszy materiał - chcielibyśmy go sprzedawać pod jedną marką i promować, żeby mieli go do dyspozycji polscy rolnicy. Nasza spółka Danko na ostatnich targach Polagra-Premiery zdobyła cztery złote medale za różne odmiany przygotowanych przez siebie zbóż. To naprawdę duży sukces. Chcielibyśmy, aby polskie nasiona były w ten sposób promowane – podkreśla Witold Strobel.

Jak podkreśla, niezależnie od tego KOWR będzie też monitorować projekty realizowane przez ministerstwo rolnictwa, wpisane w Strategię Odpowiedzialnego Rozwoju oraz realizuje swoje statutowe zadania, z których głównym jest dzierżawa gruntów rolnych należących do Krajowego Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa.

– W tej chwili w zasobie pozostał jeszcze ponad 1 mln hektarów takich gruntów. Rozdysponowujemy je przede wszystkim w drodze dzierżawy. Chodzi o to, aby rolnicy stosunkowo tanio dostawali ją do dyspozycji, żeby ta ziemia rolna służyła produkcji rolnej. Jeżeli ją sprzedajemy, wyzbywamy się możliwości wpływania na to, w jaki sposób będzie wykorzystywana. W latach 90. w Krajowym Zasobie było 4,5 mln ha ziemi przejętych po byłych PGR-ach, co oznacza, że przeszło 3,5 mln ha zostało sprzedanych – podkreśla Witold Strobel.

W minionym roku KOWR realizował też program dopłat do materiału siewnego, dzięki któremu polscy rolnicy mogą korzystać z lepszego, wysoko kwalifikowanego materiału siewnego, pomagającego osiągać wyższe plony. Na podstawie 65 tys. złożonych wniosków ośrodek wypłacił rolnikom wsparcie w wysokości przekraczającej 102 mln zł.

Wspieramy również rynek pszczelarstwa. Miód jest cenionym produktem, sami pszczelarze prowadzą gospodarstwa w charakterze dodatku do produkcji rolnej. Wpłynęło kilkaset wniosków, wypłaciliśmy prawie 30 mln zł wsparcia dla tej branży. Monitorujemy również rynek biokomponentów, biopaliw, energii odnawialnej w rolnictwie, wspieramy też rozwój eksportu – wylicza Witold Strobel.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Infrastruktura

Susza minęła, ale ulewy i podtopienia wciąż groźne. Na rzekach utrzymują się stany ostrzegawcze i alarmowe

Ze skrajności w skrajność – sytuacja hydrologiczna w Polsce jest dynamiczna i nieprzewidywalna. Po wielu miesiącach suszy i braku deszczu przyszedł czas intensywnych opadów  atmosferycznych i zagrożenia powodziowego. Najtrudniejsza sytuacja jest na południu kraju oraz tam, gdzie przemieszcza się fala wezbraniowa. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed gwałtownym wzrostem stanów wody w rzekach na terenie południowej Polski. Tym bardziej że sezon burzowy się nie skończył.

Transport

Trwają prace nad nowym systemem poboru opłat drogowych. Od 2021 roku będzie oparty na geolokalizacji i pozwoli płacić np. smartfonem

Prosty, nowoczesny i wygodny dla przewoźników – taki ma być nowy system poboru opłat drogowych, który zastąpi viaTOLL. Ten przestanie działać z końcem lipca 2021 roku i pozostaną po nim bramownice, które będą wykorzystywane już tylko w celach kontrolnych. Nowy system będzie oparty na geolokalizacji i pozwoli uiścić opłatę drogową m.in. za pośrednictwem aplikacji mobilnej w smartfonie. Zostanie też powiązany z e-Urzędem Skarbowym budowanym w resorcie finansów. Planowane na przyszły rok wdrożenie nowego systemu ma być płynne i nie powodować wzrostu opłat ani problemów dla kierowców.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Handel

Pandemia SARS-CoV-2 przyspieszy zmianę globalnego układu sił. Nowa odsłona rywalizacji między Chinami i USA

– Pandemia koronawirusa przyspieszy zmianę układu sił na politycznej i gospodarczej mapie świata – ocenia politolog, prof. UW, dr hab. Bogdan Góralczyk. Stany Zjednoczone i Chiny jeszcze przed rozprzestrzenianiem się SARS-CoV-2 toczyły wojnę handlową, która teraz została chwilowo zamrożona. Nowy wirus stał się kolejną kością niezgody i przyczyną eskalacji napięć we wzajemnych stosunkach. USA są w tej chwili krajem najbardziej dotkniętym przez pandemię, podczas gdy chińska gospodarka po kryzysie z początku roku praktycznie odzyskała już prawie pełny potencjał.

Finanse

Coraz trudniej o pomnażanie kapitału na światowych rynkach. Przyszłe inwestycje będą wymagały większej gotowości na ryzyko

Pandemia przyniosła zalew rynku płynnością finansową ze strony banków centralnych, w wyniku czego rentowności obligacji nie dadzą już zarobić. Niskie stopy procentowe sprawiają, że wynik na lokatach jest realnie ujemny, coraz trudniej też wynająć jedną z ulubionych przez lata inwestycji Polaków – nieruchomości. W tej sytuacji zostają przemyślane inwestycje w akcje lub obligacje indeksowane inflacją bądź korporacyjne. Tu też jednak czai się ryzyko nieoszacowanego wpływu koronakryzysu na wyniki firm.