Newsy

Rozpoznanie rzadkiego typu guzów trwa średnio ponad cztery lata. Problemem są nieoczywiste objawy imitujące popularne w społeczeństwie choroby

2021-07-12  |  06:20
Materiał powstał we współpracy z Ipsen Poland sp. z o.o. ALL-PL-000161
Mówi:prof. dr hab. n. med. Beata Kos-Kudła, kierownik Kliniki Endokrynologii i Nowotworów Neuroendokrynnych oraz Katedry Patofizjologii Endokrynologii, SUM w Katowicach, lekarz kierujący Oddziałem Endokrynologii i Nowotworów Neuroendokrynnych Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego im. prof. K. Gibińskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach

W 2015 roku decyzją Europejskiego Towarzystwa Leczenia Nowotworów Neuroendokrynnych (ENETS) klinika jako pierwsza w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej uzyskała status tzw. Centre of Excellence, czyli Europejskiego Centrum Doskonałości Leczenia Nowotworów Neuroendokrynnych. Pod jej opieką jest ok. 1,5 tys. pacjentów z nowotworami neuroendokrynnymi z całego kraju.

Aktualizacja 10:10

Guzy neuroendokrynne (NET) to rzadkie i bardzo nietypowe nowotwory, które lubią „podszywać się” pod inne choroby. W efekcie pacjenci latami leczą się np. na astmę, nerwicę albo zespół jelita drażliwego, a w tym czasie guz się rozrasta. Jego rozpoznanie jest bardzo trudne nawet dla doświadczonych specjalistów, średnio zajmuje aż 52 miesiące. Dlatego lekarze podkreślają, że wiedzę o tym typie nowotworów trzeba rozpowszechniać, bo szybka diagnoza to lepsze rokowania, a nierzadko też szansa na całkowite wyleczenie. 

– Guzy neuroendokrynne to nowotwory trochę inne niż wszystkie. Przede wszystkim pochodzą z układu komórek neuroendokrynnych i najczęściej wydzielają hormony odpowiedzialne za szereg objawów. Stąd pacjenci często trafiają właśnie do endokrynologów, bo ich choroba jest związana z hormonami – mówi agencji informacyjnej Newseria prof. dr hab. n. med. Beata Kos-Kudła, kierownik Kliniki Endokrynologii i Nowotworów Neuroendokrynnych, Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego im. prof. K. Gibińskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach

Guzy neuroendokrynne, w skrócie NET (od ang. neuroendocrine tumors), to stosunkowo rzadkie i bardzo nietypowe nowotwory, które mogą się rozwijać latami, nie dając żadnych objawów albo imitując symptomy zupełnie innych chorób. Guz rośnie, a pacjenci zgłaszają się do endokrynologów, onkologów, kardiologów, pulmonologów, gastrologów czy alergologów, latami lecząc się np. na astmę, chorobę wrzodową czy zespół jelita drażliwego. Wynika to z faktu, że guzy NET są bardzo trudne w rozpoznaniu nawet dla specjalistów wybitnych w swojej dziedzinie medycyny.

– Jednym z najczęstszych nowotworów neuroendokrynnych jest rakowiak, który daje objawy spowodowane nadmiernym wydzielaniem serotoniny. Pacjent skarży się na uciążliwe biegunki, uderzenia gorąca, objawy flush [napadowe zaczerwienienie twarzy – red.] i szereg innych, niecharakterystycznych objawów, np. skurcze oskrzeli, dolegliwości bólowe brzucha czy dolegliwości układu sercowo-naczyniowego – wymienia prof. Beata Kos-Kudła. – Inny częsty guz to insulinoma, który wydziela insulinę i powoduje duże spadki glukozy we krwi, na co wrażliwy jest zwłaszcza mózg. Dlatego pacjenci mogą mieć przy tym zaburzenia świadomości, czasami prowadzące nawet do utraty przytomności. Trafiają zatem do neurologów czy psychiatrów, podejrzewa się u nich padaczkę.

Ponieważ guzy neuroendokrynne imitują inne choroby, ich rozpoznanie trwa bardzo długo – średnio zajmuje aż 52 miesiące. Jak wskazuje profesor, istnieje szereg symptomów, które – jeśli powtarzają się regularnie, uporczywie i są oporne na leczenie – mogą sygnalizować obecność nowotworu. Należą do nich np. objawy imitujące zespół jelita drażliwego (żołądkowo-jelitowo-trzustkowe guzy NET stanowią aż 70 proc. wszystkich tego typu nowotworów), objawy podobne do astmy i trudności w oddychaniu, napadowe zaczerwienienia skóry, skurcze mięśni i obrzęki czy niewyjaśniony niepokój.

Często zdarza się też, że chorzy bagatelizują objawy (bóle brzucha, biegunki, problemy gastryczne itd.), przez co trafiają do lekarza już w zaawansowanym stadium choroby, kiedy pojawiają się przerzuty – głównie do wątroby. Statystycznie u ok. 60 proc. pacjentów choroba rozpoznawana jest dopiero w stadium z przerzutami.

– Część nowotworów jest hormonalnie nieczynnych [30–60 proc. – red.] i rosną sobie powolutku, czasami nawet przez kilkanaście lat, skrycie, nie dając żadnych objawów. Dopiero kiedy pojawią się przerzuty do wątroby, występują objawy kliniczne – podkreśla prof. Beata Kos-Kudła. – Często jest tak, że pacjent czuje się dobrze, ale ma wykonywane jakieś badanie diagnostyczne, np. tomografię komputerową, i przypadkowo dowiaduje się o chorobie, bo ma zmiany przerzutowe w wątrobie. Zdarza się też, że pacjent ma wykonywane badanie gastroskopowe, usuwany jest jakiś polip, który potem okazuje się guzem neuroendokrynnym.

Statystycznie nowotwory neuroendokrynne występują najczęściej u osób między 50. a 60. rokiem życia. Należą do chorób rzadkich, ale częstotliwość ich występowania rośnie – w tej chwili wynosi już 8,4 na 100 tys. osób, dlatego ten status niedługo się zmieni.

– W Rejestrze Nowotworów Neuroendokrynnych, który prowadzimy, mamy w tej chwili ok. 4 tys. pacjentów. Ten rejestr dotyczy chorych, którzy są leczeni i diagnozowani w głównych ośrodkach w Polsce, więc zapewne chorych jest trochę więcej, bo niestety część z nich jest niezdiagnozowana – mówi prof. Beata Kos-Kudła.

Pierwszą linią terapii dla pacjentów, u których wykrywa się nowotwory NET, jest leczenie chirurgiczne. Kiedy jednak guzy są diagnozowane w zaawansowanym stadium, nie jest ono możliwe. Co istotne, na tle innych nowotworów guzy NET wyróżnia to, że rosną znacznie wolniej, tym samym dając dużo lepsze rokowania. Szybkie rozpoznanie stwarza szansę na znaczące spowolnienie albo całkowite wyleczenie choroby (jeśli zmiany zostaną usunięte chirurgicznie we wczesnym stadium). W przypadku guzów NET nawet późna diagnoza nie przekreśla jednak szans chorego.

– Dla pacjentów, którzy mają już rozsianą chorobę, mamy dobre metody leczenia. Możemy zastosować hormony, czyli analogi somatostatyny. To jest podstawowe leczenie, taka aspiryna dla guzów neuroendokrynnych. Jeśli to nie wystarcza, możemy dołączyć terapię radioizotopową, czyli łączymy hormon z izotopem, który dociera do komórek guza i je niszczy. Możemy też stosować celowane terapie molekularne albo specjalne rodzaje chemioterapii w postaci tabletkowej. Możliwości mamy sporo, a do tego niektóre formy leczenia możemy przyjmować w domu i to jest dobra wiadomość – zapewnia prof. Beata Kos-Kudła. 

Leczenie nowotworów NET wymaga ścisłej współpracy wielu specjalistów z różnych dziedzin medycyny, w tym np. onkologów, endokrynologów, chirurgów, gastrologów, radiologów, patomorfologów czy lekarzy medycyny nuklearnej. Takie interdyscyplinarne podejście do tej choroby umożliwia ustalenie optymalnej ścieżki terapeutycznej dla każdego chorego.

Do pobrania

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Ochrona środowiska

Prawnicy spodziewają się wysypu pozwów za zaniedbania Polski w polityce klimatycznej. Podobne sprawy toczą się w innych krajach

W połowie tego roku pięcioro Polaków pozwało Skarb Państwa o naruszenie swoich dóbr osobistych i zaniedbania w obszarze polityki klimatycznej. Chcą, żeby sąd zobowiązał rządzących do bardziej zdecydowanych działań na rzecz klimatu i 60-proc. redukcji emisji gazów cieplarnianych przed końcem tej dekady. – To przecieranie szlaków, więc nie chciałbym spekulować, ale na świecie podobne sprawy kończą się sukcesem – mówi Wojciech Kukuła, prawnik Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi. Jak wskazuje, obecnie można już mówić o wysypie tego typu spraw, które toczą się w kilku innych krajach UE. Jednak Polska, której polityka klimatyczna należy do najmniej ambitnych w całej Europie, musi liczyć się z tym, że podobne roszczenia mogą kierować też inne państwa.

Konsument

W 2022 roku będą dotacje na wymianę kopciuchów w budynkach wielorodzinnych. Trwają też prace nad kolejną odsłoną Mojego Prądu

Trzecia edycja programu Mój Prąd, z budżetem przekraczającym 530 mln zł, wciąż cieszy się rekordową popularnością. Do tej pory do NFOŚiGW wpłynęło już ok. 150 tys. wniosków o dofinansowanie przydomowej fotowoltaiki. Fundusz szacuje, że budżet programu wystarczy w sumie na sfinansowanie ok. 178 tys. wniosków i przy obecnym tempie za chwilę się wyczerpie. NFOŚiGW pracuje już jednak nad uruchomieniem kolejnej, czwartej edycji, która ma zachęcić prosumentów do autokonsumpcji energii wytwarzanej w gospodarstwach domowych. Trwają też prace nad poszerzeniem kolejnego, popularnego programu Czyste Powietrze o dotacje na wymianę kopciuchów w budynkach wielolokalowych.

Zdrowie

Opieka nad seniorami i osobami z niepełnosprawnościami ma być świadczona w miejscu zamieszkania. Rząd pracuje nad zmianami w funkcjonowaniu domów pomocy społecznej

Rząd zapowiada odejście od opieki w dużych instytucjach na rzecz zapewnienia wsparcia w środowisku lokalnym, w miejscu zamieszkania – takie jest główne założenie „Strategii rozwoju usług społecznych”. Przede wszystkim zmieni się funkcja domów opieki społecznych. Planowany jest także rozwój mieszkalnictwa treningowego i wspomaganego, opieki wytchnieniowej, wsparcie asystencji osobistej osób starszych i osób z niepełnosprawnościami. Deinstytucjonalizacja obejmie także pieczę zastępczą – przedstawiona niedawno ustawa zakłada ułatwienia w tworzeniu i funkcjonowaniu rodzin zastępczych oraz zakaz tworzenia nowych placówek wychowawczo-opiekuńczych.

Firma

Design thinking staje się kluczową strategią w pracy nad innowacjami. Tę metodę wdraża coraz więcej firm z różnych branż

Myślenie projektowe, czyli design thinking, polega na twórczym projektowaniu rozwiązań, usług czy produktów, które w centrum zainteresowania stawia potrzeby odbiorcy. Pięcioetapowy proces wymaga stworzenia zespołu projektowego, w skład którego wchodzą eksperci z różnych działów. Nowa metoda prac nad nowymi wdrożeniami w firmie pozwala zwiększyć zaangażowanie pracowników i maksymalnie wykorzystać ich potencjał twórczy. Design thinking na całym świecie jest już podstawową strategią wykorzystywaną w tworzeniu innowacji. Polska ciągle jeszcze dopiero poznaje jej możliwości.